Karmienie piersią chroni przez cały czas karmienia. Natomiast przeciwciała matki przekazane przez łożysko chronią do 8-10 miesięcy.

Stosowane skróty
KP – karmienie piersią
MM - mleko modyfikowane
AAP – Amerykańska Akademia Pediatrii
Noworodek, niemowlę przez pewien czas jest chroniony przed patogenami dzięki odporności matki. Ochrona ta zależy od wielu czynników, o czym niżej.

Na portalu Mp.pl gdy artykuł pojawia się w dziale szczepienia okazuje się, że przeciwciała matczyne chronią b. krótko i b. nieskutecznie co nie jest nawet powodem aby opóźniać szczepienia:
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/zagadnienia_rozne_ekspert/show.html?id=106439 -
Oczywiście gdy wczytamy się dokładnie okazuje się, że autor nie pisał o przeciwciałach z mleka matki... tylko miał na myśli wyłącznie przeciwciała przekazane przez łożysko, które w szpitalu zwykle jest zbyt szybko odcinane bo ma wpływ na przekazanie cennych składników do organizmu dziecka. Oprócz powyższego autor dokonał założenia, że matka nie karmi dziecka piersią i dla takiej matki napisał artykuł nawet o tym nie pisząc. Jednak "matczyne przeciwciała" sugerują, że chodzi o mleko matki i tak niestety jest ten artykuł rozumiany. Dlatego uznaje to za rodzaj manipulacji.
Na tym samym portalu w innej sekcji - pediatria jest artykuł, który wręcz pieje z zachwytu o cudownych właściwościach mleka matki, same plusy, ochrona przed infekcjami itd.

Jak długo mleko kobiece zawiera przeciwciała chroniące przed infekcjami?

http://pediatria.mp.pl/lista/show.html?id=92793 ani słowa o szczepieniach.
"Mleko matki przez cały okres karmienia zawiera czynne substancje o działaniu immunologicznym. Gruczoł piersiowy jest włączony w cały system ochrony przed zakażeniami. Gdy matka ma kontakt z drobnoustrojem poprzez błony śluzowe, pokarmowe, jej limfocyty T uaktywniają się, rozpoznając "wroga". Odpowiedzią jest tworzenie specyficznych przeciwciał klasy IGA przez limfocyty B, które osiedlają się wokół pęcherzyków mlecznych i wydzielają przeciwciała wprost do pokarmu."
http://pediatria.mp.pl/lista/show.html?id=92793

Czy karmienie piersią może być zamiast szczepień?


Zespół naukowców z University of California z Riverside udowodnił, że oprócz tego, mleko ma również duży wpływ na tworzenie układu odpornościowego dziecka przez proces, który nazwano "matczyną edukacją odporności".Specjalne komórki układu immunologicznego matki przekraczają barierę przewodu pokarmowego dziecka i trafiają do grasicy. W niej biorą aktywny udział w uczeniu układu odpornościowego niemowlęcia, trenując reakcję na infekcje, z którymi wcześniej zetknęła się matka. W badaniu wykorzystano mysi model karmienia piersią. Wyniki tej pracy mają istotne znaczenie dla programu szczepień - mogą świadczyć o tym, że do uzyskania odporności noworodka na choroby zakaźne, może wystarczyć sztuczna immunizacja matki.
"To jeszcze jeden sposób w jaki mamy zapewniają ochronę swoim dzieciom" - zauważa Ameae Walker, profesor biomedycyny ze Szkoły Medycznej UC Riverside, która prowadziła te badania. "To tak, jakby mama mówiła: Zobacz z czym się zetknęłam w środowisku i zobacz, jak sobie z tym poradzić. Repliki - kopie matczynych komórek odpornościowych, które wytworzy organizm dziecka - będą mu zapewniały odporność przez całe życie."
"Niektóre szczepionki wiążą się z ryzykiem u noworodków, z kolei inne nie działają zbyt efektywnie u tak małych dzieci. Jeśli będziemy mogli zaszczepić kobietę dawkami przypominającymi zanim zajdzie w ciążę, komórki przetransportowane podczas karmienia piersią, będą mogły zapewnić dziecku ochronę jak najwcześniej. w naszym badaniu wykorzystaliśmy mysi modek karmienia piersią, dzięki czemu mogliśmy dokładnie zbadać ten proces, ale wiemy że podobne procesy zachodzą również u ludzi," mówi prof. Walker.
Jednym z czynników zakaźnych badanych przez zespół jest Mycobacterium tuberculosis, bakteria wywołująca gruźlicę (TB); choroba ta jest nadal ogromnym problemem w niektórych krajach, który pogarsza się wraz z tworzeniem szczepów antybiotykoodpornych. Małe dzieci nie uzyskują pełnej odporności po szczepieniu, które zapobiega niektórym groźnym powikłaniom, ale nie chroni przed samym zakażeniem układu oddechowego (gruźlicą płucną).
"Mamy nadzieję, że dzięki szczepieniu matki, która przekaże odporność wraz z mlekiem, poprawi się odporność dzieci przed gruźlicą. To trochę jak "zaszczepienie dziecka bez szczepienia". W niektórych przypadkach, nasze wyniki sugerują, że ochrona przekazana w mleku, jest bardziej skuteczna, niż bezpośrednie szczepienie dziecka przeciw gruźlicy. Oczywiście potrzebne będą jeszcze badania kliniczne, aby jednoznacznie potwierdzić ten wpływ u ludzi" - powiedziała prof. Walker.
To jak wiele komórek immunologicznych przedostaje się z organizmu matki do dziecka, zależy w dużej mierze od tego, w jakims stopniu układ kobiety narażony był na kontakt z czynnikami zakaźnymi i jak mocno reagował na daną infekcję. Jeśli kobieta miała często kontakt z danym czynnikiem, jej układ odpornościowy będzie miał wzmocnioną reakcję i odpowiednio więcej komórek trafi do dziecka wraz z pokarmem.
Zdaniem prof. Walker, przeciwciała i komórki immunologiczne przekazywane kiedyś przez mamki, miały duży wpływ na zdrowie, a więc i przeżywalność dzieci rodów królewskich.
"Mamki, kobiety karmiące własnym mlekiem cudze dzieci, zazwyczaj pochodziły z niższych warstw społecznych i najprawdopodobniej były narażone na większą ilość czynników zakaźnych; ich układ odpornościowy musiał być silny. Z badań możemy wywnioskować, że spożywanie przez dziecko pokarmu wielu kobiet z różną "immunologiczną przeszłością", wiąże się z istotnymi korzyściami. Karmienie "na żądanie" było dawniej powszechne w większości kultur - płaczące dziecko przystawiano od razu do piersi; ogólnie, większość były w ciąży lub w trakcie laktacji, więc potrzebujące niemowlę mogło otrzymać pokarm szybko i niekoniecznie od matki. Dziś wydaje nam się to dziwne, jednak jest to ciekawa koncepcja jeśli wziąć pod uwagę korzyści i zdrowie dziecka."

↪ Ghosh, Mrinal K. et al. “Maternal Milk T Cells Drive Development of Transgenerational Th1 Immunity in Offspring Thymus.” Journal of immunology (Baltimore, Md. : 1950) 197.6 (2016): 2290–2296. PMC. Web. 10 Apr. 2017.https://goo.gl/bkHFvP
↪ University of California - Riverside. (2016, October 7). Vaccinating babies without vaccinating babies: A baby makes copies of maternal immune cells it acquires through mother's milk. ScienceDaily. https://goo.gl/ZNp5S2
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10210795919906797&set=a.1327676824710.2045016.1014626837&type=3&theater

Maternal Milk T Cells Drive Development of Transgenerational Th1 Immunity in Offspring Thymus
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5009876/

Vaccinating babies without vaccinating babies
https://www.sciencedaily.com/releases/2016/10/161007085631.htm

Oczywiście należy rozróżnić, że przekazywane przez łożysko są  przeciwciała IgG i wędrują do organizmu dziecka prosto z krwi matki. Natomiast przeciwciał z mleka matki są typu IgA i trafiają nieco inną drogą, działają też inaczej.
Zdecydowanie nie jest to ten sam typ odporności i nie można tego porównywać.
W skrócie IgG to ten najważniejszy, podstawowy typ przeciwciał co zapewnia noworodkowi odporność bierną przez łożysko (czyli taką jak np. przy podaniu surowicy czy antytoksyny czyli gotowych przeciwciał - w skrócie: mechanizm działania inny niż szczepień ale można porównywać z uwagi na skutek - jest to "zamiast").
Odnoście immunoglobulin typu A czyli przeciwciał IgA zwanych też wydzielniczymi odpowiadają one przede wszystkim za ochronę błon śluzowych i nie jest to "zamiast".
Oczywiście karmienie piersią do IgA się nie sprowadza ponieważ wpływa na odporność dziecka na wiele sposobów, nie do końca poznanych. Więcej na ten temat niżej.

Małe powtórzenie podstaw z uwagi na fakt, że wiele osób myli pojęcia powtarzając, że np. karmienie piersią działa dokładnie jak szczepionka więc ja zastępuje etc.
  • Sztuczna odporność swoista czynna to szczepionki, anatoksyna 
  • Sztuczna odporność swoista bierna to seroterapia, antytoksyna, surowica, preparat zawierający przeciwciała jak np. w przypadku RSV (utrzymuje się ledwie kilka tygodni)
  • Naturalna odporność swoista bierna to właśnie przeciwciała matczyne, nie zawsze skuteczna utrzymuje się niezbyt długo (zwykle miesiące)
  • Naturalna odporność swoista czynna to najskuteczniejszy rodzaj odporności czyli ta uzyskana przez naturalne przechorowanie z inkubacją, naturalnymi drogami itd. w przypadku wyżej wspomnianego RSV dotyczy 95% 2 latków w Polsce

Czyli podsumowując odpowiedzi na pytanie czy matka, która przechorowała daną chorobę karmiąc piersią chroni swoje dziecko przed nią?
Należy wziąć pod uwagę trzy kwestie:
  • W ogromnym skrócie przez karmienie piersią  można przekazywać tylko IgA, a nie IgG. Warto doczytać czym się te immunogluboliny różnią i np. co zawierają surowice stosowane przy seroterapii np. przy WZW-B https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=388 (globulki hbv). Karmienie piersią jak najbardziej pomaga chronić ale nie zastąpi odporności biernej - czyli przeciwciał przekazanych przez łożysko czy swoistej czynnej produkowanej przez organizm dziecka.
  • IgG typu 2 nie przenikają przez łożysko więc jest problem z odpornością przeciwko HiB, krztusiec, tężec - bakteryjne, otoczkowe nadal mogą być groźne.
  • Jeśli matka ma wysokie miano konkretnych przeciwciał to dziecko jeśli urodzone bez problemu, zdrowe, nie z grupy ryzyka, też prawdopodobnie będzie je mieć. Przeciwciała matczyne istotnie przyczyniają się do ochrony dziecka w pierwszych miesiącach życia. Skuteczność ochrony zależy od ich stężenia u matki i efektywności przekazywania przez łożysko. Ponieważ transfer ma charakter czynny, stężenie (miano) przeciwciał może być większe u noworodka niż u matki.

Znaczenie IgA
"Spośród immunoglobulin w mleku kobiecym dominują IgA typu sekrecyjnego – SIgA (80-90%). Szczególnie wysokie stężenie tych immunoglobulin zawiera siara. Jeszcze wyższe wartości SIgA odnotowano u mam wcześniaków. Skąd się biorą Ci mali wojownicy? A stąd, że kiedy karmiąca mama ma kontakt z jakimś bakcylem załapanym drogą pokarmową czy oddechową (który teoretycznie zagraża także dziecku), to w jej mleku pojawiają się IgA, swoiste wobec danego patogenu. IgA odpowiadają więc za swoistą ochronę dziecka neutralizując toksyny wirusów czy uniemożliwiając przedostanie się patogenów przez błony śluzowe.
Jak dotąd większość dostępnych publikacji dowodzi ważnej roli IgA w przeciwdziałaniu infekcjom układu pokarmowego, oddechowego i ucha u dzieci. Wiadomo z jak poważnymi powikłaniami u maluszków mogą zakończyć się wyżej wymienione choroby. Należy jednak podkreślić, że przeciwciała z mleka mamy działają wyłącznie w układzie pokarmowym, nie przedostając się do krwioobiegu dziecka, co sprawia, że nie będą one chronić go przed wieloma chorobami – w tym także tymi groźnymi – bowiem do tego potrzeba przeciwciał klasy IgG. A zatem karmienie piersią, mimo że nie wątpliwie jest bardzo pomocne w odpowiedziach odpornościowych w trakcie całego czasu karmienia, to jednak nie zastąpi szczepień i procesu nabywania własnej odporności czynnej przez dziecko, który to proces musi przejść każde dziecię samodzielnie."
https://mataja.pl/2017/03/karmienie-piersia-a-odpornosc-u-dzieci/

Z kanału "Pod mikroskopem" dr n. med Patryka ., histopatolog (patomorfolog) i Neti Aneti Idzik: "Szczepienie we wczesnym dzieciństwie – okresie niemowlęcia powinno uwzględniać obecność przeciwciał ochronnych w klasie IgG, przekazywanych z matki do płodu przez łożysko. Większość noworodków i niemowląt do ukończenia 12 m.ż. Jest odporna na choroby zakaźne, jest to odporność swoista bierna, o takiej samej swoistości jak po podaniu surowicy odpornościowej. Nie dotyczy ona niemowląt matek, które nie były szczepione lub nie przebyły zachorowania w przeszłości, a przez to nie są uodpornione. Zbyt wczesne podanie szczepionki może być nieskuteczne lub osłabić swoistą odpowiedź humoralną, chociaż zdarza się to rzadko. Po 12 m.ż. Większość niemowląt nie jest już chroniona matczynymi przeciwciałami.
https://www.youtube.com/watch?v=W-86JUd_6Pg

Czy KP zastąpi szczepienia? Dyskusja
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1279556785425144/

Jednak niestety uzyskanie odporności wskutek przechorowania wiąże się z ryzykiem ciężkiego przebiegu i powikłań zwłaszcza w grupach ryzyka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odporno%C5%9B%C4%87_swoista

Przeciwciała z surowicy nazywane są immunoglobulinami. Co ciekawe immunoglobulina, γ-globulina, przeciwciała to nie są synonimy ale jednak często używane są zamiennie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przeciwcia%C5%82o

Odporność swoista to oczywiście nie wszystko
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odpowied%C5%BA_odporno%C5%9Bciowa_nieswoista

Temat odporności nie został dokładnie poznany. Wiadomo jednak, że na odporność mamy ogromny wpływ np. przez hartowanie, czy np. odpowiednią dietą, dodatkami, suplementami możemy nieco podnosić odporność nieswoistą, która jednak w przypadku nie znanych naszemu organizmowi wirusów nie ma decydującego znaczenia więcej
http://szczepienie.blogspot.com/p/hartowanie-higiena-ukad-odpornosciowy.html (na dole strony jest zbiór różnych źródeł, wykładów przybliżający temat tego w jaki sposób działa odporność i jak ją można wzmacniać)

Czy przeciwciała od matki chronią przed chorobami zakaźnymi nawet jeśli są to przeciwciała poszczepienne?
W skrócie - bywa różnie. Poniżej mowa o przeciwciałach przekazanych przez łożysko.
"Przeciwciała matczyne w postaci immunoglobulin klasy G są przekazywane płodowi przez łożysko od około 16. tygodnia ciąży, jednak do największego transferu dochodzi w ostatnich 4 tygodniach ciąży. Przeciwciała matczyne istotnie przyczyniają się do ochrony dziecka w pierwszych miesiącach życia. Skuteczność ochrony zależy od ich stężenia u matki i efektywności przekazywania przez łożysko. Ponieważ transfer ma charakter czynny, stężenie (miano) przeciwciał może być większe u noworodka niż u matki. Natomiast pod względem składu antygenowego przekazywane przeciwciała nie różnią się od przeciwciał matczynych. Oznacza to, że matka nie przekaże noworodkowi odporności przeciwdrobnoustrojowej, której sama nie posiada. Jeżeli chorowała w odległej przeszłości, to miano swoistych przeciwciał może być bardzo małe, niewystarczające do skutecznej ochrony noworodka przed zakażeniem. Szczególnym przypadkiem są swoiste przeciwciała wytworzone po szczepieniu. Ich miano jest z reguły mniejsze niż po naturalnym przechorowaniu i szybko zmniejsza się wraz z upływem czasu. Podobnie przeciwciała przekazane płodowi z czasem stopniowo zanikają. Uważamy, że bierna odporność związana z przeciwciałami matczynymi utrzymuje się maksymalnie do 6 miesięcy. Przykładowo biernie przekazana odporność przeciwko odrze i ospie wietrznej (po szczepieniu matki) utrzymuje się przez około 3 miesiące, a przeciwko różyczce – około 4 miesiące.
[..]Przykładowo, jeżeli matka była szczepiona w dzieciństwie na przykład przeciwko krztuścowi i nie przyjęła dawki przypominającej w ostatnim trymestrze ciąży (zgodne z zaleceniami np. Advisory Committee on Immunization Practices [ACIP]), to zwykle nie przekaże noworodkowi przeciwciał w stężeniu wystarczającym do ochrony przed zachorowaniem na krztusiec. " 
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/zagadnienia_rozne_ekspert/106439,czy-przeciwciala-matczyne-chronia-niemowleta-przed-ciezkimi-zakazeniami-do-89-miesiaca-zycia


Dlatego rzadko się zdarza aby przeciwciała zaszczepionej majki mogły chronić noworodka, niemowlę. W praktyce w przypadku odry nie rodzi się dzieci zaraz po szczepieniu, a poziom przeciwciał jest o wiele niższy niż wśród nieszczepionych co przechorowali - powyżej wykres - starsze pokolenie niezaszczepionych które naturalne przechorowało ma średni poziom znacznie wyższy niż zaszczepione pokolenie, duża jego część jest niewystarczająco zabezpieczona, już nie wspominając o przypadkach zachorowań pomimo potwierdzonego wysokiego poziomu...
http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/kursy/2004/Dod_1_1.pdf
Co ciekawe takie poziomy utrzymują się pomimo zaniku boosterów środowiskowych http://szczepienie.blogspot.com/p/odra-bcg-szczepienia-sspe-mmr-vaxpro.html




WIRUS ODRY – REAKCJE ODPORNOŚCIOWE ZWIĄZANE Z NATURALNYM ZAKAŻENIEM ORAZ ODPOWIEDZIĄ POSZCZEPIENNĄ Zakład Wirusologii, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny 2011.
"Wiek osoby szczepionej – prawdopodobieństwo uzyskania serokonwersji oraz poziom indukowanych przeciwciał są determinowane przez poziom istniejących przeciwciał matczynych i dojrzałość układu odpornościowego dziecka w chwili szczepienia [19, 75]. Wyniki badań przeprowadzonych przez Janaszek i Ślusarczyka [32] sugerują, że poziom przeciw- ciał przekazywanych przez matkę jest uzależniony od tego w jaki sposób matka uzyskała przeciwciała, tzn. czy w wyniku naturalnego zakażenia wirusem odry (matki urodzone przed rokiem 1969) czy w wyniku szczepienia (urodzone po 1975 roku). Poziom przeciwciał u osób szczepionych jest niższy niż u osób, które uzyskały przeciwciała w wyniku naturalnego zakażenia [41]. Niższy poziom przeciwciał przeciwko odrze u kobiet szczepionych ma znaczący wpływ na zanik odporności u nieszczepionych niemowląt [44, 83]. Wynika z tego jeden z problemów związanych ze szczepieniem przeciwko odrze, a mianowicie wysoki odsetek zachorowań wśród niemowląt poniżej pierwszego roku życia. Sytuacja taka miała miejsce w Polsce podczas epidemii w latach 1997–1998, kiedy to zapadalność na odrę wśród dzieci poniżej 1 roku życia była 4,5 razy wyższa niż w populacji ogólnej [32]. Zachorowania wśród małych dzieci są dość niebezpieczne i zwiększają ryzyko rozwoju podostrego stwardniającego zapalenia mózgu w późniejszym okresie życia [1, 49]. Rekomendowany wiek szczepienia różni się regionalnie i jest wynikiem wypracowanej równowagi pomiędzy optymalnym wiekiem dla uzyskania serokonwersji a prawdopodobieństwem zakażenia wiru- sem odry przed okresem szczepienia [8]." 
http://www.pm.microbiology.pl/web/archiwum/vol5032011235.pdf


Andrew Wakefield były lekarz chirurg i naukowiec - ochrona przeciwko odrze, a szczepienia i przeciwciała od matki:
"Niemowlęta mają ograniczoną zdolność do wytwarzania odpowiedniej odporności i są podatne na poważne infekcje odrowe. W czasach przed szczepieniami matki przekazywały swoim dzieciom dobrą odporność bierną przez łożysko i karmiąc piersią. Ta odporność bierna chroniła niemowlęta w okresie zwiększonej podatności na zachorowanie, dopóki nie były w stanie lepiej radzić sobie z odrą poprzez wytworzenie własnej, aktywnej odporności.W erze szczepień szczepionka przeciwko odrze zniszczyła naturalną odporność zbiorową i zastąpiła ją tymczasową, nieodpowiednią quasi-odpornością zbiorową, która uzależnia społeczeństwo od szczepień i niesie za sobą podwyższone ryzyko poważnych powikłań. Oto krótkie omówienie, w jaki sposób zniszczono naturalną odporność zbiorową.Szczepienia przerwały wzrost odporności zbiorowej wynikającej z naturalnego występowania odry oraz towarzyszący mu spadek zachorowalności i śmiertelności. Z tego powodu trudno jest przewidzieć, jak zaszczepione populacje mogą odpowiedzieć na, przypuśćmy, nowy szczep wirusa odry, który ucieknie spod „ochrony” stworzonej przez szczepionki przeciwko odrze (zmutuje). Populacja nie jest odporna na mutujące wirusy, więc grozi nam ponowna wysoka zachorowalność i śmiertelność z powodu odry.Zaszczepione matki nie przekazują swoim dzieciom (poniżej roku życia) odpowiedniej odporności biernej. Niemowlęta nie są w stanie wytworzyć odpowiedniej reakcji immunologicznej na szczepionkę przeciwko odrze, a w przypadku braku odporności biernej u matki nie są chronione w ciągu pierwszego roku życia, co wystawia je na ryzyko poważnych infekcji odrowych.W odróżnieniu od naturalnej odry, szczepionka przeciwko odrze nie zapewnia trwałej odporności i znaczna część zgłoszonych przypadków odry dotyczyła osób, które zostały zaszczepione przeciwko tej chorobie.Zwiększenie odporności za pomocą powtarzanych dawek szczepionki przeciwko odrze nie jest trwałe i gwałtownie spada. Jedyną odpowiedzią regulatorów i producentów na odnotowywany spadek odporności poszczepiennej jest podawanie coraz większej liczby szczepionek. Szczepienia są bardzo dochodowe, jeśli chodzi o wielkość sprzedaży, właśnie dlatego, że nie są wystarczająco skuteczne."
Cytowane fragmenty pochodzą z
http://vaxxedthemovie.com/notes-herd-immunity-andrew-wakefield/
http://prawdaoszczepionkach.pl/uwagi-dotyczace-odpornosci-zbiorowej,62,308.htm (tłumaczenie)



Jeśli chodzi o karmienie piersią to często można usłyszeć argument, że KP pomaga wyłącznie przeciwko patogenom z którymi organizm matki miał wcześniej kontakt, a poszczepienne przeciwciała nie są przekazywane z mlekiem stąd tak pilna potrzeba jak najwcześniejszych szczepień.
Warto jednak zauważyć, że jeśli dziecko karmione piersią spotyka się z nowym patogenem, to spotyka się z nim także matka. W związku z tym matka wytworzy przeciwciała, które wcześniej czy później są przekazywane dziecku (należy jednak pamiętać, że to nie jest ten sam typ przeciwciał IgG nie jest równe IgA co wyżej było wyjaśnione).



Jeśli powyższy obrazek dla kogoś nie jest do końca zrozumiały, nie wydaje się śmieszne porównanie, że MM ma się do KP mniej więcej jak drabina do podróży na księżyc;)  to polecam dokładnie poczytać poniższe źródła.

"Dziesiątki lat ​futrowania naszych babć i rodziców reklamą i promocją mleka sztucznego oraz brak aktualizacji wiedzy personelu medycznego, sprawiły, że nasze pokolenie kompletnie nie postrzega karmienia piersią, jako czegoś naturalnego tylko wynaturzenie lub oszołomstwo albo ekoszajbę (sic!). Dorosłym ludziom trzeba pokazywać badania naukowe, żeby uwierzyli, że mleko nie zmienia się w wodę i zawiera komórki macierzyste. Rozumiecie to? Nawet lekarzom czasem trzeba to pokazać!"
http://www.hafija.pl/2016/03/karmienie-piersia-jest-naturalne-czy-na-pewno.html



Dzieci karmione piersią mają znacząco mniejsze ryzyko hospitalizacji

Wg. Amerykańskiej Akademii Pediatrii notuje się zmniejszenie częstotliwości wystąpienia niektórych chorób u dzieci karmionych wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia i są to m.in.:
  • infekcje układu pokarmowego,
  • zapalenia ucha środkowego,
  • choroby układu oddechowego,
  • atopowe zapalenie skóry,
  • oraz korzyści związanych ze zdrowiem matki.
Karmienie wyłącznie piersią przez cztery miesiące niesie mniejsze korzyści niż karmienie wyłączne piersią przez 6 miesięcy – efekt protekcyjny mleka przeciwko w/w grupom chorób jest mniejszy, większe ryzyko zapadalności, większe ryzyko hospitalizacji lub poważnego przebiegu i powikłań.
http://pediatrics.aappublications.org/content/129/3/e827.full
Badanie porównujące częstotliwość zachorowań i hospitalizacji pomiędzy dziećmi karmionymi piersią a karmionymi mlekiem modyfikowanym, wykonane na dużej próbie (16 000 dzieci).Wnioski:
"Wyłączne karmienie piersią każdego miesiąca pozwoliło uniknąć 53% hospitalizacji z powodu biegunki oraz 27% hospitalizacji z powodu ZDDO (Zakażenie dolnych dróg oddechowych)"

"Okazuje się, że jeżeli 75% noworodków w szpitalach położniczych w Wielkiej Brytanii byłoby karmione piersią (obecnie to 25%) to budżet tego kraju zaoszczędziłby… 6,12 mln £ (9,6 mln $) jedynie na leczeniu martwiczego zapalenia jelit. Jeżeli wszystkie wcześniaki karmione byłyby mlekiem mamy w szpitalu w porównaniu do 35% obecnie, oszczędności sięgałyby 7,4 mln £ (11,63 mln $) na leczeniu martwiczego zapalenia jelit."
Niestety zwykle świadomie lub nie system skazuje się te dzieci na naprawdę straszną chorobę (rokowania o wcześniaków rzędu 50%) tylko dlatego, że MM jest niemal za darmo w szpitalach (koncerny sprzedają za symboliczny grosz), a organizowanie KP to kłopot. Organizacyjnie niby łatwiej chociaż w szpitalach się więcej dzieje - więcej pacjentów... Kiedy to ktoś dostrzeże? Czy to nie powinien być wielki skandal?
Może takie badania nikogo nie obchodzą nawet bezpośrednio zainteresowanych rodziców, bo w końcu MM to norma?
http://www.hafija.pl/2014/12/750-tysiecy-kobiet-i-30-lat-badan-nie-moze-sie-mylic.html
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1621007984896599/?match=amVsaXQ%3D


Dlaczego NFZ nie promuje KP
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1527433370920728/

"Siara, zarówno u osób zdrowych jak i u pacjentów wysokiego ryzyka z chorobami układu sercowo-naczyniowego, jest co najmniej 3 razy bardziej skuteczna niż szczepienie w celu zapobiegania grypie i jest to bardzo opłacalne."
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17456621




Właściwości antybakteryjne mleka ludzkiego na szalkach Petriego;)

Na 9 szalkach z pożywką wyhodowano bakterie Micrococcus luteus (powszechnie występujące w środowisku oraz na skórze człowieka). Na środku umieszczono krążki nasączone mlekiem kobiecym pochodzącym z dwóch próbek: pierwsza próbka (oznaczona jako BmA) pobrana została od mamy karmiącej 15 miesięczne dziecko, druga próbka (oznaczona jako BmB) od mamy karmiącej trzylatka. Widoczna wokół krążków strefa zahamowania wzrostu bakterii związana jest z antybakteryjnym działaniem białek obecnych w mleku ludzkim (np. immunoglobuliny, laktoperoksydaza, laktoferyna, lizozym), które mogą ograniczać wzrost drobnoustrojów. Podobnych obserwacji dokonano z bakterią E. coli oraz częściowo z MRSA.

"I'm a first year Biosciences student and I'm doing this for my microbiology research project. The first sample(BmA)is from a mother feeding a 15 month old and the second(BmB) is from a mother feeding a 3 year old. I'm also doing colostrum in a couple of weeks. 

So proud...here you have 9 Petri dishes containing the bacteria M. Luteus. The white spots in the middle are discs soaked in two samples of breastmilk. See the clear bit around the discs- that's where the proteins in the milk have killed off the bacteria! I'm so excited!!! It also worked with E. coli and had a fairly good go at MRSA too....the future is white, the future is breastmilk"


zdjęcie pochodzi z profilu Vicky Greene, studentki nauk biologicznych na South Devon College i przyszłej studentki położnictwa, która wykonała je w ramach projektu na kursie mikrobiologii.
https://www.facebook.com/vixy.g
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=761278350686757

więcej o antybakteryjnych właściwościach ludzkiego mleka:
Pawiłowicz M., Kątnik-Prastowska I., Białka mleka ludzkiego zaangażowane w procesy immunologiczne. Postepy Hig Med Dosw, 2013, 67, 529-547 11. http://www.phmd.pl/fulltxthtml.php?ICID=1051648

Piskorska-Jasiulewicz MM., Witkowska-Zimny M. Mleko kobiece jako naturalny produkt leczniczy. Problemy Pielęgniarstwa 2015;23(3):417-422.
https://journals.viamedica.pl/problemy_pielegniarstwa/article/view/PP.2015.0068






KP wspomagające walkę z infekcjami to nie tylko przeciwciała.
"Wysokie poziomy interferonu typu 1 u tych dzieci związane są z karmieniem mlekiem matki. Obserwacje te sugerują, że mleko z piersi może chronić przed wirusami atakującymi układ oddechowy poprzez aktywację wrodzonego mechanizmu przeciwwirusowego u gospodarza" 
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20456265
(interferon niszczy wirusy. U dzieci karmionych mlekiem matki było go więcej w przypadku infekcji grypopodobnych – dop.).
Mleko matki ma własności antybiotyczne w sensie uruchamiania układu odpornościowego dziecka (co też nie jest w pełni zbadane, ale wiadomo, że występuje, a świadczy o tym cytowane badanie).

Mało znany jest problem interferencji przeciwciał matczynych z antygenami ze szczepionek co może mieć niebagatelny wpływ na skuteczności szczepień. Ciekawostką jest również fakt, że "wirusy z „żywych” szczepionek namnażają się w organizmie matki..." oraz, że "wirus różyczki po szczepieniu kobiety karmiącej może być wydzielany w mleku"
http://www.mp.pl/szczepienia/artykuly/wytyczne/show.html?id=76255

W innym artykule napisane jest wprost: "Karmienie piersią nieco zmniejsza ryzyko zachorowania na biegunkę rotawirusową,"
http://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/show.html?id=61310


Mleko matki stymuluje odporność

Mleko matki nie zapewnia tylko i wyłącznie przeciwciał, stymuluje odporność w różny sposób na rożnych poziomach nie zbadanych jeszcze do końca, chociażby jeden składnik - laktoferyna, ma ogromne dla odporności organizmu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Laktoferyna

Lista takich składników jest naprawdę długa i jeszcze nie do końca poznana. Niemal wszystko ma wpływ na układ odpornościowy, kilka cytatów:
"Elementy żywe – ilość tych żywych aktywnych składników jest nie poznana do końca, jest indywidualna dla każdej mamy, dla okresu karmienia i czasu. Kiedy dziecko się rodzi to jego mechanizmy obronne są niedojrzałe i słabe, podatne na ataki z zewnątrz. Immunoglobuliny zawarte w mleku mamy wyściełają układ pokarmowy dziecka i układ oddechowy dając mu najlepszą ochronę przed wirusami, bakteriami czy grzybami. Mogą tez unieszkodliwiać alergeny. najwięcej ich jest w siarze oraz w mleku kiedy mama odstawia dziecko od piersi. W siarze od razu po porodzie stężenie pierwszego dnia po porodzie ciał wynosi – 50 mg/ml IgA. Mleko zawiera także czynniki wzrostu, hormony, glikany, nukleotydy, komórki krwi, komórki macierzyste. Tych składników próżno szukać w mleku zastępczym.

W pokarmie mamy jest ponad 80 enzymów a nie wszystkie do tej pory zostały odkryte. Dzięki swojej budowie różniącej się od budowy w ciele zdrowego człowieka nie są niszczone przez układ pokarmowy małego dziecka i odporne są na działanie kwasów. Mleko mamy jest pełnowartościowym źródłem pierwiastków śladowych. Nie ma zależności między dietą a ilością w mleku mamy składników takich jak np. magnez, chrom, potas czy mangan Jod, żelazo, cynk i miedź. Mleko mamy ma optymalna ilość soli tak żeby nie stanowiła obciążenia dla nerek dziecka. Dzięki temu dzieci karmione piersią nie zatrzymują w organizmie wody.
http://www.hafija.pl/2011/07/sklad-mleka-kobiecego.html

O komórkach zawartych w mleku kobiecym - potężne naukowe opracowanie z wieloma źródłami
"Mleko ludzkie nie tylko stanowi znakomite naturalne źródło składników odżywczych dla noworodka i niemowlęcia, lecz także zawiera różnorodne czynniki protekcyjne, które dostarczają mu biernej i czynnej ochrony. W większości prac mleko ludzkie przedstawiane jest jako źródło biernej immunizacji noworodka dzięki temu, że zawiera liczne składniki ochronne, takie jak: przeciwciała, czynniki wzrostu, cytokiny i specyficzne komórki układu immunologicznego. Ostatnio wykazano, że mleko wpływa na niedojrzały układ immunologiczny noworodka. Karmienie piersią chroni niemowlę przed chorobami infekcyjnymi, jak również wzmacnia rozwój jego układu immunologicznego. W artykule zostały omówione komórkowe składniki mleka ludzkiego wspierające rozwój układu immunologicznego dzieci karmionych piersią."
http://www.neonatologia.org.pl/index.php?okno=7&art_type=3&id=262


Komórki macierzyste w mleku matki

Dr Kakulas (wcześniej Hassiotou) z Uniwersytetu Australii Zachodniej wykazała, że zawarte w mleku matki komórki macierzyste mogą zostać przekształcone w tkankę kostną, tłuszczową oraz w komórki wątroby lub mózgu. Czy to odkrycie pozwoli znaleźć etyczny, prosty i nieinwazyjny sposób na pozyskiwanie pluripotencjalnych komórek macierzystych? Jak przekłada się to na naszą wiedzę na temat wyjątkowego wpływu mleka matki na wzrost i rozwój niemowląt?Wnioski te stanowią pierwszy dowód na przeżycie komórek macierzystych mleka u noworodka oraz ich migrację i integrację funkcjonalną do narządów, w których mogą zapewnić korzyści rozwojowe.
http://www.medela.pl/karmienie-piersia-dla-specjalistow/badania-naukowe/komorki-macierzyste-w-mleku-matki


Jak długo powinno karmić się dziecko piersią? Jakie są zalecenia?

Wg. WHO
Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia. Karmienie piersią należy kontynuować do ukończenia przez dziecko 2 lat lub dłużej.

Ze strony rządowej MZ:
"Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci ESPGHAN zaleca kontynuację karmienia piersią tak długo, jak długo jest to pożądane przez matkę i dziecko.   Lekarze powinni szanować wybór kobiet, które rezygnują z karmienia piersią ze względów innych niż medyczne, informując je jednocześnie o ryzyku zdrowotnym związanym ze sztucznym karmieniem oraz upewniając się, że matki są świadome konsekwencji zdrowotnych i ekonomicznych takiego wyboru."
http://www.mz.gov.pl/zdrowie-i-profilaktyka/zdrowie-matki-i-dziecka/karmienie-piersia/



"W marcu tego roku Amerykańska Akademia Pediatrii wydała wytyczne dotyczące karmienia piersią i postępowania z mlekiem kobiecym. Jest to nowe oficjalne stanowisko AAP.
Poprzednie wydanie publikacji miało miejsce w 2005 roku.

Karmienie niemowląt powinno być rozpatrywane jako sprawa zdrowia publicznego, a nie wybór stylu życia/żywienia.
Rekomendowane jest wyłączne karmienie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka.
KP powinno być kontynuowane przez kolejny rok podczas wprowadzania pokarmów uzupełniających i powinno trwać tak długo jak matka i dziecko wspólnie będą pragnęli/potrzebowali.

APP nie podaje żadnej górnej granicy KP, jego długość uzależnia od wspólnej potrzeby matki i dziecka.

Jako poparcie powyższej rekomendacji wyłącznego KP przez 6 miesięcy przytaczane są liczne korzyści płynące z takiego sposobu żywienia niemowląt i dzieci w porównaniu z karmieniem wyłącznym jedynie przez cztery miesiące.

Korzyści te to wpływ KP na zmniejszenie częstotliwości wystąpienia niektórych chorób u dzieci karmionych wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia i są to m.in.:
  • infekcje układu pokarmowego,
  • zapalenia ucha środkowego,
  • choroby układu oddechowego,
  • atopowe zapalenie skóry,
  • oraz korzyści związanych ze zdrowiem matki.
Karmienie wyłącznie piersią przez cztery miesiące niesie mniejsze korzyści niż karmienie wyłączne piersią przez 6 miesięcy – efekt protekcyjny mleka przeciwko w/w grupom chorób jest mniejszy, większe ryzyko zapadalności, większe ryzyko hospitalizacji lub poważnego przebiegu i powikłań.

http://www.hafija.pl/2012/06/breastfeeding-and-the-use-of-human-milk.html

"Lekarze radzą, żeby karmić do roku - nie dłużej.
Zdania lekarzy są, jak zawsze, podzielone. Dlatego warto odnieść się do światowego autorytetu w dziedzinie zdrowia, na którym powinni opierać się wszyscy lekarze. Rezolucja z 1994 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO 47,5) stwierdza: "Zważając na unikalną wartość pokarmu kobiecego oraz naturalne procesy związane z żywieniem człowieka, Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby niemowlęta były karmione wyłącznie mlekiem matki do szóstego miesiąca życia. Wyłącznie oznacza w tym wypadku bez dopajania, dokarmiania czym innym niż matczyny pokarm. Jako najbardziej odpowiednie dla prawidłowego rozwoju dziecka uznano karmienie piersiąkontynuowane do drugiego roku życia i uzupełniane przez miejscowe produkty żywnościowe". Ponadto, rezolucja World Health Assembly 55.25 - 2002 zaleca karmienie piersią powyżej drugiego roku życia i dłużej."

"Większość długo karmionych dzieci sama rezygnuje z piersi pod koniec trzeciego roku życia."

http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,7088867,Jak_dlugo_warto_karmic_piersia__Obalamy_przesady.html



Karmienie piersią - zalety dla matki

Fenomen karmienia piersią polega między innymi na tym, że oprócz dzieci korzyści odnoszą również mamy:
  • odczuwają mniej dolegliwości w okresie połogu, szybciej „zwija się” im macica po porodzie, krócej trwa krwawienie, rzadziej występuje anemia,
  • szybciej pozbywają się dodatkowych kilogramów i wracają do figury sprzed ciąży,
  • rzadziej dopada je depresja poporodowa,
  • są obciążone mniejszym ryzykiem zachorowania na raka piersi i jajnika, zwłaszcza gdy długo karmią piersią (ogólny czas karmienia w ciągu życia >24 miesiące),
  • w wieku podeszłym rzadziej dochodzi u nich do złamań stawu biodrowego i rzadziej chorują na osteoporozę (tzn. odwapnienie i łamliwość kości),
  • jeśli karmiły ponad 12 miesięcy, rzadziej chorują na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, hiperlipidemię i chorobę niedokrwienną serca w okresie pomenopauzalnym.
 http://pediatria.mp.pl/karmienie-piersia/84219,karmienie-piersia-korzysci-zdrowotne-dla-dziecka-imatki

Karmienie piersią: korzyści dla mamyPrzyspiesza zwijanie się macicyPodczas ssania piersi przez dziecko w organizmie kobiety stymulowane jest wytwarzanie oksytocyny, która wpływa na szybsze obkurczanie się mięśnia macicy po porodzie, a dzięki temu krótsze jest krwawienie poporodowe i szybszy powrót do normalnego stanu. Szybkie obkurczanie się macicy zapobiega też infekcjom i nadmiernej utracie krwi.
Czytaj też: Obkurczanie macicy po porodzie - jak przebiega ten proces?
Pomaga wyszczuplećKarmiąc piersią, łatwiej pozbyć się zbędnych kilogramów, które pozostały po ciąży, ponieważ sześć pierwszych miesięcy laktacji to czas najlepszego (w skali całego życia) spalania tkanki tłuszczowej. Organizm musi zużywać dodatkową energię na produkcję pokarmu, co po-woduje spalanie 200–500 kalorii dziennie. To naprawdę dużo: by spalić tyle kalorii, matka karmiąca mie-szanką musi przepłynąć 30 basenów!
Zapobiega osteoporozieW okresie ciąży i karmienia występuje wprawdzie zużycie masy kostnej, jednak, jak pokazują badania, po ukończeniu karmienia następuje odbudowa układu kostnego – i to na wyższym poziomie mineralizacji niż przed ciążą! Co więcej, efekt ten utrzymuje się aż do okresu przekwitania i po menopauzie, zapobiegając częstej w późnym wieku osteoporozie (rzeszotowienie kości).
Chroni przed nowotworamiZ badań naukowców amerykańskich wynika, że kobiety, które karmiły piersią już choćby jedno dziecko, w wieku dojrzałym rzadziej chorują na nowotwory piersi, jajników i szyjki macicy. Nie ma w tym wypadku znaczenia, w jakim wieku kobieta urodziła dziecko. Karmienie działa jak swoista szczepionka, która zabezpiecza przed chorobą. To informacja ważna szczególnie dla kobiet, które decydują się na pierwsze dziecko po ukończeniu 25. roku życia (a jest ich coraz więcej) – u nich ryzyko nowotworu rośnie wraz z wiekiem. Karmienie może je zmniejszyć.
Zmniejsza ryzyko depresjiNaturalne karmienie zazwyczaj wpływa korzystnie na samopoczucie kobiety, zwiększa jej poczucie własnej wartości i zadowolenie z macierzyństwa. Badania wykazały, że u kobiet karmiących piersią występuje mniejszy niepokój popo-rodowy i rzadziej pojawiają się objawy depresji. Efekt ten jest związany – jak się przypuszcza – z faktem, że pod wpływem ssania piersi przez dziecko w organizmie matki uwalnia się oksytocyna, która uspokaja, pomaga się odprężyć, zmniejsza napięcie nerwowe. 
Oszczędza czasDla świeżo upieczonej matki czas to wartość bezcenna – wciąż go brakuje. Tymczasem karmienie piersią zajmuje go o wiele mniej niż mieszanką z butelki – nie trzeba kupować i przygotowywać mleka modyfikowanego, myć ani sterylizować butelek, podgrzewać pokarmu (także w środku nocy) itp. Wystarczy po prostu rozchylić poły nocnej koszuli czy bluzki i przystawić oseska.
http://www.mjakmama24.pl/niemowle/dieta-niemowlaka/karmienie-piersia-korzysci-dla-dziecka-i-mamy-zalety-karmienia-naturalnego,556_2593.html

Karmienie piersią sprawia, że wirusy są łaskawsze?





Czy w mleku matki mogą być szkodliwe dla dziecka toksyny więc powinno się ograniczać karmienie piersią?

"Naukowcy odkryli toksyny w mleku matki. Podczas badań znaleziono aż 200 rożnych rodzajów związków chemicznych o szkodliwym działaniu.  Niezdrowy pokarm, który serwujemy niemowlakom, może mieć związek ze wzrostem popularności chorób niezakaźnych (NCD), do których zaliczają się: rak, choroby układu krążenia, przewlekłe choroby układu oddechowego, cukrzyca i wiele innych. Wysoki wskaźnik chorób niezakaźnych występuje nawet w krajach bogatych. A to oznacza, że kryzys zdrowia na prawdę stał się problemem globalnym…"


"Największy wpływ toksyn na organizm dziecka ma miejsce w okresie prenatalnym, a nie karmienia piersią. Mleko matki natomiast zawiera składniki, które takie szkodliwe działanie toksyn w pewnym stopniu niwelują, np. zmniejszają ryzyko nowotworów. Bardzo wyraźnie dobroczynny wpływ karmienia piersią widać u wcześniaków – są diametralne różnice w rozwoju między wcześniakami karmionymi piersią a mieszanką."
http://babyonline.pl/mleko-mamy-jak-trucizna-a-co-na-to-eksperci,karmienie-piersia-artykul,19001,r1.html




Karmienie piersią - wady – negatywne skutki 

Czy karmienie piersią nie ma wad?
Karmienie piersią nie zawsze się sprawdza idealnie i nie zawsze jest w pełni możliwe. Zdarzają się przypadki rzadkich wad genetycznych (np. niedorozwój, zanikanie gruczołów mlekowych), nietypowa budowa sutków (częściej - przykładowa historia na ten temat niżej), a także przy wadach wrodzonych dziecka np. przy uszkodzonym sercu dziecko może po prostu nie mieć siły odpowiednio mocno ssać. Także wiele stanów chorobowych - stosowanego leczenia może być przeciwwskazaniem do karmienia piersią. Uzasadnione medyczne powody do odstawienia dziecka od piersi i dokarmiania to galaktozemia klasyczna, zakażenie HTLV-1, HTLV-2 (wirus białaczki), zakażenie HIV (chociaż w Afryce nie jest to przeciwwskazanie) Natomiast dokarmianie MM uzasadnione jest w przypadkach gdy dziecko z powodu niektórych chorób wymaga odpowiedniego karmienia, podawania leków.
Więcej na ten temat http://www.mlecznewsparcie.pl/2015/02/uzasadnione-medyczne-powody-do-odstawienia-dziecka-od-piersi-i-dokarmiania-kiedy-nie-ma-powodow-do-odstawienia-dziecka/

Do tego przy karmieniu piersią trzeba się liczyć, ze zwiększonym ryzykiem krwawienia z powodu niedoboru witaminy K  (VKDB - zwłaszcza późne, może mieć fatalne konsekwencje neurologiczne), przez KP jest także podwyższone ryzyko przedłużającej się i intensywniejszej żółtaczki (tzw. żółtaczka pokarmu kobiecego - zdarza się dość często). Do tego karmienie piersią może u niektórych kobiet powodować skurcze macicy i przez to możliwe są takie konsekwencje jak np. przedwczesny poród gdy kobieta jest w ciąży. Nie wspominając o czynnikach psychologicznych dłuższego karmienia piersią, zwłaszcza na żądanie (nie każda kobieta to znosi na dłuższą metę).
Warto też wiedzieć, że przy karmieniu piersią niektóre szczepionki mogą być nieskuteczne (mogą nie zadziałać np. przeciwko rotawirusom, niektóre podaje się dopiero po 2 roku życia m.in. z tego powodu jak  MMR). Nie wspominając o szkodliwych toksynach, alergenach, które mogą być szkodliwe i które może zawierać naturalny pokarm matki ;) Oczywiście w zależności od jej diety, predyspozycjach genetycznych matki i dziecka.
Wszystko wyżej to prawda, jednak są to rzadkie przypadki i zwykle korzyści są zdecydowanie większe niż ewentualne negatywy. Więcej detali na wyżej wspomniane kwestie niżej:
http://szczepienie.blogspot.com/p/karmienie-piersia-chroni-8-miesiecy.html 

Bardzo dobry artykuł na temat negatywnych skutków:
Karmienie piersią – negatywne skutki dla dziecka | Hafija.pl
http://www.hafija.pl/2015/08/karmienie-piersia-negatywne-skutki-dla-dziecka.html


Szczepienia - karmienie piersią powoduje, że szczepionki mogą być nieskuteczne?

Mało znany jest problem interferencji przeciwciał matczynych z antygenami ze szczepionek co może mieć niebagatelny wpływ na skuteczności szczepień. Ciekawostką jest również fakt, że "wirusy z „żywych” szczepionek namnażają się w organizmie matki..." oraz, że "wirus różyczki po szczepieniu kobiety karmiącej może być wydzielany w mleku"
http://www.mp.pl/szczepienia/artykuly/wytyczne/show.html?id=76255

Karmienie piersią, a szczepienie przeciwko rotawirusom
"Pokarm kobiecy zawiera substancje neutralizujące rotawirusy, które mogą unieczynniać część podanej dawki szczepionki. W celu ograniczenia ryzyka zachorowania pomimo szczepienia, można więc zrezygnować z proponowania karmienia piersią podczas szczepień"
http://www.mp.pl/szczepienia/przeglad/rotawirusy/show.html?id=86832

"W badaniach in vitro zauważono natomiast neutralizujący wpływ pokarmu kobiecego na szczepy wirusów zawarte w szczepionkach, który prowadził do zmniejszenia efektywnej dawki szczepionki (przy dużym mianie neutralizacyjnym nawet o 70%). Może to wynikać z obecności w pokarmie swoistych wydzielniczych IgA, a także neutralizujących wielocukrów (np. laktadheryny). Efekt neutralizujący pokarmu kobiecego w największym stopniu dotyczył typu G1 rotawirusa (zwłaszcza szczepu zawartego w szczepionce Rotarix, w mniejszym zawartego w preparacie Rotateq), największym mianem neutralizacyjnym charakteryzował się pokarm kobiet w krajach rozwijających się [..]" http://www.mp.pl/artykuly/70130

W innym artykule napisane jest wprost: "Karmienie piersią nieco zmniejsza ryzyko zachorowania na biegunkę rotawirusową,"
http://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/show.html?id=61310

Więcej
http://szczepienie.blogspot.com/2015/06/rotawirusy-karmienie-piersia-szczepionka.html

Podobnie jest z odrą
Pierwsze zainfekowanie odrą przebiega w układzie oddechowym, w dodatku niski poziom przeciwciał IgA indukowanych w wyniku szczepionki, nie chroni przed namnażaniem się wirusa w błonach śluzowych górnych dróg oddechowych.
Jest to wiec rozpatrywane jako wada karmienia piersią.

VKDB - zwiększone ryzyka krwawienia z niedoboru witaminy K
Do czynników ryzyka wystąpienia późnej postaci VKDB należą: karmienie wyłącznie pokarmem kobiecym, choroby wątroby i dróg żółciowych (m.in. niedobór α1-antytrypsyny, mukowiscydoza, atrezja dróg żółciowych, choroby wirusowe, abetalipoproteinemia), przewlekłe choroby przewodu pokarmowego (zespół krótkiego jelita, przewlekła biegunka, naciek zapalny) oraz stosowanie niektórych leków, takich jak: antybiotyki (przewlekle), salicylany i pochodne kumaryny. http://szczepienie.blogspot.com/2016/01/witamina-k-szkodliwa-niemowlat-warto.html http://www.mp.pl/pytania/pediatria/chapter/B25.QA.1.2.5

"Nasze badanie dowodzi skuteczności żywienia mieszanką sztuczną zapobieganiu VKDB u niemowląt z nierozpoznaną cholestazą; karmienie mlekiem modyfikowanem wydaje się być nawet bardziej skutecznie niż profilaktyka domięśniowa w celu zapobiegania VKDB. Mechanizm leżący u podstaw większej skuteczności profilaktyki u dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym pozostaje nieznany. Zawartość witaminy K w mleku modyfikowanym nie jest wystarczającym wytłumaczeniem, bo przeciętna dawka pochodząca z tego źródła w badanej przez nas grupie dzieci wynosiła 25–50 µg/24 h, czyli była podobna do zalecanej w aktualnym schemacie profilaktyki VKDB w Holandii u dzieci karmionych piersią. Pewne znaczenie może mieć większa produkcja witaminy K przez bakterie jelitowe u dzieci karmionych sztucznie. Jednak preparat egzogennej witaminy K nawet w mieszanej postaci micelarnej, zawierającej sole kwasów żółciowych, słabo się wchłania u dzieci z artrezją (zarośnięciem) zewnątrzwątrobowych dróg żółciowych."http://pediatrics.aappublications.org/con.../121/4/e857.long

"Nadal pozostaje niewyjaśniona kwestia, dlaczego niemowlęta karmione mlekiem modyfikowanym są chronione przed VKDB mimo stosunkowo niskiego spożycia witaminy K, w porównaniu z niemowlętami karmionymi piersią przyjmującymi dodatkowo witaminę K. Te obserwacje podkreślają potrzebę bardziej szczegółowego poznania wchłaniania witaminy K w jelicie, aby profilaktykę VKDB oprzeć na racjonalnych argumentach."
http://pediatrics.aappublications.org/.../26/peds.2015-4222

"Witamina K należy do substancji silnie hydrofobowych i aby wchłonęła się z górnego odcinka przewodu pokarmowego, niezbędna jest obecność soli kwasów żółciowych oraz enzymów trzustkowych. U osób dorosłych efektywność absorpcji jelitowej wynosi 80%. Nie jest natomiast do końca znany mechanizm wchłaniania witaminy K2 produkowanej w jelicie grubym. Nie wiadomo też, czy krążąca we krwi witamina K2 pochodzi z diety, z syntezy w jelicie, czy z obu źródeł." http://www.standardy.pl/artykuly/id/1062



Karmienie piersią, a próchnica zębów

Temat jest świetnie ujęty w poniższym wpisie więc nie ma sensu się powtarzać. W skrócie mówiąc, rzeczywiście mleko matki może być pożywką dla bakterii powodujących próchnicę (zwykle dotyczy to nocnego karmienia), ale generalnie wg. różnych badań ma niski potencjał próchniczotwóczy, zawiera także wiele substancji zapobiegających tworzeniu się próchnicy poprzez np. przyleganie bakterii i hamują ich rozwój. Przede wszystkim karmienie piersią jest jednym z wielu czynników mających wpływ na próchnicę. Najważniejsze to posiadania odpowiedniej flory bakteryjnej w ustach (Streptococci), indywidualna podatność szkliwa (uszkodzenia, złe nawyki) oraz odżywka (dieta, cukry) dla bakterii, muszą być jednocześnie spełnione wszystkie 3 aby doszło do próchnicy.  Dzieci które szybciej ząbkują mają jednak nieco zwiększone ryzyko próchnicy wg. statystyk (nie wiadomo czy KP czy MM). Zwykle jednak czas pojawianie się pierwszych zębów pokrywa się z czasem rozszerzania diety dlatego trudno jest wskazywać winowajcę. Generalnie mleko matki zapobiega próchnicy zwłaszcza jeśli połączone jest z sensownym rozszerzaniem diety i higieną jamy ustnej.
https://www.hafija.pl/2016/04/karmienie-piersia-i-jego-wplyw-na-uzebienie-niemowlat-i-dzieci.html


Karmienie piersią w trakcie ciąży może spowodować skurcze macicy i wczesny poród

Bardzo dużo się mówi, że będąc w ciąży nie można stymulować sutków bo może to powodować przedwczesny poród. Skurcze jakie mogą być wywołane karmieniem piersią mają najczęściej takie samo nasilenie jak podczas orgazmu. Jeżeli możesz bezpiecznie kochać się z partnerem to najprawdopodobniej możesz także bezpiecznie karmić.
Stymulacja piersi może (ale wcale to nie znaczy że musi) wywołać poród kiedy ciąża jest już donoszona. 

Psychika

Żółtaczka pokarmu kobiecego

Żółtaczka związana z karmieniem piersią jest najczęstszą postacią przedłużającej się żółtaczki u noworodka, związaną z substancjami zawartymi w mleku matki, które hamują wychwyt bilirubiny z krwi dziecka i jej wydalanie [1, 2].Według niektórych autorów nawet u ok. 50% noworodków karmionych piersią żółtaczka jest bardziej intensywna, a stężenia bilirubiny wolnej (pośredniej) przekraczają granice fizjologii [1, 2]. U około 7% noworodków karmionych piersią stężenie bilirubiny całkowitej przekracza 15 mg%, u mniej niż 1% noworodków przekracza 20 mg/dl.
https://www.doz.pl/czytelnia/a1568-Zoltaczka_zwiazana_z_karmieniem_piersia

„tzw. żółtaczka pokarmu kobiecego, występuje pod koniec pierwszego tygodnia życia u 2-4% noworodków zdrowych, prawidłowo przybierających na wadze (stężenie bilirubiny przekracza zwykle 10 mg%). Pod koniec 2. tygodnia życia bilirubina może maksymalnie osiągnąć stężenie nawet 20-30 mg% (u ok. 1% noworodków). Żółtaczka ta może się utrzymywać przez 4-12 tygodni, jej patomechanizm nie jest do końca wyjaśniony, chociaż podkreśla się możliwość zaburzeń przemiany bilirubiny w wątrobie związanych z obecnością w pokarmie kobiecym czynników opóźniających glukuronizację
http://www.gastroenterologia-praktyczna.pl/a1609/Zoltaczka-zwiazana-z-karmieniem-piersia.html/

U noworodków, które są regularnie i odpowiednio często karmione piersią, podwyższony poziom bilirubiny niezwiązanej utrzymuje się jeszcze w drugim i trzecim tygodniu po urodzeniu, a często może trwać nawet do 8-12 tygodnia życia.9,10 W przeciwieństwie do noworodków karmionych sztucznie, blisko połowa wszystkich noworodków karmionych piersią może być delikatnie lub średnio zażółcona w drugim tygodniu życia, a nawet dłużej. Takie przedłużanie się żółtaczki fizjologicznej, w przypadku karmienia piersią, określane jest mianem „żółtaczki związanej z mlekiem matki”.9 Mechanizm tej żółtaczki występującej u ludzi, nie jest do końca poznany. Badania wykazały, iż 2/3 próbek ludzkiego mleka przejściowego i dojrzałego podanego szczurom, spowodowały wzrost wchłaniania zwrotnego bilirubiny niezwiązanej w jelitach, przypuszczalnie w związku z wpływem niezidentyfikowanej substancji występującej w mleku ludzkim.9-11 Z czasem żółtaczka ustępuje, a podwyższony poziom bilirubiny niezwiązanej w surowicy obniża się, pomimo kontynuacji karmienia piersią. Tempo obniżania się poziomu bilirubiny u noworodków jest bardzo zróżnicowane.
CZYNNIKI RYZYKA:(zaznacz obecne):

  • wybroczyny (krwiak podokostnowy),
  • hemoliza,
  • niedobór G6PD,
  • połknięcie krwi matki,
  • wcześniaki >36 < 38 hbd,
  • wcześniaki <36 hbd="" i="">
  • infekcja,
  • cukrzyca u matki,
  • żółtaczka przedwczesna,
  • wywiad rodzinny w kierunku wystepowania z. Gilberta,
  • pochodzenie wschodnioazjatyckie,
  • żółtaczka noworodków w wywiadzie rodzinnym,
  • rodzeństwo leczone za pomocą fototerapii,
  • transfuzja wymienna u rodzeństwa,
  • opóźnione oddanie smółki,
  • trudności w karmieniu (piersią lub sztucznie),
  • ubytek masy ciała >10% masy urodzeniowej.
http://www.laktacja.org.pl/articles.php?article_id=2


Metodą na pokonanie tej żółtaczki jest tygodniowe karmienie sztucznym mlekiem, żeby „przepchnąć” bilirubinę.

Hafija za laktacja.pl:
zaleca się naświetlanie i jak najczęstsze karmienia, aby dziecko było dobrze nawodnione.
W wyjątkowych sytuacjach, gdy występuje tzw. żółtaczka późna, zwana też żółtaczką pokarmu kobiecego, stosuje się 12 – 24 godzinną przerwę w karmieniu piersią, na rzecz karmienia odciągniętym, pasteryzowanym pokarmem matki. Jeśli podczas tej próby bilirubina spadnie, powraca się do karmienia prosto z piersi.
i jeszcze tu:
http://www.blog.przedporodem.pl/zoltaczka-niemowlat/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1148965885150902/?comment_id=1149137835133707&reply_comment_id=1150016098379214&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R%22%7Dhttp://www.bfmed.org/Media/Files/Protocols/Protocol%2022%20Jaundice.pdf
http://www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=79:breastfeeding-and-jaundice&catid=5:information&Itemid=17


Przeciwwskazania do karmienia piersią

Karmienie piersią w trakcie gdy matka bierze leki może zaszkodzić dziecku, dlatego wg MZ jest to przeciwwskazaniem (w zależności od typu leków):
Przeciwwskazania do karmienia piersią

Prawie każda mama może karmić piersią już w pierwszej godzinie od urodzenia dziecka. Jednak istnieje kilka przeciwwskazań zdrowotnych – zarówno ze strony matki, jak i dziecka – które usprawiedliwiają czasowe lub stałe karmienie sztuczne.
Niemowlęta, które chorują na galaktozemię, powinny być karmione pokarmem niezawierającym galaktozy.
U matki zakażonej wirusem HIV zaleca się całkowitą rezygnację z karmienia dziecka własnym pokarmem.
Karmienie piersią jest również wykluczone u matek, które przyjmują substancje odurzające (drogą dożylną, drogą pokarmową czy poprzez drogi oddechowe). Środki te przedostają się do pokarmu i mogą stanowić poważne zagrożenie dla życia dziecka.
Wskazania do czasowej rezygnacji z karmienia piersią

  • ciężka choroba dziecka, która uniemożliwia opiekę matki nad dzieckiem, np. podczas sepsy;
  • nadmierne stosowanie miejscowe jodyny lub jodoforu, w szczególności na otwarte rany lub błony śluzowe, może spowodować tłumienie pracy tarczycy lub zakłócenia elektrolitowe;
  • przyjmowanie cytotoksycznej chemioterapii;
  • występowanie czynnej gruźlicy u matki (w trakcie leczenia dziecko powinno zostać odizolowane od matki, a do czasu ustąpienia prątkowania należy je karmić odciągniętym mlekiem matki);
  • spożywanie dużych dawek alkoholu przez matkę, ponieważ wbrew krążącym opiniom, alkohol nie pobudza, ale osłabia laktację; przenikając do pokarmu, prowadzi również do zaburzeń snu u dzieci, apatii, osłabienia odruchów i zahamowania wzrostu u dziecka.
http://pediatria.mp.pl/karmienie-piersia/64422,karmienie-piersia-w-sytuacjach-szczegolnych

Jakie są przeciwwskazania do karmienia piersią?
nosicielstwo HIV, ale tylko w krajach rozwiniętych, ponieważ w krajach rozwijających się (kraje Trzeciego Świata) ryzyko umieralności niemowląt karmionych sztucznie jest większe niż potencjalne ryzyko związane z zakażeniem dziecka HIV przez pokarm.
Kontrowersyjne pozostaje karmienie mlekiem matki nosicielki cytomegalowirusa (tzn. nie w ostrym okresie zakażenia) noworodków o bardzo małej urodzeniowej masie ciała (<1500 br="" g=""> Zmiany na piersi wywołane wirusem opryszczki zwykłej są wskazaniem do przerwania karmienia chorą piersią do czasu całkowitego wygojenia się wykwitów skórnych (w tym czasie można karmić zdrową piersią).
http://www.mp.pl/artykuly/26814,zapytaj-eksperta-karmienie-piersia-i-mlekiem-kobiecym-cz-i


Niebezpieczeństwo  zagłodzenia dziecka przy karmieniu piersią?
Możliwe przy rzadkich wadach genetycznych (niedorozwój, zanikanie gruczołów mlekowych), nietypowej budowie sutków (historia niżej), a także przy wadach wrodzonych dziecka np. przy uszkodzonym sercu dziecko może po prostu nie mieć siły odpowiednio mocno ssać.

Przykładowa historia:
"Karmienie piersią jest ważne, ale musi być przede wszystkim bezpieczne. Ona przekonała się o tym boleśnie i prawie straciła swojego malucha..."
Kiedy ten maluszek z fotografii przyszedł na świat, ważył 2,860 kg. Od samego początku jego mama miała problem z karmieniem. Zbyt płaskie sutki uniemożliwiały dziecku właściwe przyssanie się, więc położna zaproponowała korzystanie z sylikonowej nakładki na sutek. Maluch wydawał się jednak być bardzo spokojny i nic nie wskazywało na problemy. Podczas pobytu w szpitalu maluszek stracił niestety 10% masy swojego ciała, więc rodzice mieli monitorować wagę dziecka u pediatry.
Mama kontynuowała karmienie dziecka z nakładką na sutek, gdyż maluch bez niego bardzo się denerwował i nie mógł się przyssać. Mamę zaniepokoiło, że dziecko je bardzo długo i coraz częściej. Zdziwiło ją, że zarówno w nakładce, jak i w piersi po karmieniu nadal jest mleko.
Mamusie z Facebookowej grupy wsparcia uspokajały jednak kobietę, tłumacząc, że to typowe zachowanie noworodka i niech pozwala dziecku jeść tak często, jak chce i tak długo, jak tego potrzebuje. Mamę uspokajał także lekarz, który mimo braku przyrostu wagi dziecka stwierdził, że skoro malec brudzi pieluszki, jest wszystko w porządku. Kobieta miała jednak przeczucie, że coś jest nie tak.
Na koniec pierwszego miesiąca życia maluszek ważył jedynie 2,870 kg, a lekarz zasugerował wizytę u konsultanta laktacyjnego. Podczas spotkania zważono maluszka i poproszono mamę o nakarmienie, a potem zważono go ponownie. Konsultant powiedział coś, co zszokowało matkę: Maluszek zjadł jedynie 20 ml pokarmu!
Doradca zasugerował, by wprowadzić laktator, który zwiększy produkcję pokarmu, a także, by karmić butelką oraz dokarmiać dziecko mlekiem modyfikowanym. Po tygodniu okazało się, że maluszek przybrał na wadze aż 900 g! Pielęgniarka, która go ważyła była w szoku! Powiedziała, że chyba musiał być głody, ale kobieta już wiedziała, że to nie był tylko głód... on umierał z głodu!
Kobieta kontynuowała karmienie piersią i pobudzanie laktacji oraz dokarmianie mlekiem modyfikowanym. Choć dziecko przybierało na wadze, wydawało się niespokojne podczas karmienia piersią. Niepokój nierzadko przekształcał się krzyk po tym, gdy kończył jeść pokarm maki. Tym razem lekarz zasugerował, że to może być refluks i że kobieta powinna wyeliminować nabiał ze swojej diety.
Kobieta była na skraju wyczerpania nerwowego: co dwie godziny odciągała pokarm, nie jadła, nie spała, do tego próbowała przeżywać żałobę po zmarłym ojcu. Chaos, który się pojawił po narodzinach dziecka, nie pomagał. Wtedy usłyszała od swojej matki coś, czego się nie spodziewała, a bardzo potrzebowała.
On potrzebuje być zdrowym dzieckiem znacznie bardziej niż jeść twoim pokarmem" - powiedziała babcia chłopca. Kobieta, mimo że chciała karmić piersią, poczuła ulgę. Choć bardzo chciała karmić piersią, czuła, że dla dobra dziecka czas się poddać. Umówiła się na wizytę do lekarza, by o tym porozmawiać, ale bała się, że ten będzie ją nadal namawiał do karmienia piersią, jednak jego reakcja ją zaskoczyła:
"Probowałaś bardziej niż 99% matek, z którymi pracowałem i jeśli zdecydujesz się tylko na kamienie mlekiem modyfikowanym i zrezygnujesz z karmienia piersią, to naprawdę będzie w porządku".
Kobieta się płakała, bo poczuła, że cały czas potrzebowała takiego przyzwolenia. Tak bardzo walczyła o karmienie piersią, że nie czuła, iż robiła sobie i dziecku krzywdę.
Po dwóch miesiącach maluch podwoił swoją wagę, a po pół roku chłopiec rośnie i rozwija się jak jego rówieśnicy. Zobacz jak wyglądał po 2 miesiącach >>>
Ta mama miała poczucie winy i potrzebowała wiele odwagi, by opowiedzieć swoją historię. Jednak ma do powiedzenia coś ważnego: Jeśli dziecko nie przybiera na wadze, to jest bardzo ważny znak i nie jest to normalne bezwzględu na to, co można przeczytać na forach. Karmienie piersią jest ważne, ale musi być przede wszystkim bezpieczne. Ona przekonała się o tym boleśnie i prawie straciła swojego malucha...
https://www.facebook.com/groups/offtopowa/permalink/1703024890028241/
http://www.supermamy.pl/pielegnacja-maluszka/prawie-zaglodzila-dziecko-na-smierc,8684,1
https://fedisbest.org/2017/01/accidentally-starving-my-baby-broke-my-heart-but-made-me-want-to-help-other-moms/


Karmienie piersią, a przenikanie alergenów do mleka matki
Czynniki, które sprzyjają rozwojowi alergii, to m.in. obecność cytokin IL-4, IL-5, IL-13 (występujących w większym stężeniu w mleku matek, które same cierpią na atopię), wpływających m.in. na produkcję przeciwciał IgE. Z kolei obecność cytokin TGF-β stymuluje układ odpornościowy niemowlęcia do produkcji przeciwciał IgA, skierowanych do opanowania najagresywniejszych alergenów: β-laktoglobuliny, kazeiny, albuminy jaja kurzego i gliadyny. Kwas arachidonowy, znajdujący się w mleku kobiecym, może zwiększać ryzyko alergii u dziecka. Z kolei poliaminy (spermina i spermidyna) działają osłaniająco na jelita i chronią przewód pokarmowy przed wnikaniem alergenów do krwiobiegu.
Kiedy u dziecka zostanie potwierdzona alergia, w żadnym razie nie należy odstawiać go od piersi(choć niestety lekarze często każą przejść na mieszankę mleczną). Tylko pokarm kobiecy zawiera przeciwciała IgA (o tym czytaj niżej), który chroni przewód pokarmowy dziecka przed wnikaniem nadmiaru alergenów do krwiobiegu. Pamiętajmy, że mieszanki mleczne są produkowane z mleka krowiego i soi – najbardziej alergogennych pokarmów. Matka karmiąca powinna przejść na dietę eliminacyjną, zaczynając od wyłączenia pokarmów zawierających białka krowie i sojowe
http://baranowscy.eu/wordpress/dieta-matki-karmiacej-a-alergie-przeglad-literatury/


Dieta eliminacyjna może pomóc przy ciężkich alergiach w niezwykle rzadkich przypadkach. Dla zdrowych dzieci może okazać się szkodliwa, a wszelkie ograniczenia diety w stylu nie jeść kapusty czy czekolady, nie pić mleka itd. etc. jest zwykle pozbawione wszelkich podstaw. Także przy niektórych alergiach zwłaszcza krzyżowych, opóźnionych jest niezwykle trudno za pomocą diety eliminacyjnej w ciemno eliminować szkodliwe alergeny
http://www.offmatka.pl/2016/09/dieta-matki-karmiacej-mity-i-legendy.html
Istnieją dane potwierdzające skuteczność jedno- lub dwutygodniowej próby stosowania diety hipoalergenowej u niektórych wymiotujących niemowląt karmionych sztucznie. Niektórzy autorzy proponują ustalenie diety hipoalergenowej dla karmiącej piersią matki, choć skuteczność i bezpieczeństwo takiego postępowania nie zostało sprawdzone w badaniach z randomizacją.
"Nietolerancja laktozy to obecnie szalenie modne rozpoznanie i z pewnością mocno nadużywane. Mechanizm powstawania nadużyć wydaje się prosty. Rodzice zgłaszają lekarzom szereg objawów, które można przypisać zarówno poważnym jednostkom, jak i zupełnie fizjologicznym zachowaniom charakterystycznym dla okresu niemowlęcego.
Około 20% niemowląt jest nadmiernie płaczliwych w pierwszych miesiącach życia, ale tylko u 5% zachowanie to ma jakiekolwiek podłoże chorobowe (Douglas P., Hiscock H.). Opisane przez Panią zachowania: nadmierna płaczliwość, prężenie, wzdęcia, trudność w oddawaniu prawidłowego stolca to zestaw, który może pasować w zasadzie do wszystkiego, ze wskazaniem na całkowitą normę zachowań. Za zdrowiem przemawia dobry stan dziecka, doskonały przyrost masy ciała, brak objawów charakterystycznych dla np. infekcji, choroby refluksowej i in., brak wywiadu i charakterystycznych objawów dla alergii pokarmowej (0,5% wśród niemowląt karmionych piersią, Fiocci 2014).
W Internecie roi się od niskiej jakości zaleceń dla matek karmiących dotyczących sposobów zmniejszania zawartości laktozy w pokarmie kobiecym za pomocą modyfikacji diety matki karmiącej. Strona wdecia.net i wiele innych jej podobnych zalecają matkom unikanie produktów mlecznych, aby zapobiegać wzdęciom, kolkom, płaczom dzieci. Niestety wychodzi tu całkowita nieznajomość procesów fizjologicznych. Laktoza z pożywienia matki nie przechodzi do pokarmu matki! Laktoza spożyta przez matkę jest trawiona, rozkładana na dwa cukry proste i zużywana przez jej organizm. Laktoza w mleku kobiecym jest wytwarzana w gruczole piersiowym, przez komórki wydzielnicze tzw. laktocyty de novo z substratów pochodzących z krwi matki (glukoza, galaktoza). Jej zawartość w pokarmie jest stała, niezależna od spożycia i wynosi zawsze ok. 7%. Eliminacja nabiału z jadłospisu matki karmiącej jest obarczona ryzykiem niedoboru wapnia, którego w okresie laktacji matka potrzebuje ok. 1000 mg/dobę. Porady tego typu są więc nie tylko nieskuteczne, ale też szkodliwe."
http://pediatria.mp.pl/lista/131242,czy-nietolerancja-laktozy-u-dziecka-jest-przeciwwskazaniem-do-karmienia-piersia


Być może u dzieci genetycznie obciążonych alergią odpowiednie pokierowanie we wczesnym dzieciństwie może pomóc uniknąć alergii, jest to jednak temat kontrowersyjny na ile zależy wyłącznie od unikania alergenów, a na ile od innych czynników (np. opisanych tutaj)
Wśród polskich specjalistów można wskazać dwie szkoły: jedni uważają, że obciążenie dziedziczne u dziecka można w znacznym stopniu zminimalizować, jeśli matka przestrzega diety eliminacyjnej już w ciąży (a nawet wcześniej), a następnie w trakcie karmienia piersią. Inni z kolei podają przykłady różnych badań, które stawiają pod znakiem zapytania sens stosowania szczególnej diety w ciąży i podczas laktacji.
[...]
Warunkiem „niezbędnym” do rozwoju choroby alergicznej (w tym alergii pokarmowej) jest wcześniejsze uczulenie organizmu oraz powtarzająca się ekspozycja na ten sam alergen (alergeny). (podkreślenie M.K., s. 12)
[...]
„Istnieją kontrowersje dotyczące uczulenia wewnątrzmacicznego, czego przykładem są badania Rowe i wsp. (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17412403). Autorzy ci podważyli koncepcję wczesnej, prenatalnej sensytyzacji oraz dostarczyli dowodów na to, że do uczulenia dochodzi wyłącznie po urodzeniu, w okresie wczesnego dzieciństwa. (s. 139)
[...]
Prawie wszyscy lekarze i dietetycy zajmujący się alergią zgadzają się, że pewne predyspozycje do bycia alergikiem są dziedziczne. Niektórzy stawiają czynniki genetyczne jako najważniejszą (ponieważ niedającą się wyeliminować – ale dającą się „uciszyć”) przyczynę alergii. Wg statystyk genetyczne uwarunkowanie do chorób alergicznych ma:10% (12,5%) dzieci obojga rodziców zdrowych,30% (19,8%) ‒ gdy choruje jedno z rodziców,70% (42,9% lub 72,2 – gdy u obojga rodziców występuje ten sam typ choroby) ‒ gdy alergikami są oboje rodzice,(32,3% ‒ alergia u jednego z rodzeństwa).
(za: B. Kropka, s. 15 oraz M. Kaczmarski, s. 11 – wartości w nawiasach).Prewencyjna dieta antyalergiczna powinna być stosowana tylko wówczas, gdy dziecko jest z grupy ryzyka (wywiad rodzinny).Najlepsza profilaktyka to wyłączne karmienie piersią do 4.­‒6. miesiąca życia.Nie należy wprowadzać stałych pokarmów przed 4. miesiącem życia, ale nie później, niż w 6.Odwlekanie podawania dziecku produktów uczulających nie wpływa raczej na powstrzymanie alergii, a wręcz może sprzyjać ich rozwojowi. (s. 142)
[..] 
Danuta Myłek w książce „Alergie” (tu recenzja) nawiązuje do wyników badań, które wyraźnie dowodzą, że płód reaguje na alergeny podane matce, ponieważ przedostają się one przez łożysko do krwi dziecka oraz do płynu owodniowego.

Teorie o tym, że dieta kobiety ciężarnej nie ma znaczenia, można spokojnie przenieść do lamusa. (s. 421)
Wymienia także rezultaty badań naukowców z Japonii, Finlandii i Anglii, opublikowane w lutym 2010 roku w „Pediatre Allergy and Immunology”. Badania dotyczyły diety przyszłych mam, które cierpiały na alergie, i jej wpływu na skłonność do alergii dzieci. Udowodniono m.in., że

zwiększone spożycie owoców cytrusowych i mięsa przez kobiety ciężarne obciążone alergią sprzyja częstszemu rozwojowi astmy i atopowego zapalenia skóry w porównaniu z dziećmi kobiet ciężarnych bez obciążenia alergią. (s. 422)Myłek w pierwszej kolejności zaleca, aby kobieta zadbała o swoje zdrowie, zanim zajdzie w ciążę. Dotyczy to m.in. flory bakteryjnej jelit, która pośrednio wpływa na pracę całego organizmu.
Jeżeli któreś z rodziców choruje bądź chorowało na astmę, wyklucz z diety na czas ciąży i karmienia piersią produkty zawierając bądź powodujące uwalnianie się histaminy w organizmie. (s. 190)

Z artykułu „Alergia pokarmowa – rola czynników genetycznych i środowiskowych” dr hab. n. med. A. Szczepankiewicz (Polska, 2014), gdzie zgromadzone zostały informacje na podstawie różnych badań, możemy dowiedzieć się, że:

Najnowsze badanie dotyczące wpływu diety kobiety ciężarnej na rozwój alergii u dziecka wykazało, że spożywanie orzeszków ziemnych, pszenicy oraz mleka w pierwszym trymestrze ciąży zmniejsza ryzyko reakcji alergicznej u dzieci 8-letnich: spożywanie orzeszków ziemnych zmniejsza ryzyko alergii pokarmowej na ten alergen, spożywanie mleka zmniejsza ryzyko astmy i alergicznego nieżytu nosa, natomiast zwiększone spożywanie pszenicy zmniejsza ryzyko atopowego zapalenia skóry.
Bardzo ciekawy jest również fragment o modyfikacji DNA płodu za pomocą diety:

Dieta może modyfikować metylację DNA np. ograniczone spożywanie metioniny w okresie ciąży prowadzi do zmian metylacji DNA dziecka, natomiast dieta obfitująca w kwas foliowy, witaminę B12, cholinę i betainę, donory grup metylowych, zwiększa globalną metylację DNA, modyfikując ryzyko rozwoju alergii."
http://baranowscy.eu/wordpress/prenatalne-zapobieganie-alergiom-przeglad-literatury/




"Dzieci karmione sztucznie są mniej inteligentne i bardziej chorowite. Szersze propagowanie karmienia piersią zarówno w krajach bogatych, jak i ubogich pozwoliłoby światowej gospodarce zaoszczędzić rocznie 300 miliardów dolarów"
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1527433370920728/
http://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40242



Mleko matki:
1. Jest żywe
[..] nieustannie zmienia się i dostosowuje do bieżących potrzeb dziecka. W sutkach są specjalne receptory, które reagują na kontakt z jego śliną i na podstawie tej informacji skład mleka zmienia się w zależności od zapotrzebowania. Dlatego też mamy karmiące jednocześnie noworodka i starszaka nie muszą się martwić – każde dziecko dostanie odpowiednią porcję i odpowiednie składniki odżywcze!.
2. Jest bogate w probiotyczne bakterie
Naukowcy wyodrębnili aż 700 różnych szczepów bakterii obecnych w siarze! To najlepszy naturalny probiotyk! Mikroorganizmy zawarte w mleku mamy są niezwykle ważne dla rozwoju układu odpornościowego, co może zmniejszyć ryzyko alergii, astmy i chorób autoimmunologicznych. Co ciekawe, siara kobiet, które rodziły przez planowe cięcie cesarskie, jest uboższe w składzie niż siara kobiet rodzących naturalnie.
3. Jest lekarstwem
Ma działanie antywirusowe, przeciwgrzybiczne i bakteriobójcze. Zapalenie ucha czy spojówek, katar, przeziębienie, biegunka – mleko matki jest doskonałym lekarstwem na wszystkie te schorzenia. Wystarczy regularnie zakraplać ucho, oko lub nosek (można ściągnąć odrobinę mleka i użyć pustego pojemniczka po soli fizjologicznej – świetnie służy za pipetę). Badania pokazują, że aż 80 proc. infekcji ucha przyśrodkowego można wyleczyć bez antybiotyku, jedynie mlekiem mamy. W przypadku przeziębienia lub infekcji warto karmić jak najczęściej! Odciągnięte mleko podawane przedszkolakowi może znacząco podnieść jego odporność. Pomoże mu też walczyć z infekcjami w sezonie jesienno-zimowym.
4. Niszczy komórki rakowe
Badania przeprowadzone w 2010 roku przez szwedzkich naukowców wykazały, że kobiece mleko niszczy aż 40 rodzajów komórek nowotworowych. Wszystko to za sprawą białka o nazwie alfa-laktoalbumina. Wchodzi ono w reakcję ze znajdującym się w żołądku niemowląt kwasem oleinowym, w następstwie czego powstaje substancja – tzw. HAMLET – która likwiduje komórki rakowe. Ponadto laktoferyna obecna w mleku ma także działanie przeciwnowotworowe.
5. Zawiera komórki macierzyste
Badania wykazały, że z kobiecego mleka można uzyskać komórki typowe dla wszystkich trzech warstw tkanek zarodka: endodermy, mezodermy i ektodermy. W praktyce oznacza to, że można będzie z nich uzyskać wszystkie tkanki ludzkiego organizmu. Przełom w medycynie jest już blisko!
6. Jest naturalnym środkiem nasennym
To dlatego tak dużo niemowląt zasypia przy piersi! Nie ma w tym nic dziwnego, taka była intencja natury. Kobiece mleko zawiera aminokwas – tryptofan – który ma właściwości uspokajające i nasenne. W mleku matki znajdują się także nukleotydy. Odgrywają one dużą rolę w regulowaniu dobowego rytmu niemowląt, ponieważ wyciszają centralny układ nerwowy. Największe stężenie nukleotydów znajduje się w mleku nocnym. Rano z kolei obecna jest tauryna, która ma działanie aktywizujące.
7. Jest naturalnym kosmetykiem
Dodane do kąpieli oczyszcza skórę, łagodzi podrażnienia, nawilża. Jest doskonałym środkiem na odparzenia, ciemieniuchę i trądzik niemowlęcy. Dorosłym może zastępować tonik lub mleczko do demakijażu. Obecny w nim kwas laurynowy jest skuteczny także w leczeniu trądziku młodzieńczego; w tej sytuacji mleko może być aplikowane punktowo.
8. Łagodzi świąd, zaczerwienienie, podrażnienie
Poparzenie słoneczne, ugryzienie przez komara, pieczenie, swędzenie – kobiece mleko jest doskonałym lekarstwem na wszystkie podrażnienia skóry. Przeciwciała w nim obecne, a zwłaszcza IgA, zapobiegają namnażaniu się drobnoustrojów w miejscu skaleczenia i przynoszą ulgę. Koi także poranione brodawki. Zamiast specjalnych aptecznych kremów najlepiej posmarować poranione brodawki mlekiem i po prostu wietrzyć je jak najczęściej.
9. Wyposaża dziecko na przyszłość
Organizm kobiety wie, kiedy zamierza odstawić dziecko od piersi. Gdy liczba karmień się zmniejsza, pokarm staje się bogatszy w przeciwciała. Badania pokazują, że mleko mamy długo karmiącej (po 24. miesiącu życia dziecka) jest porównywalne składem z siarą, a więc niezwykle bogate w przeciwciała odpornościowe. Wszystko po to, by zabezpieczyć organizm małego ssaka na kolejne lata.
10. Jest dobre także dla mamy
Może w tym przypadku niekoniecznie samo mleko, ale fakt karmienia. Kobiety, które karmiły piersią, są mniej narażone na zachorowanie na raka jajnika, raka piersi i osteoporozę. Badania pokazują, że ryzyko zachorowania na raka piersi spada o 7 proc. z każdym urodzonym dzieckiem i o kolejne 4 proc. z każdym kolejnym rokiem karmienia piersią. Z kolei długie karmienie piersią (powyżej 30 miesięcy) może aż 10-krotnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jajnika.
Karmienie znacząco zmniejsza także ryzyko zawału serca i wystąpienia chorób układu krwionośnego 
[..] 
http://dziecisawazne.pl/dlaczego-mleko-mamy-to-najbardziej-fascynujaca-substancja-na-swiecie/


Trudne pytania o rotawirusy:
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1598813773663861?pnref=story


O manipulacji związanej z przeciwciałami od matki i karmieniem piersią:
http://szczepienie.blogspot.com/p/karmienie-piersia-chroni-8-miesiecy.html

"Dzieci które nie są karmione piersią mają słabiej rozwinięty układ odpornościowy. Grasica (odpowiedzialna za wytwarzanie prawidłowych funkcji odpornościowych) u dzieci karmionych mlekiem sztucznym jest średnio o połowę mniejsza, niż u dzieci karmionych mlekiem matki..."
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1513879175609481/
http://karmicielka.pl/index.php/2016/01/29/skutki-nie-karmienia-piersia-u-dziecka/

"Promowanie karmienia piersią jako 'naturalne' może być etycznie problematyczne"
Unintended Consequences of Invoking the “Natural” in Breastfeeding Promotion
http://pediatrics.aappublications.org/content/early/2016/03/02/peds.2015-4154?sso=1&sso_redirect_count=2&nfstatus=401https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1527433370920728/?comment_id=1544391152558283&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R1%22%7D

Cząsteczka obecna w mleku matki niszczy komórki raka. http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,371905,czasteczka-obecna-w-mleku-matki-niszczy-komorki-raka.html

"Siara, zarówno u osób zdrowych jak i u pacjentów wysokiego ryzyka z chorobami układu sercowo-naczyniowego, jest co najmniej 3 razy bardziej skuteczna niż szczepienie w celu zapobiegania grypie i jest to bardzo opłacalne."
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17456621
http://biestmilch.com/pulp-research/wp-content/uploads/2012/12/Biestmilch_Influenza-Study.pdf
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1016156778431814/ - ostatni wątek z grupy na ten temat


Cukry naturalnie występujące w mleku niektórych kobiet mogą chronić noworodki przed zakażeniem paciorkowcami grupy B.
Paciorkowce grupy B (GBS) to bakterie, które kolonizują przewód pokarmowy oraz pochwę matki. GBS jest najczęstszą przyczyną infekcji w pierwszych 3 miesiącach życia dziecka zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w USA. W czasie porodu, przy przejściu dziecka przez kanał rodny matki, dochodzi do przeniesienia bakterii na noworodka. Dotyczy to aż 50% dzieci matek, u których stwierdza się GBS, co może powodować u noworodka zapalenie płuc, posocznicę i / lub zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i jest główną przyczyną umieralności niemowląt.
Nowe badanie z udziałem 183 kobiet z Gambii sugeruje, że naturalnie występujące cukry w mleku niektórych kobiet mogą mieć działanie ochronne przeciwko zakażeniami wywołanymi przez paciorkowce grupy B u dzieci.
Mleko każdej kobiety zawiera mieszaninę różnych rodzajów cukrów zwanych oligosacharydami ludzkiego mleka. Rodzaj cukrów jakie kobieta produkuje w swoim mleku częściowo jest uwarunkowane genetycznie za co odpowiada tzw. układ grupowy Lewis, który odgrywa ważną rolę w określaniu roli cukrów mleka matki.
W trakcie badania, w mleku kobiet oceniano zwartość cukrów kontrolowanych przez układ grupowy Lewis. Badano również obecność paciorkowców grupy B zarówno u kobiet jak i ich potomstwa przy urodzeniu, sześć dni później, a następnie od 60 do 89 dna po urodzeniu. Badacze zaobserwowali, że kobiety, których mleko zawierało cukry związane z układem grupowym Lewis były znacznie mniej podatne na skolonizowane przez GBS podobnie jak ich dzieci.
Ponadto, badacze zaobserwowali, że dzieci zakażone bakteriami, których matki produkowały jeden z cukrów kontrolowanych przez układ grupowy Lewis miały większą szansę na eliminację zakażenia po 60-89 dniach po porodzie. Mleko kobiet, które zawierało ten cukier (co dotyczy około 50% wszystkich kobiet na świecie) było lepsze w zwalczaniu paciorkowców grupy B w porównaniu z mlekiem kobiet, bez jego zawartości.
Badanie to wskazuje na złożoność mleka matki oraz korzyści jakie może mieć dziecko nim karmione. Coraz częściej pojawiają się badania sugerujące, że oligosacharydy zawarte w ludzkim mleku mogą chronić noworodki przed infekcjami. Zespół badaczy ma nadzieję, że ich odkrycia mogą doprowadzić do nowych metod leczenia w celu ochrony matek i ich dzieci przed infekcjami.
Źródło: http://www.nature.com/cti/journal/v5/n8/full/cti201643a.html
http://femaltiker.pl/cukry-wystepujace-w-mleku-kobiecym-moga-chronic-przed-smiertelnymi-zakazeniami/



Karmienie piersią, a jelita noworodka

Eksperci zalecają wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy ze względu na dojrzałość jelita i lepiej rozwiniętą florę bakteryjną.
http://laktacja.org.pl/news/oswiadczenie.pdf
http://antoonovka.pl/2016/01/specjalista/

Lek. med. Magdalena Wołoszko: "Układ trawienia dziecka rozwija się stopniowo i osiąga pełną dojrzałość przez kilkanaście pierwszych miesięcy, a nawet lat życia. Zaraz po przyjściu na świat układ pokarmowy noworodka jest już dostosowany do trawienia i wchłaniania substancji odżywczych pochodzących z pokarmu. Początkowo jest to mleko matki lub mleko modyfikowane. http://www.gazetalekarska.pl/?p=6490

"Po jednorazowym podaniu butelki jelita niemowlaka potrzebują aż do 4 tygodni, aby wrócić do stanu dziecka karmionego wyłącznie piersią! Czyli „raptem jedna butelka” zaburza równowagę flory bakteryjnej twojego dziecka „zaledwie” na miesiąc. To dużo, zwłaszcza dla niemowlęcia, które nie ma w pełni rozwiniętej odporności. 
http://themilkmeg.com/just-a-few-bottles-of-formula-here-or-therewhats-the-big-deal-breastmilk-and-gut-health/ http://dziecisawazne.pl/jakie-sa-konsekwencje-dokarmiania-dziecka-mlekiem-modyfikowanym/

"Rozkład mleka sztucznego w organizmie dziecka ma inne, niestety często zgubne działanie na jelita dziecka niż w przypadku mleka matki, mimo, że rozkładają się oba pokarmy na pozornie te same składniki 
http://www.hafija.pl/2015/06/nie-tylko-zywe-skladniki.html

Niedojrzałość układu pokarmowego u niemowląt.
https://app.box.com/s/ei7n4szwunveubc1dk6wde6wsmqzxos7

Dieta matki wpływa na skład mikrobiomu mleka kobiecego.
https://www.facebook.com/mikrobiom/photos/985050601605393/

Drobnoustroje zasiedlające jelita we wczesnym okresie życia wywierają długotrwały wpływ na zdrowie człowieka, a jednym z czynników silnie determinujących skład tej populacji jest dieta. Cukry obecne w ludzkim mleku promują wybiórczo wzrost korzystnych bakterii tj. bifidobakterie, które chronią organizm gospodarza przed biegunką i patogenami. Jednym z głównych składników ludzkiego mleka jest lakto-N-tetraoza - cukier, który praktycznie nie występuje w mleku innych ssaków. Bifidobakterie wytwarzają enzym rozkładający lakto-N-tetraozę, co wskazywałoby, że między tymi mikroorganizmami a człowiekiem rozwinęła się na drodze ewolucji silna, ścisła symbiotyczna relacja.
https://www.facebook.com/mikrobiom/photos/a.672294269547696.1073741828.672283592882097/1256517081125409/?type=3&theater&notif_t=notify_me_page&notif_id=1491598849848216
Przeciwciała matczyne stwarzają podatne środowisko dla pożytecznych bakterii w jelitach noworodka.
https://www.facebook.com/mikrobiom/photos/983432241767229/

Poród i rodzaj karmienia a mikrobiom niemowląt.
https://www.facebook.com/mikrobiom/photos/920092021434585/

Mikrobiom jelit niemowląt: Nowe badania na temat jego pochodzenia i zaburzeń równowagi.
https://www.facebook.com/mikrobiom/photos/800651590045296/

Pierwsze tysiąc dni budowania symbiozy pomiędzy mikrobiotą jelit i rozwijającym się układem immunologicznym.
https://www.facebook.com/mikrobiom/photos/775202659256856/

Karmienie piersią przygotowuje układ pokarmowy dziecka do trawienia i przyswajania stałych pokarmów.
https://www.facebook.com/mikrobiom/photos/758008937642895/

Kobiece mleko zawiera ponad 700 bakterii.
https://www.facebook.com/mikrobiom/posts/697899353653854

O wpływie pokarmu kobiecego na układ pokarmowy niemowlęcia jest też podrozdział z "Żywienie noworodka. Zasady żywienia. Karmienie naturalne. J. Szczapa, Neonatologia, 2015, str. 106-110.pdf (niestety słaba jakość)
https://app.box.com/s/g7iya1cv4susokjqjv616g4xy4obdh6b

Kiedy i jak rozszerzać dietę wg. obowiązujących zaleceń
http://malgorzatajackowska.com/2015/03/16/czym-sie-rozni-cztery-od-szesciu-czyli-o-tym-kiedy-rozszerzac-diete-niemowlecia/
http://malgorzatajackowska.com/2016/10/19/rozszerzanie-diety-sciagawka/

https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1643042469359817/



"Gdyby zorganizować społeczeństwo tak, by to prawdziwe producentki mleka dla niemowląt, czyli kobiety, otrzymywały wynagrodzenie należne za ich pracę wytwórczą, produkcja mleka modyfikowanego zmniejszyłaby się, podobnie jak zmniejszyłaby się nędza, która powoduje choroby wieku dziecięcego i przedwczesną śmierć niemowląt. Pomoc i wsparcie dla karmiących matek ocaliłyby więcej dzieci niż jakikolwiek publiczny system zdrowotnej interwencji prewencyjnej: więcej niż szczepienia, poprawa infrastruktury wodnej i warunków sanitarnych"
G. Palmer "Polityka karmienia piersią"
https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/posts/149801485141511

Wątek na ten temat czyli o ignorowaniu zalet KP przez NFZ
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1527433370920728/


"U dzieci żywionych sztucznie częściej wystąpić mogą: cukrzyca, nowotwory, otyłość, astma, wysoki poziom cholesterolu."
źródła:Karmienie Piersią Shiela KitzingerSztuka karmienia piersią Hanah LathropPierwszy rok życia dziecka (miękka) Eisenberg Arlene, Murkoff Heidi E., Hathaway Sandee E. B.S.NWielka księga dziecka Gebauer-Sesterhenn Birgit, Praun ManfredPolityka karmienia piersią Ideologia, biznes i szemrane interesy Gabrielle Palmerhttp://www.hafija.pl/2012/06/breastfeeding-and-use-of-human-milk.htmlKarmienie piersią w teorii i praktyce, M. Nehring-Gugulskahttp://www.hafija.pl/2011/07/sklad-mleka-kobiecego.htmlhttp://www.hafija.pl/2012/06/breastfeeding-and-the-use-of-human-milk.html



SIDS i śmiertelność noworodków

Karmienie piersią redukuje ryzyko SIDS o 36%.

Obliczono, że rocznie można by uniknąć śmierci ponad 900 niemowląt jeżeli 30% mam karmiło by przez pierwsze sześć miesięcy tylko i wyłącznie piersią.
W 42 krajach rozwijających sie w których ma miejsce 90% zgonów niemowląt całego świata, wyłącznekarmienie piersią przez 6 miesięcy oraz odstawienie od piersi po pierwszym roku życia lub później jest potencjalnie najefektywniejszym czynnikiem zapobiegawczym zgonom ponad miliona niemowląt rocznie, co oznacza 13% redukcję śmiertelności dzieci na świecie.
http://www.hafija.pl/2012/06/breastfeeding-and-the-use-of-human-milk.html


O lekach na kolki - sab simplex
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1522921224705276/

Lepsze karmienie niż szczepienie - czyli kilka linków o karmieniu piersią KP #mleko
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/820706511310176/

Kobiece mleko może zaszkodzić dziecku?
http://mamadu.pl/124241,kobiece-mleko-moze-zaszkodzic-dziecku-poznaj-prawde-o-karmieniu-piersia
"Naukowcy odkryli toksyny w mleku matki. Podczas badań znaleziono aż 200 rożnych rodzajów związków chemicznych o szkodliwym działaniu. Od lat skład maminego mleka poddawany jest gruntownej analizie."
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1507423202921745/


https://www.facebook.com/Hafijapl/photos/a.288107311241731.79190.198169696902160/1338071669578618/?type=3&theater
http://www.hafija.pl/2015/11/profilaktyka-raka-piersi-u-mamy-karmiacej-usg-samobadanie-mammografia.html
http://www.hafija.pl/2014/02/usg-sutka-w-trakcie-karmienia-piersia.html


"Mleko mamy chroni przed chorobami i powikłaniami chorób. Również przed zakażeniami pneumokokowymi.

1) "Zarówno w siarze, jak i w pokarmie dojrzałym znajdują się przeciwciała wszystkich klas, w tym także wydzielnicze IgA, oraz liczne komórki układu odpornościowego, takie jak neutrofile, makrofagi czy limfocyty T i B. Komórki fagocytujące, znajdujące się w pokarmie kobiecym, wydzielają liczne substancje działające bakteriobójczo bądź bakteriostatycznie. Należą do nich między innymi lizozym, laktoferyna, a także składowe dopełniacza C3 i C4. Z kolei większość przeciwciał znajdujących się w pokarmie naturalnym wytwarzana jest w komórkach plazmatycznych, zlokalizowanych w gruczole sutkowym, które powstają z limfocytów B stymulowanych przez antygeny wirusowe czy bakteryjne, obecne w przewodzie pokarmowym matki. W ten sposób noworodek otrzymuje przeciwciała skierowane przeciw drobnoustrojom znajdującym się w otoczeniu matki, które stanowi także jego środowisko. Mniejsza podatność na zakażenia w pierwszych tygodniach życia u dzieci karmionych pokarmem naturalnym została opisana przez wielu autorów.
Stan odporności noworodka jest wypadkową, która pozwala z jednej strony na przebywanie w obcym antygenowo środowisku wewnątrzmacicznym, a z drugiej przygotowuje do przebiegającego w sposób gwałtowny kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym po urodzeniu. Jeżeli stan zdrowia matki w czasie rozwijającej się ciąży nie odbiega od normy, czas trwania ciąży oraz sposób jej ukończenia są prawidłowe, zaś noworodek otrzymuje po urodzeniu pokarm naturalny, to pomimo pewnych odrębności w układzie immunologicznym zabezpieczenie dziecka przed zakażeniem w tym okresie życia wydaje się wystarczające. Jeżeli jednak jedno z tych ogniw jest nieprawidłowe, zarówno narażenie na infekcję, jak i zagrożenie w trakcie jej przebiegu gwałtownie wzrastają."
"Choroby zakaźne: mleko kobiece zmniejsza zachorowalność i/lub ciężkość przebiegu wielu chorób infekcyjnych, m.in.:
– bakteryjnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych
– inwazyjnej choroby Haemophilus influenzae typu B
– biegunki i innych zaburzeń żołądkowo-jelitowych
– zakażeń układu oddechowego
– martwiczego zapalenia jelit
– zapalenia ucha środkowego
– zapalenia układu moczowego
– zakażeń wtórnych u dzieci urodzonych przedwcześnie"
Źródło: J. Szczapa. Podstawy neonatologii.

2) "Przeciwciała przeciwbakteryjne zawarte w ludzkim mleku:
- wydzielnicze IgA wykazujące działanie przeciwko: E. coli (również przeciw pilusom, antygenom otoczkowym, CF1), enteropatogennym szczepom C. tetani, C. diphtheriae, K. pneumoniae, S. pyogenes, S. mutans, S. sanguins, S. mitis, S. agalactiae [paciorkowce grupy B ], S. salvarius, S. pneumoniae (również przeciw otoczkom polisacharydowym), C. burnetti, H. influenzae, H. pylori, S. flexneri, S. boydii, S. sonnei, C. jejuni, N. meningitidis, B. pertussis, S. dysenteriae, C. trachomatis, Salmonella (6 grup), S. minnesota, P. aeruginosa, L. innocua, Campylobacter flagelin, Y. enterocolitica, plazmidowi wirulencji S. flexneri, toksynie C. diphtheriae, enterotoksynie E. coli, enterotoksynie V. cholerae, toksynie C. difficile, otoczce H. influenzae, enterotoksynie F S. aureus, Candida albicans*, Mycoplasma pneumoniae;
- IgG wykazujące działanie przeciwko: E. coli, B. pertussis, H. influenzae typu b, S. pneumoniae, S. agalactiae, N. meningitidis, 14 otoczkom polisacharydowym pneumokoka, lipopolisacharydowi V. cholerae, plazmidowi S. flexneri, również jako główna opsonina dla S. aureus;
- IgM wykazujące działanie przeciwko: lipopolisacharyd V. cholerae, E. coli, S. flexneri;
- IgD wykazujące działanie przeciwko: E. coli."
http://www.latrobe.edu.au/…/rese…/specialisations/human-milk

3) Postępy neonatologii "Komórki mleka kobiecego"http://www.neonatologia.org.pl/index.php… "Mleko ludzkie nie tylko stanowi znakomite naturalne źródło składników odżywczych dla noworodka i niemowlęcia, lecz także zawiera różnorodne czynniki protekcyjne, które dostarczają mu biernej i czynnej ochrony. W większości prac mleko ludzkie przedstawiane jest jako źródło biernej immunizacji noworodka dzięki temu, że zawiera liczne składniki ochronne, takie jak: przeciwciała, czynniki wzrostu, cytokiny i specyficzne komórki układu immunologicznego. Ostatnio wykazano, że mleko wpływa na niedojrzały układ immunologiczny noworodka. Karmienie piersią chroni niemowlę przed chorobami infekcyjnymi, jak również wzmacnia rozwój jego układu immunologicznego. W artykule zostały omówione komórkowe składniki mleka ludzkiego wspierające rozwój układu immunologicznego dzieci karmionych piersią."

4) Lista niektórych czynników przeciwbakteryjnych, przeciwwirusowych, przeciwpasożytniczych w mleku kobiecym: http://www.latrobe.edu.au/…/rese…/specialisations/human-milk

5) Ciekawą obserwację przedstawili Biesbroek i wsp. obserwujący zmiany w składzie mikrobiomu niemowląt zaszczepionych skonjungowaną siedmiowalentną szczepionką przeciwko pneumokokom. Okazało się, że po 12 miesiącach od szczepienia, w mikrobiomie dzieci zaszczepionych (n = 97) zmniejszył się udział szczepów pneumokoków o te zawarte w szczepionce, natomiast zwiększył się udział szczepu Haemophilus, w porównaniu z nieszczepionymi (n = 101). Zmiany te utrzymywały się do 24 miesięcy po szczepieniu, nie były już jednak tak silnie wyrażone. Badania te zwracają uwagę na fakt, że wszelkie interwencje medyczne mogą zaburzyć chwiejną równowagę mikrobiomu człowieka.
D. Górecka, E. Puścińska. Mikrobiom układu oddechowego, Pneumonol. Alergol. Pol. 2014; 82: 481–48.
http://czasopisma.viamedica.pl/…/viewF…/PiAP.2014.0063/27645
Biesbroek G., Wang X., Keijser B.J. i wsp. Seven-valent pneumococcal conjugate vaccine and nasopharyngeal microbiota in healthy children. Emerg. Infect. Dis. 2014; 20: 201−210.
http://wwwnc.cdc.gov/eid/article/20/2/13-1220_article

6) Kobiece mleko zawiera ponad 700 bakterii
http://odkrywcy.pl/kat,111396,title,Kobiece-mleko-zawiera-p…

7) Kiedy w bakteriach budzi się demon.
Co sprawia, że zwykle niegroźne drobnoustroje stają się śmiertelnie niebezpieczne?

Bakterie są wszędzie wokół - a nawet w środku - nas. Jedne są szkodliwe, inne korzystne, niektóre zaś, oczywiście, wywołują choroby. Są też takie, które - jak powszechnie występujący gatunek Streptococcus pneumoniae - nie poddają się klasyfikacji.

Zwykle bakterie te zasiedlają drogi nosowe, gdzie nie czynią żadnej krzywdy. Jednak czasami S. pneumoniae wyczuwa niebezpieczeństwo, rozprzestrzenia się po naszym ciele, próbując się ukryć, i w rezultacie wywołuje choroby. Bakterie te mogą być powodem poważnych schorzeń, takich jak zapalenie płuc. Jednak zdaniem Andersa Hakanssona z University at Buffalo gatunek ten jest "przypadkowym patogenem".

Stwierdzono ścisłą korelację pomiędzy zachorowaniami na grypę i późniejszą infekcją S. pneumoniae, ale do niedawna nie wiedziano, w jaki sposób bakteria ta nabywa wirulentności. Tak więc Hakansson wraz ze współpracownikami rozpoczęli badania, które miały to wyjaśnić.

Stwierdzili, że przemianę tę wywołuje najwyraźniej reakcja układu odpornościowego chorego na grypę. Kiedy organizm w odpowiedzi na obecność wirusów grypy reaguje wzrostem temperatury i wyzwoleniem hormonów stresu, takich jak noradrenalina, powoduje to reakcję ze strony bakterii na zmiany następujące w ich środowisku. Opuszczają swoje kolonie i uruchamiają ekspresję genów, które sprawiają, że stają się śmiertelnie niebezpieczne dla komórek nabłonka oddechowego. Wyniki te zespół opublikował w czasopiśmie mBio.

Zdolność gatunku S. pneumoniae do rozpoznawania hormonów i innych oznak reakcji na zagrożenie ze strony komórek człowieka to przykład zjawiska określanego jak wzajemne przekazywanie sygnałów przez przedstawicieli różnych królestw organizmów. W tym przypadku bakterie reagują na sygnały pochodzące z królestwa zwierząt, a zjawisko to jest ostatnio postrzegane jako kluczowy mechanizm biologiczny. Hakansson zauważa, że ponieważ S. pneumoniae typowo zamieszukje organizm ludzki, jest logiczne, że w procesie ewolucji rozwinęły się u niego mechanizmy pozwalające odczytywać zmiany w jego otoczeniu. Hakansson określa to tak: "Dla bakterii jesteśmy ekologiczną niszą".

http://www.scientificamerican.com/…/when-harmless-bacteria…/
http://www.swiatnauki.pl/19,207.html

8) Uodpornienie naturalne w wyniku przekazania drogą przezłożyskową

Podczas ciąży przeciwciała występujące we krwi matki są przekazywane płodowi poprzez łożysko. Transport dotyczy swoistych przeciwciał neutralizujących klasy IgG, które są aktywnie przenoszone dzięki obecności receptorów dla przeciwciał w komórkach trofoblastu. W wyniku działania tego mechanizmu aktywnego transportu stężenie przeciwciał we krwi płodu jest zbliżone do stężenia we krwi matki, a nawet może być od niego wyższe. O stężeniu przeciwciał we krwi płodu decyduje więc miano przeciwciał i ich spektrum we krwi matki w czasie ciąży. Po urodzeniu noworodek posiada we krwi przeciwciała w klasie IgG przekazywane biernie od matki, które utrzymuje się przez około 3-4 miesiące.

Uodpornienie naturalne w wyniku karmienia piersią.

Mleko kobiece, szczególnie w początkowych tygodniach laktacji, zawiera istotne ilości czynników biorących udział w uodpornieniu noworodka. W pierwszych dniach laktacji tzw. siara zawiera swoiste przeciwciała wydzielnicze klasy IgA produkowane w gruczole sutkowym, stanowiące ochronę przed drobnoustrojami wnikającymi do organizmu noworodka poprzez przewód pokarmowy i oddechowy. Przeciwciała zawarte w mleku kobiecym wykazują wysoką stabilność i mogą być transportowane przy udziale komórek immunokomponentnych występujących w mleku (limfocyty, makrofagi). Przekazywanie noworodkowi przeciwciał wydzielniczych IgA ma istotne znaczenie, ponieważ wykazują one zdolność neutralizacji wirusów oraz bakterii i mają decydujące znaczenie w miejscowej odporności błon śluzowych i surowiczych, które z epidemiologicznego punktu widzenia, są najważniejszymi wrotami zakażenia. Obok swoistych przeciwciał wydzielniczych, w mleku kobiecym występują również inne substancje zwiększające nieswoistą odporność przeciwzakaźną noworodka, takie jak lizozym, laktoferyna, interferon gamma i czynnik martwicy nowotworu (TNF).

"Wakcynologia" red. W Magdzik, D. Naruszewicz-Lesiuk, A. Zieliński, Bielsko-Biała, α-medica Press, 2005, 29-30.

9) Obserwuj profil "Mikrobiom" https://www.facebook.com/mikrobiom"






Źródło: Kwartalnik laktacyjny 4/2016

Sporo informacji na temat wpływu karmienia piersią na odporność dziecka, ryzyko powikłań wielu chorób IchP i Ichm w następujących wątkach:
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1527433370920728/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1003210813059744/?comment_id=1003213653059460&reply_comment_id=1003221833058642&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R%22%7D
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1513879175609481/ w komentarzach
z grupy https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/ (trzeba być jej członkiem aby móc przeczytać te wątki)


.
Study shows no long-term cognitive benefit to breastfeeding
http://edition.cnn.com/2017/03/27/health/breastfeeding-hyperactivity/index.html?utm_source=nextdraft&utm_medium=email

Jest wiele podobnych badań jak wyżej i podobnie jak w przypadku badań porównujących dzieci szczepione i nieszczepione zwykle nie bierze się pod uwagę innych istotnych czynników mogących mieć wpływ na wyniki (jak warunki materialne, środowisko życia, IQ rodziców etc). Można bowiem przypuszczać, że te bardziej świadomi rodzice bardziej zabiegają o KP stąd dość druzgoczące dla MM wyniki.
Mikrobiom w pierwszych dwóch latach życia
https://mikrobiom.wordpress.com/2016/07/14/mikrobiom-w-pierwszych-dwoch-latach-zycia/


Mother's Milk works as Vaccination for Newborns, Boosts Immunity as well
http://www.newsgram.com/mothers-milk-works-as-vaccination-for-newborns-boosts-immunity-as-well/

Opóźnienia rozwojowe, a karmienie piersią
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16950960

Karmienie piersią w Polsce Raport 2015
http://femaltiker.pl/wp-content/uploads/2015/05/Raport_Karmienie_Piersia_w_Polsce_20151.pdf

Korzyści zdrowotne wynikające z karmienia piersią to nie mit
http://dziecisawazne.pl/korzysci-zdrowotne-wynikajace-z-karmienia-piersia-to-nie-mit/




Wpływ karmienia piersią na zdrowie matki
  • co najmniej kilka publikacji sugeruje bowiem, że niepodjęcie karmienia piersią albo krótki okres karmienia mogą wiązać się z większym ryzykiem wystąpienia depresji poporodowej, niemniej trzeba tu zachować wysoką ostrożność interpretacyjną, być może bowiem to początki depresji sprawiają, że kobiety wcześniej kończą karmienie.
  • szybsze obkurczanie macicy po porodzie i mniejsza utrata krwi w połogu, co może przyczynić się do mniejszego ryzyka anemii u matuli
  • utrata nadmiarowych, pociążowych kilogramów. W dużym badaniu kohortowym stwierdzono przykładowo, że większa intensywność i dłuższy okres karmienia wiążą się ze zwiększoną, w porównaniu do kobiet, które nie karmiły, utratą wagi po 6 i 18 miesiącach po porodzie
  • u kobiet karmiących obserwuje się zmniejszone ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 – oszacowano, że po każdych 12 miesiącach karmienia ryzyko to spada od 4 do 12%, a kobiety, które nigdy nie karmiły są obarczone 1,7 razy większym ryzykiem cukrzycy typu 2 w porównaniu do kobiet, które w ciągu swojego życia karmiły łącznie przez co najmniej 2 lata (czyli albo jedno dziecko przez 2 lata albo np. jedno dziecko 6 miesięcy, a drugie 18)
  • bardzo silne dowody naukowe przemawiają też za zmniejszonym ryzykiem rozwoju niektórych nowotworów u kobiet, które karmiły piersią. Zaobserwowano, że kobiety u których rozwinął się rak piersi częściej deklarowały, że nigdy nie karmiły piersią lub łączny okres karmienia dzieci był u nich znacznie krótszy niż u kobiet u których raka piersi nie zdiagnozowano. Karmienie może także pełnić rolę ochronną w przypadku nowotworu jajników – z metaanalizy z 2009 roku wynika, że u kobiet, które karmiły przez okres co najmniej 12 miesięcy ryzyko rozwoju raka jajników jest o 28% mniejsze niż u kobiet, które nigdy nie karmiły. ciotkowa hipoteza „zwisów pokarmiennych” nie znajduje odzwierciedlenia w badaniach o czym pisałam już zresztą TU.
  • u tych kobiet, które nie karmiły obserwuje się o 28% więcej tkanki tłuszczowej trzewnej (wiscelarnej), czyli takiej której nie widać gołym okiem, a która niczym łobuz okrutny, podstępnie kumuluje się wokół trzewi sprzyjając rozwojowi zespołu metabolicznego. Powiązania pomiędzy karmieniem piersią a mniejszym ryzykiem zespołu metabolicznego stwierdzono zresztą jeszcze w kilku innych badaniach,
https://mataja.pl/2017/04/zapomniany-i-pomijany-wplyw-karmienia-piersia-na-zdrowie-matki/
Ip i wsp., 2007 Breastfeeding and maternal and infant health outcomes in developed countries.
Stuebe, 2009. The Risks of Not Breastfeeding for Mothers and Infants.
Armenta i wsp., 2016. Association of Breastfeeding with Maternal Visceral Adiposity Postmenopause Among Three Racial/ Ethnic Groups.
Ip i wsp. 2009. A summary of the Agency for Healthcare Research and Quality’s evidence report on breastfeeding in developed countries.
Dieterich i wsp., 2013. Breastfeeding and Health Outcomes for the Mother-Infant Dyad.
AAP, 2012. Breastfeeding and the Use of Human Milk.
Chowdhury i wps., 2015. Breastfeeding and maternal health outcomes: a systematic review and meta-analysis.
Yun i wsp., 2016. The effect of prolonged breast-feeding on the development of postmenopausal osteoporosis in population with insufficient calcium intake and vitamin D level



Karmienie piersią - skuteczne antidotum na negatywne konsekwencje rozwoju cywilizacji - Wiedza o porodzie - Fundacja Rodzić po Ludzku
http://www.rodzicpoludzku.pl/Wiedza-o-porodzie/Karmienie-piersia-skuteczne-antidotum-na-negatywne-konsekwencje-rozwoju-cywilizacji.html


Do 100 procent dzieci dokarmianych mieszanką modyfikowaną! "
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1602330006764397/
http://babyonline.pl/hafija-o-polskiej-opiece-okoloporodowej-brak-ludzi-brak-wiedzy-brak-pieniedzy,karmienie-piersia-artykul,20669,r1.html

Terapia alternatywa dla szczepień? Okazuje się, że istnieje terapia dla ludzi z niezbyt wydolnym układem immunologicznym czyli seroterapia.
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1590703437808228
Więcej równie strasznych tekstów na
http://szczepienie.blogspot.com/p/szczepienia-bcg-pneumo-rota-wzw-b-polio.html

Więcej ciekawostek, faktów, cytatów, notek o szczepieniach i nie tylko:
http://szczepienie.blogspot.com/p/szczepienia-bcg-pneumo-rota-wzw-b-polio.html


Jeśli zbiory informacji z tej strony okazały się pomocne, zaoszczędziły czasu to będę wdzięczny za rozważenie wsparcia

4 komentarze:

  1. Wiele osób twierdzi, że karmienie piersią podnosi iloraz inteligencji, że sprawia, iż dzieci są zdrowsze lub bardziej odporne na choroby, jednakże mało które badanie wspomina, że grupą kontrolną (normalną) takich badań są dzieci karmione mlekiem modyfikowanym. Przez takie badania fałszowana jest rzeczywistość. Powinno być na odwrót, to dzieci karmione piersią muszą być traktowane jak naturalna norma w takich badaniach. Wtedy w końcu ujawniono by, że dzieci na piersi wcale nie są inteligentniejsze czy zdrowsze. Takie badania by w końcu ukazały, że dzieci karmione mlekiem modyfikowanym są bardziej chorowite, zaś choroby „dziecięce”, na przykład biegunka, zapalenie płuc, zapalenie ucha wewnętrznego, kolki, zaparcia, infekcje górnych dróg oddechowych czy zapalenie jelit lub żołądka, traktowane, jako „normalne w tym wieku” wcale normalne nie są. W obecnych czasach, matki stają przed wyborem karmienie piersią lub butelką. To kobieta decyduje o tym, którą metodę wybierze i nikt nie powinien zmuszać jej do karmienia piersią. Jednakże, fakty o ryzykach związanych z niekarmieniem dziecka mlekiem matki nie powinny być zatajane. Każda mama powinna mieć prawo do świadomego wyboru.
    https://zielonyzagonek.pl/mleko-modyfikowane/

    OdpowiedzUsuń
  2. takie przeciwciała nie starczają dłużej niż do 12-14 miesiąca życia dziecka

    OdpowiedzUsuń
  3. HAMLET oznacza ludzką alfa-albuminę, która stała się zabójcza dla komórek nowotworowych.
    Jednym z głównych zadań tych cząsteczek jest „patrolowanie” jelit pani dziecka, gdyż jelita dzieci rosną w niesamowitym tempie. Cząsteczki HAMLET namierzają komórki w jelitach dziecka, które nie są genetycznie stabilne i powodują śmierć tych komórek, zmieniają membranę tych komórek, dostają się do środka, aktywują organelle, proteasomy i mitochondria, a następnie wchodzą do jądra i bum! Zarówno cząsteczki HAMLET, jak i komórka umierają. Następnie układ odpornościowy dziecka usuwa je. W tym badaniu wzięli bakterie pneumokokowe… Jest szczepionka o nazwie „Prevenar”. Naukowcy wzięli tę bakterię pneumokokową – to ta niebieska linia biegnąca tu wzdłużnie – oraz komórki rakowe i połączyli je z alfa-albuminą mleka, czyli tym, co było po lewej stronie, zanim zostało strawione. I nic. Następnie wzięli te same ilości i połączyli je z cząsteczkami HAMLET, czyli z albuminą mleka i kwasem oleinowym. Popatrzcie co się zdarzyło. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21423701

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do wad, chciałam karmic forever i nie wierzyłam ze kp powoduje nasze problemy tak okazało sie ze niestety jednak kp jest winne.
    Syn nie jadł praktycznie wcale a w nocy budził sie po 7-11 razy na kp.
    Od odstawienia je jak wariat i przesypia całe noce, moze wstrzelilismy w idealny moment. Znajoma odstawiła niejadka tez ok 1.5roku ale nic nie poprawiło to w kwestii jedzenia, ale juz spania ta

    OdpowiedzUsuń

Proszę podawać źródła informacji. Chcę aby dyskusja była merytoryczna, krytyka mile widziana, ale spokojna i konstruktywna.
Przekleństwa, spam, atakowanie innych osób - takie posty będą usuwane.