Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obniżenie odporności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obniżenie odporności. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 stycznia 2016

O obniżeniu odporności po szczepieniu - Czy podanie szczepionki może obniżyć odporność?

Czy podanie szczepionki może obniżyć odporność?

Obniżenie odporności  i większe ryzyko chorowania (czasem bardzo poważne np. sepsy) w ciągu 3-4 tygodni od szczepienia to nie antyszczepionkowy wymysł.

Organizm po szczepionce może reagować jak po przejściu choroby i bywa osłabiony nawet przez dłuższy czas. Wtedy może pojawić się infekcja pochodząca od patogenów, które już były w organizmie lub z zewnątrz. Dlatego warto w tym okresie stosować kwarantanne.

Warto czytać ulotki szczepionek, które przyznają ten fakt, jednak nie koniecznie wprost. Wspominają jednak o NOP-ach w postaci konkretnych chorób (także tzw. seps) np. zapalenia płuc czy postaci poronnej choroby.

Zdarza się, że sami lekarze ostrzegają np.
"bezpośrednio po szczepieniu następuje spadek odporności dziecka i w okresie do trzech tygodni po szczepieniu należy w miarę możliwości unikać kontaktowania dziecka z osobami z infekcją" 
http://www.medfamilia.pl/szczepienia.html

"Po każdym szczepieniu następuje spadek odporności, dlatego też trzeba przestrzegać po każdym szczepieniu dwutygodniowy okres kwarantanny "  http://www.zwierzaki.org/index.php?topic=26272.0;wap2 (co trochę dziwne, że najczęściej tego typu ostrzeżenia można odnaleźć na stronach poświęconych szczepieniu zwierząt)

Są też badania potwierdzające tego rodzaju zależności np. wskazujące iż zaszczepieni przeciwko grypie może nie złapią wirusa grypy, ale mają wielokrotnie większą szansę złapania innych wirusów układu oddechowego...
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3404712/

Więcej na temat czasów kwarantanny przed i po szczepieniu oraz podejściu smartvax na:
http://szczepienie.blogspot.com/p/jak-szczepic-bezpiecznie-smartvax.html

Niektóre portale parentingowe wspominają o dość oczywistym fakcie, który nie jeden rodzic zauważył np.
"Zawarte w szczepionce wirusy albo bakterie są osłabione, więc nie mogą wywołać typowej choroby, ale mogą chwilowo osłabiać organizm dziecka."
https://parenting.pl/portal/niemowle-po-szczepieniu



Po szczepieniu na grypę możliwe jest osłabienie odporności wobec innych chorób wirusowych wg badania:
"We randomized 115 children to trivalent inactivated influenza vaccine (TIV) or placebo. Over the following 9 months, TIV recipients had an increased risk of virologically-confirmed non-influenza infections (relative risk: 4.40; 95% confidence interval: 1.31-14.8). Being protected against influenza, TIV recipients may lack temporary non-specific immunity that protected against other respiratory viruses."
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3404712/


Posocznica (sepsa) wywołana immunizacją widnieje w klasyfikacji ICD-10 pod numerem T88.01 wg
http://wyszukiwarka.icd10.pl/index.php
"T88.0 ZAKAŻENIE WSKUTEK IMMUNIZACJI
T88.01 POSOCZNICA WYWOŁANA IMMUNIZACJĄ
T88.02 ZAKAŻENIE OGÓLNE WYWOŁANE IMMUNIZACJĄ
T88.1 INNE POWIKŁANIA PO IMMUNIZACJI, NIESKLASYFIKOWANE GDZIE INDZIEJ
T88.11 WYSYPKA WSKUTEK IMMUNIZACJI

T88.2 WSTRZĄS WSKUTEK ZNIECZULENIA
T88.21 WSTRZĄS WSKUTEK ZNIECZULENIA KIEDY WŁAŚCIWA SUBSTANCJA ZOSTAŁA PRAWIDŁOWO PODANA
T88.3 GORĄCZKA ZŁOŚLIWA WSKUTEK NARKOZY
T88.5 INNE POWIKŁANIA ZNIECZULENIA
T88.51 HYPOTERMIA WSKUTEK NARKOZY
T88.6 WSTRZĄS ANAFILAKTYCZNY WSKUTEK NIEKORZYSTNEGO EFEKTU LECZNICZEGO LEKU PRAWIDŁOWO PODANEGO
T88.7 NIEOKREŚLONY, NIEKORZYSTNY SKUTEK DZIAŁANIA LEKÓW I ŚRODKÓW LECZNICZYCH
T88.71 NIEKORZYSTNA REAKCJA NA PRAWIDŁOWO PODANY LEK I ŚRODEK LECZNICZY
T88.72 REAKCJA ALERGICZNA NA PRAWIDŁOWO PODANY LEK I ŚRODEK LECZNICZY
T88.73 NADWRAŻLIWOŚĆ NA PRAWIDŁOWO PODANY LEK I ŚRODEK LECZNICZY
T88.74 IDIOSYNKRAZJA NA PRAWIDŁOWO PODANY LEK I ŚRODEK LECZNICZY
T88.75 NA LEK:
T88.751 NADWRAŻLIWOŚĆ BNO
T88.752 REAKCJA BNO"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sepsa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_og%C3%B3lnoustrojowej_reakcji_zapalnej
T88.0 Infection following immunization Sepsis
Septicaemia
T80.2 Infections following infusion, transfusion and therapeutic injection Infection
Sepsis
Septicaemia
Septic shock following infusion, transfusion and therapeutic injection

Excludes: the listed conditions when specified as:
· due to prosthetic devices, implants and grafts ( T82.6-T82.7 , T83.5-T83.6 , T84.5-T84.7 , T85.7 )
· postprocedural ( T81.4 )
T88.1 - Inne powikłania po immunizacji, niesklasyfikowane gdzie indziejWysypka wskutek immunizacjiNie obejmuje:wstrząs anafilaktyczny wywołany surowicą (T80.5)inne odczyny posurowicze (T80.6)poimmunizacyjna:- artropatia (M02.2)- zapalenie mózgu (G04.0) 

Other complications following immunization, not elsewhere classifiedRash following immunizationExcl.:anaphylactic shock due to serum (T80.5)other serum reactions (T80.6)postimmunization:arthropathy (M02.2)encephalitis (G04.0)
http://www.who.int/classifications/icd/icdonlineversions/en/

T88.1 Other complications following immunization, not elsewhere classified Rash following immunization

Excludes: anaphylactic shock due to serum ( T80.5 )
other serum reactions ( T80.6 )
postimmunization:
· arthropathy ( M02.2 )
· encephalitis ( G04.0 )
http://apps.who.int/classifications/apps/icd/icd10online2003/fr-icd.htm



Dlatego warto byłoby się przyjrzeć w jakim czasie od szczepień pojawiały się przypadki śmiertelne posocznicy (sepsy). Gdzie są takie statystyki?
"Sepsa: przyczyny czyli histeryczna obrona organizmu
Każda infekcja bakteryjna, wirusowa lub grzybicza mobilizuje układ odpornościowy do walki. Jego "oddziały specjalne" starają się osaczyć infekcję i jak najszybciej ją zwalczyć. Czasem jednak zdarza się tak, że bariera odpornościowa jest osłabiona lub zostaje przełamana i dochodzi do zakażenia uogólnionego, czyli właśnie sepsy. Jest to proces bardzo złożony. Między innymi we krwi pojawia się coraz więcej cytokin (mediatorów zapalenia). Pod ich wpływem akcja serca przyspiesza się, temperatura rośnie (lub przeciwnie – spada). Cytokiny maja również wpływ na naczynia krwionośne. Mogą powstawać mikrozakrzepy. Jednocześnie zawodzą mechanizmy biorące udział w rozpuszczania skrzepów, a uszkodzone naczynia przepuszczają osocze do otaczających je tkanek. Niedotlenione komórki ulegają uszkodzeniu i martwicy. Oprócz kłopotów z krążeniem pojawiają się zaburzenia świadomości, szwankują też nerki. Z czasem coraz więcej narządów przestaje właściwie pracować. Bywa, że dochodzi do ich całkowitej niewydolności i do wstrząsu, który jest najczęściej nieodwracalny.
http://szczepienie.blogspot.com/p/ichm-meningokoki-czyli-dwoinka.html - więcej na temat sepsy powodowanej przez meningokoki (IChM) która także, podobnie jak częstsza IChP może być powikłaniem po szczepieniach
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/sepsa-przyczyny-objawy-leczenie-posocznicy_34796.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_og%C3%B3lnoustrojowej_reakcji_zapalnej

Niektóre badania naukowa także wskazują na tego typu problemy np.
Szczepienie przeciwko różyczce, a reakcja układu odpornościowego - zaburzenia produkcji cytokin i immunosupresja jako efektem szczepienia. Wg. badania takie objawy "mogą utrzymywać się przez co najmniej 1 miesiąc po szczepieniu"
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1781617/


Gdy pada pytanie "Czy szczepionka nawet na krótko może obniżyć odporność?"
w odpowiedzi nie może być nic innego niż: "Szczepionki bierze się na zwiększenie odporności, a nie zmniejszenie" wbito to ludziom do głowy bardzo głęboko jak widać. http://i.imgur.com/i5Ec6Iu.jpg

Dla niektórych jest niepojęte, że przejściowo może występować efekt obniżenia odporności po szczepieniu chociażby z powodu mniej lub bardziej widocznego NOP. Chociaż efekt ten jest powszechnie znany w weterynarii.
Zdarza się, że po szczepieniu dzieci przechodzą chorobę przeciwko której ta szczepionka była, tak dość często zdarza się z odrą (ryzyko od 1:10 - klasyfikowane jako częstó), ale nawet i polio.
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

Odra poronna - poszczepienna?

Ulotka szczepionek przeciwko odrowych szacuje ryzyko poronnej odry (objawiającej się jako wysypka, czasem uogólniona) w skali "często". Warto zaznaczyć, ze niekoniecznie zawsze wysypka musi oznaczać odrę poszczepienną.
http://i.imgur.com/jEM3OuF.jpg
https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:BrD5V2OiaQkJ:https://www.gsk.com.pl/DownloadProductResource.aspx%3FID%3D993+&cd=4&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
Priorix-Tetra-amp-strzyk-SmPC-30_09_2013.pdf
http://i.imgur.com/FHUNzbs.jpg
Więcej info o odrze poszczepiennej
http://www.sosrodzice.pl/jak-naprawde-wygladaja-odczyny-poszczepienne/
https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/posts/1091221014238659:0
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/968564496524376/?comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R%22%7D
"Wedle podręcznika do wakcynologii np. odra poszczepienna występuje po 1 na 60 szczepień. Liczba zgłoszonych przypadków jest 200 razy niższa. Tym samym nie dysponujemy pełnymi danymi. Statystyki są zaniżone."
Cytat z wywiadu dla WP.PL z Justyną Sochą z Ogólnopolskiego Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019379,title,Na-Pomorzu-wzrasta-liczba-osob-unikajacych-obowiazkowych-szczepien-dzieci,wid,17893664,wiadomosc.html?ticaid=116aff
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019379,title,79-proc-Polakow-ufa-szczepionkom-Na-dobrowolne-szczepienia-wydajemy-ok-100-mln-zl-Unikanie-szczepien-moze-doprowadzic-do-powrotu-epidemii-chorob-zakaznych,wid,18172623,wiadomosc.html?ticaid=11685e


Jeśli lekarz wpiera nam, że po szczepieniu nie ma możliwości aby została obniżona odporność należy zadać pytanie np. o poronną odrę, którą po szczepieni przechodzi 1/4 dzieci.

Bezobjawowe przechorowywanie jest częstsze niż się wydaje.
Poniżej link do badanie w którym mowa, że na 376 przebadanych dzieci aż 26,9% przechodziło poronną odrę
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1485961/
Podobnie z wirusem polio poszczepiennym
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html


Przykład z Polski gdy odra poronna po MMR, która zaraziła dziecko trafiła się świadomemu rodzicowi, który nie zignorował objawów
http://kurazdoktoratem.blogspot.com/2015/08/czego-nie-wiesz-o-szczepionce-mmr.html
Cytat z powyższej strony:
"Zapytałam, czy może w takim razie zarazić inną osobę, skoro wirusy są żywe. Pani doktor powiedziała, że teoretycznie tak. Teoretycznie. Bo przecież są żywe. W ulotce nie ma o tym ani słowa. W literaturze opisuje się pojedyncze przypadki.
Czwartego dnia nagle 40 stopni gorączki. [..] Na twarzy, za uszami, na brzuszku, plecach, rączkach, nóżkach, w pachwinach... a także w buzi, na podniebieniu.
Diagnoza lekarska – odra poronna. Ale szczepiony był jego brat!
Wysypka po dwóch dobach zrobiła się z czerwonej pomarańczowa, a potem znikała w oczach, z wyjątkiem miejsc, które bohater rozdrapał. Potem obaj dostali kataru, który trwał jakieś 2-3 doby
[..]
A gdybym miała w domu wcześniaka? A gdybym miała w domu kogoś chorego, z obniżeniem odporności?
[..]
sama kilka dni po chorobie chłopców dostałam temperatury i kataru. Ale to oczywiście mógł być skutek niedospania i przemęczenia... Szczepiona na odrę przecież byłam... ale ponad 30 lat temu. Szczepienie działa nie więcej niż 15 lat. Może u nich będzie działać dłużej?"
"Wydalanie wirusów odry do gardła występuje około 7 do 28 dni po szczepieniu, ze szczytową ilością wydalania około 11 dnia. Jednakże brak jest dowodów transmisji tych wydalonych wirusów na osoby podatne na zachorowanie."

http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

„Zapytałam, czy może w takim razie zarazić inną osobę, skoro wirusy są żywe. Pani doktor powiedziała, że teoretycznie tak. Teoretycznie. Bo przecież są żywe. W ulotce nie ma o tym ani słowa. W literaturze opisuje się pojedyncze przypadki.No to zaszczepiłam.
Pierwsze trzy dni nic.
Czwartego dnia nagle 40 stopni gorączki.Rano dzwonię do pani doktor – no tak, tak bywa po tym szczepieniu. Może potrwać kilka dni.
Gorączka ładnie dawała się zbijać, ale też szybko znowu rosła.I tak trzy dni. Pierwszy dzień dziecko zupełna dętka, nic nie jadł, pił po łyczku, wymiotował. Potem lepiej. I po trzech dniach spadła poniżej 38.
Ale wtedy gorączki dostał Tymo. Też nagle i też od razu 40 stopni. Tak samo dawała się zbijać ibuprofenem i tak samo szybko rosła, gdy przestawał działać. U Tyma gorączka trwała dobę, a potem Tymo zrobił się w kropki.

Stach nie miał żadnej wyraźnej wysypki. Miał kilka krostek, ale prawdę mówiąc mogły być równie dobrze potówkami czy ukąszeniami komarów. Było ich dosłownie kilka. Dwie na głowie, dwie na tułowiu, trzy czy cztery na rękach i nogach.
Natomiast Tymo...

Na twarzy, za uszami, na brzuszku, plecach, rączkach, nóżkach, w pachwinach...
Diagnoza lekarska – odra poronna. Ale szczepiony był jego brat!
Wysypka po dwóch dobach zrobiła się z czerwonej pomarańczowa, a potem znikała w oczach, z wyjątkiem miejsc, które bohater rozdrapał.
Potem obaj dostali kataru, który trwał jakieś 2-3 doby.I koniec.
A właściwie nie koniec, bo osłabienie, brak apetytu, kiepska kondycja trwały jeszcze ponad tydzień albo i dłużej...
. . . . . .
A gdybym miała w domu wcześniaka?A gdybym miała w domu kogoś chorego, z obniżeniem odporności?Dla Stacha to była druga pod względem intensywności choroba w życiu. Pierwsza była grypa na początku tego roku, czas trwania gorączki podobny, okres rekonwalescencji nawet krótszy.
Chyba warto o tym wiedzieć: niektóre szczepionki zrobione są z żywych wirusów, choć są to atenuowane szczepy, czyli osłabione. Ale mogą one też wywołać chorobę (zwykle słabszą) i co istotne – mogą zarażać. Warto brać to pod uwagę, wybierając moment szczepienia, kontakt z innymi dziećmi po szczepieniu itp. Naprawdę mało się o tym mówi. A jednak moje dzieciaki to spotkało – zdrowe, odporne, zahartowane dzieciaki.
Czy jedzie z nami lekarz, który mógłby to skomentować? Albo ktoś, kogo spotkało coś podobnego?”
https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/photos/a.306097859417649.88682.206336526060450/1091221014238659/?type=3&theater
1. Spotlight on measles 2010: excretion of vaccine strain measles virus in urine and pharyngeal secretions of a child with vaccine associated febrile rash illness, Croatia, March 2010. Croatian Institute of Public Health, Department of Infectious Disease Epidemiology, Zagreb, Croatia. Eurosurveillance, Volume 15, Issue 35, 02 September 2010
http://www.eurosurveillance.org/ViewArticle.aspx?ArticleId=19652
2. Differentiating the wild from the attenuated during a measles outbreak. Communicable Disease Control, Alberta Health Services. Pediatricians and Child Health, Apr. 2012; 17(4) http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23543773
3. Case of vaccine-associated measles five weeks post-immunisation, Eurosurveillance, Volume 18, Issue 49, 05 December 2013
http://www.eurosurveillance.org/ViewArticle.aspx?ArticleId=20649
http://vaccineimpact.com/2015/dr-suzanne-humphries-m-d-vaccine-strain-of-measles-virus-found-in-measles-outbreaks/
https://youtu.be/A2jGdAreAkQ


Nie jest tajemnicą, ze przejście choroby, nawet poronnej poszczepiennej wersji osłabia czasowo odporność. 
Czy gorączka (typowy NOP) to nie obciążenie dla organizmu? i tym samym możliwe jego osłabienie?
U osoby gorączkującej po szczepieniu, z prawidłowymi wynikami badania przedmiotowego mogą się zwiększyć wykładniki stanu zapalnego (np. CRP)
W piśmiennictwie opisano nieznaczne zwiększenie stężenia białka C-reaktywnego (CRP) u zdrowych dorosłych osób w ciągu 24 godzin po szczepieniu BCG, przeciwko durowi brzusznemu, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B i grypie. Podobne obserwacje dotyczą wcześniaków. Szczepionki stymulują układ odpornościowy, zatem po ich zastosowaniu należy się liczyć z odpowiedzią zapalną, która może być wyrażona, na przykład miernym zwięniem stężenia CRP lub leukocytozą.
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/zagadnienia_rozne_ekspert/show.html?id=133476
1. Boer M.C., Prins C., van Meijgaarden K.E. i wsp.: Mycobacterium bovis BCG vaccination induces divergent proinflammatory or regulatory T cell responses in adults. Clin. Vaccine Immunol., 2015; 22: 778–788
2. McDade T.W., Borja J.B., Kuzawa C.W. i wsp.: C-reactive protein response to influenza vaccination as a model of mild inflammatory stimulation in the Philippines. Vaccine, 2015; 33: 2004–2008
3. Paine N.J., Ring C., Bosch J.A. i wsp.: The time course of the inflammatory response to the Salmonella typhi vaccination. Brain Behav. Immun., 2013; 30: 73–79
4. Celik I.H., Demirel G., Canpolat F.E. i wsp.: Inflammatory responses to hepatitis B virus vaccine in healthy term infants. Eur. J. Pediatr., 2013; 172: 839–842
5. Does primary immunisation cause C-reactive protein to rise in premature infants? 
www.bestbets.org/bets/bet.php?id=1637
6. Pourcyrous, M., Korones S.B., Arheart K.L. i wsp.: Primary immunization of premature infants with gestational age 35 weeks. J. Pediatr., 2007; 151: 167–172


Jednak podwyższone CRP u noworodków to pewna norma.
"W pierwszych trzech dobach życia noworodka wzrost CRP we krwi jest wynikiem odpowiedzi organizmu na urodzenie się, a nie dowodem procesu zapalnego (1, 6). Poród stymuluje uwalnianie u noworodka cytokin prozapalnych (IL-1, IL-6) oraz białek ostrej fazy w tym CRP. Dlatego jednorazowe oznaczenie CRP ma ograniczoną wartość, natomiast wzrost stężenia CRP w kolejnych badaniach jest istotnym czynnikiem predykcyjnym toczącego się zakażenia (7). Oznaczania CRP równocześnie z innymi białkami ostrej fazy, takimi jak elastaza neutrofili czy a-1-antytrypsyna, stanowi dodatkowy marker zakażenia (8)." http://www.horiba.com/fileadmin/uploads/Medical-Diagnostics/Documents/InVitro/zeszyt8.pdf

"W interpretacji wyników CRP należy uwzględnić czynniki, które mogą wpływać na stężenie tego wskaźnika w surowicy krwi noworodka. Należą do nich: (1) rodzaj porodu – w 24. godzinie życia stężenie CRP jest większe u dzieci urodzonych siłami natury niż u dzieci urodzonych drogą cięcia cesarskiego (największe wartości [18 mg/dl] stwierdzano po porodzie siłami natury za pomocą próżnociągu), (2) wiek płodowy – u dzieci urodzonych w fizjologicznym terminie porodu stężenie CRP osiąga większe wartości niż u noworodków urodzonych przedwcześnie, prawdopodobnie ze względu na niedojrzałość wątroby, (3) rodzaj drobnoustroju wywołującego zakażenie – większe stężenie CRP obserwuje się w przebiegu zakażenia wywołanego przez bakterie G-ujemne, (4) szczepienia – mogą zwiększać stężenie CRP, (5) granulocytopenia może być przyczyną ujemnego wyniku badania CRP w przebiegu ciężkich zakażeń, (6) zabiegi operacyjne i ciężkie zakażenia wirusowe (Herpes, adenowirusy, rotawirusy) powodują zwiększenie wartości CRP." http://www.mp.pl/oit/sepsa/wstrzas/show.html?id=82894


Szczepionka przeciw grypie zwiększa ryzyko u dzieci "złapania" innych wirusów "oddechowych" 4-krotnie!
http://cid.oxfordjournals.org/content/early/2012/03/13/cid.cis307

Wiele osób cierpiących na czasem drobne przewlekłe choroby same doświadczyły, że aby obniżyć chwilowo odporność nie potrzeba wiele.
Czasem wystarczy przeciążenie organizmu - niewyspanie, sport, wysiłek umysłowy, czy inna drobna choroba jak zatrucie pokarmowe, czasem wystarczy tylko odrobina stresu aby zachwiać naszą odpornością i zrobić nasz organizm podatniejszym na zachorowania, czy po prostu umożliwić pojawienie się naszych "dobrych znajomych" czyli najczęściej znanych nam już wcześniej chorób zwłaszcza skóry w stylu  grzybica, róża, trądzik, łuszczyca, eczema, azs, zapalenie kątów ust, afty, zastrzały, opryszczka itd itp.
Trochę podobnie jak z mitem, że słodycze zwłaszcza czekoladowe nie mają wpływ na występowanie pryszczy, tymczasem bardzo wielu ludzi obserwuje niemal ścisłą korelacje, podobnie jak z występowaniem chorób, a naszym stanem psychicznym. Co nie znaczy, że zawsze występuje związek, to znaczy tylko tyle, że u niektórych osób może występować i trudno generalnie go wykluczać.
Dlatego twierdzenie, że szczepionka nie ma prawa obniżyć odporności jest głupotą, skoro nawet sam stres związany z wizytą u lekarza i szczepieniem może mieć taki wpływ.


Opisywane sytuacje być może tłumaczą dość dużą ilość poważnych NOPów po szczepieniach typu X w 1. Jak wiadomo organizm szczepiony powinien być zdrowy, nie osłabiony. Natomiast jeśli po jednej szczepionce może być osłabiony, a dostaje ich kilka na raz to wydaje się, że większa szansa na problemy. To tylko hipoteza, szerzej opisana poniżej:
http://szczepienie.blogspot.ru/2015/04/szczepionki-skojarzone-vs-monowalentne.html



"koncepcja "Zarazek jest niczym, „teren” (środowisko wewnętrzne organizmu) jest wszystkim" w częściowo, a nawet w sporej mierze to prawda."
http://szczepienie.blogspot.com/p/wirusy-nie-istnieja-czyli-nowa.html


Poniżej ulotki potwierdzające problem ze szczepionkami MMR na Odrę i stosunkowo częstym występowaniem objawów przypominających łagodną postać Odry.

Pełne ulotki szczepionek MMR z:
http://www.stopnop.pl/szczepionki/75-ulotki-i-sklad-szczepionek
http://www.stopnop.pl/images/PDF/mmr%20vax%20pro.pdf
http://www.stopnop.pl/images/PDF/mmr_ii.pdf
http://i.imgur.com/pc4brhw.png
http://i.imgur.com/IRz9r6Y.png

Ulotka szczepionki DTaP z deklaracjami producenta różnych chorób (także skórnych) jako NOP...
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1558751741003398&set=a.1540461709499068.1073741827.100006057616398&type=1&theater

Oczywiście na MP.pl manipulują informując, że nie ma mowy o takim związku http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/zagadnienia_rozne_ekspert/show.html?id=111184 podpierając się 3 starymi badaniami naukowymi m.in. z 2000 i 2002 roku (wtedy też były inne szczepionki i inne kalendarze). Niestety badania jak zwykle porównują dzieci szczepione do dzieci szczepionych, a nie dzieci *nigdy* nie szczepione do dzieci szczepionych [wg. kalendarza z zaleconymi]...


dr Aleksander Kotok:
"Na uwagę zasługuje też inna obserwacja. Zazwyczaj mówi się nam, że szczepionka to niejako mała, niemal niezauważalna choroba przebyta bez widocznych i odczuwalnych skutków dla organizmu, podczas gdy prawdziwa choroba może mieć katastrofalne konsekwencje. I dlatego radzi się nam wybrać tę małą chorobę. [..] powołam się jedynie na badania laboratoryjne witaminy A, o której teraz mówimy. W dwóch grupach ludzi – zaszczepionych monoszczepionką przeciw odrze i szczepionką MMR zbadano poziom witaminy A. U obu grup gwałtownie spadł on w 9–14 dniu po szczepieniu. W grupie zaszczepionych MMR zaczął wzrastać po 30–42 dniach (Yabin S.S., The effect of live measles vaccines on serum vitamin A levels in healthy children w: „Acta paediatrica Japonica”, 1998 Aug; 40, s. 345–349).Dalszy los witaminy zarówno w grupie, która otrzymała monoszczepionkę, jak i w grupie zaszczepionej MMR (czy wrócił w ogóle do poprzedniego poziomu, a jeśli tak, to w jakim czasie) jest nieznany – badanie nie miało na celu ustalenie tego faktu. Innymi słowy – szczepionka prowadzi do wyczerpania zapasów witaminy A, tak potrzebnej ludzkiemu organizmowi. 

[..]
Obserwację tę potwierdza inne badanie dokonane przez japoński zespół autorów: przez rok (tyle trwał eksperyment) u dzieci zaszczepionych na odrę nie mógł powrócić wyjściowy poziom interferonu – substancji odpowiadającej za naszą odporność nie tylko na choroby infekcyjne, lecz również nowotworowe"
(Nakayama et al., Long-term regulation of interferon production by lymphocytes from children inoculated with live measles virus vaccine w: 7 „Journal of Infectious Diseases”, 1988 Dec; 158(6), s.1386–1390).

dr Aleksander Kotok:
"Po szczepieniu następuje okres charakteryzujący się przytłumieniem funkcji układu odpornościowego i wysoką podatnością na rozmaite choroby.
"Podczas podawania szczepionek zachodzą jednakowe zmiany w układzie immunologicznym, które noszą dwufazowy charakter: faza pierwsza to immunostymulacja, której towarzyszy zwiększenie liczby cyrkulujących limfocytów, limfocytów Th, limfocytów B. Faza druga to faza przemijającego niedoboru odporności, która rozwija się przez 2-3 tygodnie po podaniu szczepionki i charakteryzuje się zmniejszeniem liczebności subpopulacji limfocytów i obniżeniem ich aktywności czynnościowej – zdolności do odpowiedzi na mitogeny, syntetyzowania przeciwciał. U wielu zaszczepionych odnotowano wyraźny niedobór odporności trwający do 4,5 miesiąca. Oprócz zmian liczebności i aktywności czynnościowej różnych subpopulacji limfocytów, szczepienie wywołuje zmiany w układzie reakcji niespecyficznej – stłumienie aktywności komplementu, properdyny, lizozymu, bakteriobójczych właściwości surowicy krwi, fagocytarnej aktywności leukocytów, a także zmniejszoną reakcję interferonową trwającą do sześciu miesięcy."

Przykład relacji z ‪#‎czerwonakartka‬
"U nas po każdym szczepieniu była infekcja. Po pierwszym w 6 dobie życia wylądowaliśmy w szpitalu z zapaleniem płuc. Potem nie pozwoliłam dziecka szczepić. W wieku 7 miesiącu zaszczepiłam i była kolejna silna infekcja. W wieku 10 miesięcy to samo. Przez 1,5 roku potem nie szczepiłam i dziecko w ogóle nie chorowało. Oczywiście każdy mówi że brak związku..."

Mp.pl znane jest z uprawianie nieco propagandowych praktyk np. gdy artykuł pojawia się w dziale szczepienia potrafią udowodnić, że przeciwciała matczyne chronią b. krótko i b. nieskutecznie co nie jest nawet powodem aby opóźniać szczepienia:
http://szczepienie.blogspot.com/p/karmienie-piersia-chroni-8-miesiecy.html
tymczasem w innych miejscach na swoim portalu wspominają o fakcie interferowania przeciwciał z mleka matki z antygenami ze szczepień... http://szczepienie.blogspot.com/2015/06/rotawirusy-karmienie-piersia-szczepionka.html
Oczywiście należy rozróżnić, że przekazywane przez łożysko są  przeciwciała IgG i wędrują do dziecka prosto z krwi matki. Natomiast przeciwciał mleka matki IgA trafiają nieco inną drogą. Szerzej na ten temat w powyższych artykułach.


„Szacuje się, że zaledwie u 1 na 5 tys. zaszczepionych kotów powstają guzy. Głównymi czynnikami zwiększającymi ryzyko rozwoju tych zmian są częstość i liczba szczepień. Z każdym następnym szczepieniem ryzyko powstania mięsaka wzrasta. Z tego względu zaleca się modyfikowanie programu szczepień kotów w taki sposób, aby czworonogi szczepione były wyłącznie przeciwko chorobom, które realnie im zagrażają”. 
http://www.cafeanimal.pl/artykuly/porady/Nowotwory-po-szczepieniach,3860
 Źródła amerykańskie donosiły, że szczepionki dla zwierząt skażone były wirusem sarkomy kotów (FSV / FLV).

Na koniec lista możliwych NOP po szczepionce przeciwko odrze na podstawie informacji z bloga pewnej lekarki. Statystyki podane są na podstawie ulotki tzn. CHPL -  Charakterystyki Produktu leczniczego – to taka bardziej dokładna ulotka, której raczej nie pokazuje się rodzicom aby nie straszyć;)
Na podstawie tych danych wspomniana lekarka napisała tekst o możliwych NOP, kilka cytatów z niego niżej:

"ZAKAŻENIA GÓRNYCH DRÓG ODDECHOWYCH:
Częstość występowania po szczepieniu: 1% - 9%
Częstość występowania w przebiegu odry: 100 %
Zakażenia dróg oddechowych są stosunkowo częstym powikłaniem po szczepieniu przeciwko odrze.
[..]


ZAPALENIE UCHA ŚRODKOWEGO:
Częstość występowania po szczepieniu: 0,1 % – 0,9 % osób
Częstość występowania w przebiegu odry: 7% "
[..]ZAKAŻENIA DOLNYCH DRÓG ODDECHOWYCH (zapalenia oskrzeli, zapalenie płuc itd.):
Częstość występowania po szczepieniu: 0,1% – 0,9 %Częstość występowania w przebiegu odry: 6%"
Czyli jednak to prawda, że dzieci mogą zacząć chorować po szczepieniu? Ciekawe...  i lekarz może to przyznawać bez wspominania, że to przecież koincydencja?;)https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1558755831002989?pnref=story
Zwłaszcza, że powyższe dane dotyczą konkretnych grup kontrolnych dobieranych przez producenta szczepionki - czyli np. dzieci z piękną historią medyczną, okazów zdrowia, natomiast szczepi się wszystkie, z naciskiem na wszystkie i te najbardziej słabe bo one potrzebują szczególnie szczepionkowej ochrony;)
Warto wspomnieć, że lekarz nie ma szans aby przy badaniu na oko stwierdzić np. ukrytą infekcje, do tego szczepienia podawane są bez aspiracji, już nie wspominam o wycofywanych trefnych seriach, w każdym razie sposób wykonania szczepienia - sama procedura szczepienia dodatkowo może znacznie zwiększać ryzyko NOP.
Jeszcze warto wspomnieć o zapaleniu uszu i możliwych powikłaniach w tym utracie słuchu. Jeśli ktokolwiek w rodzinie spotkał się z czymś złym związanym z przechorowaniem odry to dotyczy to zwykle częściowej trwałej utraty słuchu co było konsekwencją leczenia powikłań odry konkretnymi lekami.
Obecnie jest wysoce prawdopodobne, że częstotliwość tej komplikacji się znacznie zmniejszy gdyż stosujemy u dzieci mniej leków ontotoksycznych (np. genatamycyna) niż wcześniej.
Leki ototoksyczne – niejednorodna grupa leków, które podane ogólnie lub miejscowo wywierają niepożądane, toksyczne i uszkadzające działanie na narząd słuchu. 
Informacja pochodzi z http://szczepienie.blogspot.com/p/odra-szczepienia-smiertelnosc.html
Dalej:
"DRGAWKI GORĄCZKOWE 
Częstość występowania po szczepieniu: 0,01 % – 0,09 % Częstość występowania w przebiegu odry: 0,1% - 2%
[..]
WYSYPKA
Częstość występowania po szczepieniu: 1% - 9%Wysypka jest podstawowym objawem odry. W niektórych przypadkach może pojawić się także 7-12 dni po szczepieniu, znika w ciągu 1-3 dni bez pozostawienia śladu."
Wysypka także po odrze nie pozostawia śladów
Badanie w którym mowa, że na 376 przebadanych szczepionych dzieci aż 26,9% przechodziło poronną odręhttp://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1485961/zahttp://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html
Dalej:
"ZAPALENIE SPOJÓWEK
Częstość występowania po szczepieniu: 0,1%– 0,9%Częstość występowania w przebiegu odry: baaardzo często
Zapalenie spojówek jest typowym objawem odry. Co więcej, najczęściej towarzyszy mu jeszcze światłowstręt, co powoduje, że dzieci z odrą muszą spędzić kilka dni w zaciemnionym pokoju."
[..]
ZABURZENIA ŻOŁĄDKA I JELIT (biegunka, wymioty, obrzęk ślinianki przyusznej):
Częstość występowania po szczepieniu: 0,1% – 0,9%Częstość występowania w przebiegu odry: 8% 
[..]
UOGÓLNIONE POWIĘKSZENIE WĘZŁÓW CHŁONNYCH (limfadenopatia):
Częstość występowania po szczepieniu: 0,1% - 0,9%Częstość występowania w przebiegu odry: ?
Niestety nie udało mi się znaleźć dokładnych danych na temat częstości występowania uogólnionej limfadenopatii podczas odry, jest to jednak jeden z jej możliwych rzadszych objawów, wymienianych w podręcznikach medycznych.
[..] JADŁOWSTRĘT
Częstość występowania po szczepieniu: 0,1% – 0,9 %Częstość występowania w przebiegu odry: ?
Tutaj, podobnie jak w przypadku limfadenopatii, trudno znaleźć dokładną częstość występowania tego objawu, ale w podręcznikach medycznych jest wymieniana obok limfadenopatii, jako jeden z rzadszych objawów mogący wystąpić w przebiegu odry.
[..]ZABURZENIA PSYCHICZNE (tj. nerwowość, bezsenność, nietypowy płacz):
Częstość występowania po szczepieniu: 0,1% - 0,9%Częstość występowania w przebiegu odry: ?
Nerwowość czy bezsenność mogą wystąpić w przebiegu każdego szczepienia czy choroby, i odra nie jest tutaj wyjątkiem. 
[..]
To co budzi większe emocje wśród rodziców, to tzw. nieutulony płacz, który może wystąpić w dniu szczepienia (nie tylko przeciwko odrze!) lub w dniu następnym i trwa przynajmniej przez 3 godziny. Przez przeciwników szczepień niesłusznie utożsamiany z krzykiem mózgowym, który występuje w poważnych uszkodzeniach mózgu (do których może dochodzić także po przechorowaniu odry, ale o tym będzie w następnym wpisie). Nieutulony płacz natomiast mija bez śladu, nie pozostawiając defektów neurologicznych. 
[..]
BÓL, OBRZĘK W MIEJSCU PODANIA SZCZEPIONKI:
Częstość występowania po szczepieniu: 1 – 9%Częstość występowania w przebiegu odry: 0 %
[..]
REAKCJE ALERGICZNE:
Częstość występowania po szczepieniu: 0,01%- 0,09% Częstość występowania w przebiegu odry: 0[..]W przypadku szczepienia przeciwko odrze, śwince i różyczce jest to neomycyna i żelatyna, które mogą powodować reakcje alergiczne, najczęściej skórne, o łagodnym przebiegu. Szczepionka ta może także wywołać reakcję alergiczną u dzieci uczulonych na białko jaja kurzego, ponieważ uzyskiwana jest ona w oparciu o komórki zarodka kurzego i może zawierać niewielkie ilości białka jaja kurzego. "

Warto jeszcze dodać małopłytkowość
Małopłytkowość może być niepożądanym odczynem po podaniu szczepionki MMR.
http://www.mp.pl/artykuly/63396

Pierwotna małopłytkowość immunologiczna (ITP) jest jednym z niepożądanych odczynów poszczepiennych, który może wystąpić w ciągu 6 tygodni po podaniu szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR).
http://www.mp.pl/pediatria/przeglad-badan/show.html?id=55831

Po podaniu MMR może pojawić się małopłytkowość, zwykle w ciągu kilku dni od wykonania szczepienia. Ryzyko wystąpienia klinicznie jawnej małopłytkowości (plamicy) jest jednak małe – szacuje się je na 1 przypadek na 30–40 000 zaszczepionych osób. W kilku badaniach czas od podania MMR do wystąpienia objawów plamicy wyniósł najczęściej 12–25 dni (zakres 1–83 dni), a zwiększone ryzyko hospitalizacji z powodu plamicy utrzymywało się w okresie 15–28 dni od wykonania szczepienia. Szczepienie MMR nie powinno natomiast prowadzić do wystąpienia leukopenii – jak dotąd nie opisano takiego odczynu poszczepiennego. Sytuację dodatkowo komplikuje obciążenie rodzinne, to jest występowanie małopłytkowości u obojga rodziców dziecka oraz leukopenii u ojca, co w omawianym przypadku również przemawia przeciwko związkowi przyczynowemu ze szczepieniem MMR.
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/odra_swinka_rozyczka_ekspert/show.html?id=109473

Według Rozporządzenia Ministra Zdrowia NOP- ami są m.in.:
[..] bóle stawowe, epizod hipotensyjno-hiporeaktywny, gorączka powyżej 39°C, małopłytkowość, nieutulony ciągły płacz, posocznica (SEPSA), w tym wstrząs septyczny, reakcja anafilaktyczna, reakcje alergiczne, zakażenie BCG (np. gruźlica kości, mózgu, wielonarządowa), wstrząs anafilaktyczny, zapalenie jąder, zapalenie ślinianek, porażenie splotu barkowego;
[..] oraz inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu (a w przypadku szczepienia gruźliczego BCG do 12 miesięcy po szczepieniu).



Małopłytkowość
Po zaszczepieniu osób z małopłytkowość, po zaszczepieniu może nastąpić nasilenie małopłytkowości. Ponadto u osób, u których wystąpiła małopłytkowość po podaniu pierwszej dawki M-M-RVAXPRO (lub szczepionek zawierających jej komponenty) małopłytkowość może również wystąpić po kolejnej dawce. Konieczność podania kolejnych dawek szczepionki można ocenić oznaczając poziom przeciwciał. W takich przypadkach należy rozważyć stosunek możliwego ryzyka do korzyści wynikających z podania szczepionki (patrz punkt 4.8).

http://www.stopnop.pl/images/PDF/mmr%20vax%20pro.pdf



Lekarka podsumowuje:
"Mam jednak nadzieję, że do tej pory uważnie prześledziliście procenty? Jak widać, szczepienie nie jest takie straszne. Odra jest duużo straszniejsza. Może jednak nie warto zaprzepaszczać tych wielu lat rozwoju nauki i nie cofać się do czasów, w których chore dzieci zamykano w piecach i odprawiano zdrowaśki? Proszę, przemyślcie to."

Niewątpliwie te konkretne wymienione powikłania po szczepieniu dotyczące krótkiego terminu czasu są znacznie łagodniejsze niż te same po odrze (statystycznie) Choć pewnie po odcięciu grup ryzyka inaczej by to trochę wyglądało.

W każdym razie warto zaznaczyć, że na odrę w Polsce od dekad zapada kilkanaście - kilkadziesiąt dzieci rocznie, a szczepi się WSZYSTKIE.
Dlatego należałoby do jej rozważań doliczyć szansę na zachorowanie na odrę, która w tym momencie w PL jest rzędu szansy na trafienia 6 w totka.

Do tego w przypadku groźnej dużej epidemii z pewnością o tym usłyszymy, a zaszczepić praktycznie zawsze zdążymy. Zresztą większy jest poziom przeciwciał w ciągu pierwszych sezonów po szczepieniu niż po wielu latach.

Dodam, że gdyby szczepienie oznaczało ten sam pozytywny efekt jak po przejściu choroby - czyli taki sam kontakt z patogenem i nabranie dożywotniej odporności ale bez nie znanych szerzej problemów związanych z adiuwantami, drogą podania szczepionki itd etc. to oczywiście byłbym za szczepieniem. Jednak fakty są takie, że szczepienia na odre to zdecydowanie nie przysłowiowy pikuś, więc starannie należałoby przeanalizować decyzje i indywidualne ryzyko. Zwłaszcza biorąc pod uwagę informacje z
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/szczepienie-alergie-czyli-czy-o.html

Cytaty powycinałem z tekstu z
http://poradnikdlarodzica.blogspot.com/2015/03/odra-czy-szczepienie-kto-wygrywa-na.html (polecam przeczytać całość, chociażby po to aby było widać co cytuje, a czego nie)





Podobne zasady do smarrvax czasem mają też niektórzy lekarze w Polsce przykładowy, całkiem aktualny wpis niżej (ze stycznia 2016 roku)

"Konsultacja medyczna: lek. med. Magdalena Maczyta – Zajkowska"
"ZASADY BEZPIECZNEGO SZCZEPIENIA DZIECI MINIMALIZUJĄCE RYZYKO WYSTĄPIENIA NIEPOŻĄDANYCH ODCZYNÓW POSZCZEPIENNYCH (NOP)

  • Dziecko przez 7 dni poprzedzających szczepienie musi być zdrowe i nie mieć kontaktu z osobami zainfekowanymi (np. przeziębiona babcia)
  • Jeśli dziecko przeszło antybiotykoterapię, zaleca się odczekać min 2 tygodnie, przed wykonaniem szczepień ochronnych
  • Nie wolno szczepić dzieci podziębionych z katarem, podwyższoną ciepłotą ciała, pokasłujących
  • Nie wolno szczepić dzieci wykazujących objawy nieprawidłowych stolców
  • Niewolno szczepić dzieci z upośledzoną odpornością szczepionkami żywymi
  • Nie wolno szczepić dzieci z zaostrzeniem zmian typu AZS, ŁZS, łuszczyca, najpierw należy doprowadzić skórę do dobrego stabilnego stanu
  • Nie wolno szczepić dzieci w zaostrzaniu astmy oskrzelowej
  • przez okres 5-14 dni, organizm dziecka ma obniżoną odporność, należy unikać w tym okresie dużych skupisk ludzkich, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia infekcji
  • Najlepiej szczepić w okresie od wiosny do jesieni, a w okresie od jesieni do wiosny zrobić przerwę, ze względu na wyższą podatność na infekcje.
  • Szczepionki doustne typu ROTARIX, ROTATEQ mogą doprowadzić do pogorszenia stanu jelit dziecka i zaostrzenia zmian o podłożu immunologicznym (astma, alergia, azs), jeśli u dziecka występują tego typu zmiany, warto rozważyć odstąpienie ot szczepień doustnych.  
[..] Artykuł nie stanowi głosu w dyskusji nt. zasadności szczepień, a jedynie przedstawia stan faktyczny i zasady przeprowadzania szczepień ochronnych wśród dzieci. "
http://www.mlecznewsparcie.pl/2016/01/o-szczepieniu-niemowlat-cz-1-czyli-o-szczepieniach-ogolnie-i-zasadach-bezpiecznego-szczepienia/

I jeszcze dodane ostrzeżenie:
"UWAGA
Każde działanie medyczne niesie za sobą ryzyko wystąpienia powikłań.
Działania medyczne to wszelkie sytuacje, w których dochodzi do przebicia powłok skóry (szczepienia, pobieranie krwi, podawanie leków, operacje i zabiegi operacyjne), podawania substancji leczniczych – leków przeciwbólowych, przeciwgorączkowych, antybiotyków, leków przeciwwirusowych, przeciwgrzybiczych i innych substancji leczniczych drogą doustną, doodbytniczą, lub wziewną.
Ryzyko i rodzaj powikłań znajduje się w ulotce dla pacjenta"



Cytuje ten wpis, bo jest to ewenement, takie zasady opisują ludzie od smartvax oraz weterynarze w trosce o zwierzęta np.
"ZASADY SZCZEPIEŃ ZWIERZĄT
Zwierząt nie szczepimy, gdy:
Są chore – efekt Kocha (odporność śródzakaźna) – jeśli działa jakaś choroba, układ odpornościowy jest na tyle pobudzony, że inna szczepionka nie zostanie rozpoznana.
Są osłabione chorobą, niedożywione, odwodnione lub wycieńczone.
Były leczone kortykosteroidami – hamują wydzielanie białek za wystąpienie odporności.
Są zarobaczone i/lub zapchlone.
Samica jest w ciąży – w przypadku niektórych chorób może wywołać poronienia lub zmiany w płodzie. W niektórych przypadkach np. świń często szczepi się w trakcie konkretnych faz ciąży, po to, by przekazać odporność prosiętom.
Podczas poprzednich szczepień wystąpiły objawy nietolerancji lub inne objawy niepożądane, niebezpieczne dla zdrowia i życia zwierzęca – sprawdzić, czym było zwierzę szczepione, szczepionki muszą być takie same, bo może wystąpić reakcja anafilaktyczna, bardzo silna.
Szczenięta do 6 tygodnia życia – mają odporność matczyną.
Unikać zmiany szczepionki – mogą wystąpić objawy niepożądane.
albo

"Po każdym szczepieniu następuje spadek odporności, dlatego też trzeba przestrzegać po każdym szczepieniu dwutygodniowy okres kwarantanny "  
Po szczepieniu obniżenie odporności? jakikolwiek lekarz o tym ostrzega?


Dla żołnierzy obowiązują o dziwo podobne zasady jak do zwierząt - czyli szczepi się tylko zdrowych:
"Do Punktu Szczepień można zgłaszać się z własną kwalifikacją do szczepień wydaną przez lekarza medycyny. Zaświadczenie to ważne jest 24 godziny od momentu wystawienia. Osoby posiadające zaświadczenie lekarskie przyjmowane są poza kolejnością. (Zaświadczenie o przeprowadzonym lekarskim badaniu kwalifikacyjnym).
  • Do szczepienia należy zgłaszać się zdrowym:
  • bez cech infekcji bakteryjnej,
  • bez cech infekcji wirusowej (np. opryszczka),
  • dwa tygodnie po antybiotykoterapii.



Prof. Alicja Chybicka, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego
"Przed szczepieniem dziecko musi być w stu procentach zdrowe, nie może być mowy o nawet najlżejszym podziębieniu czy katarze. Powikłania po szczepionkach zdarzają się bardzo rzadko i wtedy, gdy szczepione dziecko nie jest zupełnie zdrowe."
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3599835,nie-szczepia-swoich-dzieci-wywolaja-nowa-epidemie,1,id,t,sa.html

dr med. Katarzyna Bross-Walderdorff 
"Nie do końca wiadomo, czy szczepionki mają sens. Jest natomiast prawdopodobne, że mogą powodować komplikacje. Jakie dokładnie i jak często? Trudno powiedzieć, bo nie ma rzetelnych, klinicznych długofalowych badań"
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3599835,nie-szczepia-swoich-dzieci-wywolaja-nowa-epidemie,2,id,t,sa.html

Dr med. Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii: "Szczepienia na ogół są dobrze tolerowane, ale jak każda interwencja medyczna mogą nieść ryzyko. Lekarze powinni informować rodziców o proponowanej szczepionce i możliwych odczynach poszczepiennych i zawsze najpierw zbadać dziecko. Są sytuacje, gdy szczepienie trzeba odroczyć, wyznaczyć kolejny termin i po kolejnym badaniu, gdy nie ma już żadnych wątpliwości, co do stanu zdrowia dziecka, można podać szczepionkę."http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3599835,nie-szczepia-swoich-dzieci-wywolaja-nowa-epidemie,2,id,t,sa.html


Często słyszy się, że można przeciążyć układ odpornościowy dużą liczbą szczepień w jednym czasie. Niestety różne źródła podają sprzeczne informacje np.
Dr Wojciech Feleszko z kliniki chorób płuc i chorób alergicznych u Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zapewnia, że
"Każde niemowlę jest w stanie odpowiedzieć nawet na 10 tys. szczepionek podanych jednorazowo. Dziesięć szczepionek aktywizuje zaledwie 0,1 proc. układu odpornościowego dziecka"
Dr. Offit twórca szczepionki m.in. na rotawirusy, przemysłowiec, który współpracuje przy układaniu kalendarzy szczepień powiedział, że szczepienia są bezpieczne, mogą być podawane w nieograniczonych ilościach twierdzi podobnie: 
"Niemowlę może przyjąć na raz nawet 10 000 szczepień" 
Wcześniej, nawet mówił o 100 tys...
http://m.onet.pl/styl-zycia/kobieta/dziecko,h0ps3s

Natomiast na mp.pl oczywiście zaprzeczają, poniższe to nieprawidłowe odpowiedzi na zadanie "Jakie szczepienia zalecane polecić i kiedy?" :>
"Nie należy zlecać żadnych [dodatkowych] szczepień, ponieważ w związku ze skumulowaniem się zbyt wielu szczepień obowiązkowych mogłoby dojść do przeciążenia układu odpornościowego. PCV, MenC i przeciwko ospie wietrznej dopiero co najmniej rok po uzupełnieniu szczepień obowiązkowych."
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/przypadki/show.html?id=71659

"Układ immunologiczny posiada miliony różnych limfocytów, a więc może zareagować na miliony antygenów w tym samym czasie. My podajemy ich 100 czy 200. To nie stanowi nawet promila jego możliwości. Rodziców można uspokoić, że szczepionka angażuje tylko jego maleńki fragment. Problem obciążenia układu immunologicznego szczepionką lub dzikim drobnoustrojem nie istnieje."
http://www.mp.pl/szczepienia/wywiady/show.html?id=100003


W ciekawym tonie utrzymane są zalecenia amerykańskiego Komitetu Doradczego ds. Szczepień Ochronnych (ACIP):
„Nie należy opóźniać szczepienia w przypadku wystąpienia łagodnej choroby dróg oddechowych lub innej ostrej choroby o lekkim przebiegu z gorączką lub bez niej.""Łagodnie przebiegająca ostra choroba (np. biegunka lub łagodne infekcyjne zapalenie górnych dróg oddechowych z gorączką lub bez niej) nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia. Udowodniono, że takie postępowanie jest bezpieczne i skuteczne. Wykazano, że rutynowa rezygnacja ze szczepienia dzieci z powodu łagodnej choroby może istotnie zakłócić i utrudnić realizację programu szczepień. Jeżeli istnieje ryzyko, że rodzice nie zgłoszą się z dzieckiem ponownie w wyznaczonym terminie, należy dołożyć wszelkich starań, aby wykorzystać do szczepienia każdą nadarzającą się okazję.”
http://szczepienie.blogspot.com/2015/06/co-jest-przeciwwskazaniem-do-szczepien.html



"Objawy po szczepieniu ustępują po kilku dniach. W rzadkich przypadkach może dojść do poważnych reakcji poszczepiennych u dziecka, do których zaliczamy m.in. świszczący oddech, trudności w oddychaniu, pokrzywkę, osłabienie, omdlenie, zawroty głowy oraz zaburzenia rytmu serca. Takie objawy pojawiają się zazwyczaj kilka minut lub kilka godzin po szczepieniu i wymagają interwencji lekarza.

Szczepienie ochronne zawsze wiąże się z ryzykiem pojawienia się powikłań poszczepiennych. Te jednak są stosunkowo niegroźne w porównaniu z ryzykiem zachorowania na chorobę, przeciw której było szczepienie. Dlatego warto szczepić siebie i swoją rodzinę. Najgroźniejsze są poszczepienne powikłania w obrębie układu nerwowego.

Zaburzenia neurologiczne, które zwykle trudno odróżnić od objawów choroby pojawiającej się niezależnie od szczepienia. Neurologiczne skutki uboczne szczepień to m.in.:

  • konwulsje spowodowane przez bardzo wysoką gorączkę;
  • długotrwałe wycie i krzyki, które mogą pojawić się u niemowlaków między 3. a 6. miesiącem życia po 6 do 12 godzin od pierwszego zastrzyku szczepienia na krztusiec;
  • encefalopatia lub zapalenie mózgu to możliwe skutki uboczne szczepienia przeciwko krztuścowi lub odrze.
  • inne możliwe objawy to neuropatie, paraliże twarzy, zapalenie nerwu wzrokowego i Zespół Guillaina-Barrégo, których przypadki zostały zanotowane po szczepieniu na zapalenie wątroby typu B. Jednak nie jest do końca jasny związek między tymi objawami a szczepieniem.

Poważne skutki uboczne szczepień to:

  • szok anafilaktyczny (poważna reakcja alergiczna występująca w ciągu 15 minut od szczepienia), szok opóźniony (ryzyko śmierci łóżeczkowej);
  • objawy pojawiające się od razu po szczepieniu lub po dłuższym czasie: choroby autoimmunologiczne (cukrzyca, toczeń, reumatoidalne zapalenie stawów itd.), choroby nowotworowe itd.
W odniesieniu do poszczególnych rodzajów szczepionek można mówić o następujących niepożądanych objawów poszczepiennych:

  • po szczepieniu przeciw różyczce – przewlekłe zapalenie stawów,
  • po szczepieniu przeciw odrze – plamica małopłytkowa,
  • po szczepieniu przeciw krztuścowi i odrze – zapalenie mózgu,
  • po szczepieniu przeciw krztuścowi – objawy neurologiczne,
  • po szczepieniu doustnym przeciw polio – poszczepienne porażenne poliomyelitis,
  • po każdym szczepieniu – wstrząs anafilaktyczny.
Występują bardzo rzadko i mogą być spowodowane:
  • szczepieniem podskórnym zamiast śródskórnym – nieprawidłowe wykonanie szczepionki może spowodować powstanie głębokich nacieków, ropni i owrzodzeń,
  • zastosowanie szczepionek, które są przeterminowane lub źle przechowywane,
  • patologiczna reakcja ustroju na prawidłowo podaną szczepionkę: wstrząs anafilaktyczny, zapalenie mózgu, przewlekłe zapalenie stawów, itd.
https://portal.abczdrowie.pl/powiklania-po-szczepieniu



Większość lekarzy z powołania nie wierzy w to, że szczepienia czasem obniżają odporność dziecka http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/o-obnizeniu-odpornosci-po-szczepieniu.html w związku z tym brną czasem w kompletne absurdy aby tylko nie przyznać, że obniżenie odporności jest możliwe. Bo jeśli by przyznali, to musieliby też przyznać, że wtedy każdy stan chorobowy to nie koincydencja i zawsze będzie przebiegał gorzej (o ile w ogóle) niż u o osoby z wysoką niezaburzoną odpornością.


Czyli podsumowując - zwierząt, żołnierzy szkoda, ale dzieci lepiej chore szczepić bo priorytetem jest szczepić ich najwięcej i jak największa ilością. Jeśli się mylę, nie potrafię czytać ze zrozumieniem to proszę mnie poprawić w komentarzach.

Wyżej wspominany portal smartvax (też polecają dłuższy czas kwarantanny przed i po niż 7 dni)
http://szczepienie.blogspot.com/p/jak-szczepic-bezpiecznie-smartvax.html

W odniesieniu do dzieci niemal wszystko wolno wg. zaleceń z mp.pl http://szczepienie.blogspot.com/2015/06/co-jest-przeciwwskazaniem-do-szczepien.html
gdyż mamy rozumieć, ze noworodki to nie delikatne zwierzątka przecież i więcej zniosą?;)

Wg. zaleceń z powyższej strony dzieci chore, osłabione podczas antybiotykoterapii jak najbardziej można i należy nawet szczepić.
Nikt też nie sprawdza czy czasem nie są zarobaczone, nie pytają o NOPy przy poprzednich szczepieniach bo te nie są przecież przeciwwskazaniem (oprócz silnych reakcji alergicznych zagrażających życiu), nie zwraca się tez uwagi na odporność matczyną (np. rotawirusy - http://szczepienie.blogspot.com/2015/06/rotawirusy-karmienie-piersia-szczepionka.html )
Ze zmianami szczepionek nie ma najmniejszego problemu, w końcu ciągle czegoś brakuje i szczepionki są nie rzadko zmieniane. (patrz faq - kilka linków do mp.pl)
Natomiast o kwarantannie przed czy po szczepieniu aby mieć pewność, że dziecko nie przyjdzie chore lub nie będzie miało cięższego przejścia jakiejś choroby z powodu obniżonej odporności po szczepieniu to praktycznie nikt nie słyszał http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/o-obnizeniu-odpornosci-po-szczepieniu.html Właściwie traktuje się to jako mit, bo przecież po szczepionkach dziecko ma mieć większą odporność, a nie mniejszą... ;)

Jeśli ktoś potrafi wytłumaczyć dlaczego rodzice spotykają się z tak rożnymi podejściami do szczepien to proszę o komentarz.


Ciekawostka na temat szczepień zwierząt.
"Szczepienie kota w ogon - nowa moda czy konieczność?

W jaką część ciała szczepimy koty? W Polsce najczęściej w górną część tylnej kończyny. Odchodzi się od szczepień w kark czy tułów. Według najnowszych zaleceń stowarzyszenia lekarzy weterynarii w USA zaleca się szczepienie nisko w łapę - poniżej kolana lub łokcia, by maksymalnie zminimalizować ryzyko rozwoju mięsaka poszczepiennego, a w razie gdy się pojawi - uratowania życia kota poprzez radykalny zabieg, amputację kończyny z rozwijającym się nowotworem. Naukowcy z Uniwersytetu Florydzkiego proponują alternatywną metodę szczepień - w koci ogon.

Według badaczy z Florydy u jednego do dziesięciu kotów na 10 tysięcy szczepień rozwija się mięsak poszczepienny. Ale szczepienia nadal są konieczne, gdyż ryzyko śmierci nieszczepionego kota wskutek infekcji jest znacznie większe niż wystąpienie nowotworu w miejscu injekcji.

W materiale opublikowanym w październiku w Journal od Feline Medicine and Surgery zespół specjalistów w dziedzinie kocich chorób zakaźnych publikuje wyniki badań, według których szczepienie kotów w końcową część ogona jest tak samo skuteczne i dobrze chroniące przed chorobami zakaźnymi jak tradycyjne szczepienie w łapę oraz równie dobrze tolerowane przez organizm zwierzęcia. W razie rozwoju nowotworu poszczepiennego zabieg amputacji ogona jest stosunkowo łatwy, bezpieczny dla kota i znacznie mniej inwazyjny niż w przypadku konieczności amputacji łapy oraz wiąże się z mniejszym bóle"
http://news.ufl.edu/archive/2013/10/uf-researchers-tail-vaccinations-in-cats-could-save-lives.html

"Mięsak musi zostać usunięty, dlatego ważne jest, aby w przypadku profilaktycznych szczepień przeciw wściekliźnie oraz białaczce iniekcja wykonywana była np. w tylną łapę (w razie pojawienia się mięsaka, łapę można amputować, ratując tym życie zwierzęcia, co nie jest możliwe, gdy szczepimy w kark lub szyję)"
http://www.vetopedia.pl/article117-1-powiklania_po_szczepieniach.html

Czyli szkoda, że dzieci nie mogą szczepić w ogon ;/
Więcej informacji na
http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/szczepienia-nowotwory-rak-szczepionki.html






Więcej informacji na zbliżone tematy:

Odra groźniejsza niż się wydawało
Wirus odry ma niestety silne działanie immunosupresyjne, które potrafi się całkiem długo utrzymywać, dlatego wyjątkowo istotna dla chorych jest możliwie długie izolowanie ich od źródeł potencjalnych infekcji. Pytanie na ile podobnie jest z wirusem atenuowanym podawanym w szczepionce? Co z jego własnościami jeśli ulegnie rewersji i wrócić do zjadliwszej postaci? Czy i jak często takie sytuacje się zdarzają?
http://szczepienie.blogspot.com/2015/08/odra-korzysci-przechorowania-pozytywne.html (od około połowy - chodzi o badania Michaela Mina
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1049457791768379/
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/840388026008691/ - dyskusja na ich temat




Dzieci szczepione szczepionkami zawierającymi żywe patogeny mogą chorować i zarażać w ciągu kilku, kilkunastu dni po szczepieniach.  Znane są przypadki odry
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

Odra - kompilacja informacji
http://szczepienie.blogspot.com/p/odra-bcg-szczepienia-sspe-mmr-vaxpro.html

Kilka faktów o szczepionce MMR o których rodzice nie wiedzą - MMR (odra, świnka, różyczka)
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/odra-szczepienie-mmr-czyli-medialna.html

O śmiertelności  i umieralności odry
http://szczepienie.blogspot.com/p/odra-szczepienia-smiertelnosc.html

O bardzo ciężkim powikłaniu odry SSPE, którym się bezsensownie straszy:
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1581909555354283

Odra - umiera połowa chorych i w dodatku jest najbardziej zaraźliwa na świecie! Takie wnioski po przeczytaniu artykułu z wp.pl:
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1584018801810025

Świnka, różyczka, ospa, odra - choroby dziecięce groźne dla dorosłych
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/swinka-rozyczka-ospa-choroby-dzieciece.html

Więcej ciekawostek, faktów, cytatów, notek o szczepieniach i nie tylko:
http://szczepienie.blogspot.com/p/szczepienia-bcg-pneumo-rota-wzw-b-polio.html


piątek, 20 grudnia 2013

Zwierzęta i szczepienia - Szkodliwość żywności oraz szczepień u zwierząt domowych.

Zwierzęta i szczepienia z http://imgur.com/a/z98ae z https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/940113772702782/ http://www.vegamedica.pl/_pdf/trucizny_w_misce_i_na_talerzu.pdf

"Szkodliwość żywności oraz szczepień u zwierząt domowych.

Razem z moim partnerem Robem byliśmy niedawno na koncercie Crosby'ego, Stillsa i Nasha. Było tocudowne i rzadkie przeżycie - spełniłam marzenie, które nosiłam w sobie od lat. Szczególnie poruszył mnie Dave Crosby, śpiewając „Speak, speak out against the madness" („Występujcie, występujcie przeciwko szaleństwu"). Rzeczywiście musimy to robić. Musimy występować otwarcie, kiedy ci, których kochamy, są krzywdzeni. Jeśli tego nie robimy, to wydaje mi się, że sami dołączamy się częściowo do problemu. W dalszej części tej samej piosenki Crosby śpiewa: „It appears to be a long time before down"
(„Wygląda na to, że do świtu jest jeszcze daleko"). I to jest również prawdą* Wygląda na to, że potrzeba dużo czasu, aby prawda mogła zwyciężyć i zadziałać w środowisku weterynaryjnym, bo środowisko to popełnia przestępstwo, szczepiąc zwierzęta rok po roku, dopóki nie padną.
Głoszę ta od raku 1994, kiedy założyłam grapę o nazwie Canine Health Concern (CHC). Celem tej grupy jest kształcenie właścicieli zwierząt domowych, aby powstrzymać jatki, jakie urządzają zwierzętom korporacje i profesjonaliści, którzy utrzymują, że chcą im pomóc. Moja misja ma charakter osobisty,
ponieważ szczepionki zabiły trójkę moich pięknych psich przyjaciół. Pierwszy szok pojawił się, kiedy Oliver zapadł na porażenie tylnej części ciała i zmarł w wieku zaledwie czterech lat. Prudence umarła w rezultacie powolnej i pełnej cierpień agonii spowodowanej białaczką, kiedy miała zaledwie sześć lat, a Samson zareagował na szczenięcy zastrzyk i ponowne szczepienie w pierwszym roku życia i zmarł na raka w wieku pięciu lat. Wszystkie te przypadki wiążą się ze szczepieniami. Moim pozostałym psom również nie udało się uniknąć szkód, jakie-mogą powodować szczepionki. Chappie chorowała na tarczycę, Sophie miała zapalenie stawów, a Guinnevere cierpiała na alergię. Można wykazać, że wszystkie te schorzenia wiążą się z uszkodzeniami powodowanymi przez szczepionki.
Wierzę, że przyszli weterynarze i lekarze naszych dzieci będą spoglądać na erę szczepionek z przerażeniem i wstydem. To przerażenie będzie wynikało ze zdania sobie sprawy, jak wiele bólu i cierpień
było powodowanych przez działających w ignorancji ludzi, których zadaniem było uzdrawianie, zaś wstyd będzie wynikał z naszej akceptacji tej ignorancji.

KONTROWERSYJNY TEMAT
Proszę wybaczyć mi jeszcze jedną uwagę o charakterze osobistym, zanim przejdę do wyłuszczenia moich szokujących twierdzeń. Chciałabym odnieść się do terminu „kontrowersyjność", który jest etykietką, do której się przyzwyczaiłam, ale nie mam zamiaru pozwolić, aby zamykała mi ona usta.
Być może zauważyliście państwo, że stosuję dosyć mocne określenia w pierwszych akapitach tego artykułu. Zrobiłam to rozmyślnie, ponieważ lekarze, weterynarze i naukowcy zostali otępieni bądź społecznie uformowani do stosowania języka, który jest zgodny ze ścisłymi zasadami zawodowej etykiety.
Wywierany jest na nich nacisk, aby byli grzeczni i powstrzymywali się od obrażania jeden drugiego, co oznacza, że prawda jest ustawicznie dławiona. Poprzez mówienie wprost zamierzam usunąć to odrętwienie z systemu, który podtrzymuje ten katastroficzny w skutkach błąd. Poza tym prawdę należy głosić wyraźnie i zdecydowanie.
Uważam, że moje psy zmarły przedwcześnie, a miliony innych psów, kotów i koni zmarły i nadal umierają
z powodu fałszywych poglądów lub przekonań środowiska medycznego i weterynaryjnego. Ta fałszywa konstrukcja przekonań jest budowana i podtrzymywana przez system, który zabija życie na naszej planecie. System ten gwarantuje kształcenie profesjonalistów w uczelniach, które są uzależnione pod względem finansowym od wielkiego biznesu, co oznacza, że ich wiedza jest wadliwa. Instytuty badawcze są również finansowo uzależnione od wielkiego biznesu, co oznacza, że rzadko możemy wierzyć wynikom ich badań. Media też są uzależnione finansowo od wielkiego biznesu, więc tylko sporadycznie możemy wierzyć w to, co czytamy. Profesjonaliści muszą w praktyce podporządkować się wielkiemu biznesowi,
jeśli chcą pozostać w biznesie. Prawdopodobnie jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że nasze rządy zdają się, co wynika z moich bezpośrednich doświadczeń, stawiać interesy wielkiego biznesu ponad życiem.
Wszyscy przyglądamy się w rzeczywistości niszczycielskiej sile śmierci, która pcha nas i naszych bliskich do grobu. Nie powstrzymamy jej przez ciche pochlipywania. Musimy poznać prawdę i stanąć ramię w ramię w szeregu i krzyczeć: „Nie!". Ostatecznie, życie naszych dzieci i naszych zwierząt zależy przynajmniej od tego, czy zainteresujemy się tym zagadnieniem.

NAUKA KRYJĄCA SIĘ ZA SZCZEPIENIAMI
Szczepienia zrodziły się w Anglii w roku 1798, kiedy Edward Jenner zauważył, że ludzie którzy pracowali w bliskości krów, nie chorują nawietrzną ospę. Wstrzyknął ospę krowiankę ludziom i wywnioskował, że ci ludzie zostali uodpornieni na wietrzną ospę. Można sobie wyobrazić, co to oznaczało w tamtych czasach złego odżywiania i potwornych warunków sanitarnych. Otóż sądzono, że znaleziono cudowne lekarstwo na choroby infekcyjne. I faktycznie tak było.
W XIX wieku Louis Pasteur rozwinął tę technikę poprzez osłabienie szczepionek, to znaczy uczynienie ich mniej szkodliwymi. Oczywiście musiało upłynąć sporo czasu, aż stały się wielkim interesem, i teraz, po dwustu latach, mamy szczepionki przeciwko szerokiemu wachlarzowi bakteryjnych i wirusowych chorób u ludzi i wielu gatunków zwierząt. Ignorując fakt, że epidemie występują cyklicznie i zamierają w sposób naturalny (jak to się dzieje na przykład z zarazami), oraz to, że nasza wiedza na temat higieny i żywienia może mieć coś wspólnego ze zmniejszeniem epidemii, szczepienia są aplikowane na wszelki wypadek.
Konwencjonalna medycyna działa w oparciu o ocenę ryzyka i korzyści. Wszystkie konwencjonalne leki niosą z sobą ryzyko niekorzystnych efektów ubocznych. Jeśli jednak można wykazać, że bardziej pomagają, niż szkodzą, wówczas niebezpieczeństwo, jakie z sobą niosą, jest ignorowane. Nic więc dziwnego, że wielomiliardowy biznes w postaci przemysłu szczepionek nie sponsoruje żadnych długoterminowych badań - ani na ludziach, ani na zwierzętach - których celem byłoby upewnienie się,
jakie mogą być zagrożenia wynikające ze stosowania szczepionek. Kiedy jakiś pojedynczy naukowiec bierze byka za rogi i przeprowadza własne nie dofinansowane badania, są one zwykle dyskredytowane -
zazwyczaj przez „ekspertów" posiadających udziały bądź lukratywne zlecenia na konsultacje od przemysłu wytwarzającego szczepionki. Nawet finansowane przez rząd badania przyznają rację tym,
którzy mają w tym własny interes.
Przypuszczam, że jeśli ktoś ma możliwość wstrzykiwania substancji i w ten sposób doprowadzania ludzi i zwierząt do stanu wymagającego leczenia, to jednocześnie może zarobić dużo pieniędzy na dostarczaniu im leków, które dają nadzieję na złagodzenie spowodowanych szczepionkami schorzeń. Ma to sens,
zarówno polityczny, jak i gospodarczy, ma również sens, jeśli chodzi o podtrzymywanie przemysłu, a więc i zatrudnienia, nie mówiąc już o tym, że pomaga wielkiemu biznesowi we wspomaganiu politycznych kampanii.

OBECNY STAN RZECZY W ODNIESIENIU DO ZWIERZĄT
Oto, co obserwuję rok po roku od dwunastu lat. „Odpowiedzialny" właściciel zwierzęcia (psa, kota lub konia) prowadzi go do weterynarza na doroczną dawkę szczepionek. Wkrótce potem u zwierzęcia pojawiają się objawy epilepsji, zapalenie stawów, problemów behawioralnych, choroby tarczycy, cukrzycy,
chorób skórnych, alergii, niedomogów serca, uszkodzenia wątroby, nerek albo paraliżu tylnej części ciała,
zapalenia okrężnicy, a nawet raka, białaczki bądź jeszcze innych zagrażających życiu chorób o podłożu immunologicznym.
Zwykle właściciel zwierzęcia i weterynarz nie dostrzegają związku między tymi schorzeniami i szczepionką. Jeśli jednak właściciel był szczególnie blisko swojego przyjaciela-zwierzaka, zaczyna zadawać sobie pytania. Być może za pyta swojego weterynarza, czy dostrzega związek między kolejną
dawką szczepionki a powstaniem chorób. Jegc odpowiedź niezmiennie brzmi: „Nie". Właściciel rzadko poprzestaje na tym i zaczyna zadawać sobie pytanie: „Dla czego mój przyjaciel zmarł?" I wtedy zaczyna okazywać się że szczepionka rzeczywiście może powodować każde z tych schorzeń i że tak naprawdę nie było żadne potrzeby aplikowania przyjacielow jej corocznej dawki.
Nie ma jednak odwrotu. Nie da się przywrócić życia zmarłerm zwierzęciu. Jeśli sprawa znajdzie sit w sądzie, to okaże się, że system m; taki charakter, że nie będzie to mia ło wpływu na konkretny przypadek i na zdrowie innych zwierząt. Naj lepsze, co może z tego wyniknąć, t< to, że poszczególne osoby, jedna p<
drugiej, zmienią powoli swoje nastawienie do szczepień.

BARIERY WIEDZY
Nie jest sprawą łatwą przekazanie swojego przesłania kiedy jest się zaangażowanym w debatę na temat szczepień Rzecz w tym, że nauka jest trochę złożona, zaś logika szczepień jest na swój sposób ułomna,
wręcz nie ma sensu, w te sytuacji łatwiej jest przekazać proces podejmowania decyzji ekspertowi w białym kitlu.
Niestety, prowadzi to do tego, że wielu ludzi rezygnu je z wysiłku związanego z przyjrzeniem się zagadnieniom związanym ze szczepieniami, polegając na czyimś sądzi' i jednocześnie cierpiąc z powodu okropnego bólu. Otrzy małam bardzo dużo listów, e-maili i telefonów od ludzi, któ rzy obawiali się powtórnego szczepienia swoich zwierząi ale i tak to zrobili, ponieważ tak powiedział im weterynarz a teraz potrzebują pociechy w strapieniu.
Jeśli już nic innego, to przynajmniej te 12 lat, jakie spędzi łam na prowadzeniu grupy Canine Health Concern, dowie dło, że następnym kolejnym i koniecznym etapem w procesi ewolucji ludzi jest podjęcie odpowiedzialności za nasze życi i życie naszych bliskich. System jest tak złożony i zdominowany przez ekonomię, że obecnie nie mamy wyboru.
Nie możemy sobie pozwolić na poddawanie naszyć zwierząt oraz dzieci medycznym interwencjom,
których ni rozumiemy. System przekonań, na których zbudowany je; konwencjonalny model medyczny,
jest tak wadliwy, tak nie moralny i niebezpieczny, że nie wolno mu ślepo ufać.
Zdaję sobie sprawę, że wielu lekarzy i weterynarzy czytaj; cych te słowa może wpaść we wściekłość. Wkońcu poświęci masę czasu, energii i pieniędzy na uzyskanie swoich kwalifikacji i w rzeczywistości wiedząwięcej niż większość z nas, zaś całe ich życie jest poświęcone uzdrawianiu chorych. To prawda, że jest wiele dobrego w modelu medycyny konwencjonalnej.
Jednak lekarze i weterynarze również reagują na prawdę zawartą w tym, co mówię, bez względu na to,
jak jest ona dla nich niewygodna lub jak mocno ich denerwuje. Ostatnie badania dowodzą, że w następstwie przyjmowania przepisanych przez lekarzy lekarstw w Wielkiej Brytanii umiera co roku trzy razy więcej ludzi niż we wszystkich wypadkach drogowych. Lekarze i weterynarze nie mają czasu na analizowanie wszystkich efektów ubocznych każdego leku - większość ich wiedzy o danym leku pochodzi od przedstawicieli firm farmaceutycznych. Muszą również brać pod uwagę dochody z uprawianego przez siebie zawodu. Poza tym nikt nie jest w stanie wiedzieć wszystkiego.
Wykazano obecnie, że efektem ubocznym leków dla ludzi, takich jak Vioxx i Co-Prozamol, oraz dla psów,
takich jak Ri-madyl i Deramaxx, jest zgon. Wypłynęło to na wierzch dopiero po wykonaniu szeregu testów na ich nieszkodliwość i po spełnieniu wszystkich wymogów uzyskania patentu oraz po zgonie dziesiątków tysięcy ich ofiar. W USA, gdzie FDA podjęło działanie, Rimadyl jest sprzedawany z ca łym wykazem danych ostrzegających właścicieli psów o potencjalnej możliwości zgonu ich zwierzęcia po podaniu mu tego leku. No i jego producenci oraz Deramami wyłamują sobie ze wściekłości palce, co jednak nie przeszkadza, aby studentom weterynarii, którzy przychodzą do naszej fundacji na kursy, nadal wbijano na wykładach do głowy jedynie ich zalety.
Z drugiej strony pacjenci i klienci mają czas, a często i motywację, do badania swoich własnych chorób lub chorób dzieci i zwierząt, a także przepisywanych leków. Wszyscy jesteśmy znacznie lepiej wykształceni niż wcześniejsze pokolenia, nawet jeśli nie posiadamy takiego wykształcenia jak profesjonalni lekarze. Posiadamy rozum i wiemy, jak go używać, i będąc odpowiedzialnymi, mamy obowiązek dbania o siebie i naszych bliskich. Niestety, opiekunowie zwierząt zbyt często zabierają się do badań już po śmierci swoich przyjaciół.
Moim i grupy Canine Health Concern celem jest dostarczanie informacji, jeszcze zanim dojdzie do tragedii. Niestety, nie jestem w mocy zmusić kogokolwiek do czytania tych informacji - tylko miłość ma taką moc. Mogę jednak powiedzieć, że zwierzęta są związane z człowiekiem od zarania dziejów i nadal będą poświęcane na ołtarzu nauki, abyśmy, my ludzie, mogli coś zyskać. Gdybyśmy tylko byli w stanie zdać sobie sprawę z pełni miłości, jaką otaczają nas zwierzęta, schylilibyśmy się w głębokim dziękczynnym pokłonie i żaden wysiłek na ich rzecz nie byłby zbytnią przesadą.

NAUKA 0 SZKODACH POWODOWANYCH PRZEZ SZCZEPIONKI
Zespół z Wydziału Weterynarii Uniwersytetu Purdue (Purdue University School of Veterinary Medicine)
przeprowadził wiele badań1-2 w celu ustalenia, czy szczepienia są w stanie doprowadzić do zmian w układzie immunologicznym psa, które prowadziłyby do zagrażających życiu chorób o podłożu immunologicznym. Ich badania zostały sprowokowane narastającymi obawami i były sponsorowane przez Fundację Haywood, która była zainteresowana uzyskaniem dowodów, że tego rodzaju zmiany w układzie immunologicznym człowieka mogą być również powodowane przez szczepienia. I znaleziono związek.
W badaniach przeprowadzonych w Purdue u szczepionych psów, w przeciwieństwie do nie szczepionych,
wykryto antyciała na wiele własnych związków organicznych, w tym na fibronecytynę, lamininę, DNA,
albuminę, cytochrom C, kardiolipinę i kolagen.
Oznacza to, że organizm szczepionych psów atakował własną fibronecytynę, która bierze udział w procesie naprawy tkanek, powielania i wzrostu komórek oraz różnicowania się tkanek i organów żywego organizmu.
Poddane szczepieniom psy, biorące udział w badaniach wykonanych w Purdue, wytworzyły antyciała na lamininę, która bierze udział w wielu czynnościach komórek, w tym w ich zrastaniu, rozciąganiu,
różnicowaniu, proliferacji (rozroście) i ruchu. Wynika z tego, że szczepionki są zdolne do usuwania naturalnej inteligencji komórek.
Antyciała na kardiolipinę często pojawiają się u pacjentów z poważnymi schorzeniami w postaci liszaja rumieniowatego (toczeń rumieniowaty) oraz u jednostek z innymi schorzeniami autoimmunologicznymi (prowadzącymi do wytwarzania przeciwciał przeciw własnym antygenom). Obecność podwyższonego poziomu, antyciał antykardiolipiny w dużej mierze wiąże się z tworzeniem się skrzepów w sercu lub w naczyniach krwionośnych, z pogorszeniem krzepliwości krwi, z krwotokami, krwawieniem poprzez skórę,
poronieniami i innymi schorzeniami neurologicznymi.
Badania przeprowadzone w Purdue wykryły również, że u szczepionych psów powstają antyciała na ich nowy kolagen. Kolagen utrzymuje strukturę naszego organizmu, chroniąc i wspomagając tkanki miękkie i łącząc je ze szkieletem. Nic więc dziwnego, że badania przeprowadzone w roku 1997 przez grupę Canine Health Concerns na 4000 psów wykazały, że u dużego ich procentu występują wkrótce po szczepieniu trudności ruchowe (podaję to w mojej książce z roku 1997 Wiat Vets Don 't Tell YouAbout Yaccines (Czego weterynarze nie mówią wam o szczepionkach)).
Prawdopodobnie najbardziej niepokojące jest to, że w badaniach z Purdue wykryto, iż szczepione psy wytwarzają antyciała przeciwko swojemu własnemu DNA. Czy zabrzmiały dzwony na alarm? Czy społeczność naukowa nakazała zastopowanie programu szczepień? Nie. Dali odpowiedź wymijającą,
twierdząc, że po to, aby ustalić, czy szczepienia są zdolne do wywoływania genetycznych uszkodzeń,
konieczne są dalsze badania. Tymczasem psom, które brały udział w badaniach, znaleziono przyzwoite domy, ale żadnych długotrwałych obserwacji nie podjęto.
Mniej więcej w tym samym czasie Grupa Robocza Kociego Mięsaka Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycyny Weterynaryjnej (American Veterinary Medical Association Vaccine-Associated Feline Sarcoma Task Force) zainicjowała wiele badań, których celem było ustalenie, dlaczego rocznie u 160000 kotów w Stanach Zjednoczonych wytwarza się zabójczy rak w miejscu wykonania szczepienia. Fakt, że u kotów wykształca się spowodowany szczepieniami rak, znany jest na całym świecie. W wyniku nacisków grupy Canine Health Concern przyznał to nawet rząd brytyjski poprzez swoją grupę roboczą, której zadaniem było zajęcie się przypadkami raka występującego u psów i kotów po szczepieniu. Jak państwo sądzicie,
jakie było zalecenie grupy roboczej Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycyny Weterynaryjnej (AVMA)
dla weterynarzy i rządów? Otóż, brzmiało ono: „Prowadzić szczepienia, dopóki nie ustalimy, dlaczego szczepienia zabijają koty i które koty są najbardziej podatne na śmierć".
W USA, aby zminimalizować problem, koty są szczepione w ogon lub w łapę, które można amputować w przypadku rozwinięcia się raka. Wspaniała rada, zwłaszcza gdy nie dotyczy to naszego kota.
Ale inne gatunki zwierząt są w porządku, prawda? Otóż nie. W sierpniu 2003 roku Journal ofVeterinary Medicine opublikował włoskie badania, które wykazały, że u psów również występuje rak w miejscu wykonania szczepienia. Wiemy już, że rak w miejscu szczepienia jest możliwym następstwem w przypadku szczepień człowieka, jako że mówi się, iż szczepiona Salka przeciwko polio zawierała małpiego retrowiru sa (ze względu na hodowanie szczepionki na małpich organach), który wywołuje dziedzicznego raka. Małpi retrowirus SV40 nadal występuje w tkankach rakowych człowieka.
Powszechnie uważa się również, że szczepionki mogą powodować szybko rozwijającą się, zazwyczaj śmiertelną, chorobę o nazwie autoimmunizacyjna niedokrwistość hemolityczna (autoimmune haemolytic anaemia; w skrócie AIHA). Bez leczenia, a często nawet przy jego zastosowaniu, jej ofiary umierają w ciągu kilku dni.
Będąca producentem szczepionek firma Merck podaje w The Merck Manuał of Diagnosis and Therapy (Przewodnik digno-styczno-terapeutyczny Mercka), że niedokrwistość autoimmunizacyjna (niedokrwistość
nabyta z obecnością przeciwciał przeciw czerwonym krwinkom) może być wywoływana przez szczepionki produkowane na bazie żywych zmodyfikowanych wirusów. Podobnie twierdzi Tizard's Veterinary Immunology (Weterynaiyjna Immunologia Tizar-da) oraz magazyn weterynaryjny Journal ofVeteńnary Internat Medicine.6 Grupa robocza brytyjskiego rządu - mimo iż jest nafaszerowaną konsultantami przemysłu wytwarzającego szczepionki utrzymującymi, że są niezależni - również potwierdza ten fakt, a mimo to nikt nie ostrzega właścicieli zwierząt przed poddawaniem zbytecznemu szczepieniu ich ulubieńców i jednocześnie bardzo niewielu właścicielom mówi się, dlaczego ich ulubieńcy zmarli na autoimmunizacyjną niedokrwistość hemolityczną (AIHA).

SZEROKI ZAKRES CHORÓB INDUKOWANYCH PRZEZ SZCZEPIONKI
Z badań przeprowadzonych w roku 1997 wynikają niepokojące korelacje między szczepionkami a nasilaniem się zapalenia stawów. Nasze obawy potwierdzają badania dotyczące ludzi.
Magazyn New England Journal of Medicine podaje na przykład, że jest możliwe wyizolowanie wirusa różyczki w zaatakowanych stawach dzieci szczepionych przeciwko różyczce. Mówi się tam również o wyizolowaniu wirusów z krwi obwodowej kobiet z przewlekłym zapaleniem stawów występującym po szczepieniu.
Potem, w roku 2000, ustalenia grupy Canine Health Concern zostały potwierdzone przez badania, które wykazały, że zapalenie wielostawowe i inne schorzenia, takie jak .skrobiawica, która u psów atakuje organy wewnętrzne, wiążą się z kompleksową szczepionką podawaną psom.
Istnieje duża liczba danych, mimo bardzo skromnego finansowania przez przemysł wytwarzający szczepionki, potwierdzających pogląd, że szczepionki są przyczyną sze regu uszkodzeń mózgu i układu nerwowego. Sama firm Merck potwierdza w swoim przewodniku, że szczepionl (to znaczy jej własne produkty) mogą być przyczyną zapa lenia mózgu, czyli jego uszkodzeń.
W niektórych przypad kach zapalenie mózgu prowadzi do uszkodzenia mózg i centralnego układu nerwowego. Firma Merck stwierdza „są przykłady na to, że zapalenie mózgu występuje jak następstwo szczepień przeciwko odrze, wietrznej ospie różyczce, ospie, krowiance i wielu innym mniej znanym infekcjom wirusowym".
Właściciele psów, którzy wzięli udział w ankiecie Can ne Health Concern podawali, że ich psy wymagały krótkie okresów opieki weterynaryjnej. 73,1 procenta psów rzecz) wiście wymagała takiej opieki w okresie trzech miesięcy po szczepieniu. U podobnego procenta psów zdiagnozowań w okresie trzech miesięcy po szczepieniu epilepsję (zazwczaj jednak w ciągu kilku dni po szczepieniu). Ustaliliśmy również, że właściciele 72,5 procenta psów uważali, iż psy stały się nerwowe i były zaniepokojone oraz że te objawy wystąpiły po raz pierwszy w okresie trzech miesięcy po szczepieniu.
Z uwagi na pamięć o moim przyjacielu Olwerze, który cierpiał na paraliż tylnych łap i ostatecznie zmarł
wkrótce po szczepieniu, chciałabym dodać, że „niedowład" znajduje się na liście podawanej w przewodniku firmy Merck jako objaw zapalenia mózgu. Opisuje się to jako słabość mięśni pochodzenia neuronowego (mózgowego) objawiającą się w postaci częściowego lub niepełnego paraliżu będącego wynikiem uszkodzeń na którym z poziomów ścieżki wiodącej z mózgu. Paraliż tylnych łap jest jedną z potencjalnych konsekwencji. Tak się składa, że zapalenie mózgu może się manifestować w szerokiej skali nasileni objawów, od łagodnych po ostre, może również być przyczyną nagłego zgonu.
Można też podejrzewać, że jego wynikiem jest zapai organów wewnętrznych, jeśli występuje wkrótce po szczepieniu. Dr Larry Glickman, który stał na czele badań prowadzonych w Purdue dotyczących poszczepiennych biochemicznych zmian u psów, napisał do Bet Hargreave hodowczyni psów rasy cavalier spaniel:
„Nasze będące w toku badania psów dowodzą, że p szczepieniach występuje u nich znaczne podwyższenie poziomu antyciał przeciwko własnym tkankom. Wykazano, i niektóre z tych antyciał są
ukierunkowane na gruczoł tarczycy, tkankę łączną, taką jaka znajduje się w zastawkach serca, czerwone ciałka krwi, DNA etc. Sądzę, że schorzeń serca rasy spanieli Cavalier King Charles mogą być rezultatem wielokrotnych uodpornień przez szczepionki zawierające zanieczyszczenia kultury tkankowej, które powodu narastającą reakcję immunologiczną skierowaną przeciwko tkance łącznej zastawek sęrca.
Objawy będą bardziej wyraziste u psów, które mają genetyczne predyspozycje, tym niemniej wyniki te mają zastosowanie do wszystkich psów bez względu na to, jakiej są rasy".
Muszę tu nadmienić, że dr Glickman uważa, iż szczepienia są złem koniecznym i że należy opracować ich bezpieczniejsze wersje.
Póki co możecie państwo stanąć w kolejce, aby umieść swojego psa, kota, konia lub dziecko w kole rosyjskiej ruletki, ponieważ tak radzą naukowcy.
tory angiotensyny typu I). Twierdzi, że chociaż Atl posiada receptor równoważący, At2, którego zadaniem jest zniesienie stanu zapalnego, to jednak w większości chorób ta równowaga nie jest zachowana.
„Rak jest raną, która nigdy się nie goi" - twierdzi. -„Wszystkie postacie raka mają wokół siebie otoczkę
stanu zapalnego. Powszechnie uważa się, że jest to reakcja organizmu w jego dążeniu do zwalczenia raka, ale tak nie jest. Stan zapalny nie jest objawem tego, że organizm stara się zwalczyć infekcję. W
rzeczywistości wirus lub bakteria rozmyślnie powodują stan zapalny, aby mieć się gdzie ukryć przed reakcją układu odpornościowego [podkreślenie autorki artykułu]".
Jeśli Gary ma rację, wówczas proces zapalny, tak często stymulowany przez szczepienia, nie jest, jak dotąd zakładano, koniecznym i akceptowalnym objawem. Zamiast tego należy uważać go za oznakę tego,
że czynnik wirusowy lub bakteryjny bądź środek wspomagający zawarty w szczepionce wygrywa poprzez stanie się niewidzialnym.
Jeśli Gary ma rację, twierdząc, że reakcja w postaci stanu zapalnego nie służy obronie, a jest oznaką
prowadzonej podstępnie inwazji, to szczepionki nie są przyjaciółmi, za które je bierzemy. To skrytobójcy działający na rzecz wroga, a weterynarze i lekarze działają jako ich mimowolni kolaboranci. Właściwie jest jeszcze gorzej, my - opiekunowie i rodzice opłacamy w rzeczywistości weterynarzy i lekarzy i w ten sposób bezwiednie zdradzamy tych, których kochamy.
Szczepionki są niewidzialną bombą w świecie medycyny. Są stosowane do katapultowania najeźdźców w obręb murów zamku, gdzie mogą siać spustoszenie i dewastację, i nikt z nas nie stara się zmądrzeć. Tak więc zamiast doświadczać jawnych chorób wirusowych, takich jak grypa, odra, świnka i różyczka, a w przypadku psów nosówka i parwowiroza (wirusowe zapalenie jelit), pozwalamy, by wirusy wygrały, tyle że poprzez raka, białaczkę i inne stany zapalne lub autoim-munologiczne choroby, które je zastępują.

OSTATECZNA OBRAZA
Wszystkie 27 uczelni weterynaryjnych Ameryki Północnej zmieniły w związku z tym poglądem protokoły szczepień psów i kotów, jednak praktykujący weterynarze niechętnie podporządkowują się tym zmienionym protokołom, a oficjalne organa weterynarii w Wielkiej Brytanii i w innych krajach ignorują fakt,
że układy immunologiczne psów i kotów osiągają dojrzałość po sześciu miesiącach. Jeśli szczepionka na bazie zmodyfikowanych żywych wirusów jest podana później, daje odporność, która służy zwierzęciu.
Kiedy kolejna szczepionka typu MLV jest podana rok później, przeciwciała wytworzone po pierwszej szczepionce neutralizują antyciała z drugiego szczepienia i efekt obu szczepień zostaje zminimalizowany,
bądź w ogóle go nie ma. Miano (stężenie substancji w roztworze) nie rośnie, nie powstają również nowe komórki pamięci.
Coroczne szczepienia nie tylko nie są potrzebne, ale powodują, że zwierzę jest wystawiane na dodatkowe ryzyko reakcji w takich postaciach, jak alergie i immunologicznie stymulowana niedokrwistość
hemolityczna.
Mówiąc prostym językiem, uczelnie weterynaryjne w USA oraz Amerykańskie Stowarzyszenie Medycyny Weterynaryjnej przyjrzały się badaniom wykazującym, jak długo trwają skutki szczepień, i oznajmiły, że coroczne szczepienia są niepotrzebne.
Co więcej, ustalili, że szczepienia nie są nieszkodliwe. Dr Ron Schultz, szef katedry patobiologii na Uniwersytecie Wisconsin i czołowy specjalista w tej dziedzinie, powtarza to kolegom weterynarzom od lat osiemdziesiątych. Ja powtarzam to od lat dwunastu, ale zmiana poglądów przychodzi bardzo opornie, a tymczasem co roku umierają niepotrzebnie setki tysięcy zwierząt.
Dobra wieść to to, że tysiące miłośników zwierząt (jednak wciąż za mało) słyszały to, co mam do powiedzenia Członkowie Canine Health Concern stosują na cały świecie prawdziwe pokarmy jako najlepszy środek Naturalny zapobiegający chorobom, wystrzegają się przetworzonych pokarmów dla zwierząt i minimalizują ryzyko wynikające szczepionek. Niektórzy z nas, w tym i ja, zdecydowali się nie poddawać w ogóle naszych zwierząt szczepieniom i naszą nagrodą są zdrowe i długo żyjące psy.
Ta dobra wiadomość zajęła zaledwie jeden akapit. Wdzięczność, jaką odczuwam każdego dnia, kiedy tulę
do siebie moje zdrowe psy, promieniuje ze środka Ziemi i całego wszechświata i jeszcze dalej.

Trucizny w misce i na talerzu
Źródłem 90 proc. chorób, które gnębią nas i nasze zwierzęta jest niewłaściwe odżywianie. Producenci żywności zrobią wszystko, aby zwiększyć nasz apetyt, bo to zwiększa ich zarobki, a wszyscy wiemy, że pieniądz rządzi światem. Zanim sięgniemy po kolejny kęs, zanim napełnimy miskę naszego psa i kota, zastanówmy się, komu będzie służyć ten pokarm? Nam i naszym zwierzętom, czy tylko kieszeni producenta?
Brzmi to trochę przerażająco, ale oto mi chodzi i mam nadzieję, że nie pozwolicie dziecku zjeść kolejnego batonika, a psa, który nie lubi suchej karmy, nie będziecie zmuszać do jej jedzenia. Producenci żywności dwoją się i troją, by wyprodukować
jej jak najwięcej za jak najmniejsze pieniądze. Co może zrobić „nieszczęsny producent", by kurczaki, świnie czy indyki rosły szybciej nawet na gorszej jakościowo karmie? Może skutecznie wspomóc się tzw. przyspieszaczami wzrostu.

Hormony w pożywieniu
Jeszcze 20, 30 lat temu zaburzenia hormonalne u zwierząt towarzyszących takie jak psy i koty, były w Polsce rzadkością. Lekarze weterynarii nikogo nie namawiali na sterylizację suczki czy kotki, ponieważ stany zapalne błony śluzowej macicy czy nowotwory gruczoły mlekowego zdarzały się rzadko. Dziś, szczególnie starsi opiekunowie zwierząt patrzą na mnie z niedowierzaniem, gdy mówię, że trzeba wykastrować delikwenta. Przecież zawsze mieli psy i koty, nikt ich nie kastrował, a dożywały później starości. To prawda, tak było, ale za zapominam, że w pożywieniu tych kotów było tylko tyle hormonów, ile wyprodukował organizm zjadanego przez nie zwierzęcia. Dziś kurczak, kaczę, prosiak i cielak ma rosnąć w przyspieszonym tempie wykorzystując doskonale zupełnie niedoskonałe pożywienie. Dzięki dużej zawartości wody ma mieć ciężkie mięśnie. Można to uzyskać poprzez stosowanie stymulacji hormonalnej. Co do zawartości wody w roślinach zdradzę czytelnikowi pewną tajemnicę: W czasie studiów weterynaryjnych musieliśmy odbyć tzw. Praktyki rzeźniane, podczas których wciągnięto nas w tajniki produkcji podówczas socjalistycznych wędlin. Przechodziliśmy z hali do hali, a w każdej coś nas zaskakiwało. A to zamiast wędzarni preparat o zapachu dymu wędzarniczego, a to dziwne urządzenie podobne do stuigłowej strzykawki. To urządzenie właśnie (stosowane do dziś) pozwala z 1 kg mięsa zrobić 1,5 kg szynki. To dopiero interes.
Tyle tylko, że przeciętny obywatel zamiast szynki zjada całą masę chemii zawartej w solance, którą nastrzykiwane jest mięso. Wróćmy jednak do hormonów zawartych w zjadanym przez nas i nasze zwierzęta pożywieniu. Ktoś może zapytać, no dobrze,
ale dlaczego ludzie nie odczuwają tego tak jak psy i koty? Oczywiście, że odczuwają.
Wystarczy spojrzeć w lekarskie statystyki - coraz większa grupa ludzi ma kłopoty z płodnością, nowotwory związane z gruczołami dokrewnymi są codziennością…
A więc i my płacimy wysoką cenę za tańsze (choć nie zawsze) jedzenie.
Jak można zminimalizować przykre konsekwencje „hormonalnej diety”?
Po pierwsze w miarę możliwości unikać najtańszych produktów pochodzenia zwierzęcego. Mam tu na myśli kurze brojlery. One właśnie jako najtańsze często podawane są zwierzętom. Mam dla czytelnika zaskakującą niespodziankę - lepiej podać psu ugotowaną i obraną z kości kurę nioskę niż kurczaka, w dodatku jest ona znacznie tańsza niż brojler „kulturysta". W tym przypadku mamy wyjątek od reguły „
im niższa cena, tym gorzej". Po drugie należy unikać podrobów - szczególnie drobiowe są niewskazane. Niestety mięsa, które można polecić z czystym sumieniem mają dość wysokie ceny, mam tu na myśli baraninę, koninę łub cielęcinę.

W przypadku gotowych karm sytuacja jest identyczna. Tanie karmy produkowane są z tanich surowców, droższe przeważnie z droższych. Nie tylko hormony czają się w psiej misce i w kotlecie właściciela psa. Substancji, które przyspieszają wzrost tucznika, a przy okazji zaszkodzą tuczonemu konsumentowi, jest znacznie więcej i wiele z nich jest dla nas, niestety, tajemnicą.
Antybiotyki w pożywieniu To, że antybiotyki mogą czynić w organizmie człowieka i zwierzęcia ogromne spustoszenie, wie już chyba każdy. Z jednej strony ratują życie niszcząc chorobotwórcze bakterie, z drugiej potrafią uszkadzać ważne dla życia narządy (wątroba, nerki, szpik kostny itd.), a na dokładkę niszczą również niezbędne dla funkcjonowania organizmu „ dobre bakterie ". Dzisiejsza medycyna nie umie obejść się bez antybiotyków, które stosowane są powszechnie zarówno w terapii ludzi, jak i zwierząt. To, że w medycynie stosuje się antybiotyki jest do zaakceptowania pod warunkiem używania ich z umiarem. Ale stosowanie ich w hodowli zwierząt i roślin grozi poważnymi konsekwencjami. Niestety nikt nie myśli o swoich wnukach i prawnukach – skuszony szybkim zyskiem tu i teraz przemysł spożywczy karmi nas i towarzyszącym nam zwierzęta antybiotykami, dodawanymi do paszy zwierząt hodowlanych, a także antybiotykami stosowanymi podczas uprawy zbóż i w gospodarstwach ogrodniczych.
Ktoś może powiedzieć, że przy stosowaniu jakiejkolwiek chemii – czy to w hodowli zwierząt, czy podczas uprawy roślin – obowiązują okresy karencji, czyli czasu potrzebnego do zniknięcia danej substancji z organizmu zwierzęcia lub rośliny.
Dopiero po upływie tego czasu można poddać zwierzę ubojowi lub zbierać z pola plony. Oczywiście – te zasady obowiązują, ale często nie są przestrzegane. Czyż na przykład prawo zakazujące kradzieży spowodowało, że możemy pozostawiać
niezamknięte drzwi do domu? Niestety, okresy karencji zbyt często są znacznie skracane, a substancje chemiczne może nawet znikają z organizmu zwierząt i roślin hodowlanych, ale nie znikają ze środowiska i prędzej niż nam się wydaje trafią do naszego organizmu.
Tak powszechne stosowanie antybiotyków podczas produkcji żywności zarówno tej pochodzenia zwierzęcego jak i roślinnego spowodowało powstanie niewyobrażalnie dużej grupy szczepów antybiotykoopornych bakterii. W czasach,
kiedy jedynym stosowanym lekiem antybakteryjnym jest antybiotyk, jest to nad wyraz niepokojące. Systematyczne spożywanie wraz z pokarmem nawet śladowych ilości antybiotyków jest gwarancją tworzenia się coraz to nowych opornych na antybiotyki szczepów bakterii. Niestety na razie nie ma co liczyć na najlepszy sposób walki z infekcjami bakteryjnymi, czyli bakteriofagi.
Dorota Sumińska Lekarz weterynarii. Przedruk artykułu:
Sumińska D. 2006 Przyroda Polska, 3:20



O szczepieniach zwierząt i powikłaniach w postaci tworzeniu się guzów. Czyli dlaczego koty szczepi się w ogon.
http://news.ufl.edu/archive/2013/10/uf-researchers-tail-vaccinations-in-cats-could-save-lives.html?hc_location=ufi
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/822045261176301/?comment_id=822353414478819&offset=0&total_comments=23&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R%22%7D

https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1487281418269257/



"ZASADY SZCZEPIEŃ ZWIERZĄT
Zwierząt nie szczepimy, gdy:
• Są chore – efekt Kocha (odporność śródzakaźna) – jeśli działa jakaś choroba, układ odpornościowy jest na tyle pobudzony, że inna szczepionka nie zostanie rozpoznana.
• Są osłabione chorobą, niedożywione, odwodnione lub wycieńczone.
• Były leczone kortykosteroidami – hamują wydzielanie białek za wystąpienie odporności.
• Są zarobaczone i/lub zapchlone.
• Samica jest w ciąży – w przypadku niektórych chorób może wywołać poronienia lub zmiany w płodzie. W niektórych przypadkach np. świń często szczepi się w trakcie konkretnych faz ciąży, po to, by przekazać odporność prosiętom.
• Podczas poprzednich szczepień wystąpiły objawy nietolerancji lub inne objawy niepożądane, niebezpieczne dla zdrowia i życia zwierzęca – sprawdzić, czym było zwierzę szczepione, szczepionki muszą być takie same, bo może wystąpić reakcja anafilaktyczna, bardzo silna.
• Szczenięta do 6 tygodnia życia – mają odporność matczyną.
• Unikać zmiany szczepionki – mogą wystąpić objawy niepożądane.

z http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/o-obnizeniu-odpornosci-po-szczepieniu.html
I taka ciekawostka:
"Po każdym szczepieniu następuje spadek odporności, dlatego też trzeba przestrzegać po każdym szczepieniu dwutygodniowy okres kwarantanny "

http://www.hexenland.pl/index.php?c=5&c1=12&p=12&id_tekst=25
http://www.zwierzaki.org/index.php?topic=26272.0
http://www.msp7.pl/strony/psy/index3.htm
http://grzecznypiesek.pl/warto-wiedziec/najczestsze-choroby-wystepujace-u-psow/
http://nasze-psiaki97.blog.onet.pl/2009/10/11/choroby-psow-cz-1-parwowirozanosowkaleptospiroza/
http://www.pieski11223.republika.pl/page209986429490c1304d5e0e.html

Właścicieli zwierząt się ostrzega i to na tylu stronach, a "właścicieli" dzieci?

http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/o-obnizeniu-odpornosci-po-szczepieniu.html

Chyba tylko ci od smartvax to robią
http://www.smartvax.com/index.php?option=com_content&view=article&id=48
http://szczepienie.blogspot.com/p/jak-szczepic-bezpiecznie-smartvax.html