Oksytocyna w indukcji porodu - rola oksytocyny zagrożenia i problemy

OKSYTOCYNA - niebezpieczna rutyna?

Na porodówkach podaje się kroplówkę z syntetyczną oksytocyną bardzo często. Zdecydowanie nadużywa się tego leku, choć nie jest dla zdrowia matki i dziecka obojętny.
Podaje się ją dla wygody personelu szpitalnego ponieważ syntetyczną oksytocyna przyspiesza poród, a nawet go wywołuje.
Nawet jeśli poród przebiega prawidłowo i tak bywa podawana.
Oksytocyna wzmacnia skurcze, te stają się dużo bardziej bolesne, nawet jeśli nie mają jeszcze funkcji partych, są dotkliwe i skazują kobietę na o wiele większy ból.
Przez ingerencję bardzo często pojawiają się powikłania. Łatwo ją przedawkować. Wraz ze wzrostem oksytocyny nie rośnie poziom endorfin (narastający stres, niemożność rozluźnienia), a organizm zostaje doprowadzony do takich skurczy z którymi ledwo sobie radzi. 
Przez podawanie oksytocyny częściej konieczne jest przeprowadzenie cesarskiego cięcia, rośnie ryzyko poważnych powikłań porodowych i poporodowych (uszkodzenie szyjki macicy lub macicy, przedwczesne oddzielenie się łożyska, krwotok poporodowy).

Takie są ulotkowe działania niepożądane.

U matki:
  • krwotok poporodowy
  • nudności, wymioty
  • reakcje nadwrażliwości
  • krwiak w obrębie miednicy mniejszej
  • obniżenie ciśnienia krwi i odruchowa tachykardia
  • nadmierne napięcie mięśnia macicy, skurcz tężcowy, pęknięcie macicy
  • zatrucie wodne
U płodu lub noworodka:
  • bradykardia zatokowa, tachykardia
  • trwałe uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego
  • zamartwica
  • żółtaczka noworodków
  • krwawienie w obrębie siatkówki
  • niedotlenienie i niedożywienie

"Nie należy stosować oksytocyny, zanim akcja porodowa nie obejmie głowy płodu oraz miednicy. W przypadku nadmiernej czynności macicy należy natychmiast przerwać podawanie leku. U pacjentek nadwrażliwych mogą wystąpić nadmierne skurcze macicy nawet podczas właściwego podawania leku. Nadmierna stymulacja macicy może być niebezpieczna zarówno dla matki jak i dla płodu. Opisywano przypadki zgonu matki z powodu wystąpienia nadciśnienia, krwotoku podpajęczynówkowego, pęknięcia macicy oraz śmierci płodu. Oksytocyna wykazuje działanie antydiuretyczne, istnieje ryzyko zatrucia wodnego, szczególnie w przypadku podawania leku we wlewie kroplowym pacjentkom przyjmującym płyny doustnie. 
Przeciwskazania:
Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu, znaczna dysproporcja między główką płodu a miednicą matki, poprzeczne lub skośne położenie płodu wymagające obrotu przed porodem, we wszystkich stanach zagrożenia położniczego, kiedy ocena korzyści i ryzyka zarówno dla matki, jak i płodu wskazuje na konieczność interwencji chirurgicznej, zagrażające lub dokonane pęknięcie macicy, stany ze wzmożonym napięciem mięśnia macicy, łożysko przodujące, przeciwwskazania do porodu naturalnego (np. przodowanie lub wypadnięcie pępowiny), zaburzenia sercowo-naczyniowe. 
Wskazania do podania oksytocyny: ciąża przenoszona (trwająca ponad 42 tygodnie, nadciśnienie przewlekłe choroby nerek, cukrzyca, przedwczesne pęknięcie pęcherza płodowego, opóźnienia rozwoju płodu"



Każdy dzień ciąży dla dziecka jest na wagę złota. Na szali kładziemy przecież jego dalszy rozwój i zdrowie [..] od 29 do 41 tygodnia ciąży następuje ciągły, liniowy wzrost objętości istoty szarej mózgu (tworzy m.in. korę mózgu) średnio o 1,4% na tydzień. Między 34 a 40 tygodniem ciąży następuje wzrost objętości kory mózgu aż o 50%.   [..] Między 37 a 39 tygodniem ciąży mózg, płuca i wątroba dziecka przechodzą dynamiczny rozwój. Nawet jeśli,  płuca dziecka na trzy tygodnie przed terminem porodu będą już dojrzałe i będą mogły spełniać swoją funkcję wymiany gazowej nie oznacza, że taki noworodek nie będzie miał np. problemów z prawidłowym ssaniem albo z samodzielnym utrzymaniem właściwej temperatury ciała w wyniku tego, że jego mózg nie jest jeszcze odpowiednio rozwinięty. Nasze mózgi, w porównaniu z innymi naczelnym stanowią ogromną, złożoną maszynerię i wymagają odpowiedniej ilości czasu (znacznie więcej niż np. układ pokarmowy) do pełnego rozwoju, który trwa także jeszcze długo po narodzinach. Całkowita masa mózgu dziecka w 35 tc to zaledwie 2/3 masy, którą osiągnie w 40 tc (jak na zdjęciu poniżej).
http://mataja.pl/2014/05/pospiech-wysoce-niewskazany-o-tym-ze-dwa-tygodnie-moga-czynic-roznice/



Oksytocyna  
List Anny Brzozowskiej, terapeutki:
Kobiety, dziewczyny, babcie, przyjaciółki ciężarnych....Mężczyźni, chłopaki, dziadkowie, przyjaciele ciężarnych....lekarze, położne, pielęgniarki, fizjoterapeutki....Pomagacze....
Proszę....
Zadbajcie o swoje nienarodzone jeszcze dzieci. Przygotujcie się....Pracuję z patologią noworodka 17 lat i widzę,że coraz częściej rodzą się dzieci z "potłuczonymi"głowami. Wszyscy mówią o szkodliwości cesarki. Tak. Ale ja nie o cesarce...Ja o porodzie naturalnym, który de facto jest porodem chemicznym.Wiadomo, że każda para wybierze co wybierze....Ale mam poczucie, że rodzice nie mają wiedzy,jak podawana oksytocyna wpływa na mechanikę ciała.Podczas fizjologicznego porodu wydziela się oxytocyna (hormon miłości). Ona przygotowuje dziecko do narodzin. Powoduje skurcze macicy, zmiękcza również kości łonowe, które powoli się otwierają i rozsuwają. Poród trwa jako proces pobudzania i hamowania. To jest ważne. To skurcz i rozkurcz. Dziecko to czyta jako aktywność i odpoczynek. Powoli, powoli, potem narasta, apogeum i już !W momencie, kiedy dziecku podawana jest pompa z oksytocyną, dziecko, które śpi pchane jest sztucznie. Uderza głową w niezmiękczone kości łonowe jak o beton. Rodzi się straumatyzowane. Mama ma się równie źle.Noworodek uderzając głową, uszkadza kość klinową, która jest pod oczodołami, przesuwa ja, zniekształca. Do tej kości połączone jest 11 innych kości czaszki, przyczepiona opłucna płucna i osierdzie. Czaszka jest zdeformowana, szyszynka i przysadka mózgowa rozstrojone, wszystkie bodźce przechodzące przez korę sensomotoryczną czytane jako nieadekwatne. Dziecko płacze, albo non stop śpi ze zmęczenia. Nie może prawidłowo oddychać. Opona twarda, która trzyma nerwy skręcona, co daje mnóstwo problemów obwodowych. Problemy z przełykaniem.Mam przez lata kontakt z rodzicami tych dzieci i słyszę, że dzieci te mają problem z inicjatywą. Bo nie zainicjowały porodu, były niegotowe. Są uśpione i utknęły z energią jeszcze w brzuchu mamy.
I po co to ?
To praca na lata: od diagnostów, po fizjoterapeutów i neurologopedów. A potem dalsze zaburzenia na bazie głównego problemu.
.....Warto zaufac naturze. Ciału. Zgodzić się na "prowadzenie...." 
http://www.rodzicpoludzku.pl/Porod/Piec-rzeczy-ktore-warto-wiedziec-o-syntetycznej-oksytocynie-i-o-tym-jak-wplywa-ona-na-porod.html 

"syntetyczna oksytocyna zaburza napięcie mięśni macicy, przez co zwiększa tętno dziecka, sprawiając, że zaczyna się ono stresować (Friedman i Schtaleben, 1978). Kolejnym problemem wywoływanym przez sztuczną oksytocynę jest ciągły sposób jej podawania, który całkowicie różni się od okresowego i rytmicznego uwalniania się oksytocyny naturalnej. Efektem działania sztucznej oksytocyny jest zablokowanie produkcji tej naturalnej, w wyniku czego mogą wystąpić problemy z psychologicznym przywiązaniem się mamy do dziecka i na odwrót. Ponadto dziecko może mieć w przyszłości problemy z produkcją oksytocyny i być mniej szczęśliwe."Bilbiografia:Singer, M. (1990) The Cutting Edge.  E. P. Dutton, 1990Friedman E.A. i Sachtleben M. R. (1978), “Affect of Oxytocin and Oral Prostaglandin E2 on Uterine Contractility and Fetal Heart Rate Patterns”, American Journal of Obstetrics and GynecologyOdent, M.  (1992). “The Fetal Ejection Reflex”, The Nature of Birth and Breastfeeding. Bergin and Garvey.
http://www.ciazanaturalnie.pl/porod/zamiast-superkontroli-supernaturalnie/

  1. Na przykład, gdy podana dawka syntetycznej oksytocyny jest zbyt duża, fale skurczów mogą następować bezpośrednio jedna po drugiej, co podnosi napięcie spoczynkowe macicy i może być bardzo groźne. Taka nadmierna stymulacja (hiperstymulacja) może pozbawić dziecko koniecznych zapasów krwi i tlenu i wywołać zaburzenia czynności serca płodu, zagrożenie dla płodu (co prowadzi do cesarskiego cięcia), a nawet pęknięcia macicy (Stubbs TM. Oxytocin for labor induction. Clin Obstet Gynecol 2000; 43(3): 489-94)
  2. Działaczka na rzecz godnego porodu, Boris Haire tak opisuje wpływ syntetycznej oksytocyny na dziecko: "To tak, jakby przytrzymywać dziecko tuż pod powierzchnią wody - może się wynurzyć, aby złapać powietrza, ale nie może swobodnie oddychać".  (Haire D. FDA Approved Obstetric Drugs: Their Effects on Mother and Baby.,2001 www.aimsusa.org/obstetricdrugs.htm)"
  3. Te objawy wywołane są wysokim poziomem oksytocyny we krwi, spowodowanym podaniem syntetycznej oksytocyny kobiecie rodzącej. Theobald oszacował, że przeciętne dawki oksytocyny stosowanej do wywołania lub przyspieszenia postępu porodu sprawiają, że poziom oksytocyny u kobiety będzie 130 do 570 razy wyższy niż ten, który jej ciało wyprodukowałoby naturalnie (Theobald GW. Letter: Dangers of oxytocin-induced labour to fetuses. Br Med J 1974;4(5936):102.).  Bezpośrednie pomiary tego nie potwierdzają, gdyż poziomy oksytocyny są bardzo trudne do mierzenia (Fuchs AR, et al. Oxytocin and initiation of human parturition. III. Plasma concentrations of oxytocin and 13,14-dihydro-15-keto-prostaglandin F2 alpha in spontaneous and oxytocin-induced labor at term. Am J Obstet Gynecol 1983;147(5):497-502). Inni badacze sugerują, że podawanie ciągłe tego hormonu przez kroplówkę bardzo różni się od jego naturalnej pulsacyjnej sekrecji i może być odpowiedzialne za niektóre z tych problemów (Randolph GW, Fuchs AR. Pulsatile administration enhances the effect and reduces the dose of oxytocin required for induction of labor. Am J Perinatol 1989;6(2):159-66).
  4. Syntetyczna oksytocyna nie może pokonać bariery krew - mózg, wobec czego nie może być przetransportowana z ciała do mózgu. To oznacza, że nie ma właściwości "hormonu miłości". Może jednak interferować z działaniem naturalnej oksytocyny. Na przykład wiemy już, że kobiety, którym podano syntetyczną oksytocynę są narażone na ryzyko znacznego krwawienia po porodzie (Phillip H, et al. The impact of induced labour on postpartum blood loss. J Obstet Gynaecol 2004;24(1):12-5 i Stones RW, et al. Risk factors for major obstetric haemorrhage. Eur J Obstet Gynecol Reprod Biol 1993;48(1):15-8) gdyż macica właściwie traci receptory oksytocyny i przez to nie reaguje na jej naturalny szczytowy poziom występujący po porodzie i zapobiegający krwawieniom (Phaneuf S, et al. Loss of myometrial oxytocin receptors during oxytocin-induced and oxytocin-augmented labour. J Reprod Fertil 2000;120(1):91-7). Nie znamy natomiast jeszcze psychologicznych skutków interferencji z naturalną oksytocyną, którą natura obdarzyła wszystkie gatunki ssaków. W przypadku dziecka, "wielu ekspertów uważa, że przez uczestnictwo w zapoczątkowaniu swego własnego porodu, płód być może przygotowuje się do wydzielania swego własnego "hormonu miłości" (Odent M. The Nature of Birth and Breastfeeding. Sydney: Ace Graphics, 1992.). Michel Odent z pasją mówi o manifestujących się w naszym społeczeństwie deficytach kochania siebie i innych. Szuka on korzeni tych problemów w okresie okołoporodowym, zwłaszcza w zaburzaniu działania układu oksytocyny.



Dlaczego mówię NIE syntetycznej oksytocyniehttp://rodzicielstworadosci.com/ciaza-i-porod/dlaczego-mowie-nie-syntetycznej-oksytocynie/


Opracowanie lek. med. Sławomir Wronisz z Oddziału Ginekologiczno-Położniczego SP ZOZ we Włodawie:


Preindukcja i indukcja porodu

Poród drogami i siłami natury uznawany jest za najlepszy dla matki i płodu. Nowoczesne techniki diagnostyczne, poziom wiedzy położniczej i perinatalnej w większości przypadków pozwalają dostatecznie wcześnie wykrywać zagrożenia ciąży i porodu, aby móc im w porę zapobiegać lub je zwalczać.
Są jednak sytuacje kliniczne, w których szybkie ukończenie ciąży przez poród indukowany lub cięcie cesarskie jest postępowaniem z wyboru.

Indukcja porodu to wzniecenie czynności skurczowej macicy za pomocą sztucznych środków, mające na celu urodzenie noworodka drogą pochwową. Decyzja o prowokacji porodu podejmowana jest najczęściej z powodu choroby matki, płodu, niewydolności łożyska albo nieprawidłowo długiego czasu trwania ciąży - indukcja porodu terapeutyczna (lecznicza). O indukcji terapeutycznej decyduje dobro matki i płodu niezależnie od etapu ciąży.
Postępowanie prowadzone w sytuacji ciąży w terminie porodu, przy braku powikłań ciążowych, gdy miednica wykazuje prawidłową budowę i ułożenie płodu jest prawidłowe nazywamy indukcją elektywną. Zwolennicy „porodu programowanego” podkreślają, że lepiej ukończyć ciążę w optymalnym okresie, niż czekać na pojawienie się jakichkolwiek cech zagrożenia [3]. Należy jednak zaznaczyć, że indukowanie porodu jest działaniem niosącym ryzyko i w pewnym odsetku kończy się niepowodzeniem.
Pierwszą przeszkodą, którą napotyka rodzący się płód, jest szyjka macicy. Jeszcze nie tak dawno twarda, niepodatna, zamknięta szyjka macicy stanowiła podstawowe przeciwwskazanie do indukcji porodu. Przy wzniecaniu czynności skurczowej u ciężarnej z niedojrzałą szyjką, współczynnik niepowodzeń był wysoki, a ryzyko dla matki i płodu znacznie wyższe, w porównaniu z samoistnie występującą akcją porodową. Aby usunąć przeszkodę, jaką stanowi niedojrzała szyjka, stosuje się preindukcję.

Preindukcją jest farmakologiczne lub fizyczne postępowanie mające na celu przyspieszenie zmiękczania - dojrzewania szyjki macicy. Współczesne położnictwo dysponuje kilkoma skutecznymi metodami preindukcyjnymi. Farmakologiczne polegają na ogólnoustrojowym lub miejscowym podawaniu prostaglandyn, fizyczne powodują rozwieranie się części pochwowej poprzez działanie bezpośrednie i przez układ neuroendokrynny. Prostaglandyny wywołują również skurcze macicy i stosowanie ich przy miernie dojrzałej szyjce macicy doprowadza do rozwinięcia się regularnej czynności skurczowej często zakończonej porodem. Preindukcja staje się indukcją.

Macica ciężarna dzieli się czynnościowo na dno macicy razem z trzonem i szyjkę macicy. Dno i trzon zbudowane są głównie z mięśniówki gładkiej (myometrium) z licznymi receptorami oksytocynowymi i pełnią czynną rolę w czasie porodu generując i przenosząc falę skurczów. Szyjka macicy zbudowana głównie z tkanki łącznej, w czasie ciąży działa jak „biologiczna zastawka” podtrzymująca zawartość macicy w jej wnętrzu [5]. Zmiany biomolekularnej struktury zarówno szyjki macicy jak i mięśniówki zależą od hormonów (progesteron, estrogeny, oksytocyna), naturalnych prostaglandyn, enzymów (oksytocynaza, kolagenaza), cytokin, leukotrienów, które warunkują przygotowanie do porodu. Pod wpływem tych czynników, w zależności od sytuacji klinicznej szyjka macicy może dojrzewać przedwcześnie (Insuficiencia isthmico-cervicalis), lub utrzymywać się w postaci uformowanej po terminie porodu nawet przy silnej czynności skurczowej (Graviditas prolongata, Dystocia cervicis). Fizjologicznie już na 4-6 tygodni przed porodem szyjka zaczyna rozpulchniać się, staje się miękka i podatna. Jeśli aktywność mięśniówki i podatność szyjki macicy są ze sobą skoordynowane, to pod wpływem czynności skurczowej trzonu średnica kanału szyjki powiększa się do około 10 cm pod koniec pierwszego okresu porodu.

W celu określenia zmian zachodzących w części pochwowej podczas ciąży i w trakcie porodu używane są odpowiednie skale: Bishopa, Nixona, Salinga.
Najczęściej używaną jest skala Bishopa, w której ocenia się pięć cech szyjki macicy w punktach od 0 do 3.


Tabela 1. Skala dojrzałości szyjki macicy wg Bishopa.
Parametry/Punkty 0 1 2 3
Rozwarcie (cm) 0 1-2 3-4 5-6
Skrócenie (%) 0-30 40-50 60-70 80
Pozycja punktu przodującego* -3 -2 -1 - 0 +1 - +2
Konsystencja twarda średnia miękka
Stosunek do osi pochwy od tyłu w osi do przodu

*Pozycja punktu przodującego płodu jest określona w centymetrach w stosunku do linii międzykolcowej.

Część pochwową uznaje się za dojrzałą do porodu, gdy jest rozwarta na palec, skrócona, miękka i znajduje się w osi kanału rodnego lub ku przodowi (co najmniej 6 pkt. wg skali Bishopa) [1].

W ocenie skali dojrzałości należy wziąć pod uwagę pewne różnice w długości i szerokości kanału szyjki dla ciąż pojedynczych i mnogich, dla pierwiastki i wieloródki.



Główne wskazania do indukcji porodu

związane z ciążą:

  • ciąża przeterminowana
  • nadciśnienie indukowane ciążą (Preeclampsja)
  • zahamowanie wewnątrzmacicznego wzrostu płodu (IUGR)
  • ciąża powikłana konfliktem serologicznym
  • przedwczesne odpłynięcie płynu owodniowego 


nie związane z ciążą:

  • niewyrównana nadczynność tarczycy
  • cukrzyca typu I (chwiejna) 
  • przewlekłe choroby nerek
  • nadciśnienie tętnicze 


Farmakologiczne i niefarmakologiczne metody w indukcji porodu


Oksytocyna w indukcji porodu

Po odkryciu w 1906r, przez Sir. Dale, że ekstrakt z tylnego płata przysadki posiada zdolność stymulowania czynności skurczowej macicy, już w 1909r Blair-Bell i Hick wykorzystali to zjawisko w położnictwie.

Oksytocyna podawana w powolnym wlewie dożylnym jest klasyczną, powszechnie stosowaną metodą indukcji porodu. W celu wzniecenia czynności porodowej stosuje się roztwór 5 lub 10 IU Oksytocyny w 500ml płynu Ringera lub 0.9% NaCl. Dawkowanie rozpoczyna się od ok.6-10 kropli na min. Wlew przyspiesza się o kolejne 5 kropli, co 20-30 min. do momentu uzyskania zadowalającej czynności skurczowej (3-4 skurcze w ciągu 10 min. po 50-60 mmHg - 150-240 pkt. Montevideo). Zaletą tej metody indukcji jest dobra kontrola podawania leku (rozcieńczenie, krótki okres półtrwania oksytocyny T1/2=1-2min.). Jednak wpływ oksytocyny na czynność skurczową nie jest jednakowy w czasie całej ciąży. Udowodniono, że wrażliwość na ten hormon zależna jest od koncentracji receptorów oksytocynowych w myometrium i w doczesnej, a także od stosunku w układzie oksytocyna-oksytocynaza. Narasta ona od siedemnastego tygodnia ciąży, osiągając maksymalną wartość w czasie porodu [3,14].

W związku z powyższym, przed przystąpieniem do indukcji, zwłaszcza przed terminem porodu, uzasadnione jest sprawdzenie reakcji macicy na ten hormon poprzez tzw. próbę oksytocynową.


C.N. Smyth i W.C.W. Nixon udowodnili, że pozytywna reakcja macicy na 20-30mikroIU oksytocyny jest podstawą do wzniecania porodu (tzw. próba Smytha).

Nadmierna dawka oksytocyny lub nadwrażliwość może wywołać hiperstymulację, skurcz tężcowy a nawet pęknięcie macicy. Po długotrwałym podawaniu wlewu kroplowego zwłaszcza, gdy mięsień macicy jest wyczerpany przedłużającym się porodem, występuje zjawisko zmniejszonej reaktywności na lek, co w konsekwencji może doprowadzić do atonii i komplikacji krwotocznych.

Oksytocyny nie powinno się stosować w przypadku:

  • wcześniactwa, 
  • niewspółmierności porodowej, 
  • po operacjach na mięśniu macicy-zwłaszcza, jeśli otwarta była jama macicy, a linia cięcia przebiega niekorzystnie (np. cięcie cesarskie sposobem klasycznym), 
  • nadmiernie rozciągniętej macicy (liczna wieloródka, ciąża mnoga), 
  • nadmiernie napiętej macicy, 
  • współistnienia inwazyjnego raka szyjki macicy, 
  • niedostatecznej dojrzałości szyjki macicy (minimum 6 pkt. w skali Bishopa). 

Wyjątki od tych zasad muszą być wnikliwie rozpatrzone i zależne są od indywidualnej sytuacji klinicznej.

W wyniku stosowania oksytocyny mogą wystąpić: bradykardia płodu, żółtaczka płodu, reakcje anafilaktyczne, zaburzenia rytmu serca, afibrynogenemia, mdłości, krwiaki miednicy mniejszej [3].

Prostaglandyny

W celu indukcji porodu, przy niedojrzałej szyjce, ocenianej w skali Bishopa na 5 i mniej punktów, podaje się prostaglandyny. Stosowanie klasycznej metody w tym przypadku wiąże się z przedłużeniem porodu, niepowodzeniem indukcji, wzrostem częstości cięć cesarskich, a także prowadzi do zwiększenia powikłań u matki i płodu. Dzięki prostaglandynom, w szyjce wzrasta aktywność kolagenazy, która rozbija zorganizowaną strukturę kolagenu szyjkowego, powodując jego hydratację [18].
W badaniach in vitro wykazano, że produkty utleniania kwasu arachidonowego stymulują z jednej strony kolagenolizę a z drugiej pobudzają fibroblasty do syntezy mukopolisacharydów i glikoprotein, co makroskopowo objawia się dojrzewaniem szyjki macicy - preindukcja [3,15]. Oprócz wpływu na dojrzewanie prostaglandyny wyzwalają i stymulują czynność skurczową mięśnia macicy, indukując powstawanie mostków międzykomórkowych (gap junctions). Koordynują one przebieg fali skurczu. Reaktywność macicy na prostaglandyny jest względnie równa w ciągu całej ciąży, co jest ich kolejną, często wykorzystywaną zaletą (indukcja porodu przedwczesnego).

Prostaglandyny mogą być podawane:

  • ogólnie w postaci powolnej infuzji dożylnej np.PgF2alfa (Enzaprost F w amp. 0.005g/1ml) [16] w roztworze soli fizjologicznej w stężeniu 0.015mg/ml, początkowo z szybkością 0.0025mg/min przez 30 min., w razie potrzeby dawkę można zwiększać- co 30 min do maksymalnej 0.020mg/min. i doustnie PgE1 (Cytotec) 
  • miejscowo: do kanału szyjki macicy (Prepidil żel 0.5mg/3g) jednorazowo lub do sklepień pochwy w postaci żelu ( Prostin E2 żel dopochwowy w dawkach 0.001g/3g, 0.002g/3g) stosując dawkę wstępną 1mg, w razie potrzeby po 6 godzinach czynność- można powtórzyć- (1mg dla wzmocnienia akcji skurczowej, 2mg przy braku reakcji na dawkę wstępną). 


Prostaglandyna PgE2 (dinoproston) podawana do kanału szyjki macicy w postaci żelu powoduje jej dojrzewanie, co jest podstawą preindukcji (stosuje się np.0.5 mg PgE2alfa). Jak dowiedziono, działanie to jest w pewnym stopniu niezależne od wpływu na kurczliwość myometrium, co jest lepiej tolerowane przez rodzące kobiety. W kolejnych doświadczeniach (in vitro) wykazano, że włókna pozyskane z dna macicy kurczą się pod wpływem PgE2, natomiast włókna pochodzące z szyjki ulegają częściowej relaksacji [2]. Ta sama PgE2 stosowana do sklepień pochwy także wpływa na dojrzewanie części pochwowej, ale też znacznie silniej podwyższa napięcie podstawowe myometrium i wywołuje żywszą czynność skurczową.

Prostaglandyna PgF2alfa stosowana we wlewie dożylnym działa na macicę silnie naskurczowo, słabo wpływając na dojrzewanie szyjki macicy. Zaletą stawiającą PgF2alfa przed klasyczną metodą indukcji oksytocyną jest wrażliwość macicy na prostaglandyny w czasie całej ciąży. Do dodatkowych zalet prostaglandyn należy brak działania antydiuretycznego, co ma znaczenie w przypadku ciężarnych z gestozą, chorych na serce i nerki.

Stosowanie miejscowe i doustne syntetycznego analogu PgE1 - mizoprostolu w postaci Cytotec tableteki po 0.2mg jest ciągle przedmiotem badań klinicznych między innymi w Klinice Perinatologii i Patologii Ciąży II Katedry Położnictwa i Chorób Kobiecych AM w Lublinie [18]. Do tej pory ustalono, że ten syntetyk pozbawiony jest wielu działań ubocznych, które posiadają naturalne prostaglandyny. Oprócz stymulacji dojrzewania szyjki macicy, wyzwala czynność skurczową. W badaniach klinicznych zaobserwowano wysoką skuteczność mizoprostolu w preidukcji i indukcji porodu. Jednak ze względu na brak odpowiednich postaci leku (konieczność rozkruszania tabletek) nie znajduje on powszechnego zastosowania w położnictwie.

Przeciwwskazaniami do podania prostaglandyn są: astma oskrzelowa, jaskra, nadczynność tarczycy, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i ostre infekcje, a w przypadku PgF2alfa padaczka.

Zastosowanie prostaglandyn do kanału szyjki lub do sklepień pochwy po wcześniejszym odpłynięciu płynu owodniowego jest niebezpieczne. Istnieją przypadki wystąpienia tężcowego skurczu macicy po zastosowaniu miejscowym PgE1.

Amniotomia

Amniotomia - sztuczne przebicie błon płodowych jest jedną z najstarszych metod indukcji porodu [1]. Zabieg ten przeważnie skutecznie prowadzi do aktywnej fazy porodu z powodu stymulującego działania endogennych prostaglandyn, które zostają uwolnione po przebiciu błon płodowych. W wielu badaniach dowiedziono, że głównym źródłem prostaglandyn w czasie ciąży są: owodnia (zwłaszcza PgE2), doczesna (w większości zawiera PgF2alfa), ponadto bardzo dużym producentem i magazynem jest łożysko, co oceniono na podstawie różnic poziomów prostaglandyn pomiędzy naczyniami pępowinowymi doprowadzającymi i odprowadzającymi krew z łożyska.
Warunkiem do zastosowania tej metody indukcji jest rozwarcie szyjki macicy na 2-3 cm i główka ustalona we wchodzie.
Amniotomię wykonuje się przy pomocy specjalnego amniotomu, kulociągu, długiej igły iniekcyjnej, kleszczy Kochera, pod kontrolą wzroku (wzierniki ginekologiczne, amnioskop) lub wprowadzając narzędzie po palcu ręki badającego. W przypadku tej indukcji, poród powinien być ukończony w ciągu 12 godzin, ze względu na groźbę infekcji wstępującej. Powikłaniem zabiegu może być wypadnięcie części drobnych. Amniotomia często jest łączona z dożylnym wlewem oksytocyny lub podaniem prostaglandyny. W celu uzyskania odpowiedniego rozwarcia, prostaglandyny mogą być stosowane przed amniotomią.

Przeciwwskazania do amniotomii to: przodowanie części drobnych, zakażenie pochwy, absolutne wskazania do cięcia cesarskiego, wielowodzie, poród przedwczesny, gdy część przodująca nie ma ścisłego kontaktu z miednicą matki [3].

Preindukcja porodu przy użyciu cewnika Foleya.
Ostatnio dużego znaczenia nabiera metoda preindukcji porodu przy pomocy cewnika Foleya, powszechnie używanego do drenażu pęcherza moczowego. Metoda ta z powodzeniem wypróbowana w Klinice Patologii Ciąży i Perinatologii AM w Lublinie niebawem zyska szeroką rzeszę zwolenników ze względu na wysoką skuteczność i niski koszt. Warunkiem koniecznym do zastosowania tej metody jest rozwarcie kanału szyjki co najmniej na grubość cewnika (najlepiej ok.1cm.). Po założeniu końcówki cewnika z balonikiem poza ujście wewnętrzne, powoli napełnia się balonik solą fizjologiczną do wartości bezpiecznej (zależnej od rozmiaru cewnika), a wolny koniec wystający z pochwy fiksuje się przy udzie ciężarnej.

Mechanizm działania tej metody jest złożony i wielokierunkowy. W czasie wypełniania balonika dochodzi do oddzielenia dolnego bieguna pęcherza płodowego (działanie podobne do metody - high sweeping). Napełniony balonik staje się częścią przodującą i napierając na ujście wewnętrzne powoduje szybsze rozwieranie w sposób mechaniczny, a także wywołuje odruch neurohormonalny z drażnionej szyjki macicy (uwolnienie endogennej oksytocyny). Aktywacja czynników chemotaktycznych z komórek tucznych przez drażniący balonik, powoduje wyzwolenie kaskady reakcji doprowadzających do uwolnienia endogennych prostaglandyn.

Przeciwwskazania do stosowania cewnika Foleya to:

  • łożysko przodujące lub nisko usadowione,
  • krwawienie z kanału szyjki, 
  • nieznajomość- topografii jamy macicy,
  • zamknięty kanał szyjki macicy,
  • wcześniejsze odpłynięcie płynu owodniowego,
  • stan zapalny pochwy, szyjki macicy.


Oddzielenie palcem dolnego bieguna pęcherza płodowego.

Wysokie odklejenie, tzw. high sweeping (wg.Csapo), polega na oddzieleniu dolnego bieguna pęcherza płodowego od ściany macicy palcem badającego. Warunkiem do zastosowania tej metody jest znajomość topografii łożyska (ryzyko krwotoku w przypadku oddzielenia łożyska), rozwarcie kanału szyjki, co najmniej na palec. Należy liczyć się z możliwością pęknięcia pęcherza płodowego.

Rozszerzenie palcami kanału szyjki macicy z następową amniotomią.

Metoda ta ma zastosowanie przede wszystkim u licznych wieloródek, gdzie bez czynności skurczowej szyjka macicy może być znacznie skrócona, a kanał rozwarty na długo przed terminem porodu 1.5 do 2.0cm. Szyjka pierwiastki jest mniej podatna na takie manipulacje. Poza tym w przypadku pierwiastki rękoczyn ten byłby raczej stymulacją, a nie indukcją porodu. Choć ten sposób wzniecania czynności skurczowej jest bardzo efektywny i znacznie skraca długość porodu, to niewielu położników go stosuje ze względu na silne dolegliwości bólowe. Należy liczyć się także z wystąpieniem krwawienia. Niedopuszczalne jest zastosowanie tej metody bez znajomości topografii łożyska. Amniotomię wykonuje się od razu, jeśli część przodująca jest przyparta, albo czeka się na przyparcie do wchodu pod wpływem wyindukowanych skurczów.

Stymulacja brodawek sutkowych.

Przy właściwej reaktywności macicy, stymulowanie brodawek sutkowych wyzwala czynność skurczową poprzez układ neuroendokrynny (uwolnienie endogennej oksytocyny z tylnego płata przysadki). Często działanie takie wystarcza do zainicjowania porodu. Ten prosty, bezpieczny i jak się okazuje, skuteczny sposób prowokowania porodu (C II, P II) zastosowała żona autora niniejszego opracowania. W przewidywanym dniu porodu, obliczonym regułą Naegelego, (przy szyjce macicy ocenianej na 7pkt w skali Bishopa) podczas stymulowania brodawek sutkowych zaobserwowano nasilające się skurcze macicy i odpłynięcie płynu owodniowego. Silna akcja porodowa rozwinęła się już na oddziale położniczym po ok.1 godzinie od odpłynięcia wód płodowych a zakończyła się porodem drogami i siłami natury po ok. 4 godzinach. Należy jednak zaznaczyć, że położenie płodu i dobrostan były wcześniej monitorowane.

Reaktywność ciężarnej macicy na drażnienie brodawek sutkowych jest wykorzystywana do przeprowadzania stresowego testu skurczowego (test brodawkowy). Według The American College of Obstetricians end Gynecologists w wytycznych postępowania przedporodowego nadzoru nad płodem, stymulacja brodawek sutkowych zwykle wyzwala dostateczną akcję skurczową macicy i pozwala na ukończenie testu w czasie o połowę krótszym niż po dożylnym podaniu oksytocyny.

Metody indukcji rzadziej stosowane, historyczne i niekonwencjonalne.

Lewatywa

Wysoka lewatywa uważana jest nadal za jeden ze skuteczniejszych i zarazem bezpiecznych środków naskurczowych. Obecnie w dobie humanizmu - „rodzić po ludzku”, nie stosuje się tej metody indukowania czynności porodowej. Jednak dobre wypróżnienie przed porodem, oprócz działania naskurczowego zmniejsza ryzyko ewentualnych powikłań zakaźnych u noworodka, eliminuje przeszkodę w kanale rodnym w postaci zalegającego kału [12,18].

Sandopart
Ten syntetyczny analog oksytocyny podawany był do ssania w postaci tabletek podpoliczkowych po 50 IU. W sposób niekontrolowany wywoływał silne skurcze macicy, doprowadzając często do powikłań porodowych takich jak tężcowy skurcz macicy, pęknięcie macicy, pęknięcie szyjki. Przede wszystkim używano go do stymulacji porodu a nie do indukcji. Lek ten został wycofany z polskiego rynku farmaceutycznego.


Preindukcja i indukcja porodu przez stosunek płciowy.

Wykorzystywanie nasienia mężczyzny do indukcji porodu znane jest już od starożytności. Jednak dopiero we współczesnych czasach wyjaśniono w sposób naukowy podstawy wywoływania tej reakcji. Zdeponowanie przeciętnie ok.3 ml ejakulatu zawierającego prostaglandyny w bezpośrednim sąsiedztwie szyjki macicy, powoduje dojrzewanie jej i wyzwala czynność skurczową.


Udowodniono również, że pobudzanie stref erogennych u ciężarnej wywołuje reakcję w postaci skurczów macicy, niezależnie od etapu ciąży.
Problemy związane z indukcją porodu na wybranych etapach ciąży
Indukcja porodu wcześniaka
-przed 26 tygodniem życia płodowego


Wg WHO z porodem mamy do czynienia już od 22 tyg. ciąży, gdy płód waży 500g, mierzy 23 cm długości. Jednak urodzenie tak niedojrzałego noworodka kończy się dla niego śmiercią. Mając na uwadze płód jako podmiot porodu nie ma uzasadnienia do indukcji porodu w tym okresie ciąży.
-przed 37 tygodniem życia płodowego

Śledząc literaturę ostatnich lat obserwuje się coraz częstsze odstępowanie od cięcia cesarskiego na rzecz porodów wcześniaków drogami i siłami natury. Dzieje się tak za sprawą dynamicznego rozwoju perinatologii i neonatologii, a także możliwości zastosowania prostaglandyn, zwłaszcza z grupy PGE w celu przygotowania szyjki macicy do porodu[12]. Najważniejszym zadaniem w tym przypadku jest przygotowanie niedojrzałego płodu do życia pozałonowego.

Podstawą do przeżycia noworodka są dostatecznie rozwinięte płuca. Fizjologicznie dopiero w 28 tyg ciąży bariera krew-powietrze staje się na tyle cienka, że wymiana gazowa staje się możliwa. W tym samym czasie pneumocyty II typu zaczynają syntezę endogennego surfaktantu [1]. Dzięki farmakologicznej stymulacji płuc i nowoczesnej technice granicę przeżycia niewielkiego odsetka wcześniaków udało się obniżyć do 26-27 tygodnia. Jednak ze względu na brak mechanizmu oddechowego i wiotkość dróg oddechowych konieczne jest sztuczne podtrzymywanie funkcji oddechowej. Śmiertelność okołoporodowa w tych przypadkach nadal jest bardzo wysoka i odwrotnie proporcjonalna do masy urodzeniowej (dotyczy 85% wcześniaków o masie poniżej 700g i około 5% dzieci ważących powyżej 1500g). Mimo promocji dojrzewania płuc i nowoczesnych technik intensywnej terapii oddechowej, noworodki urodzone ze skrajnie małą i bardzo małą masą umierają głównie z powodu dysplazji oskrzelowo-płucnej [4], zakażeń, urazów.
Ciekawą metodą znacznego ograniczenia urazowości okołoporodowej dzieci z bardzo małą masą urodzeniową jest cięcie cesarskie metodą „en caule”. Jednak nie ma jeszcze danych statystycznych porównujących tą metodę z innymi sposobami rozwiązania ciąży wcześniaczej [9].

Według rekomendacji Polskiego Towarzystwa Medycyny Perinatalnej najefektowniejszym środkiem podawanym ciężarnym celem promocji dojrzałości płuc są glikokortykosteroidy np. Betametazon (12 mg domięśniowo co 12 godzin w dwóch dawkach), Deksametazon (4 mg domięśniowo co 8 godzin w sześciu dawkach). Kolejne stymulacje powtarza się, co 7-9 dni. Zastosowanie glikokortykosteroidów zmniejsza ryzyko wystąpienia zespołu zaburzeń oddychania, ilość krwotoków śródczaszkowych i często zapobiega martwiczemu zapaleniu jelit u wcześniaków.
Stosowanie TRH jest traktowane jako kuracja wspomagająca do leczenia sterydami. TRH podawany drogą dożylną, w postaci 20-30 minutowego wlewu, łatwo przenika przez łożysko i powoduje uwalnianie TSH u płodu, stymulując tarczycę do wytwarzania hormonów. Nie wykazano skutków ubocznych tej metody promocji dojrzewania płuc płodu. Doowodniowy sposób podawania hormonów tarczycy (T3 i T4) został zarzucony ze względu na inwazyjność zabiegu. Przeciwwskazaniem do stosowania TRH są choroby tarczycy u ciężarnej. Kurację TRH można stosować jednokrotnie w czasie ciąży, rozpoczynając 12 godzin po ostatniej dawce glikokortykosteroidów. Podaje się 4 dawki po 0,4mg TRH co 8 godzin.

Ambroksol działa wolniej od glikosteroidów. Do przeprowadzenia pełnej kuracji i uzyskania zamierzonego efektu potrzeba 3-5 dni. Podkreśla się jego skuteczność dopiero powyżej 28 tyg. ciąży. Wskazany jest w cukrzycy gdyż nie wpływa na profil glikemii.

Samo wzniecanie porodu pod względem technicznym nie stanowi już problemu. Na podstawie badań przebiegu i mechaniki porodu prowadzonych przez Barreta i wsp. wynika, że najbardziej uszkadzająca płód jest siła mięśnia macicy i opór szyjki. W związku z powyższym duże znaczenie ma zachowany pęcherz płodowy, który w czasie indukcji pełni funkcję ochronną i korzystnie wpływa na mechanizm porodu wcześniaka. Siła działania mięśniówki macicy przy zachowanym płynie owodniowym rozkłada się równomiernie na całe ciało płodu a szyjka macicy rozwiera się na napiętym pęcherzu a nie na przodującej główce. Prowadzenie porodu małego płodu w sytuacji, gdy wody płodowe odpłynęły przed rozpoczęciem indukcji może prowadzić do zespołu uciśnięcia pępowiny ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z zaburzeń przepływu maciczno - płodowego. Także poród w położeniu podłużnym pośladkowym jest zbyt ryzykowny, gdyż komplikacje II okresu znacznie zwiększają śmiertelność okołoporodową. W takich przypadkach ciąża rozwiązywana jest przez cięcie cesarskie [17].

Mimo ogromnych starań na całym świecie o zmniejszenie śmiertelności okołoporodowej, nie udaje się osiągnąć spektakularnych wyników wśród noworodków z małą i bardzo małą masą urodzeniową z powodu IUGR czy porodu przedwczesnego. Po utworzeniu specjalnych centrów perinatalnych i noworodkowych (doskonale wyposażonych w sprzęt) uzyskano znaczny spadek śmiertelności okołoporodowej poprzez leczenie, jednak wg Pauli J.Stewart [21] osiągnięto już granice możliwości technicznych i farmakologicznych, a śmiertelność okołoporodowa noworodków z niską wagą urodzeniową jest duża nawet w krajach wysokorozwiniętych, mimo ogromnych nakładów finansowych. Dalszą poprawę można uzyskać jedynie przez profilaktykę zapobiegającą porodom dzieci z małą wagą, a nie przez leczenie. Utworzenie odpowiedniego programu i objęcie nim wszystkich ciężarnych, a nawet kobiet planujących zajście w ciążę zapobiegłoby z pewnością wielu porodom noworodków z IUGR (wyeliminowanie przed ciążą palenia tytoniu i stresu, odpowiednie ćwiczenia fizyczne, zdrowe odżywianie, wcześniejsze przygotowanie chorych na tarczycę czy nadciśnienie). Ważne jest przygotowanie świadomości całego społeczeństwa do tych zadań i objęcie opieką wszystkich ciężarnych, nawet spoza grup ryzyka.

Indukcja porodu w ciąży po terminie

Ciąża przeterminowana, zależnie od przyjętej definicji, występuje w 3 do 12 % wszystkich ciąż i jest najczęstszym wskazaniem do indukcji porodu. Według reguły Naegelego zakładając, że owulacja następuje 14 dni od rozpoczęcia miesiączki, ciąża trwająca dłużej niż 294 dni (ponad pełne 42 tygodnie) uznawana jest za przeterminowaną. Wyliczenia czysto matematyczne często nie korelują ze stanem płodu, a określanie przewidywanego terminu porodu ma jedynie wartość orientacyjną. Najistotniejsze jest ustalenie, czy przedłużająca się ciąża stanowi zagrożenie dla zdolnego do życia pozałonowego płodu.

Przy intensywnym nadzorze przedporodowym rutynowa indukcja porodu nie jest konieczna i można ją przeprowadzić po ustaleniu konkretnych wskazań.

Zaobserwowanie nieprawidłowych:

  • ruchów płodu (zmniejszenie aktywności, ustanie lub nadmierna aktywność- ) odczuwanych przez ciężarną,
  • zapisów kardiotokograficznych (np. zawężenie oscylacji, deceleracje w teście stresowym lub w KTG spoczynkowym, tachykardia i bradykardia płodowa),
  • wyników badań ultrasonograficznych (np. zmniejszenie AFI, zagęszczenie płynu owodniowego, ocena łożyska na III st. dojrzałości, zaburzenia przepływów naczyniowych płodu, pępowinie, łożysku w ocenie doplerowskiej), 
  • cech zabarwienia smółką płynu owodniowego w amnioskopii,
jest wskazaniem do zakończenia ciąży i wiąże się ściśle z postępującą degeneracją łożyska [8].



Właśnie niewydolność łożyska jest podstawowym problemem w ciąży przeterminowanej, a od oceny jedności płodowo-macicznej zależy sposób postępowania z ciężarną.


Indukcja porodu w takich przypadkach wiąże się z dużym ryzykiem wystąpienia ostrych objawów niedotlenienia płodu w czasie akcji skurczowej macicy, dlatego decyzję o rozwiązaniu należy podjąć odpowiednio wcześnie (po pojawieniu się pierwszych, dyskretnych nieprawidłowości w ocenie dobrostanu). Przed przystąpieniem do indukcji bardzo przydatny jest test oksytocynowy lub prostaglandynowy, który wykaże zachowanie się tętna płodu podczas skurczu macicy [8]. Wymagany jest ciągły śródporodowy nadzór kardiotokograficzny. Przy szyjce macicy ocenianej poniżej 6 pkt. w skali Bishopa należy stosować preindukcję.

W obecnej sytuacji ekonomicznej służby zdrowia bardzo dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie preindukcji przy użyciu cewnika Foleya. Zazwyczaj w tak zaawansowanej ciąży drożność kanału szyjki macicy jest wystarczająca do wprowadzenia cewnika.. Stosowanie PgE2 w postaci żelu do kanału szyjki, także jest dobrym rozwiązaniem. Prostaglandyny bezpieczniej jest używać przy zachowanym pęcherzu płodowym. W czasie preindukcji porodu dochodzi do odpowiedniego rozwarcia szyjki i pojawia się czynność skurczowa macicy. Wykonanie amniotomii na tym etapie porodu nasila czynność skurczową i często wystarcza do ukończenia go bez dalszej interwencji farmakologicznej. W innych przypadkach należy przejść do właściwej indukcji. Wybór techniki dobiera się indywidualnie, lecz nadal najczęściej używaną jest metoda klasyczna (amniotomia z dożylnym wlewem oksytocyny).

Indukcja porodu po cięciu cesarskim lub innych zabiegach na macicy


Statystyki prowadzone przez Snijdersa wykazują, że na początku XX wieku
śmiertelność matek związana z cięciem cesarskim wynosiła 12% i była pięćdziesięciokrotnie wyższa niż śmiertelność związana z porodem drogami i siłami natury [10]. Cięcie cesarskie wykonywano bardzo rzadko, najczęściej z powodu niestosunku porodowego z przyczyn anatomicznych, uniemożliwiających całkowicie poród drogą pochwową. Technika cięcia - sposobem klasycznym - była przyczyną pęknięć macicy przy próbie porodu w kolejnych ciążach. Wtedy powstało powiedzenie: „raz cięcie cesarskie-zawsze cięcie”- Cragin.

Współczesne techniki operacyjne spowodowały, że znacznie wzrósł odsetek cięć cesarskich, a w niektórych ośrodkach sięga 30%. Coraz więcej wieloródek trafiających do porodu jest po cięciu cesarskim. Stworzyło to konieczność ponownego rozpatrzenia poglądów na temat porodu drogą pochwową w takich sytuacjach. Ustalono, że jeżeli wskazania do porodu operacyjnego nie powtarzają się (np. zwężone wymiary miednicy) i nie występują nowe wskazania, to powinno się podjąć próbę porodu drogami natury. Liczne doniesienia na temat prób porodów indukowanych po cięciach udowadniają, że ryzyko pęknięcia macicy zmniejszyło się po zastosowaniu otwarcia jamy macicy poprzecznie, łukowato w dolnym odcinku.

Stosowanie klasycznej metody indukcji (amniotomia i oksytocyna) badał Goeshen. Zdaniem wymienionego autora wzrost częstości pęknięcia macicy nie występuje wówczas, jeżeli nie ma hypertonicznej czynności skurczowej macicy, co oznacza, że amplituda skurczów nie przekracza 50-60mmHg, a częstość nie jest większa niż 4 na 10 min. (maksymalnie 240pkt. w skali Montevideo) [11].

Zastosowanie prostaglandyn do stymulacji dojrzewania szyjki macicy okazało się bardzo dobrym rozwiązaniem. Miękka, rozpulchniona szyjka znacznie ułatwia wydalenie zawartości macicy przy użyciu mniejszej siły rozciągającej okolicę blizny po cięciu.

Należy jednak pamiętać, że poród po przebytym cięciu cesarskim należy do klasy wysokiego ryzyka. Prowadzenie takiego porodu wymaga dużego doświadczenia położniczego, dokładnego monitorowania stanu płodu i rodzącej. Najlepiej przeprowadzać go w gotowości sali operacyjnej.

Indukcja porodu martwego płodu

W przypadku wewnątrzmacicznej śmierci płodu poród drogami natury jest najlepszym rozwiązaniem dla ciężarnej, a wszelkie działania lecznicze powinny przede wszystkim uwzględniać dobro matki. Postępowanie w myśl starej zasady: „Nie wykonuje się cięcia cesarskiego na martwym płodzie” nadal jest obowiązujące. Z powodu zaistniałej sytuacji, ciężarna powinna pozostawać pod szczególną opieką lekarską, nie tylko z przyczyn etycznych, lecz ze względu na możliwość wystąpienia groźnych powikłań.

Zawsze należy spodziewać się zaburzeń krzepnięcia. Przyczyny, które spowodowały śmierć płodu (zwłaszcza zakażenie wewnątrzmaciczne) są również zagrożeniem dla matki i dodatkowo komplikują postępowanie lecznicze. Doczesnowe i łożyskowe tromboplastyny po przedostaniu się do krążenia matczynego aktywują krzepnięcie wewnątrznaczyniowe. Stwierdza się hipofibrynogenemię, trombopenię lub upośledzoną funkcję płytek krwi, a produkty rozpadu fibrynogenu (FDP) wzmagają aktywność fibrynolityczną osocza. Opisywane są przypadki, w których badania koagulologiczne są w granicach normy, a zaburzenia krzepnięcia występują lokalnie i objawiają się silnymi krwotokami macicznymi[6]. Dlatego indukcja porodu po śmierci płodu, powinna być poprzedzona wcześniejszym opanowaniem koagulopatii. Należy wdrożyć leczenie heparyną niskocząsteczkową (Fraxiparine 1 x 7600 IU/24 h.). W wielu ośrodkach postępowanie takie stosuje się profilaktycznie. Przeprowadzenie porodu w osłonie antybiotykowej (według posiewu z kanału szyjki macicy) z dodatkowym Metronidazolem w czopkach doodbytniczych skutecznie zapobiega powikłaniom septycznym.

Wybór indukcji porodu zależny jest od konkretnej sytuacji klinicznej. Ze względu na możliwe komplikacje w drugim okresie porodu (nieprawidłowe wstawianie, konieczność embriotomii), wskazane jest stosowanie prostaglandyn do rozmiękczenia szyjki macicy, aby jej kanał był możliwie najbardziej podatny.

http://www.piwencjusz.republika.pl/prace/praca_gin1/praca_gin1.html
http://www.rodzinko.pl/porod/259-porod-naturalny-i-metody-jego-wywo-ywania-3.html
https://web.archive.org/web/20070819110644/http://www.piwencjusz.republika.pl/prace/praca_gin1/praca_gin1.html#metody






















Oksytocyna

Refleksje Arthura Janova nad ludzkim losem, blog. 14.03.09
tłum. Robert TULO Waśkiewicz


Centralną zasadą organizująca ludzkie zachowania są uczucia. Możemy je mierzyć w mózgu, w biochemii ciała, w mleku matki, w ślinie, w płynie rdzeniowym i substancjach w mózgu takich jak serotonina, oksytocyna, wazopresyna i dopamina. Uczucia są czymś wszechogarniającym; obejmują wszystko, a w stosunkach międzyludzkich kluczowa wśród nich jest miłość. Możemy ją odnaleźć w każdym miejscu organizmu, bo wszędzie jest czucie. wyjątek stanowi jedynie sytuacja, gdy uczucia są zablokowane - odcięte i schowane. wtedy odnajdujemy wskaźnik bólu i stłumienia. Tak więc występowanie oksytocyny może być oznacznikiem miłości. Ogólnie mówiąc, poziom tej substancji zazwyczaj wskazuje, gdzie i kiedy lęk i ból pozajmowały miejsce miłości, od najwcześniejszych okresów życia. Miłość rozumiem tu szeroko, jako rozłożony w czasie proces zaspokajania czyichś potrzeb.

Oznacza to, ze jeszcze w macicy, podczas życia płodowego, mamy potrzeby oczekujące na spełnienie.

Jeśli ono nie następuj e, następują skutki we wszelkiego rodzaju procesach biologicznych, także w poziomie oksytocyny. Kiedy mówię, ze dziecko potrzebuje spokojnego środowiska, to dotyczy to także życia płodowego. Matka w depresji/ lęku nie zapewnia bezpiecznego łożyska/ środowiska, a dziecko jest bardzo wrażliwe neurochemicznie na jej poziomy stresu i reaktywności.


Miłość jest ważna także ze względu na przetrwanie gatunków i jest rodzajem gwarancji, ze potomstwo będzie silne, zdrowe i seksualne, czyli ze przetrwa w obliczu przeciwności. Miłość przekłada się na zdrowie, psychiczne i fizyczne, a to - na lepszą szansę przeżycia. Nie jest jakąś efemerydą,tajemniczym pojęciem snującym się po wymyślonej krainie bajek. Można ją zmierzyć; jej procesy dają się wyrazić ilościowo / wskaźnikowo. Miłość daje dobre samopoczucie. Jest też skutecznym środkiem zabijającym ból, i nie tylko na chwilę, ale na całe życie. Dlatego gdy dziecko opływa w nią jeszcze w łonie matki, odzwierciedla się to we wdrukowanych w nie poziomach substancji chemicznych, w tym oksytocyny, które idą potem za nim przez całe Życie. Jeśli poziomy te są odpowiednio wysokie, to aż do śmierci mamy w systemie wystarczające zasoby do zabijania bólu. Jeśli są niskie, będziemy przez większość życia doświadczać lęków i cierpień psychicznych, nie znając ich powodu. Możemy wtedy przesadnie reagować na zdarzenia, gdyż nasze potencjały spoczynkowe (w komórkach nerwowych) są tak wysokie, ze wzbudza je byle co. A nie mamy środków potrzebnych do zablokowania bólu.


Oksytocyna to szybki poród. W postaci syntetycznej, jako pitocyna, podawana jest matkom potrzebującym wzmocnienia skurczów. Podejrzewam, że kobiety potrzebujące oksytocyny by urodzić,muszą mieć w tle historię wczesnych cierpień, które obniżyły ich życiowy poziom tej substancji i to właśnie utrudnia im rodzenie. Statystyki stwierdzają niższy poziom oksytocyny u matek potrzebujących cesarskiego cięcia. Substancja ta, podawana matkom dla ułatwienia porodu, wzmacnia też miłość, jaką odczuwają do dziecka; lepiej je pielęgnują i w kontakcie z nim są bardziej odprężone. I odwrotnie, matka w chronicznym lęku „wypuści” w życie dzieci z niskim poziomem oksytocyny, co przyczyni się do problemów w ich późniejszym życiu, zarówno w obszarze tworzenia więzi jaki w skłonności do uzależnień. Generalnie, brak miłości we wczesnym okresie przekłada się na nieodpowiednie poziomy substancji biochemicznych, które warunkują budowanie i przeżywanie więzi.

To napędza destrukcyjny cykl nieszczęść - raniące związki, zaburzenia funkcjonowania seksualnego i rozbite małżeństwa z cierpiącymi, porzuconymi dziećmi, które niosą przez swoje życie brzemię czegoś,co miało korzenie w niemowlęctwie ich matek.


Uczucia miłości matki są transmitowane do płodu biochemicznie, poprzez jej poziomy oksytocyny, a po porodzie - poprzez fizyczny, czuły kontakt, co dalej podnosi i utrwala w dziecku poziom tej substancji. Jeśli od początku życia nie byliśmy kochani, dotykani, słuchani, oglądani z zachwytem, pieszczeni i adorowani, to zmiany biologiczne i chemiczne, jakkolwiek subtelnie mogą wyglądać, towarzyszą nam przez całe życie. Z kolei matka, która dobrze opiekuje się samą sobą, która nie jest depresyj na ani lękowa, nie bierze narkotyków i innych trucizn, dobrze się odżywia itd.,wychowa dzieci zdolne do miłości.


Jeśli prenatalne, porodowe i wczesnodziecięce urazy zalewają system, następuje w nim z czasem ostateczne przeciążenie i załamanie pracy obwodów hamujących i wytłumiających, które bazują na serotoninie, ale także na oksytocynie. W szczelinach synaptycznych między komórkami nerwowymi(neuronami), gnieździ się wiele substancji chemicznych - neuroprzekażników; jedne z nich ułatwiają i napędzają przekaz bólu, inne go hamują i blokują. Zasoby neuroprzekażników nie są niewyczerpane i z upływem czasu topnieją wskutek konieczności powstrzymywania bólu. Największą walencję mają najwcześniej doznane cierpienia i to one domagają się największej siły stłumienia. w walce z wdrukowaną deprywacją emocjonalną blokujące substancje zużywają się. A kiedy hormony miłości muszą być odsyłane do pracy tłumienia bólu, w rezultacie cały system staje się mniej seksualny.


W nawiązywaniu wzajemnych kontaktów z innymi kluczową rolę gra oksytocyna. To wiodący hormon miłości. Kiedy jej poziom jest niski, mamy słabsze angażowanie się i więzi, niknie towarzyskość i zainteresowanie sprawami społecznymi, kiepska jest opieka i troska, rzadsze dotykanie- słowem, powstaje niedostatek miłości, który ma fizjologiczne podłoże. „Niedostatek miłości” z wczesnych okresów życia odnajdujemy później jako „wdruk” zakłócający wiele obwodów naszego systemu. Skutki dają się mierzyć tak, jak pod pewnymi względami mierzalną całością jest miłość.

W druk niedostatku kochania dotyka seksualności, a szczególnie tego, jak kluczowe struktury mózgu emocjonalnego - ciało migdałowate i hipokamp - przekładają ból na zachowania seksualne.

Oksytocyna jest wydzielana przez gruczoł przysadki mózgowej, tuż poniżej wzgórza. Jej aktywność odzwierciedla poziom miłości - zarówno tej otrzymanej i zakodowanej, jak i tej, którą mamy do dania.

Kiedy kochamy się fizycznie, poziom tej substancji (i wielu innych) radykalnie wzrasta. W tym miejscuseks spotyka się z miłością, a przynajmniej powinien.


Oksytocyna występuje tylko u ssaków. Jej wysoki poziom w organizmie jest oznacznikiem zrelaksowania, wypoczęcia, wzrostu, odnowy sił, uzdrowienia i zachowań oznaczających miłość i więź emocjonalną. Otrzymywanie miłości i czułej troski jest niezbędne na wczesnych etapach życia; bez tego nie możemy osiągnąć optymalnego zdrowia i pełnego rozwoju mózgu. Niski poziom oksytocyny jest oznacznikiem nie tylko wczesnego porzucenia, braku miłości i dotyku, ale też dysfunkcji całego systemu i prognostykiem późniejszego stanu mentalnego i psychicznego zdrowia. Jej obecność mówi:„Byłem kochany i mogę się normalnie rozwijać”, zaś jej brak: „Nie kochano mnie i cały mój system jest przetrącony”. To rozumiem pod pojęciem „oznacznika”.


W podobny sposób jak możemy za pomocą testosteronu podnieść u mężczyzn poziom pożądania seksualnego, możemy być może wstrzykiwać ludziom miłość lub przynajmniej hormon,który czyni ich zdolnymi do niej -podawać im dawkę miłości, że tak powiem. Taka dawka mogłaby nam ułatwić tworzenie więzi z innymi ludźmi i z partnerami, pozwalając być z nimi blisko i empatyzować z ich uczuciami i bólem. więź stanowi silne połączenie emocjonalne, które pomaga parom chcieć być ze sobą w relacji, ochraniać się nawzajem, czule się dotykać i mieć wzajemne kontakty seksualne. wysoki poziom oksytocyny umożliwia tworzenie takich więzi i wzmacnia je.
Ponieważ wczesna trauma i brak miłości upośledzają produkcję tego hormonu, zdolność do bliskości,bycia w związkach i cieszenia się dobrym seksem oznaczona zostaje nawet jeszcze przed narodzinami i zaraz po nich.


Ktoś może przysięgać, że jest pełen miłości, lecz nie umieć jej okazać, gdyż jego poziom kluczowego hormonu - oksytocyny - okazuje się niewystarczający. W sumie to dobra wiadomość, bo jeśli brak zdolności kochania ma podłoże fizyczne, to daje nadzieję, że będziemy mogli zrobić coś z tym problemem właśnie na poziomie fizjologicznym. Kiedyś w przyszłości, także na podstawie poziomu różnych hormonów, możemy być w stanie określić, czym jest właściwa i wystarczająca miłość rodziców do dziecka.

Dowiedzione już zostało, że miłość otrzymana od rodziców na wczesnym etapie życia jest stale działającym środkiem przeciwbólowym. Szczury, które przez naciskanie dźwigni mogły zapewniać sobie środki znoszące ból, nie naciskały dźwigni po wstrzyknięciu oksytocyny. OT hamuje charakterystyczny dla uzależnienia od narkotyków rozwój tolerancji na opiaty (morfina i pochodne), a także zmniejsza bolesne objawy ich odstawienia. Stopień uzależnienia można mierzyć ostrością objawów abstynencyjnych, a mimo to oksytocyna redukuje ich siłę. Taki sam efekt daje miłość. To ona,otrzymywana we wczesnym okresie, „kalibruje” biochemicznie organizm dziecka na całe dalsze życie.

Doraźny zastrzyk miłości w postaci przytulenia przez kogoś lub pocałunku także podnosi na chwilę poziom oksytocyny. To samo dzieje się ze zwierzęciem, gdy je głaszczemy po brzuchu, jednak kiedy w procesie rozwoju organizmu okres krytyczny (sensytywny) przeminie, każda zmiana pod tym względem, jaką możemy uzyskać, będzie chwilowa. Kiedy wchodzimy w dorosłość, poziom oksytocyny jest już sztywno ustalony. Można sobie wygenerować jej dawkę, ale nie da ona trwałego efektu właśnie dlatego, że jej poziom, jak również hormonów stresu, zapisuje się na początku życia i później bardzo trudno go zmienić. Po zakończeniu okresu krytycznego na otrzymanie miłości, jedyny sposób normalizowania zubożonego systemu polega na ponownym przeżyciu i uwolnieniu dawnych doświadczeń deprywacji, które ustanowiły ten stały deficyt. Jeśli chcemy dać sobie szansę trwałej normalizacji, musimy wrócić do początku życia i poczuć się na nowo niekochani, z całą agonią tego stanu. Ta metoda rzeczywiście pracuje na poziomie neurochemicznym. Agonia
bycia niekochanym ma wiele biochemicznych składników, które dają się mierzyć. Przypomina się w tym miejscu znany efekt rezonansu. Przeżywanie bieżącego bólu rezonuje z dawnym i wzbudza go, prowadząc do uwolnienia go poprzez neurochemiczną trajektorię prowadzącą wgłąb aż do tych struktur mózgu, które kształtowały się jeszcze w macicy. Kiedy wczesny ból dołącza się do bieżących uczuć i zostaje wchłonięty przez dorosły system, odtwarzają się zerwane połączenia neuronalne, trwale rozwiązując problem. Ustępują tłumiące zapory, co pozwala zablokowanym uczuciom przepływać przez cały system.

Innym kluczowym neurohormonem jest dopamina, która pomaga utrzymać optymalny poziom po budzenia mózgu. Podobnie jak w przypadku oksytocyny, najwcześniejsze doświadczenia określają ustawienie jej poziomów na całe dalsze życie. Jeśli na przykład kobieta przyjmuje trankwilizatory(środki usuwające ból) będąc w ciąży, może tym zablokować produkcję dopaminy u dziecka. w późniejszym życiu, gdy cierpimy na chroniczny deficyt tej substancji, pojawia się potrzeba brania takich stymulantów jak teina/kofeina, amfetamina czy kokaina, które w sposób sztuczny zwiększają poziom dopaminy w synapsach między komórkami nerwowymi mózgu. Sięgając po te stymulanty w celu poczucia się agresywniejszym, bardziej wychodzącym na zewnątrz i doświadczania większej przyjemności i radości w życiu, łatwo można się od nich uzależnić, gdyż chwilowo podnoszą one nikłe zaufanie do samego siebie i zdolność konfrontowania się z innymi.

Jako hormon dobrego samopoczucia, dopamina również zabija ból. Jeśli w jeszcze w łonie matki oraz we wczesnym dzieciństwie otrzymujemy emocjonalne ciepło, bezpieczeństwo, dotyk i miłość, to dobre samopoczucie „ustawia się” na całe dalsze życie. Tak poczętej i wychowanej osobie nie przyjdzie do głowy branie i uzależnienie się od narkotyków. Kokaina „nadrabia” dawne braki miłości,ale efekt jest chwilowy i nie utrzymuje się. Działa ona tym bardziej pobudzająco, im większe są deficyty wczesnej miłości, gdyż usuwa część lęków z systemu i umożliwia postawę: „mogę działać”. Och, ale taki właśnie stan powinna zapewnić troska i miłość matki! Dlaczego więc ktoś się uzależnia? Ponieważ wskutek wdrukowanych deficytów neurohormonalnych musi ciągle i ciągle sięgać po narkotyk, by podnosić sobie nastrój i energię, a zabijać lęk i ból. Najpierw uzależnieni jesteśmy od spełnienia naszych potrzeb, a potem od farmako-narkotykówi psychiatrycznych leków, chociaż spełniają one te potrzeby w sposób co najwyżej symboliczny. Dawną po
trzebę dostawania spełnienia przekształcamy w„branie”. A kiedy szukamy spełnienia symbolicznego (poprzez seks, hazard czy „ćpanie”), to co się dzieje? Podnosi się poziom dopaminy.

W miłości seks zaangażowanych jest wiele substancji - hormonów, neurohormonówi neuroprzekaźników. Omawiam tylko te wybrane, aby jak prościej ukazać, jak wczesne doświadczenia wpływają na dorosłe zachowania. Przed laty badaliśmy poziom i wpływ testosteronu na pacjentów zgłaszających się na leczenie. Ci, którzy mieli niski testosteron, funkcjonowali pod dyktando układu parasympatycznego: ich system nerwowy nastawiony był pasywnie, refleksyj nie, uzdrawiająco. U tych z wysokim poziomem tego hormonu dominował układ sympatyczny, co znaczyło, że byli bardziej agresywni, szukający celów, optymistyczni i ambitni (sięgając wstecz mamy tu analogię do porodu). Poroku terapii pierwotnej poziom testosteronu wyrównywał się w grupie, wzrastaj ąc u tych z niedoborem i opadając nieco u tych z nadwyżkami. Krótko mówiąc, organizmy tych mężczyzn normalizowały się.

Jeśli chodzi o miłość, to jak dotąd najważniejszym hormonem jest oksytocyna. Stajemy teraz przed pytaniem: Co było najpierw? Czy najpierw był obniżony poziom oksytocyny, a potem niezdolnośćdo kochania i tworzenia więzi, a może najpierw był brak miłości we wczesnych okresach, który wdrukował trwały hormonalny niedobór? Ja skłaniam się ku drugiej opcji. Ponieważ hormony są bardzo wrażliwe na wczesną traumę, musimy zrezygnować z wygodnego wyjaśniania ich wysokich lub niskich poziomów czynnikami genetycznymi. Nie wolno nam zapominać o wpływie pierwszych dziewięciu miesięcy spędzonych w macicy.

Tworzenie więzi to najbardziej pozytywny aspekt międzyludzkich relacji. Na podstawie doświadczeń wczesnego przywiązania w dzieciństwie tworzymy więzi emocjonalne w dorosłości. Tego nie można się nauczyć! A już na pewno nie w późniejszym życiu. Program z wzorcami przywiązania zostaje nam trwale wgrany w dzieciństwie -wbudowany także w biochemię organizmu. Nie jest czymś,czego się uczymy, jest czymś co głęboko czujemy. Osoby, które nie doświadczyły bezpiecznego przywiązania od pierwszych Chw`lł zostają skazane w dalszym życiu na rozpadające się, kruche i jałowe związki. Może to wynikać w dużej mierze z deficytu potrzebnych hormonów. Naukowiec prowadzący badania nad oksytocyną, Thomas Insel z National Institute of Mental Health (Państwowego Instytutu Zdrowia Psychicznego), podkreśla, że: „wiele uczuciowych powiązań dziecka z matką w życiu ponatalnym (po urodzeniu) jest wynikiem jego doświadczeń prenatalnych (życia płodowego)”.

Przeżycia w macicy mogą na dziesiątki lat określić życie poza nią. To jest kontinuum, a nie dwa oddzielne, nie związane ze sobą wydarzenia. wczesne doświadczenia z rodzicami, które oznaczały dystans, alienację i lodowatość, zwiastują charakter relacji miłosnych, jakie będziemy mieć lub niemieć w życiu. Im wcześniej nastąpiła alienacja od rodziców, tym poważniej sze zapowiada problemy w związkach. Mogłem to obserwować u moich pacjentów setki razy. według moich badań w tej grupie wygląda to na sztywne prawo biologiczne.

W pewnych gatunkach górskich gryzoni, takich jak górska nornica, grupom gatunkowym wiodącym wyizolowane życie (w odróżnieniu od bardziej towarzyskich nornic zamieszkujących prerie)wstrzykiwano oksytocynę, by wzmocnić ich siłę wiązania się w pary. Powtarzane iniekcje zapoczątkowały w tych grupach gryzoni długotrwale wyższą odporność na stres, uspokoiły ich całościowe zachowanie i wywołały silną tendencję do łączenia się w pary. To jeszcze jeden przykład, że, wcześnie otrzymana miłość przekłada się na spokój i pogodę nastroju. Ludzie, którzy tworzą trwałe więzi, mają wysoki poziom oksytocyny. Ostatecznym i trwałym remedium na ból zdaje się być miłość.

To ona przygotowuje nas do wyzwań życia i jest ostatecznym narzędziem przetrwania.


Wszystkie nasze hormony są wrażliwe na wpływ środowiska, Jeśli jest ono wrogie i niebezpieczne, system odłącza się lub wycofuje, co hamuje też zdolność produkcji oksytocyny. Jej niski poziom odnotowujemy u matek rodzących w stresie i bólu (dlatego podanie tego hormonu ułatwia poród). Musimy przyjąć, że matka podlegająca w okresie ciąży chronicznemu stresowi, „ustanowi”niski poziom oksytocyny u dziecka. Działa tu efekt huśtawki: im więcej adrenaliny (czyli stres rodzącego reakcję „walcz lub uciekaj ”), tym mniej oksytocyny. w rezultacie, nawet jeśli później w dzieciństwie odstajemy miłość od rodziców - a w życiu dorosłym od drugiej osoby w związku - to nie możemy jej odczuć. Stłumienie bowiem zablokowało naszą zdolność przyjmowania, nawet jeśli tym wkładem z zewnątrz jest miłość. Krótko mówiąc, wczesne stłumienie niweczy późniejszą miłość rodziców, blokując jej dostęp. Może ono powstać jeszcze przed narodzeniem, gdy chronicznie zalękniona matka indukuje w dziecku lęk, co ujemnie wpływa na zdolność produkcji wa
żnych hormonów. A potem zastanawiamy się dlaczego nasze dziecko jest takie niespokojnie, że nie może sobie znaleźć miejsca, a przytulanie go nie koi?Istnieje wystarczająco wiele dowodów, że tętno noworodka, temperatura ciała, jego oddech są sterowane przez matkę. Jeśli matka jest kocha noszone dziecko i jest pełna troski wobec niego po urodzeniu, wywiera na nie pozytywny wpływ, a także właściwie ustawia jego tętno i ciśnienie krwi.

Każde zaniedbanie, nadużycie lub porzucenie zmienia biochemię dziecka, nieraz na stałe. Lęki i depresja matki w czasie ciąży zmienia poziomy seksualnych hormonów noworodka, prowadząc łatwo w przypadku chłopca do zniewieścienia w późniejszym życiu. Nabiera on podatności na zranienie jeszcze w łonie matki i będzie bardziej wrażliwy na brak miłości w niemowlęctwie i dzieciństwie. A jeśli przy tym ma zimnego, niedostępnego ojca, może stać się homoseksualistą, podczas gdy odporniejszy organizm zachowa heteroseksualną orientację. Musimy zrozumieć, że powyżej pewnego poziomu stresu, podatności na zranienie, traumy lub bólu powstaje przeładowanie, które kanalizowane jest następnie jako symptom. w tym sensie możemy uważać homoseksualizm za symptom, ponieważ występuje ukryta, feminizująca tendencja, która ujawnia się w zachowaniach homoseksualnych wywołanych wczesną traumą, na przykład brakiem miłości ojca. Jeśli ta miłość jest, symptom pozostanie tylko jako ukryta tendencja.

Kiedy samicom nornic stepowych podawano zaraz po narodzeniu steroidy (hormony) stresu,wykazywały one później wyraźniej zachowania właściwe samcom, jak budowanie gniazd. Większości z nas nie trzeba wstrzykiwać hormonów stresu; stres przeżywany w macicy i zaraz po narodzeniu czyni to samo, mogąc powodować u kobiet przerost cech męskich. wygląda to tak, że cokolwiek wydarza się w okresie płodowym ma konsekwencje rozciągające się na całe życie, podczas gdy to, co wydarza się po narodzeniu, zdaje się powodować mechanizmy kompensacji, prowadzące do skażenia ich skutków.
Dlatego narkotyki podawane matce w ciąży wywierają trwały wpływ na dziecko, bz© odwrotna yalea podawane niemowlęciu lub dziecku nie zmieniają jego neurobiologicznych „ustawień”. Im wcześniej to się dziej e, tym trwalsze jest wdrukowanie i jego fizjologiczne efekty.

Możemy myśleć, że iniekcja substancji jest czymś szczególnym, jednak te same procesy chemiczne zachodzą w organizmie w sposób naturalny. Aby zwiększyć poziom oksytocyny u zwierzęcia możemy mu ją wstrzykiwać lub możemy je głaskać i masować. Możemy wywoływać stres u kobiety w ciąży lub możemy podawać jej steroidy stresu - efekt fizjologiczny będzie zawsze taki sam, jak spod igły. Analogicznie, matka może ponieść poziom oksytocyny u dziecka poprzez stały, czuły i kochający kontakt z nim, tak iż będzie ono lepiej radzić sobie z przeciwnościami w życiu lub lekarz, który iniekcją uzyskuje tak samo kojący, jednak tylko chwilowy efekt. Matka „wstrzykuje” oksytocynę dziecku po przez spojrzenie pełne miłości, lub mleko z piersi, które ma wysokie stężenie tego hormonu. Miłość,jakkolwiek się przedstawia, może być podawana z zewnątrz i jeśli jest „wstrzykiwana” w sposób naturalny i w odpowiednim czasie życia, utworzy człowieka zdolnego do miłości.

Gdy terapeuta pyta: „Czy jako dziecko byłeś kochany?” i mimo że „ustawieniach” bio i neurochemicznych mamy zapisaną wczesną zdradę lub porzucenie, zwykle się upieramy: „Oczywiście, że byłem” Co innego jednak mówią nasze „ustawienia”: zaniżony poziom oksytocyny, zbyt wysoki hormonu stresu i cały poprzestawiany profil neurohormonalny. Ciało i jego fizjologia nie są w stanie kłamać. Być może nawet byliśmy kochani po urodzeniu, ale nosimy poważne urazy płodowe, których jesteśmy kompletnie nieświadomi.


Inny hormon, wazopresyna (antydiuretyna, ADH), która jest czynna w opiece nad chłopcami,pochodzi od ojców. Również ona ma efekt uśmierzający ból i pomaga zwierzętom podejmować ryzyko i eksplorację. Zablokowanie jej upośledzało natychmiast zachowania rodzicielskie. Z kolei wstrzyknięcie jej do mózgu samcom nornicy stepowej wyraźnie wzmagało ich rodzicielskie zachowania. Bez tego hormonu także my nie potrafimy być kochającymi ojcami. wazopresyna stanowi przeciwwagę dla oksytocyny, zwiększając u zwierząt poziom agresji i zachowań terytorialnych.


Ostatnio naukowcy prowadzili badania, wstrzykując gen antydiutertyny samcom nornicy stepowej, znanym z zachowań stadnych i wierności swoim partnerkom. W efekcie samce stawały się jeszcze bardziej towarzyskie, bardziej troszczące się o swoje towarzyszki i spędzające z nimi więcej czasu. Generalnie były dla nich milsze i bardziej zabiegające.

Zarówno oksytocyna jak i wazopresyna uczestniczą w rozwoju i kształtowaniu mózgu. Jeśli w tak wczesnym okresie, jakim jest życie płodowe, następuje trauma, dojrzewanie mózgu ulega upośledzeniu. Stąd pochodzi stare powiedzenie o „braku piątej klepki”. Cierpiący na tego rodzaju uszkodzenie mózg, kształtuje się całkiem inaczej, także pod wpływem obu tych neurohormonów.

Ponieważ właściwe ich poziomy i wzajemna równowaga mają kluczowe znaczenie w okresie organizowania się synaps i całej sieci nerwowej, grają one ważną rolę w rozwoju i dojrzewaniu mózgu.

Obecność obu tych substancji, mających podobną strukturę molekularną, daje się wyśledzić. Wstecz w ciągu milionów lat ewolucji. widzimy z tego, że miłości przywiązanie, łączące się z seksem i rozmnażaniem zawsze były ważne dla organizmów ssaków. Aktywność seksualna podnosi ich poziom:produkcja wazopresyny jest u szczytu wskutek podniecenia seksualnego, a oksytocyny - przy ejakulacji. Komórki wazopresyny koncentrują się w ciele migdałowatym - uczuciowym centrum mózgu. To miłość popycha nas do rozmnażania się, poprzez seks. Jeśli jest zbyt mało oksytocyny, nie następuje wiązanie się w pary; gdy nie ma przywiązania, nie ma miłości; a gdy nie ma miłości zagrożone jest przetrwanie. Jest ona kluczowym mechanizmem przetrwania, dlatego gra tak ważną rolę w stosunkach międzyludzkich i relacjach. Miłość podstawą przeżycia każdego gatunku.

Samce szczurów, którym w pierwszym tygodniu życia podawano wazopresynę, były potem bardziej agresywne wobec obcych. Ten wyzwalany w warunkach stresu hormon, może być zwalczony prze oksytocynę, co może wydawać się dziwne z uwagi na to, że obie substancje są podobne molekularnie i korzystają z tych samych receptorów. wazopresyna gra rolę w określaniu preferencji partnerskich u samców, a w niektórych gatunkach zawiaduje wyborem konkretnej samicy. Jest jeszcze jeden zasadniczy element łączenia się w pary, który wiąże się z testosteronem. Testosteron podnosi poziom wazopresyny.

Kiedy się kochamy, ma to podłoże chemiczne. Stawiam hipotezę, że im, tym wyższy jest poziom oksytocyny. Prawdą może też być odwrotna zależność - im wyższy jest poziom oksytocyny, tym więcej miłości mamy do dawania. Bez wątpienia, miłość zmienia cały nasz fizyczny system i może być mierzona w wielu jego aspektach. To inna forma stwierdzenia, że miłość jaką otrzymujemy w najwcześniejszych okresach życia wspomaga naszą zdolność do kochania i cieszenia się zdrowym seksem w dorosłości. wynika z tego jednak też ukryty wniosek: nawet jeśli moglibyśmy przysiąc, że kochamy kogoś, nasza biochemia może nas zwodzić. A to następna lekcja: stres, ból i lęk są wrogami miłości; zżerają nasze zasoby chemiczne, które czynią nas zdolnymi o niej.

Badania dowiodły, jak wspomniałem, że gdy zwierzęta są głaskane po brzuchu, nie tylko więcej oksytocyny wydziela się w ich organizmach, ale i obniża się ciśnienie krwi. A co najważniejsze następuje przesunięcie dominacji z układu sympatycznego do parasympatycznego, który wraz z relaksem odpoczynkiem i regeneracją zaczyna pracować na rzecz przetrwania i dobrego zdrowia. Miłość koi i normalizuje. Jej brak oznacza nadciśnienie. w grupie naszych pacjentów po roku uwalniania bólu ciśnienie krwi spada średnio o 24 punkty w stosunku do początkowego. U zwierząt oksytocyna hamuje wydzielanie hormonów stresu znanych jako glukokortykoidy. Gdy organizm musi pracować w trybie czujności, wzrasta poziom lęku i spada poziom oksytocyny, której obecność jest ważna dla wydzielania serotoniny. Obie te substancje współpracują w nas przy kojeniu bólu.

Mleko matki bogate jest w oksytocynę, dlatego tak ważne jest karmienie piersią. Do mózgu ssącego dziecka płyną wtedy sygnały komfortu i uspokojenia. Badania wykazują, że także karmiące matki są spokojniejsze, bardziej towarzyskie, lepiej znoszą stres i monotonię i mają więcej kontaktu z dzieckiem skóra-skóra. Dziecko bez traumy porodowej, które od razu mogło ssać pierś, delikatnie masując ją ustami i rączkami, podnosi u matki poziom oksytocyny. To wzmacnia ich wzajemną więź i buduje jeszcze większą bliskość. Matki mają w efekcie więcej mleka i silniejsze uczucia macierzyńskie,co dla dziecka jest cudownym darem na całe życie. ("Alternatives." Sept. 2001. The Numbing Down of America. Page 21)Jeśli u noworodka zwierzęcia powstrzymamy produkcję oksytocyny, nie pojawia się u niego preferencja matki ani bliskość z nią. A bez bliskości dziecko cierpi, być może na całe życie.

Przywiązanie jest podstawową potrzebą. To ulica dwukierunkowa: obniżony poziom oksytocyny u dziecka nie pozwala mu czuć bliskości z rodzicem. Przytulane - nie będzie się cieszyć, ale wyrywać.

Gdy matka rodzi, jej poziom tego hormonu dramatycznie wzrasta, wyposażając ją w zdolność do głębokiego kochania dziecka i część tej biochemii przenosi się na nie. To pokazuje, jak bardzo kluczowa jest miłość. wnikała ona w nie jeszcze macicy, zakorzeniała się w nim chemicznie poprzez fakt bycia kochanym od poczęcia. Dokładnie tak; dziecko w łonie, jeśli jest kochane, czuje się kochane i zachodzi to w wymiarze biologicznym. Biologia przemawia potężnie, nawet jeśli jej przekaz jest sprzeczny z naszymi procesami myślowymi, które wtoku ewolucji powstały dużo później.

Grupa matek, którym podano dziecko do piersi natychmiast po urodzeniu, wcześniej nawiązywała z nim kontakt emocjonalny i więcej okazywała mu fizycznej czułości, niż grupa kontrolna.

Im silniejszą więź widać, tym więcej jest pod nią kontaktu niosącego miłość. Karmienie piersią i pielęgnacja noworodka jest jednym z jej wyrazów. Miłość i jej hormony to najlepszy środek ochronny -mentalny i fizyczny.

Oksytocyna odpowiada za większość ejakulacji, nie tylko tych seksualnych u mężczyzn, ale i„ejakulacji” mleka z piersi karmiących kobiet. Matka, która była kochana w dzieciństwie, będzie zazwyczaj mieć więcej pokarmu dla swego dziecka, niż inne, podobnie jak mężczyzna kochany od urodzenia będzie mieć bardziej aktywne nasienie. Brak miłości we wczesnym okresie łatwo ogranicza produkcję spermy.

Jak wspomniałem, podawanie oksytocyny zwierzętom ułatwia i wzmacnia ich uczucia macierzyńskie. Oczywiście, konieczność taką anuluje wcześnie otrzymana miłość. Jeśli podamy ten hormon owcy, będzie ona adoptować obce potomstwo, podczas gdy bez niego będzie jej odrzucać. Gdy zwierzę ssie matkę, ma wyższy poziom oksytocynę. Rezusy, które otrzymywały tę substancję, dawały swoim małym więcej dotyku, więcej cmokania w usta i więcej doglądającej uwagi. Zachowania naczelnych są analogiczne do zachowań ludzkich i ludzkiego mózgu, możemy więc na ich podstawie zrozumieć wiele mechanizmów własnego postępowania.

To, co i jak czujemy, nasze postawy wobec miłości, rodzicielstwa i przywiązania, w dużej mierze zależą od stanu hormonów, a ten z kolei może być podyktowany wyjściowym ustawieniem ich poziomów przez doświadczenia biegnące wstecz aż do macicy. To wyjściowe ustawienie zależy od rozmiarów otrzymanej miłości lub rozmiarów jej braku. Otrzymywana od początku życia miłość czyni nas zdolnymi do kochania na wszystkie następne lata. Zapewnia to tylko rodzic, który z czułością patrzy na swoje dziecko, odzwierciedla jego nastroje, pieści je i dotyka z miłością oraz słucha go z uwagą, będąc obecny. Możemy wpływem napomnień innych ludzi zmieniać swoją postawę wobec miłości, ale nie możemy w ten sposób trwale zmienić własnego stanu hormonów. To może terapia pierwotna.

Autor: Dr Arthur Janov - amerykański psycholog, psychoterapeuta - twórca i pionier terapii pierwotnej
http://www.arthurianom.com/  http://dw.crackmypdf.com/0712824001437912458/Janov_Oksytocyna.pdf http://stronyocalenia.pl/attachments/article/74/Janov_Oksytocyna.pdf


Powyższy zbiór informacji odnosi się do części opracowania różnych okołoporodowych tematów z
http://szczepienie.blogspot.com/p/instrukcja-przetrwania-w-polskiej.html

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Proszę podawać źródła informacji. Chcę aby dyskusja była merytoryczna, krytyka mile widziana, ale spokojna i konstruktywna.
Przekleństwa, spam, atakowanie innych osób - takie posty będą usuwane.