Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nieszczepione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nieszczepione. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 stycznia 2016

Czy zaszczepienie całej rodziny szczepionką przeciwko krztuścowi (strategia kokonowa) mogło przyczynić się do zarażenia i śmierci noworodka bardziej niż brak tego szczepienia?

Poniższy wpis to komentarz odnośnie artykułu pod tytułem "Film z ostatnich chwil dziecka zmarłego na krztusiec. Rodzice apelują: mamy, zaszczepcie się!" z

oraz niezbyt mądrego komentarza do tego artykułu


Dyskusja na grupie o powyższym artykule
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/952557738125052/
Komentarz na grupie na podstawie którego powstał ten wpis
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/963250373722455/

Więcej o manipulacjach dt. m.in. tego artykułu
http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/medialne-manipulacje-polio-nie-wraca-i.html

http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/medialne-manipulacje-polio-nie-wraca-i.html



Przede wszystkim trzeba podkreślić, że szczepionka p/Krztuścowi jest szczepionką inaktywowaną (DTP zarówno DTPw i DTaP z bezkomórkową komponentą krztuścową) dlatego nie ma możliwości zarażać wskutek szczepienia. (Tak deklaruje producent, natomiast historia zna przypadki gdy szczepionki zabite okazały się zanieczyszczone wirusem i przyczyniły się do epidemii, dziesiątek ofiar i zgonów - http://szczepienie.blogspot.com/2015/07/historia-walki-z-epidemia-polio.html)
Szczepienia DTaP mogą jednak ułatwiać roznoszenie epidemii  - zaszczepieni dłużej chorują i zarażają, często nieświadomie gdyż mogą to robić nawet bezobjawowo, co gorsze mogą stać się nosicielami. Potwierdzają to statystyki (także polskie). Na krztuśca nie trudno się natknąć.
Dlatego hipotezy tej Pani, ze zaszczepienie całej rodziny przeciwko krztuścowi mogło przyczynić się do zarażenia noworodka nie można wykluczyć.

Niżej cytowane najnowsze badania wskazują, że zaszczepione acelularnymi szczepionkami osobniki, po ekspozycji mogą być bezobjawowymi nosicielami. Szczepieni nie tylko dłużej chorują ale mogą zarażać, bo po prostu mogą o tym nie wiedzieć - być bezobjawowymi nosicielami.

Krajowy konsultant ds. epidemiologii: mamy problem ze szczepieniami ochronnymi.
- Wzrasta liczba osób, które nie chcą szczepić dzieci mówi Iwona Paradowska-Stankiewicz krajowy konsultant ds epidemiologii. Czym to może grozić?

https://www.youtube.com/watch?v=IVoZFOOiogI - Od 2 minuty mówi że odporność poszczepienna trwa 5 lat i stąd powrót krztuśca, a nie że tylko wina nieszczepionych... Wspomina jeszcze o szczepionce i antygenie ale to zbyt skomplikowane aby opowiadać;) O czym będzie niżej.


James Donald Cherry, MD:  Problemy z powrotem krztuśca zaczęły się na 14 lat przed wprowadzeniem szczepionki TDaP. ''Powrót krztuśca", to lepsza diagnostyka i większa świadomość lekarzy.http://pediatrics.aappublications.org/content/135/6/1130
https://www.uclahealth.org/james-cherry - informacje kim jest Cherry
W poniższym badaniu wykazał, że niepowodzenia w efektywności szczepionek przeciwko krztuścowi są zmiany genetyczne zachodzące w szczepie Bordetella pertussis oraz niska skuteczność, a nie to, że zbyt wiele osób nie poddaje się szczepieniom. 
Stosowanie szczepionek spowodowało zmiany genetyczne w toksynie krztuścowej, pertaktynie i fimbriach (czynniki zjadliwości), co mogło przyczynić się do zwiększenia skali nieskuteczności szczepionek. 
http://pediatrics.aappublications.org/content/pediatrics/129/5/968.full.pdf

Why Do Pertussis Vaccines Fail?
http://pediatrics.aappublications.org/content/129/5/968?sso=1&sso_redirect_count=1&nfstatus=401&nftoken=00000000-0000-0000-0000-000000000000&nfstatusdescription=ERROR%3a+No+local+token 

Nowopowstające zjadliwe szczepy Bordetella pertussis są odporne na szczepionkę, co obniża jej skuteczność. Alarmujące jest pojawienie się izolatów niewytwarzających pertaktyny w krajach, w których wprowadzono szczepionki acelularne. W 2011 roku w Finlandi, w osiem lat po wprowadzeniu szczepionek acelularnych przeciwko krztuścowi, odkryto szczepy Bordetella pertussis pozbawione ekspresji pertaktyny, co czyni je bardziej zjadliwe i oporne na szczepionki.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3485885/pdf/zcd1703.pdf
Poniżej lista argumentów z linkami do żródeł. Każdy cytat ma oparcie w badaniach naukowych, literaturze naukowej etc.


Powyższe informacje potwierdza także opowiadająca się za szczepieniami książka "Szczepionki. Nie daj się zwariować" Izabela Filc-Redlinskiej, cytuje:
"zapobiega zachorowaniu na krztusiec, ale nie nosicielstwu. Oznacza to, że zaszczepiony człowiek może dalej roznosić bakterię, a to z kolei sprzyja jej mutowaniu się – a więc utrudnia z nią walkę w przyszłości. Tego problemu (nosicielstwa i roznoszenia bakterii) [..]"

Także znany ekspert potwierdza istnienie tego problemu
"szczepionka bezkomórkowa, którą w Polsce stosuje się u 60 proc. osób, w tym u dzieci starszych, umożliwia krążenie bakterii bez objawów choroby wśród osób zaszczepionych. Tym samym mogą one ją przenosić i doprowadzać do jej rozprzestrzeniania – wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń."
"problemem są mutacje pałeczki krztuśca, która zmienia się w ciągu ostatnich 20 lat. Szczepionki tracą skuteczność. Bakterie powodujące krztusiec zaczynają być odporne na szczepienia"

Strategia kokonowa nie działa?
Stwierdzono, że bezobjawowe przenoszenie krztuśca przez zaszczepionych acelularną szczepionką przeciwko krztuścowi na osoby szczególnie podatne stanowi najprostsze wyjaśnienie obserwowanego powrotu Bordetella pertussis, zmian wskaźników dotyczących atakowanych grup wiekowych, wzrostu zmienności genetycznej Bordetella pertussis oraz niepowodzenia kokonowej strategii szczepień w odniesieniu do nieszczepionych niemowląt.
http://bmcmedicine.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12916-015-0382-8
http://download.springer.com/static/pdf/888/art%253A10.1186%252Fs12916-015-0382-8.pdf?originUrl=http%3A%2F%2Fbmcmedicine.biomedcentral.com%2Farticle%2F10.1186%2Fs12916-015-0382-8&token2=exp=1484930908~acl=%2Fstatic%2Fpdf%2F888%2Fart%25253A10.1186%25252Fs12916-015-0382-8.pdf*~hmac=d40e363f229b4c596027076500ddfdec3b2f19b99760ed15d8f1c70a1f130ca5

W badaniu na pawianach okazało się, że zaszczepione przeciwko krztuścowi i poddane ekspozycji, roznosiły chorobę i zarażały inne. 24 godziny po ekspozycji zaszczepionych pawianów przeciw krztuścowi, w klatkach, w których przebywały, umieszczono osobniki nieszczepione i zdrowe. Zaszczepione pawiany zaraziły krztuścem osobniki niezaszczepione. Badanie dostarcza danych potwierdzających, że osoby zaszczepione przeciw krztuścowi mogą być bezobjawowymi nosicielami i znacząco przyczyniać się do roznoszenia choroby. 


Niestety w Polsce nadal uważa, się, że strategia kokonowa jest skuteczna:
"Kokonem przeciw krztuścowi(NAG)
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy rozpoczął szczepienia personelu medycznego przeciw krztuścowi. To jedna z pierwszych takich akcji w Polsce. Jej celem jest zwiększenie bezpieczeństwa hospitalizowanych wcześniaków i niemowląt.
Profilaktyka zakażeń krztuścem obejmie głównie lekarzy i pielęgniarki Oddziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka oraz pozostałych oddziałów niemowlęcych. Zaszczepionych zostanie 130 osób. Akcja ta jest całkowicie finansowana przez Fundację „O Zdrowie Dziecka” ze środków zebranych z 1 procenta podatku. Koszt szczepień wyniósł 9,9 tys. zł.
Według kalendarza szczepień, pierwsza dawka szczepionki przeciw krztuścowi podawana jest w 6-8 tygodniu życia. Zdarza się jednak, że z powodu stanu zdrowia, dziecko szczepione jest dużo później. – Krztusiec jest szczególnie niebezpieczny dla hospitalizowanych wcześniaków i niemowląt. Aby ich zabezpieczyć stosuje się tzw. strategię ochronnego kokonu, polegającą na zaszczepieniu personelu medycznego – wyjaśnia prof. Przemko Kwinta, kierownik Oddziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.
Lekarze neonatolodzy rozpoczęli również kampanię informacyjną wśród rodziców wcześniaków dotyczącą szczepień przeciw krztuścowi osób dorosłych, które w domu będą opiekować się maluchem.
– Szczepienia przeciwko krztuścowi to jeden z przykładów mądrego wykorzystania środków z 1 procenta podatku przekazywanych na rzecz Fundacji O Zdrowie Dziecka. Z pieniędzy tych finansujemy również zakup sprzętu medycznego używany w diagnostyce, rehabilitacji i leczeniu – wymienia prof. Krzysztof Fyderek, prezes Fundacji „O Zdrowie Dziecka”.
Krztusiec

Krztusiec, inaczej koklusz jest ostrą, bardzo zakaźną chorobą wieku dziecięcego dotyczącą dróg oddechowych wywołaną przez pałeczki Bordetella pertussis. Do zakażenia dochodzi bardzo łatwo, drogą kropelkową podczas intensywnego kaszlu. Bliski kontakt z osobą kaszlącą powoduje zakażenie w 100 proc. przypadków. Choroba trwa długo, zwykle do 100 dni.


Krztusiec początkowo przypomina zwykłe przeziębienie. Występuje katar, kichanie, łzawienie oczu i niewielki kaszel. Bardzo charakterystyczny jest brak gorączki u dziecka usypiający zwykle czujność rodziców i personelu medycznego rozpoznającego zwykle „infekcję przeziębieniową”. Po 2 tygodniach, pojawia się napadowy kaszel trwający niekiedy kilka minut z zanoszeniem się dziecka, charakterystycznym „pianiem” i wymiotami po ataku kaszlu. W konsekwencji wielokrotnie powtarzających się ataków kaszlu, szybko dochodzi do wyczerpania dziecka, bezdechów, w ciężkim napadzie kaszlu groźnego w skutkach niedotlenienia oraz powikłań tj. ropne zapalenia płuc, uszkodzenia mózgu.


W Polsce od lat 90-tych obserwuje się stały wzrost zachorowań. Dotyczy on młodzieży, młodych dorosłych (w tej grupie również personelu medycznego), a nawet osób w starszym wieku. Głównym objawem choroby, może być utrzymujący się przez wiele tygodni uporczywy męczący kaszel. Osoby te zarażają nie wiedząc o tym, że są chore.


Aktualnie krztusiec roznoszą dorośli, ale chorują dzieci. Grupą szczególnie zagrożoną są maluchy przedwcześnie urodzone i niemowlęta w pierwszych miesiącach życia.


Szczególną trudność w rozpoznaniu zachorowania u noworodków i wcześniaków stanowi brak jednoznacznych objawów klinicznych wskazujących na krztusiec lub występowanie objawów nietypowych opóźniających rozpoznanie. U wcześniaków kaszel nie występuje. Zagrożenie życia wcześniaków jest wysokie, nawet z konsekwencją nagłej śmierci łóżeczkowej.

Data zamieszczenia wpisu: 19 lutego 2016"

Nie tylko w Polsce
"Hasło „No Vax, No Visit” ostatnio często pojawia się w mediach społecznościowych. Świeżo upieczeni rodzice wymagają od wszystkich, którzy chcą im złożyć wizytę, by najpierw zaszczepili się przeciw krztuścowi. "




Poniżej badania wskazujące na to, że osoby szczepione przeciwko krztuścowi dłużej zarażają krztuścem niż nieszczepieni. Niestety szczepienia nawet zwiększa liczbę chorych na krztusiec w populacji, chociaż łagodzą przebieg samej choroby...http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2880100/
http://www.cidd.psu.edu/research/synopses/acellular-vaccine-enhancement-b.-parapertussis
http://news.sciencemag.org/health/2013/11/whooping-cough-vaccine-does-not-stop-spread-disease-lab-animals

Badanie (Long G.H et al. 2010) na szczurach i dotyczy B. parapertussis (a nie B. pertussis)
"Odpowiedź immunologiczna po szczepieniu jest ograniczona/inna w porównaniu do tej po przechorowaniu, stąd w przypadku kontaktu z bakterią może rozwinąć się nosicielstwo, które u osób nieszczepionych nie występuje (raczej) U osoby zaszczepionej bakteria może bytować dłużej, nie dawać specyficznych objawów, przez co taka osoba staje się potencjalnym źródłem zakażenia."Badanie (Merkel et al. 2014) na pawianach, sugeruje, że po szczepieniu aP nie ginie nosicielstwo B. pertussis i nie przerywa to transmisji na inne osobniki (podatne).

"Wyniki eksperymentu przeprowadzonego w 2013 roku na zwierzętach laboratoryjnych (pawianach) poddanych trzem szczepieniom i po miesiącu ekspozycji na bakterię B. pertussis pokazały, że (Whooping Cough Vaccine Does Not Stop Spread of Disease in Lab Animals,Zwierzęta szczepione preparatem zawierającym acelularny komponent krztuśca (stosowany w alternatywnych szczepionkach DTaP dla dzieci jak i we wszystkich szczepionkach dla osób powyżej 6 roku życia dtaP) stawały się nosicielami bakterii krztuśca przez 35 dni po ekspozycji.Zwierzęta szczepione preparatem zawierającym pełno komórkowy komponent krztuśca (stosowany w coraz rzadziej używanych szczepionkach DTP dla dzieci) stawały się nosicielami bakterii krztuśca przez 18 dni.Zwierzęta, które przechorowały wcześniej krztusiec nie stawały sie nosicielem po ekspozycji.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24277828
http://news.sciencemag.org/health/2013/11/whooping-cough-vaccine-does-not-stop-spread-disease-lab-animals



Krztusiec u niemowląt - "głównie rodzice są źródłem zakażenia" wg. Koreańskich badań, ale pewnie wszędzie jest podobnie
http://europepmc.org/abstract/MED/23255856

"Co 5 dziecko w wieku szkolnym, zgłaszające się do lekarza z uporczywym kaszlem, miało krztuśca, pomimo faktu, że było w pełni zaszczepione." wg. badania
http://www.sciencedaily.com/releases/2014/06/140624220025.htm

Krztusiec źle diagnozowany i trudny do rozpoznania?
„Krztusiec u dorosłych przeważnie występuje w postaci atypowej, a nawet bezobjawowej (19). Głównym i bardzo często jedynym objawem zakażenia pałeczką B.pertussis u dorosłych jest niespecyficzny, przedłużający się kaszel. Dlatego też lekarz rzadko rozpoznaje krztusiec w tej grupie osób.”
Źródło: Krztusiec u młodzieży i osób dorosłych, Przegląd Epidemiologiczny 2001
Źródło: Krztusiec i związane z nim problemy, Pediatria Polska 1979: Źródło: Clinical Findings in Bordetella pertussis Infections: Results of a Prospective Multicenter Surveillance Study Pediatrics z 1997

dr med. Ernest Kuchar, Katedra i Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu:
"Kiedy zatem powinniśmy podejrzewać krztusiec u osoby dorosłej szczepionej w dzieciństwie?
Z badań wynika, że każdy nowy epizod kaszlu utrzymującego się ponad tydzień jest podejrzany (w ponad 25% przypadków to krztusiec), kaszel utrzymujący się ponad 2 tygodnie silnie wskazuje na krztusiec, a im dłużej utrzymuje się kaszel, tym większe jest prawdopodobieństwo, że jego przyczyną jest zakażenie B. pertussis.3,4 Krztusiec występuje cześciej niż się wydaje [..] Przebiegowi krztuścia często nie towarzyszą wymioty, czy świszczący oddech.
http://www.mp.pl/artykuly/78914


"Krztusiec mutuje i szczepionki przestają być skuteczne - ostrzegają brytyjscy naukowcy na łamach „Journal of Infectious Diseases”.
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1574409909437581
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1585326515012587
http://dzieci.pl/kat,1024251,title,Krztusiec-mutuje-i-szczepionki-przestaja-byc-skuteczne,wid,17139955,wiadomosc.html?smgputicaid=614ba5


Media wciąż straszą krztuścem wskazując wroga jako nieszczepionych...
W 2012 zachorowały 4683 osoby, w 1998 2871 osób, a w 2004 zachorowało 2954 osób.
Czy grozi nam epidemia krztuśca? Już 2,5 tys. Polaków zachorowało na tę zapomnianą chorobę
http://metrocafe.pl/metrocafe/1,145523,18404449,czy-grozi-nam-epidemia-krztusca-juz-2-5-tys-polakow-choruje.html

Wzrasta liczba zachorowań na krztusiec. Lekarze radzą, aby szczepić dzieci
http://www.expressbydgoski.pl/bydgoszcz/a/wzrasta-liczba-zachorowan-na-krztusiec-lekarze-radza-aby-szczepic-dzieci,10829442/

Krztusiec znów atakuje
http://www.medonet.pl/zdrowie/wiadomosci,krztusiec-znow-atakuje,artykul,1684050.html


"Pomimo wysokiego poziomu pokrycia szczepieniami, cyrkulacja krztuśca nie może być sterowana - w ogóle" 
Wyniki kwestionują skuteczność obecnych programów szczepień.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=24216286

Statystyki dt. zarejestrowanej zachorowalności na krztusiec są ponad 60 razy zaniżone wg. dokładniejszych badań
http://www.pzh.gov.pl/beki/pge.php?mid=82

Oficjalne statystyki wyglądają następująco:

"Oficjalne statystyki są tylko czubkiem góry lodowej, bo jak wskazują wstępne wyniki Ogólnopolskiego Badania Epidemiologii Krztuśca (OBEK) realizowanego w Zakładzie Epidemiologii PZH w latach 2009-2010, na 1 przypadek zgłoszony do nadzoru przypada średnio 71 zachorowań na krztusiec w populacji, a w grupie osób w wieku 65-70 lat nawet 320”
Źródło: Szczepienie przypominające młodzieży i dorosłych przeciwko krztuścowi, Medycyna Praktyczna 2012
Badania potwierdziły wysoką zachorowalność na krztusiec we wszystkich grupach wiekowych w populacji ogólnej w Polsce, w szczególności u osób dorosłych. W badaniu zwrócono uwagę na: "nieodpowiednio udokumentowane przez istniejący system nadzoru"
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/23870166/?i=7


Szczepionka DTP Tężec, krztusiec, błonica zapewnia ochronę wg oficjalnych źródeł, odpowiednio DTaP  - 2-5 lat,  DTP - 6-12 lat
http://issuu.com/gispolska/docs/stan_sanitarny_za_rok_2012_www
http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,17211224,Krztusiec_sprytniejszy_od_szczepionki__Czy_grozi_nam.html
http://szczepienie.blogspot.com/2015/03/jak-dugo-dziaa-szczepionka-dtp.html

„Przez wiele lat uważano, że szczepienia przeciw krztuścowe zapewniają długotrwałą odporność (co najmniej przez 10 lat) na krztusiec. Obecnie wiadomo, że odporność poszczepienna trwa 2-3 lata (maksymalnie do 5 lat) i ani szczepienia przeciw krztuścowe, ani zachorowanie na krztusiec w dzieciństwie nie chronią przed zakażeniem pałeczką B.pertussis (4, 5).”
http://www.pzh.gov.pl/oldpage/przeglad_epimed/55-12/5512_28.pdf

Odporność na krztusiec po naturalnym przechorowaniu jest dłuższa niż sądzono - 30 lat średnio, bywa. że o wiele dłużej, nawet 70 lat. Dotychczas sądzono, że od 4 do 20 lat
http://www.sciencedaily.com/releases/2009/10/091029211528.htm
Jednak w wyniku szczepienia, szansa zachorowania jest większa w kilka lat po szczepieniu, a to dlatego, że szczepionki nie indukują takiej samej odpowiedzi immunologicznej jak przechorowanie. Leży to również w przyczynach tego, że na indukcje odporności składają się nie tylko wyizolowane z bakterii antygeny otoczkowe białkowe czy polisacharydowe, ale złożone procesy, czy na przykład dana bakteria ma zdolność hemolizy, która również będzie indukowała jakieś specyficzne przeciwciała, no mnóstwo tego, dlatego zawsze przechorowanie daje trwalszą odporność niż szczepienie jakkolwiek


Nieszczepieni i nie w pełni zaszczepieni nie wydają się znacząco przyczyniać do zwiększenia przypadków krztuśca. Zaskakująco najwyższa częstość występowania tej choroby była u wcześniej zaszczepionych dzieci w wieku od lat ośmiu do dwunastego roku życia  (Maxwell A. et al. 2012)
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22423127
Komentarz mp.pl "Skuteczność szczepień przeciwko krztuścowi zmniejszała się wraz z czasem od podania ostatniej dawki szczepionki[..] Zapadalność na krztusiec istotnie zwiększyła się u dzieci w wieku 8–12 lat, proporcjonalnie do czasu, jaki upłynął od podania ostatniej dawki szczepionki przeciwko krztuścowi. Może to sugerować niedostateczną skuteczność obecnie stosowanego schematu szczepień (p. także Zanikanie odporności poszczepiennej u dzieci i młodzieży po podaniu bezkomórkowych szczepionek przeciwko krztuścowi – Zmniejszanie się ochrony poszczepiennej przeciwko krztuścowi wraz z upływem czasu od 5. dawki DTPa).
http://www.mp.pl/szczepienia/przeglad/blonicakrztusiectezec/show.html?id=82239


"mniejsza długookresowa skuteczność szczepionek bezkomórkowych w porównaniu ze szczepionkami całokomórkowymi, krążenie w populacji zmutowanych szczepów pałeczki krztuśca

Główne tezy
Na wyraźne zwiększenie się zachorowalności na krztusiec składają się różne przyczyny. Obejmują one lepsze rozpoznawanie choroby, przenoszenie zakażenia na niemowlęta od niekompletnie zaszczepionych opiekunów, szybsze zanikanie odporności po podaniu szczepionek bezkomórkowych, w porównaniu z wcześniej stosowanymi szczepionkami całokomórkowymi, oraz odmowę szczepienia.
W wyniku mutacji genetycznych wśród krążących w populacji pałeczek krztuśca pojawiła się większa liczba szczepów wykazujących brak ekspresji jednego lub więcej antygenów wchodzących w skład stosowanych obecnie szczepionek, co prawdopodobnie prowadzi do zmniejszenia ich skuteczności.
http://www.mp.pl/szczepienia/artykuly/przegladowe/117221,krztusiec-dlaczego-wciaz-grozny-pomimo-kilku-dekad-szczepien

"Brak wpływu szczepień dzieci na obecność i krążenie bakterii krztuśca oznacza, że nieszczepione dzieci nie są chronione w żaden znaczący sposób przez szczepienia innych dzieci, a zwalanie winy za obecną sytuację epidemiologiczną krztuśca na garstkę nieszczepionych dzieci to kompletne oszołomstwo.
Skąd wzięło się przekonanie o szczególnym zagrożeniu pochodzącym od nieszczepionych dzieci? Opisywany szeroko w literaturze naukowej efekt zbiorowiskowej odporności przeciwko krztuścowi poprzez szczepienia dzieci bazuje na artefakcie związanym z niekompletnymi statystykami zachorowań, nieaktualnych już mitach o wysokiej i długotrwałej skuteczności szczepień przeciwko chorobie i kolonizacji B. pertussis oraz bezkrytycznym podejściu naukowców do wielu aspektów związanych ze szczepionkami."
The Epidemiology of Pertussis: A Comparison of the Epidemiology of the Disease Pertussis With the Epidemiology of Bordetella pertussis Infection, Pediatrics 2005.
http://pediatrics.aappublications.org/content/115/5/1422.full
http://www.news.com.au/breaking-news/states-ending-free-parent-whooping-vaccine/story-e6frfku0-1226350174856
http://iai.asm.org/content/68/12/7175.full?view=long&pmid=11083851
https://szczepieniakrztusiec.wordpress.com/dlugoterminowa-ochrona-przed-krztuscem/
https://szczepieniakrztusiec.wordpress.com/szczepienia-i-antygenowy-grzech-pierworodny/
https://szczepieniakrztusiec.wordpress.com/krztusiec-antybiotykoterapia-w-swietle-ebm/
http://pediatrics.aappublications.org/content/100/6/e10.fullhttps://szczepieniakrztusiec.wordpress.com/jak-choruja-dzieci-nieszczepione-przeciwko-krztuscowi/
https://szczepieniakrztusiec.wordpress.com/kto-roznosi-i-zaraza-bakteria-krztusca/

Po zmianie szczepień z komponentem pełno komórkowym na bezkomórkowy bakterie krztuśca szybko przystosowały się. Badania z 2014 roku
http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0046407
http://cvi.asm.org/content/early/2013/11/15/CVI.00717-13.abstract
http://www.eurosurveillance.org/ViewArticle.aspx?ArticleId=20881
http://www.impf-info.de/die-impfungen/keuchhusten/174-schlechte-wirksamkeit-des-keuchhusten-impfstoffes-l%C3%A4%C3%9Ft-nach.html?hc_location=ufi



Bardzo niska efektywność szczepień w Finlandii. Mimo dużej wyszczepialności populacji- 4 dawki i 98 % pokrycia -"Zakażenia krztuścem są powszechne w zaszczepionych populacjach"
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9718056

Stały wzrost ryzyka krztuśca w rok po ukończeniu 5 ej-serii dawek DTaP.
Wzrost ten jest prawdopodobnie wynikiem spadku skuteczności szczepionki DTaP. (Tartof S.Y., Lewis M., Kenyon C., et al. 2013)
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23478868
Komentarz z MP: "Zapadalność na krztusiec wykazuje wyraźny związek z czasem, jaki upłynął od podania piątej dawki szczepionki DTPa. U osób szczepionych tylko szczepionką bezkomórkową z każdym rokiem upływającym od podania piątej dawki DTPa zwiększa się ryzyko zachorowania na krztusiec. Obserwacje te sugerują, że do czasu podania dawki przypominającej w okresie dojrzewania, a więc 6–7 lat po ostatniej dawce szczepionki DTPa, odporność poszczepienna znacznie się zmniejsza, tym samym zwiększając w tej grupie wiekowej podatność na zachorowanie.[..]Sytuacja epidemiologiczna krztuśca w Polsce uległa istotnym zmianom w ciągu ostatnich lat. Obserwujemy przesunięcie zachorowań z populacji najmłodszych dzieci na młodzież i dorosłych[..]Zasadniczym celem zapobiegania krztuścowi jest ochrona najmłodszych niemowląt, dla których ta choroba jest najbardziej niebezpieczna.[..]preparaty całokomórkowe skuteczniej zapobiegają zachorowaniom na krztusiec niż szczepionki bezkomórkowe, nie należy się spodziewać powrotu do „starych” szczepionek ze względu na współcześnie niezadawalający profil ich bezpieczeństwa u dzieci oraz przeciwwskazania do ich stosowania u młodzieży i dorosłych.[..]Oczekuje się, że skutecznym rozwiązaniem mogłyby być zmodyfikowane szczepionki wP lub zmodyfikowane, lub nowo opracowane szczepionki aP/ap. Ekspert w dziedzinie krztuśca, prof. James D. Cherry (University of California), nadmienił jednak, że jeżeli sytuacja będzie się dramatycznie pogarszać i nie uda się opracować skuteczniejszej szczepionki, być może Stany Zjednoczone staną przed koniecznością podjęcia decyzji o powrocie do szczepień wP"
Krztusiec – dlaczego wciąż groźny pomimo kilku dekad szczepień?
http://www.mp.pl/szczepienia/artykuly/przegladowe/show.html?id=117221

Inne badania:
Zmniejszanie się ochrony poszczepiennej przeciwko krztuścowi wraz z upływem czasu od 5. dawki DTPa. Pałeczka krztuśca wykazuje zdolności adaptacyjne. Schematy szczepień są regularnie aktualizowane, a mimo to stopień ich przestrzegania jest daleki od optymalnego. Duże znaczenie mają badania nad nowymi szczepionkami.
http://www.mp.pl/szczepienia/przeglad/blonicakrztusiectezec/show.html?id=82238

Zanikanie ochrony poszczepiennej u dzieci po podaniu piątej dawki bezkomórkowej szczepionki przeciwko krztuścowi. Ochrona przed zachorowaniem na krztusiec po podaniu piątej dawki szczepionki DTPa jest względnie krótkotrwała (ok. 5 lat) i zmniejsza się wraz z upływem czasu.
http://www.mp.pl/szczepienia/przeglad/blonicakrztusiectezec/show.html?id=80273

"Raport grupy zadaniowej ds. krztuśca i szczepień przeciwko kokluszowi" Cherry, JD (1988), Brunell, PA, Gold, GS, Karzon, DT, (1988)
"Wskaźnik ciężkich reakcji nie różni się znacząco między acelularnymi, a pełno komórkowymi szczepionkami, gdy wykorzystywane są po 24 miesiącu życia. Spadek ciężkich reakcji jest niewielki, jeśli w ogóle.Kategoria "nagła śmierć" jest również pouczająca - jednostka ta zniknęła, gdy szczepienie zostało opóźnione do wieku 24 miesiąca życia. Jest oczywiste, że opóźnianie szczepienia, zanim dziecko osiągnie 24 miesięcy, bez względu na rodzaj szczepionki, zmniejsza większość czasowo powiązanych poważnych działań  niepożądanych".
Cherry, J.D. (1988), Brunell, P.A., Golden, G.S., Karzon, D.T., (1988), Report of the task force on pertussis and pertussis immunization, Pediatrics 81:6 Part 11 (June 1988) Supplement pp 936-984.
Excerpt: The rate of severe reactions does not differ significantly between the acellular and whole-cell vaccines when used at 24 months of age. The decrease in severe reactions is slight, if any. The category "sudden death" is also instructive in that the entity disappeared following both whole-cell and acellular vaccines when immunisation was delayed until a child was 24 months of age. It is clear that delaying the initial vaccination until a child is 24 months, regardless of the type of vaccine, reduces most of the temporally associated severe adverse events.
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1553843474827558 (SIDS, a szczepienia)

"Od początku XXI wieku w wielu krajach zwiększa się liczba zachorowań na krztusiec mimo dobrego poziomu wyszczepienia populacji. W 2013 roku problem powrotu krztuśca był wiodącym tematem X Międzynarodowego Sympozjum na temat bakterii Bordetella (Dublin, wrzesień 2013) oraz interesującej dyskusji na łamach czasopism naukowych.4,38-40 Wśród przyczyn obecnej sytuacji epidemiologicznej krztuśca rozważa się 2 hipotezy: (1) zmiana struktury antygenowej krążących szczepów B. pertussis w zakresie głównych składowych zawartych w obecnych szczepionkach oraz (2) zastąpienie całokomórkowych szczepionek (DTwP) szczepionkami bezkomórkowymi (DTaP), które indukują krócej utrzymującą się odpowiedź immunologiczną i mniej skutecznie stymulują pamięć immunologiczną.4,40 Naturalne zakażenie pałeczkami krztuśca i szczepienie DTwP stymuluje odpowiedź immunologiczną o profilu Th1, podczas gdy szczepionki bezkomórkowe promują odpowiedź Th2- i Th17-zależną.41 W celu poprawy obecnej sytuacji rozważa się zmianę obowiązujących schematów szczepień lub wprowadzenie nowej, bardziej efektywnej szczepionki."
http://www.mp.pl/pediatria/artykuly-wytyczne/postepy/show.html?id=103811


Dlaczego tego noworodka nie zaszczepiono przeciwko krztuścowi?

Taki są zalecenia - noworodków - najbardziej narażonych nie szczepimy.
http://www.mp.pl/szczepienia/przeglad/blonicakrztusiectezec/show.html?id=70744
https://pl.wikipedia.org/wiki/Noworodek

Artykuł ma tytuł "Ocena skuteczności i bezpieczeństwa bezkomórkowej szczepionki przeciwko krztuścowi (aP) u noworodków"
http://www.mp.pl/szczepienia/przeglad/blonicakrztusiectezec/show.html?id=70744


Tymczasem:
"Noworodek – dziecko od urodzenia do ukończenia 4 tygodni (28 dni)[1]."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Noworodek


W. Kawalec, R. Grenda, H. Ziółkowska: Pediatria. PZWL, 2013. str. 28



"Próby szczepienia noworodków za pomocą skojarzonej szczepionki przeciwko tężcowi, błonicy i krztuścowi (całokomórkowej) – DTPw – podjęto już w latach sześćdziesiątych, wówczas jednak zaobserwowano, że u dzieci, u których rozpoczęto szczepienie w pierwszej dobie życia, uzyskiwano gorszą odpowiedź serologiczną (mniejsze stężenia przeciwciał) przeciwko krztuścowi, niż u dzieci, które otrzymywały pierwszą dawkę szczepionki dopiero w okresie niemowlęcym. Ponieważ ta słabsza odpowiedź serologiczna utrzymywała się także po dawkach przypominających, zaniechano dalszych badań w tym zakresie.[4] Zjawisko to nazwano "tolerancją immunologiczną". Podjęcie prób ze szczepieniem noworodków za pomocą bezkomórkowej szczepionki przeciwko krztuścowi było możliwe dzięki rezultatom badań prowadzonych na zwierzętach. Wykazano w nich, że zjawisko "tolerancji immunologicznej" nie występuje, jeśli do szczepienia noworodków mysich stosuje się szczepionkę bezkomórkową.[5] W komentowanym badaniu uzyskano interesujące wyniki, stwierdzono bowiem, że podanie noworodkom w pierwszych dniach życia bezkomórkowej szczepionki przeciwko krztuścowi pozwala uzyskać odporność wobec toksoidu krztuścowego u wszystkich dzieci już po podaniu pierwszej dawki skojarzonej szczepionki przeciwko tężcowi, błonicy, krztuścowi (bezkomórkowej), WZW typu B, poliomyelitis i Haemophilus influenzae typu b – DTaP-HBV-IPV/Hib (Infanrix hexa) – co oznacza istotne skrócenie okresu wrażliwości na zakażenie pałeczkami krztuśca. Niekorzystne zjawisko towarzyszące takiej interwencji stanowi natomiast gorsza odpowiedź immunologiczna wobec antygenu HBs i antygenów Hib. Trudno przewidzieć, czy mniejsze stężenia przeciwciał okażą się przyczyną mniejszej skuteczności lub krótszej trwałości ochrony przed tymi zakażeniami."
http://www.mp.pl/szczepienia/przeglad/blonicakrztusiectezec/show.html?id=70744


"Zakażenie pałeczką Bordetella pertussis w pierwszych miesiącach życia dziecka wywołuje krztusiec o ciężkim przebiegu, a ryzyko wystąpienia powikłań jest w tym wieku bardzo duże. Według obowiązujących zaleceń szczepienie przeciwko krztuścowi można rozpocząć dopiero po ukończeniu 6. tygodnia życia. W praktyce pierwszą dawkę szczepionki niemowlęta otrzymują często dopiero w 3. miesiącu życia. Dlatego przez pierwsze miesiące życia dzieci nie są wystarczająco zabezpieczone przed zachorowaniem. Jedną z metod, która może (pośrednio) zmniejszyć zachorowania na krztusiec wśród niemowląt, jest ograniczenie zachorowania wśród dorosłych poprzez wprowadzenie przypominającej dawki szczepionki przeciwko krztuścowi (bezkomórkowej) u młodzieży i dorosłych (p. Med. Prakt. – Supl. Szczepienia 1/2008, s. 30–32, 33–34 i 35–38 – przyp. red.). "
http://www.mp.pl/szczepienia/przeglad/blonicakrztusiectezec/show.html?id=70744



W jednym z ostatnich numerów czasopisma „Pediatrics” opublikowano wyniki badania obserwacyjnego, w którym odnotowano, że szczepienie przypominające dTpa zapewniało nastolatkom dość dobrą ochronę przed zachorowaniem na krztusiec w ciągu 1 roku po szczepieniu (skuteczność rzeczywista 69%), jednak po 4 latach skuteczność zmniejszyła się do zaledwie 9%. W badanej grupie szczepienie podstawowe w pierwszych latach życia wykonano szczepionką z bezkomórkowym składnikiem krztuścowym (DTPa).
Skuteczność rzeczywistą dTpa oceniono w populacji nastolatków w czasie epidemii krztuśca, która wybuchła w 2010 i 2014 roku w amerykańskim stanie Kalifornia. Pomimo dużego odsetka nastolatków (>90%) zaszczepionego przeciwko krztuścowi, w 2014 roku odnotowano znaczne zwiększenie zapadalności we wszystkich grupach wiekowych. Realizowane w ramach powszechnego programu szczepienie przypominające przeciwko krztuścowi wszystkich dzieci wieku 11 lat nie zapobiegło wybuchowi epidemii.
– Wyniki badania pokazały, że pomimo dużych wskaźników wyszczepialności przeciwko krztuścowi, coraz większa liczba nastolatków szczepionych tylko preparatem bezkomórkowym, choruje na krztusiec. Świadczy to o tym, że pomimo szczepienia nadal są w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania – powiedziała dr Nicola Klein z Kaiser Permanente Vaccine Study Center, współautorka badania. – Ponieważ szczepionka dTpa nie zapewnia długotrwałej ochrony przed zachorowaniem, być może bardziej efektywne byłoby podanie szczepionki w razie przewidywanej epidemii, a nie rutynowo wszystkim nastolatkom w wieku 11–12 lat w ramach szczepienia przypominającego – dodaje dr Klein.
Zapadalność na krztusiec osiągnęła największe wartości w grupie wiekowej 10–11 lat, zarówno w czasie epidemii w 2010, jak i 2014 roku. Po szczycie zachorowań na krztusiec w trakcie epidemii w 2010 roku zapadalność zmniejszyła się i pozostawała na dość niskim poziomie w starszych grupach wiekowych. Jednak w 2014 roku zapadalność na krztusiec ponownie się zwiększyła, tym razem również wśród nastolatków w wieku 14–16 lat.
– Przyjęta strategia powszechnego szczepienia nastolatków przeciwko krztuścowi nie zapobiegła wybuchowi epidemii tej choroby w 2014 roku. Prawdopodobnie dlatego, że ochrona przed zachorowaniem jaką zapewnia dTpa jest krótkotrwała – wskazuje dr Nicola Klein. – W oczekiwaniu na nową, skuteczniejszą szczepionkę przeciwko krztuścowi, która zapewni długotrwałą ochronę przed zachorowaniem, powinniśmy rozważyć alternatywne strategie szczepień młodzieży – podsumowuje dr Klein.

Od tego roku również w Polsce, zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych, młodzież w 14. roku życia otrzyma szczepienie przypominające przeciwko krztuścowi preparatem dTpa.
http://www.mp.pl/szczepienia/aktualnosci/show.html?id=137217

Klein NP, Bartlett J, Fireman B, et al. Waning Tdap Effectiveness in Adolescents. Pediatrics. 2016;137(3):e20153326
http://pediatrics.aappublications.org/content/early/2016/02/03/peds.2015-3326?sso=1&sso_redirect_count=1&nfstatus=401&nftoken=00000000-0000-0000-0000-000000000000&nfstatusdescription=ERROR%3a+No+local+token


Obrazek z https://www.facebook.com/stopstopnop/photos/a.739615552795857.1073741828.739321849491894/917208551703222/?type=3&permPage=1


Czy Stany Zjednoczone wrócą do stosowania całokomórkowej szczepionki przeciwko krztuścowi?

W Stanach Zjednoczonych szczepionkę przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi całokomórkową (DTPw) zastąpiono szczepionką zawierającą bezkomórkowy komponent krztuścowy (DTPa) w 1990 roku. Jednak mimo dużego odsetka zaszczepionych, po wprowadzeniu DTPa obserwowano zwiększenie zapadalności na krztusiec. Podobne trendy stwierdzono również w wielu innych krajach.
Przeprowadzone do tej pory badania wskazują, że jedną z przyczyn tego zjawiska może być fakt, że skuteczność DTPa zmniejsza się wraz z upływem czasu od szczepienia.
Zespół naukowców z New Mexico State University, w oparciu o wyniki swojego badania opublikowanego w ostatnim numerze czasopisma „JAMA Pediatrics”, zaproponował nową strategię szczepienia przeciwko krztuścowi – w ramach szczepienia podstawowego dzieci miałyby otrzymać DTPw, a jedynie w ramach szczepienia uzupełniającego DTPa. Wprowadzenie takiego rozwiązania może zmniejszyć zapadalność na krztusiec nawet o 95%, a to spowoduje zmniejszenie zachorowalności wśród niemowląt o 96%. Eksperci zwrócili jednak uwagę, że powrót do całokomórkowych szczepionek może spowodować zwiększenie liczby niepożądanych odczynów poszczepiennych – gorączki (o ponad 2900%) i drgawek (o 240%). Patrząc jednak na wartości bezwzględne, ten wzrost nie będzie duży – 10,3/100000 szczepionych w przypadku gorączki i 0,07/100000 w przypadku drgawek.
W tym samym numerze czasopisma „JAMA Pediatrics” Tami H. i wsp. z Meningitis and Vaccine Preventable Diseases Branch będącej częścią Centers for Disease Control and Prevention wskazali, kiedy bezkomórkowa szczepionka przeciwko krztuścowi przeznaczona dla starszych dzieci i dorosłych (dTpa) zaczęła „tracić” swoją skuteczność.
Naukowcy przyjrzeli się epidemiologii krztuśca w latach 1990–2014 i zaobserwowali, że szczepionka ta zapobiegała zachorowaniom od momentu jej wprowadzenia w 2005 roku do roku 2010. W tym właśnie roku odnotowano, że zapadalność na krztusiec zaczęła się zwiększać znacznie szybciej w populacji nastolatków niż w innych grupach wiekowych.
– Zaobserwowaliśmy, że dzieci, u których w 2010 roku odnotowano największe wskaźniki zapadalności na krztusiec, były pierwszym rocznikiem, który w ramach szczepienia podstawowego otrzymał wyłącznie DTPa – zauważyli autorzy badania. Dr Mark H. Sawyer, z University of California, w komentarzu redakcyjnym do badania wskazał, że korzyści ze szczepienia dTpa odnoszą przede wszystkim ci nastolatkowie, którzy w okresie niemowlęcym otrzymali przynajmniej jedną dawkę szczepionki całokomórkowej.
– Zwiększenie zapadalności na krztusiec wśród nastolatków, którzy byli szczepieni wyłącznie szczepionką bezkomórkową sprawiło, że problem jej suboptymalnej skuteczności ujrzał światło dzienne – wskazuje dr Sawyer. – Okazuje się, że nie mieliśmy wystarczającej wiedzy na temat różnic w odpowiedzi immunologicznej, jakie generują obie szczepionki. W przeprowadzonych niedawno badaniach wykazano, że odpowiedź immunologiczna na szczepionki istotnie się różni i, niestety, jest gorsza w przypadku szczepionki bezkomórkowej – zaznacza.
Dr Mark H. Sawyer podkreślił również, że zaproponowana przez naukowców z New Mexico State University strategia szczepienia może być skuteczna, ale uzyskane przez nich wyniki należy uznać za wstępne. Zwraca uwagę, że naukowcy swoje wnioski oparli na założeniu, że DTPa nie zapobiegają bezobjawowym zachorowaniom na krztusiec, w odniesieniu do których skuteczna jest szczepionka całokomórkowa. Do tej pory zjawisko to potwierdzono u innych naczelnych, ale nie dostarczono jeszcze przekonujących dowodu na jego występowanie u ludzi. Niemniej jednak wiemy, że DTPw generuje lepszą odpowiedź immunologiczną niż szczepionka bezkomórkowa.
– Całokomórkowe szczepionki przeciwko krztuścowi są szeroko stosowane w inny krajach (również w Polsce – przyp. red.), i mogą w łatwy sposób zostać ponownie wprowadzone w Stanach Zjednoczonych – zauważa. Pozostaje jednak pytanie, czy rodzice zaakceptują powrót do tych szczepionek, które niosą ze sobą większe ryzyko niepożądanych odczynów poszczepiennych?
Jedno możemy stwierdzić bez wątpliwości – krztusiec powrócił. Dr Sawyer przypomniał, że czekając na nowe, skuteczniejsze szczepionki przeciwko krztuścowi lub na bardziej efektywne strategie szczepień, możemy zmniejszyć śmiertelność z powodu krztuśca wśród niemowląt – szczepiąc przeciwko krztuścowi ciężarne, w każdej ciąży.
http://www.mp.pl/szczepienia/aktualnosci/show.html?id=141175



Trzeba wziąć pod uwagę możliwe powikłania po szczepionce DTP. Np. HHE, encefalopatie, problemy oddechowe. Jest też szereg badań, opinii naukowców, lekarzy o możliwym związku SIDS z DTP, Umieralność niemowląt w Polsce z powodu SIDS to ok 160 zgonów rocznie, niemowląt w ogóle z różnych powodów umiera ok 2tys. Natomiast z powodu krztuśca nie umarł w Polsce nikt od ćwierć wieku wg statystyk PZH nie odnotowano żadnego zgonu od blisko 25 lat. Hospitalizuje się dla bezpieczeństwa w celu zapobiegania powikłaniom około 20% dzieci u których stwierdzono zarażenie (zwykle wszystkich najmłodszych).

Zbiorki różnych informacji do zweryfikowania:
http://szczepienie.blogspot.com/p/krztusiec-koklusz-pertussis-bordetella.html
http://szczepienie.blogspot.com/p/sids-suds-sudc-vids-vaccine-szczepienie.html


Czy zaszczepienie całej rodziny szczepionką przeciwko krztuścowy (strategia kokonowa) mogło przyczynić się do zarażenia i śmierci noworodka bardziej niż brak tego szczepienia?
http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/szczepienie-dtap-krztusiec-zgon-dziecka.html



Niestety wciąż uważa się, że strategia koronowa jest skuteczna:
Kokonem przeciwko krztuścowi
19.02.2016
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie rozpoczął szczepienia personelu medycznego przeciw krztuścowi. To jedna z pierwszych takich akcji w Polsce. Jej celem jest zwiększenie bezpieczeństwa hospitalizowanych wcześniaków i niemowląt.
Szczepienia obejmują głównie lekarzy i pielęgniarki Oddziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka oraz pozostałych oddziałów niemowlęcych. Zaszczepionych zostanie 130 osób. Akcja ta jest całkowicie finansowana przez Fundację „O Zdrowie Dziecka” ze środków zebranych z 1 procenta podatku. Koszt szczepień wyniósł 9,9 tys. zł. Profilaktyka tego typu stosowana jest już w szpitalach pediatrycznych w Wielkiej Brytanii i USA.
Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych, pierwsza dawka szczepionki przeciw krztuścowi podawana jest w 6.–8. tygodniu życia. Zdarza się jednak, że z powodu stanu zdrowia, dziecko szczepione jest dużo później.
– Krztusiec jest szczególnie niebezpieczny dla hospitalizowanych wcześniaków i niemowląt. Aby chronić ich przed zachorowaniem stosuje się tzw. strategię kokonową, polegającą na zaszczepieniu osób z najbliższego otoczenia niemowląt, w tym przypadku personelu medycznego – wyjaśnia dr hab. n. med. Przemko Kwinta, kierownik Oddziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.
Lekarze neonatolodzy z krakowskiego szpitala rozpoczęli również akcję informacyjną wśród rodziców wcześniaków dotyczącą szczepień przeciw krztuścowi osób dorosłych, które w domu będą opiekować się maluchem.
– Szczepienia przeciwko krztuścowi to jeden z przykładów mądrego wykorzystania środków z 1 % podatku przekazywanych na rzecz Fundacji „O Zdrowie Dziecka”. Z pieniędzy tych finansujemy również zakup sprzętu medycznego używany w diagnostyce, rehabilitacji i leczeniu – wymienia prof. dr hab. med. Krzysztof Fyderek, prezes Fundacji „O Zdrowie Dziecka”.
http://www.mp.pl/szczepienia/aktualnosci/show.html?id=137961



Australia: Komisja parlamentarna ogłosiła, że „rodzice nie będą już otrzymywać bezpłatnych szczepionek przeciw krztuścowi, ponieważ jest nie skuteczna w ochronie noworodków wobec potencjalnie śmiertelnej choroby”http://www.news.com.au/breaking-news/states-ending-free-parent-whooping-vaccine/story-e6frfku0-1226350174856


Do zweryfikowania:
"Fragment wykładu dr Susanne Humphries, gdzie poruszane są następujące kwestie:
- błędne diagnozowanie krztuśca przez lekarzy
- pierwotny crzech antygenowy, czyli błędne programowanie układu odpornościowego przez szczepienia
- błędne leczenie antybiotykami oraz jak pomocna może być witamina C w leczeniu krztuśca
"Ponieważ pozbycie się bakterii trwa dłużej u szczepionych osób, to bakterie mają okazję dłużej się rozmnażać i nauczyć nowych sztuczek. Podobnie jak jest z antybiotykami. Szczepieni są chodzącymi laboratoriami, u których rosną mutanty szczepów Bordetella pertussis. A okazuje się, że te szczepy są również oporne wobec odporności uzyskanej dzięki szczepionce, ponieważ brakuje im tego czynnika adhezyjnego o nazwie pertaktyna.
Bakteria wygrywa tę grę. Szczepieni są wylęgarnią mutujących szczepów bakterii, ponieważ należą do grupy bezobjawowej, która nie pozbywa się natychmiast tych bakterii, więc mają one czas, żeby opracować strategie na obejście 'odporności' wywołanej szczepieniami."
https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/posts/1537275246299898

Zachorowalność na krztusiec wzrosła w USA od lat 80. XX wieku mimo powszechnego szczepienia dzieci przeciwko tej chorobie. Za zachorowalność na krztusiec może odpowiadać kilka czynników, między innymi wzrost właściwej częstości występowania tej choroby (tzw. okresowe fluktuacje), zanikanie odporności oraz zmiany w organizmie bakterii Bordetella pertussis - przesunięcie genowe - które powoduje, że szczepionka przestaje na nią oddziaływać. Ryzyko zachorowania na krztusiec wśród badanych dzieci rosło wraz z otrzymywaniem kolejnych dawek szczepionki DTaP: ryzyko wzrosło dwukrotnie w ciągu dwóch lat po podaniu im piątej dawki DTaP (w USA dawek podaje się więcej niż, np. w Europie), a dziewięciokrotnie w ciągu sześciu lat po pełnym cyklu szczepień. http://pediatrics.aappublications.org/content/pediatrics/early/2013/03/06/peds.2012-1928.full.pdf








Paraktrzusiec - Bordetella parapertussis - zwiększone ryzyko u szczepionych? Czy może być mylona z krztuścem?

Zarówno acelularne oraz pełnokomórkowe szczepionki przeciwkrztuścowe nie zabezpieczają przed zakażeniem pałeczkami B. parapertussis.
http://www.medmikro.org.pl/czestosc-wystepowania-przeciwcial-dla-lipopolisacharydow-paleczek-bordetella-parapertussis-u-osob-z-przewleklym-kaszlem-w-polsce?lang=pl

Szczepionka przeciwko krztuściowa DtaP (bezkomórkowa) wg. poniższych badań sprawia, że ponad 40-krotnie wzrasta kolonizacja blisko spokrewnionej B. parapertussis (parakrztuścca)
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2880100/
http://szczepienie.blogspot.com/p/krztusiec-koklusz-pertussis-bordetella.html

Poszczepienna ewolucja patogenu powoduje selekcjonowanie innego gatunku krztuśca – Bordetella parapertussis – o większej zdolności infekcyjnej. Infekcje Bordetella parapertussis zdarzają się głównie w młodszych grupach wiekowych, które wielokrotnie szczepiono przeciwko Bordetella pertussis. Dane z prospektywnej obserwacji epidemiologicznej, jak i eksperymentów na organizmach modelowych potwierdzają, że podawanie szczepionek acelularnych może w rzeczywistości zwiększyć podatność na zakażenie Bordetella parapertussis.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2997163/pdf/nihms247974.pdf

W okresie przed wprowadzeniem szczepień, niemal wszystkie przypadki krztuśca wywołane były przez Bordetella pertussis. Przeciwciała wytwarzane przeciw białkom Bordetella pertussis, nie zapewniają ochrony przed zakażeniem Bordetella parapertussis. 95% przypadków zakażenia Bordetella parapertussis dotyczy dzieci do 10 roku życia.
http://cid.oxfordjournals.org/content/54/4/534.long

Poszczepienna ewolucja patogenu powoduje selekcjonowanie innego gatunku krztuśca – Bordetella parapertussis – o większej zdolności infekcyjnej. Infekcje Bordetella parapertussis zdarzają się głównie w młodszych grupach wiekowych, które wielokrotnie szczepiono przeciwko Bordetella pertussis. Dane z prospektywnej obserwacji epidemiologicznej, jak i eksperymentów na organizmach modelowych potwierdzają, że podawanie szczepionek acelularnych może w rzeczywistości zwiększyć podatność na zakażenie Bordetella parapertussis.

Od momentu, gdy zaczęto powszechniej stosować acelularną szczepionkę przeciw krztuścowi, zaobserwowano wzrost liczby zachorowań wywołanych przez Bordetella parapertussis w stosunku do liczby zakażeń Bordetella pertussis.

"Ponieważ zakażenia pałeczkami B. parapertussis jak i B. pertussis wywołują podobne objawy chorobowe nie jest możliwe ich rozróżnienie w badaniach klinicznych. Przyjmuje się, że 20-30% osób z przewlekłym kaszlem, klinicznie podejrzanych o krztusiec, może być zakażonych pałeczkami B. parapertussis (3). 
Rutynowo wykonywana serodiagnostyka laboratoryjna krztuśca w Polsce, oparta głównie na oznaczaniu komercyjnymi zestawami ELISA poziomu swoistych przeciwciał dla toksyny krztuścowej czy też włókienkowej hemaglutyniny w próbkach surowicy osób z przewlekłym kaszlem nie pozwala na określenie poziomu przeciwciał swoistych dla pałeczek B. parapertussis, odpowiedzialnych za wywoływanie parakrztuśca. Co więcej, z tego powodu, że przeciwciała dla włókienkowej hemaglutyniny mogą być stymulowane zarówno podczas zakażenia pałeczkami B. pertussis jak i B. parapertussis część wyników uzyskanych przy użyciu tego antygenu może być błędnie interpretowanych jako dodatnie w kierunku krztuśca
Ponieważ jak dotychczas nie wykonuje się w Polsce badań serologicznych w kierunku parakrztuśca, a izolację pałeczek z rodzaju Bordetella czy też rutynowe badania metodami biologii molekularnej przeprowadzają tylko nieliczne laboratoria, nie jest znana częstość występowania parakrztuśca w naszym kraju.
Jest to o tyle istotne, że zarówno acelularne oraz pełnokomórkowe szczepionki przeciwkrztuścowe nie zabezpieczają przed zakażeniem pałeczkami B. parapertussis.
http://www.medmikro.org.pl/czestosc-wystepowania-przeciwcial-dla-lipopolisacharydow-paleczek-bordetella-parapertussis-u-osob-z-przewleklym-kaszlem-w-polsce?lang=pl

Parakrztusiec jest mniej groźny jest bo nie produkuje toksyny za to dłużej sie leczy gdyż jest bardziej oporny na antybiotyki. Parapertussis dotyka bardzo małych dzieci, jak i dorosłych. Obraz kliniczny B parapertussis infekcji jest zmienny. 40% zakażonych osób może przebiegać bezobjawowo (w I fazie, nawet u noworodków) ale większość pacjentów ma napadowy kaszel, który trwa krócej niż tydzień, z całą choroby trwającej krócej niż 3 do 4 tygodni
http://www.medscape.com/viewarticle/482815_3

"Przebycie krztuśca zwykle zapewnia długotrwałą odporność organizmu, jednak nie można wykluczyć prawdopodobieństwa powtórnego zakażenia innym serotypem B. pertussis.
[..] Cechą odróżniającą pałeczki krztuśca od innych chorobotwórczych gatunków z rodzaju Bordetella – B. parapertussis (pałeczka parakrztuśca) i B. bronchiseptica (pałeczka oskrzelowa), jest szybkość wzrostu"
https://en.wikipedia.org/wiki/Bordetella_parapertuss
za http://szczepienie.blogspot.com/p/krztusiec-koklusz-pertussis-bordetella.html





Więcej miejsc ze źródłami na temat krztuśca - Fakty o krztuścu
https://szczepieniakrztusiec.wordpress.com/
https://szczepieniakrztusiec.wordpress.com/kto-roznosi-i-zaraza-bakteria-krztusca/


O zarażaniu poszczepiennym
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

Zbiorek informacji o krztuścu
http://szczepienie.blogspot.com/p/krztusiec-koklusz-pertussis-bordetella.html

Dlaczego po szczepionce możliwe jest obniżenie odporności
http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/o-obnizeniu-odpornosci-po-szczepieniu.html

wtorek, 31 grudnia 2013

Nieszczepione dzieci są zdrowsze od tych szczepionych? Czy szczepienia mogą wpływa na odporność w dłuższym czasie? Czy mają wpływ na inne schorzenia jak alergie, choroby atopowe, nawet wady wzroku?

Czy dzieci nieszczepione są generalnie zdrowsze od szczepionych? Czy odwrotnie?
Trudno znaleźć badania potwierdzające jasno konkretną odpowiedź.
Wiadomo jednak, że trudno aby były miarodajne. Wiadomo też, że takie się prowadzi, jednak publikowane są zwykle te wskazujące na korzyści ze szczepień (raczej nieprzypadkowo http://szczepienie.blogspot.com/p/koncerny-ukrywaja-badania-niewygodne.html )

Problemem jest głównie w tym, że w krajach nazwijmy to pierwszego świata, nieszczepią często tzw. świadomi rodzice, a nie są biedni, ciemni ludzie. Fakt nieszczepienia koreluje zwykle z mniejszym zaufaniem do medycyny konwencjonalnej, państwowej służby zdrowia itd. Więc tacy ludzi często wymykają się statystykom. Leczą się sami, lub z pomocą lekarzy prywatnych, czy naturoterapeutów w związku z tym trudno aby powstały wiarygodne statystyki częstości chorowania takich dzieci w stosunku do szczepionych. Zwłaszcza, że dodatkowo tacy rodzice zwykle przykładają większą rolę o dbanie o odporność dzieci, odpowiednia dieta, styl życia itd. Co trudno aby nie przekładało się na efekty. Tutaj więcej o czynnikach jakie bierze się pod uwagę http://szczepienie.blogspot.com/p/hartowanie-higiena-ukad-odpornosciowy.html
Dzieci szczepione obowiązkowymi szczepionkami, już w szpitalu i przy każdej wizycie to nie rzadko także dzieci z rodzin patologicznych nadzorowanych przez odpowiednie instytucje, co też przekłada się na zdrowie tych dzieci (W takich rodzinach często są przypadki niepełnosprawności, papierosy, alkohol to czynniki ryzyka. Wysoka jest np. korelacja dzieci z FAS/FAE (ARBD i/lub ARND) z autyzmem (blisko 1/4 dzieci)  http://szczepienie.blogspot.com/p/encefalopatia-autyzm-mmr-szczepienia.html )

Kolejny problem to ignorowanie kwarantanny poszczepiennej co w wielu wypadkach łączy się z chorowaniem zaraz po szczepieniach, często powikłanymi zachorowaniami. W tym sepsy, co zdecydowanie niekorzystnie wygląda w statystykach
http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/o-obnizeniu-odpornosci-po-szczepieniu.html

Staje się faktem zjawisko, że zarówno jak ciężkie infekcje mogą być wyzwalaczem ujawniającym różne złożone problemy organizmu tak  samo bywa ze szczepieniami, którym nie rzadko przypisuje się podobną rolę "ujawniającą" problem. Tak bywa w przypadku autyzmu stąd niepokojące korelacje czasowe. Jednak w badaniach, które nie biorą pod uwagę czasu diagnozy, liczba dzieci o podobnych problemów w różnych grupach jest podobna. Tak póki co wynika z wielu badań na ten temat, z reguły jednak są to badania porównujące dzieci szczepione ze szczepionymi nieco inaczej. Więcej o związkach szczepień z ASD http://szczepienie.blogspot.com/p/encefalopatia-autyzm-mmr-szczepienia.html

Przechodząc do sedna. Na początek kilka słów o "badaniach" Angeliki Kögel-Schauz (obecnie Angelika Müller) oraz badaniach PD dr Martina Schlauda opartych  na tym samym zbiorze danych. Chociaż wnioski badań są sprzeczne to jedne i drugie badania zasługują na ostrą krytykę. Łagodnie mówiąc zmanipulowane, pominięto wiele istotnych kwestii, popełniono niedopuszczalne błędy metodologiczne tak "aby wyszło" pod tezę.

Nie ona jedyna opracowała te dane. Instytut Roberta Kocha udostępnił publicznie surowe dane z informacjami o m.in. stanie zdrowia prawie 18 tysięcy niemieckich dzieci i nastolatków.

Dane opracowało 4 pracowników instytutu z wnioskami typu: Porównanie infekcji i alergii u szczepionych i nieszczepionych dzieci i młodzieży wykazały, że "nieszczepione dzieci i młodzież różnią się od swoich rówieśników tylko szczepionych w zakresie częstotliwości zapobiegania chorobom poprzez szczepienia. Należą krztuścowi, śwince lub odrę. Zgodnie z oczekiwaniami, ryzyko zachorowania na te choroby jest znacznie niższa u szczepionych dzieci i młodzieży.
Korzyści, skuteczność i bezpieczeństwo szczepień ochronnych są szeroko naukowo udowodnione. Oprócz chorób atopowych porównaliśmy również dzieci szczepione i nieszczepione pod względem innych schorzeń: przewlekłego zapalenia oskrzeli, zapalenia płuc, zapalenia ucha środkowego, chorób serca, anemii, padaczki i ADHD. Nie odnotowaliśmy znaczących różnic ani dla różnych grup wiekowych, ani dla różnych płci.

Rodziny imigrantów zostały wyłączone z analiz, w celu uniknięcia błędów ze względu na częste braki lub niekompletności dokumentów szczepień."


"Informatyczka Angelika Kögel-Schauz i przeanalizowała je pod kątem zdrowia dzieci i jego jakości w związku ze szczepieniami. Więcej informacji  w języku niemieckim można znaleźć na stronie autorki analizy http://www.efi-online.de/ "
Angelika Kögel-Schauz na podstawie tych samych danych doszła do innych wniosków. Niestety nie jest ani lekarzem, ani statystykiem, a jej artykuł raczej nie przedstawia żadnej metodologii i jest bardziej felietonem niż poważnym badaniem.
State of health of unvaccinated children
https://web.archive.org/web/20111121065124/http://www.vaccineinjury.info/vaccinations-in-general/health-unvaccinated-children/survey-results.html

Więcej o krytyce tych  badań pod wpisem na temat  "Choroby atopowe, a szczepienia, krytyka badań pt. "nieszczepione dzieci zdrowsze", choroba Kawasaki jako choroba autoimmunologiczna
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/815210758526418/
Dyskusja na ten temat wywiązała się też tu:
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/880821365298690/?comment_id=881172868596873&offset=0&total_comments=88&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R9%22%7D&__mref=message_bubble


Tutaj krytyka oficjalnych, naukowych niemieckich badań na podstawie tej samej bazy danych
https://www.facebook.com/groups/1377199075944159/permalink/1498687410461991/



Inne badanie "Pilot comparative study on the health of vaccinated and unvaccinated 6- to 12- year old U.S. children" 
Anthony R Mawson -  Professor, Department of Epidemiology and Biostatistics, School of Public Health, Jackson State University, Jackson, MS 39213, USA
Brian D Ray  - President, National Home Education Research Institute, PO Box 13939, Salem, OR 97309, USA
Azad R Bhuiyan - Associate Professor, Department of Epidemiology and Biostatistics, School of Public Health, Jackson State University, Jackson, MS 39213, USA
Binu Jacob - Former graduate student, Department of Epidemiology and Biostatistics School of Public Health, Jackson State University, Jackson, MS 39213, USA
Vaccinations have prevented millions of infectious illnesses, hospitalizations and deaths among U.S. children, yet the long-term health outcomes of the vaccination schedule remain uncertain. Studies have been recommended by the U.S. Institute of Medicine to address this question. This study aimed 1) to compare vaccinated and unvaccinated children on a broad range of health outcomes, and 2) to determine whether an association found between vaccination and neurodevelopmental disorders (NDD), if any, remained significant after adjustment for other measured factors. A cross-sectional study of mothers of children educated at home was carried out in collaboration with homeschool organizations in four U.S. states: Florida, Louisiana, Mississippi and Oregon. Mothers were asked to complete an anonymous online questionnaire on their 6- to 12-year-old biological children with respect to pregnancy-related factors, birth history, vaccinations, physician-diagnosed illnesses, medications used, and health services. NDD, a derived diagnostic measure, was defined as having one or more of the following three closely-related diagnoses: a learning disability, Attention Deficient Hyperactivity Disorder, and Autism Spectrum Disorder. A convenience sample of 666 children was obtained, of which 261 (39%) were unvaccinated. The vaccinated were less likely than the unvaccinated to have been diagnosed with chickenpox and pertussis, but more likely to have been diagnosed with pneumonia, otitis media, allergies and NDD. After adjustment, vaccination, male gender, and preterm birth remained significantly associated with NDD. However, in a final adjusted model with interaction, vaccination but not preterm birth remained associated with NDD, while the interaction of preterm birth and vaccination was associated with a 6.6-fold increased odds of NDD (95% CI: 2.8, 15.5). In conclusion, vaccinated homeschool children were found to have a higher rate of allergies and NDD than unvaccinated homeschool children. While vaccination remained significantly associated with NDD after controlling for other factors, preterm birth coupled with vaccination was associated with an apparent synergistic increase in the odds of NDD. Further research involving larger, independent samples and stronger research designs is needed to verify and understand these unexpected findings in order to optimize the impact of vaccines on children’s health.
http://oatext.com/Pilot-comparative-study-on-the-health-of-vaccinated-and-unvaccinated-6-to-12-year-old-U.S.-children.php#Article

To już rzeczywiśćie jest jakieś badanie jednak bardzo słabe. Poniżej krytyka badania:
https://vaccinesworkblog.wordpress.com/2017/05/06/why-this-vaxed-v-unvaxed-study-is-not-valid/

W skrócie główny zrzut to fatalna metodologia - Badanie ankietowe, na podstawie relacji rodziców. Nie obserwacyjne itp. Tutaj opisane jakie badania są najwyższej jakości, jakie najniższej.  Każdy raport rodzica obarczony jest tzw. "observer bias", który znacząco wpływa na wynik badania podbnie zresztą jak sam pomysł ankiety, ułożenia w niej pytań itd.
Kolejnym zarzutem jest ranga czasopisma gdzie badanie zostało opublikowane (0 chodzi o impact Factor, IF dla porównania w wakcynologii "Vaccine" ma IF= 3,413 czy "Pediatrics" IF=5,473), "Journal of Translational Science" ma 0 i drukują wszystko jeśli im się zapłaci) co świadczy o samym badaniu. Prawdopodobnie autorzy wiedzieli, że nie ma ona szans na przyjęcie do dobrego, renomowanego czasopisma. Dlatego wiedząc to opublikowali gdziekolwiek z różnych powodów.


Inne badania - udowadniające nie występowanie różnic:
http://www.harpocratesspeaks.com/2011/03/vaccinated-vs-unvaccinated-rct-overview.html
http://www.harpocratesspeaks.com/2011/03/vaccinated-vs-unvaccinated-history-of.html
http://www.harpocratesspeaks.com/2011/03/vaccinated-vs-unvaccinated-part-3.html
http://www.harpocratesspeaks.com/2011/03/vaccinated-vs-unvaccinated-part-4-legal.html
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1398-9995.2008.01696.x/full - 90% szczepionych
https://www.hsph.harvard.edu/program-on-the-global-demography-of-aging/WorkingPapers/2011/PGDA_WP_69.pdf
http://www.atsjournals.org/doi/abs/10.1164/rccm.201401-0066LE#.VSfQk5SUcoZ
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3057555/
Częstość występowania chorób alergicznych i niespecyficzne infekcji u dzieci i młodzieży nie stwierdzono, zależy od stanu szczepień.

Lub np.
http://cudph.pl/nieszczepione-dzieci-sa-zdrowsze-od-rowiesnikow/

"W 1992 roku zbadano zdrowie dzieci w Nowej Zelandii. Okazało się, że dzieci, które nie były zaszczepione, były znacznie zdrowsze, niż ich zaszczepieni rówieśnicy. W tym czasie przebadano aż 226 szczepionych dzieci i 269 dzieci, które nie były szczepione.
Rodzice dzieci wypełnili ankiety, w których zapytano ich o to, czy chorowały one na infekcje uszu, zapalenie migdałków, nadaktywność, cukrzycę lub padaczkę. Sprawdzano także , czy dziecko rozwijało się prawidłowo i czy było karmione piersią, czy butelką.
Odkryto, że 92 procent dzieci szczepionych na odrę miało później operację wycięcia migdałków. Wiele spośród tych rodzin chętnie szczepiło starsze dzieci, ale okazało się, że powoduje to problemy i w przypadku następnych dzieci, starali się unikać szczepionek. Wychodziło to dzieciom na dobre.
Badania powtórzono w 2011 roku w Niemczech, na grupie 8000 nieszczepionych dzieci – od noworodków do 19 latków. Podobnie, jak w czasie poprzedniego badania, użyto ankiet. Okazało się, że pojawia się dziś znacznie więcej takich chorób, jak astma, częste gorączki i atopowe zapalenie skóry. 40% zaszczepionych dzieci choruje na alergie. Lekarze powiązali szczepienia z pojawieniem się w organizmie dużego stężenia metali ciężkich, takich, jak rtęć, glin i arsen, co może prowadzić do pojawienia się autyzmu. Inne choroby, które występują u dzieci szczepionych częściej, niż u nieszczepionych, to:
  • dysleksja
  • problemy z wymową
  • przygnębienie
  • depresja
  • moczenie się
  • celiakia
  • refluks żołądkowy
Doktor Young podsumowuje to w następujący sposób:

Media i lekarze często twierdzą, że nie można robić takich badań, gdyż są one nieetyczne. Moim zdaniem nie wolno lekceważyć ich wyników, gdyż jasno one wskazują n to, że szczepionki nie są tak dobre, jak się mówi. Według badań, dzieci nieszczepione chorują znacznie rzadziej, niż zaszczepione i rodzice powinni brać to pod uwagę. Podobnie jest w przypadku diety zasadowej odkwaszającej organizm, która mimo wielu badań potwierdzających skuteczność, jest pomijana przez wielu lekarzy."

i ich krytyka (głównie chodzi o tragiczną metodologię)
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/88082115419
http://www.vaccineinjury.info/images/stories/ias1992study.pdf



Jeszcze inne badania ankietowe, czy źródła mające dowodzić, że nieszczepione dzieci są zdrowsze
http://www.vaccineinjury.info/vaccinations-in-general/health-unvaccinated-children/survey-results.html
"The survey was done in English and German.  75% of the forms were filled in on the English site and 25% on the German site(German results). Most participants came from the USA, followed by UK, Canada and Australia. The graphic below shows the distribution of the different countries.
Countries with less than 10 participants are not shown in the graphic."

Często przytaczana anegdotka: Opowieść ojca o swoich dzieciach których nie szczepił i porównanie do dzieci swych znajomych urodzonych w tym samym czasie
https://www.youtube.com/watch?v=ij1fN8j_8xg


Poniżej wklejam jak badania pt "Nieszczepione dzieci są zdrowsze" tak jak były omawiane w różnych źródłach jak np.
http://stopnop.pl/aktualnosci1/117-nieszczepione-dzieci-sa-zdrowsze
https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/photos/a.306097859417649.88682.206336526060450/784330408261056/?type=3&hc_location=ufi

Przebadano około 20mln niemieckich dzieci. W niemczech blisko 30% dzieci jest nieszczepionych:
https://app.box.com/s/v5wxx3b3rnklos8bvxwb
https://app.box.com/s/668h3apatuz9h5ozwgsd
http://pokazywarka.pl/nieszczepione/
https://www.youtube.com/watch?v=clUc66aJkIw
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=clUc66aJkIw#t=427
https://rok2013.wordpress.com/category/zdrowie/
http://www.efvv.eu/index.php/honorary-members/angelika-mueller

"Przebadano ogromny zbiór anonimowych danych na temat zdrowia dzieci pod kątem szczepień: Atopowe zapalenie skóry i alergie na nikiel - dzieci nieszczepione są znacząco, czasem nawet kilka razy zdrowsze, mają dużo mniej schorzeń od szczepionych, rzadziej noszą okulary, mniej mają problemów z zachowaniem, mniej problemów z rozwijaniem mowy, nawet mniej przypadków skoliozy.
Zdrowie to wypadkowa kilku czynników, dlatego należy pamiętać że w kwestii szczepionek nie ma związków zero jedynkowych. Zawsze analiza czynnikowa."


Poniżej wklejone są popularne wykresy jakie towarzyszą m.in.badaniom Angeliki Kögel-Schauz



Są to wykresy m.in. z bloga "Szczepionkowe ludobójstwo" https://vaccgenocide.wordpress.com/  i "Portalu Jarka Kefira" http://kefir2010.wordpress.com/2013/02/26/szczepienia-wzw-b-a-korupcja-w-polskiej-medycynie/ trudno o bardziej wiarygodne źródła w kwestii szczepień ;-)



Cytuje za http://niewiarygodne.salon24.pl/521364,nieszczepione-dzieci-sa-zdrowsze
"W latach 2003-2006 Instytut Roberta Kocha w Berlinie przebadał dokładnie stan zdrowia grupy 18 tysięcy dzieci i młodzieży w Niemczech w wieku od 0 do 17 lat.Od każdego dziecka zebrał 1500 różnych danych na podstawie wywiadów, dokumentów oraz badań krwi i moczu. Dobór grupy dzieci był przypadkowy. W trakcie badań odnotowywano przeprowadzone szczepienia, chociaż oficjalne wyniki nie uwzględniały powiązań ich ze stanem zdrowia. W 2009 roku Instytut udostępnił odpłatnie wyniki badań. Z wynikami tymi zapoznała się Angelika Kögel-Schauz, matka 4 dzieci, osoba z matematycznym wykształceniem i sama dokonała ich analizy. Jedno z jej dzieci miało od 17 lat poważne powikłania poszczepienne.
W niemieckich badaniach odnotowywano szczepienia na 9 chorób, tj. tężec, błonica, krztusiec, Hib, polio, wirusowe zapalenie wątroby typu B, odra, świnka i różyczka.
Angelika Kögel-Schauz analizowała wpływ szczepień na trzy grupy chorób. W pierwszej grupie badana była odporność dzieci w przedziale wieku od 10 do 17 lat na alergie.
wykres1Drugim obszarem badań były problemy natury neurologicznej u dzieci w przedziale wiekowym od 5 do 17 lat typu ADHD, wizyty u logopedów, noszenie okularów.
wykres2Trzeci obszar badań pani Angeliki dotyczył zapadalności na skoliozę, zapalenie ucha środkowego i zapalenia płuc dzieci w przedziale wiekowym od 1 do 17 lat.
wykres3Autorka przeanalizowała również ilość zachorowań na tradycyjne infekcje wirusowe, jak np. przeziębienia, problemy żołądkowe w ciągu ostatnich 12 miesięcy dzieci w grupie wiekowej od 7 do 17 lat.
wykres4

Wszystkie zamieszczone wykresy pokazują, że dzieci nieszczepione są zdecydowanie odporniejsze na szereg chorób niż te, które we wczesnym dzieciństwie były szczepione. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Instytut Roberta Kocha i Angelika Kögel-Schauz opublikuje wyniki kolejnych analiz zdrowia młodego pokolenia w Niemczech.
Bibliografia:
http://www.youtube.com/watch?v=fzAU-_ZrPbk – polskie napisy
http://www.efi-online.de/ – wersja niemiecka
http://www.efi-online.de/PDF/ungeimpftegesuender.pdf – wersja niemiecka
http://www.efi-online.de/PDF/ungeimpftegesuenderstatistik.pdf – wersja niemiecka
http://www.breslau.diplo.de/Vertretung/breslau/pl/06/Robert__Koch__Institut/Robert__Koch__Institut__Seite.html

Cytuje za
https://app.box.com/s/668h3apatuz9h5ozwgsd
"Nieszczepione dzieci są zdrowsze – teraz jest to oficjalnie potwierdzone – wywiad z Angeliką Kögel-Schauz 
Wprowadzenie redaktora: „Szczepiony jest każdy z nas, w tej czy innej formie. Nawet ten kto uniknął zastrzyków, kropli czy globulek ten jest codziennie szczepiony. Jest nam zaszczepione, że szczepienia są podstawą naszego zdrowia. Dla naszego zdrowia, dla zdrowia społeczeństwa, dla zdrowia naszych dzieci. Presja na tych którzy się temu sprzeciwiają staje się w oficjalnych źródłach coraz silniejsza. Co za skandal więc, gdy ktoś ze zdrowym ludzkim rozsądkiem i wiedzą w tym temacie, odkryje, na podstawie danych z Narodowej Centrali Zdrowia, że dzieci nieszczepione są zdrowsze niż dzieci szczepione.”
  Wywiad Tomasa Eckardta z Angeliką Kögel-Schauz, informatykiem i matką 4 dzieci. U jednego z nich 17 lat temu wystąpiły poważne powikłania poszczepienne i wtedy zaczęła się intensywnie zajmować tym tematem. W międzyczasie organizowała w Niemczech wiele konferencji, założyła również organizację dla rodziców zainteresowanych tematem szczepień i uświadamiając ich w tym temacie, a w wolnych chwilach zajmuje się wyłącznie tematyką szczepień.

Zajmowała się oceną danych, które otrzymała z Instytutu Roberta Kocha. Instytut ten jest najwyższym niemieckim urzędem do spraw zdrowia, który zajmuje się tematem chorób zakaźnych.
Instytut Roberta Kocha przez 3 lata przebadał w Niemczech 18.000 dzieci i młodzieży w wieku od 0-17 lat. To były bardzo dokładne sondaże i badania, także na koniec tych badań w związku z każdym dzieckiem mieli około 1500 danych. Były to odpowiedzi na pytania lub wyniki badań krwi lub moczu. Poprzez to dokładne badanie chciano otrzymać dokładny obraz stanu zdrowia niemieckich dzieci. Wybór dzieci był przypadkowy. Te badania były na tyle dokładne, że można stwierdzić, że są niezawodne i można wyciągnąć z nich właściwe wnioski. W badaniach brano również pod uwagę parametry odnośnie występowania alergii czy innych chorób przewlekłych, ale największym rozczarowaniem było to, że w przypadku z żadnych z tych badań nie powiązano stanu zdrowia dziecka ze szczepieniami.  
Angelika pracowała nie z gotowymi opracowaniami Instytutu, ale z „suchymi danymi”, czyli tymi danymi (1500) przypadającymi na jedno dziecko, było to w sumie 20 mln. różnych danych.  Jako, że Angelika jest matematyczką, to zrobienie statystyki nie było dla niej trudne. Zdobycie takich suchych danych jest rzeczą trudną i nikomu do tej pory nie udało się dojść do tych danych. Jednak w 2009 roku Instytut Roberta Kocha dał te dane oficjalnie do wglądu i można je było kupić za 90 euro i na ich podstawie zrobić własne wyliczenia.Angelika mając te „surowe” dane badała zależności pomiędzy szczepieniem a stanem zdrowia. Różnice okazały się bardzo duże, większe niż oczekiwała. Oglądając ten wywiad można to wszystko dobrze zobaczyć na wykresach, które prezentuje, jak przewlekłe choroby (katar sienny, atopowe zapalenie skóry, alergia na nikiel) występują w dużo większym stopniu u dzieci szczepionych. Wynik jest bardzo precyzyjny i jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że wynik jest naukowo prawidłowy.
Drugim obszarem jakim się zajmowała były problemy natury neurologicznej typu ADHD, wizyty u logopedów, noszenie okularów, gdzie również dzieci nieszczepione wykazywały niższy poziom tych wspomnianych objawów chorobowych. Angelika wspomina również dr Buchwalda, który był najbardziej znanym krytykiem szczepień w Niemczech i zawsze podkreślał, że również oczy i nerwy wzroku ponoszą szkody podczas szczepień.  Mówił nawet o epidemii okularów u dzisiejszych dzieci ponieważ tak dużo się szczepi.

Trzeci obszar badań Pani Angeliki dotyczył zapadalności na skoliozę, zapalenie ucha środkowego i zapalenia płuc. Tak więc w przypadku skoliozy przyczyna też może kryć się w systemie nerwowym, ponieważ nerwy, które odpowiedzialne są za muskulaturę kręgosłupa, jeżeli wysyłają fałszywe sygnały i ciągle źle napinają mięśnie przy kręgosłupie, to może się on z biegiem czasu wypaczyć i skrzywić. Z badań wynikało, że nie było żadnego przypadku skoliozy w śród nieszczepionych dzieci, a 5% szczepionych dzieci miało skoliozę i to były ciężkie przypadki. W przypadku zapaleń ucha czy płuc również widać różnicę. Dzieci nieszczepione mają bardziej zrównoważony i lepiej funkcjonujący system odpornościowy, co ogólnie dotyczy podatności na różne infekcje.
Pytanie dotyczyło również przebytych przez dziecko infekcji (przeziębienia, katary, problemy żołądkowo-jelitowe itd.) czyli nie te, na które było zaszczepione. Dzieci nieszczepione miały przeciętnie 2,62 infekcje w ciągu roku, a im więcej dzieci miały szczepień tym częściej chorowały. W rezultacie dowodziło to, że dzieci nieszczepione mają po prostu stabilniejszą odporność.Obowiązkiem każdego lekarza jest przed szczepieniem pokazanie i zapoznanie pacjenta z ulotką szczepionki, zapoznając go również z powikłaniami jakie mogą wystąpić po szczepieniu, jednak w praktyce żaden lekarz tego nie robi, a szczepienie jest medycznym zabiegiem , a w kontekście prawa jest w gruncie rzeczy uszkodzeniem ciała, tzn. szczepionka w postaci doustnej jest także w gruncie rzeczy uszkodzeniem ciała, czynem karalnym. Pod kątem prawa każde szczepienie jest okaleczeniem ciała i lekarz tylko wtedy będzie wolny od odpowiedzialności karnej, gdy rodzice lub sam dorosły pacjent, skutecznie zgodzi się na szczepienie. „Skutecznie”, jest to klucz prawny, czyli oznacza to, że pacjent musi być dokładnie poinformowany o powikłaniach, również tych rzadko występujących i wtedy gdy pacjent zna wszystkie za i przeciw tego medycznego zabiegu może się skutecznie zgodzić na zabieg jakim jest szczepienie.

Możemy rozróżnić także dwa przypadki, gdzie uszkodzenie ciała stało się rutyną wśród lekarzy. Pierwszy z nich to wszelkiego rodzaju skaleczenia z którymi trafiamy do szpitala, gdzie lekarze bez pytania rutynowo podają szczepionkę przeciwko tężcowi. Natomiast drugi przypadek stanowią wcześniaki, które po mimo trudnego startu życiowego są szczepione wszystkimi możliwymi szczepieniami, nawet tymi z grupy zalecanych, a standardowo dostają szczepionkę 6w1 w 9 tygodniu życia i to niezależnie od stopnia dojrzałości. Wielu lekarzy wykonuje dodatkowe szczepienia takiemu wcześniakowi uważając, że jest bardziej podatny na choroby.

Tomas Eckard wnioskuje, co również potwierdza Angelika, że przemysł farmaceutyczny skutecznie wymyślił generowanie dodatkowych, ogromnych zysków z leczenia powikłań poszczepiennych, które pacjent będzie leczył niejednokrotnie do końca życia, zapewniając tym samym dochód lekarzowi u którego będzie się leczył.  Jeżeli chodzi o dopuszczenie szczepionek do obrotu to ogłoszenie, że w badaniach zostało wszystko dokładnie zbadane to z matematycznego punktu widzenia jest to nonsensem. Lekarze tego nie wiedzą, ale ci odpowiedzialni w urzędach i producenci wiedzą to. To jest matematycznie po prostu niemożliwe, aby mieć wystarczającą ilość wyników potrzebną do tego zezwolenia. Dopuszczenie każdego składnika szczepionki jest jednym wielkim eksperymentem, który wcześniej w ogóle nie miał miejsca i jest przeprowadzany na społeczeństwie.
Wczesne podawanie szczepień powoduje powstawanie szkód wielostronnych, ponieważ różne obszary układu odpornościowego są zbyt wcześnie naruszone, nie tylko naruszone, jest to porównywalne do podpalenia, podłożenia ognia.
Wcześniej choroby wieku dziecięcego należały do normalnego rozwoju, np. odra, kilka dni i po problemie, a dzisiaj odra według obecnej medycyny jest wielkim zagrożeniem i musimy się koniecznie szczepić. A jeżeli rodzic odmawia szczepienia to straszy się go jakimś przypadkiem, że niedawno dziecko zmarło na odrę…………………..
Wiele dzieci podatne jest na różne choroby, są bardzo ciężko chore bądź niepełnosprawne i Angelika często słyszy krytyczne uwagi pod swoim adresem i zarzuca się jej, że jest za naturalną selekcją ludności, co jest całkowitym nonsensem. Uważa ona więc, że takie dzieci należy prawidłowo wspierać, aby dowiedzieć się, które dzieci mają rzeczywisty problem z układem odpornościowym i jakiego rodzaju są to problemy i jak można by to zrównoważyć. Aby układ odpornościowy cały czas stabilizować ważne jest szczególnie zdrowe odżywianie, poprzez podawanie witamin i minerałów oraz bardzo indywidualną opiekę.  Może zdarzyć się tak, że dziecko umrze na niedobór witamin, a zostanie to przypisane chorobie np.  odrze lub dziecko po prostu umiera z powodu leczenia. Przykładem może tu być grupa nastolatków, która w drodze na wakacje zachorowała na odrę, lekarze źle to zdiagnozowali i najpierw leczyli to jako alergię skórną całym spektrum konwencjonalnych leków, a gdy to nie zadziałało, zaczęli podejrzewać szkarlatynę i leczyli całym spektrum silnych antybiotyków, i potem nagle stwierdzono, że to dziwne, to nie pomaga a dzieci są nadal bardzo ciężko chore, i ktoś wpadł wtedy na pomysł, że jest to odra. W wyniku tego niewłaściwego leczenia poprzez zastosowanie tylu silnych leków jedno dziecko zmarło z tej całej grupy. Ważną rolę uzdrawiającą należy przypisać gorączce, z którą tak wszyscy walczą. Gorączka jest szczególnie bardzo ważna przy chorobach wieku dziecięcego, jest to bardzo ważna reakcja uzdrawiająca organizmu, jest też znakiem, że układ odpornościowy właściwie działa, dlatego gorączka jest jak najbardziej pożądana. Dzieci, które porządnie nie gorączkują, to są dzieci właśnie z problemem. Dzisiaj patrzy się jednak całkowicie inaczej na tę sprawę. Więc lekarz już przy pierwszych bilansach zdrowego dziecka sugeruje, że gorączka jest czymś bardzo złym i że każdą gorączkę należy zwalczać i lekarze już przy tych pierwszych badaniach przepisują bez jakiejkolwiek diagnozy czy czegokolwiek, profilaktycznie, czopki przeciwgorączkowe.Dostajemy więc wraz z dzieckiem, wraz ze stemplem w tej żółtej książeczce, pierwszą receptę na czopki przeciwgorączkowe, żeby coś było w domu.  

Co znajduje się w szczepionkach i dlaczego jest to takie trujące?Szczepionki zawierają po pierwsze ten właściwy patogen, to co medycyna konwencjonalna uważa za wyzwalacz, lub też części tego patogenu. Poza tym w szczepionkach są substancje wspomagające i dodatkowe, przykładowo emulgatory, które są po to, aby szczepionka utrzymała płynną i jednolitą konsystencję. W każdej szczepionce są zawarte takie emulgatory, które już w trakcie dopuszczania, badania, są traktowane po macoszemu. Emulgatory są to substancje wzmacniające, jak np. emulgator Polysorbat 80, używany jest również przy produkcji lodów, tam nazywa się nieco inaczej, E433 i ten emulgator jest po to , aby składniki szczepionki były ze sobą połączone, aby nic się nie oddzielało. Jest jednak tak, że te emulgatory niestety, są wielkości nanocząsteczek, wielkość tych cząsteczek nie jest obowiązkowo ujęta w ulotkach medycznych, tzn. pisze tam „dalsze substancje wspomagające”. Polysorbat 80 składa się z wielu chemicznych części składowych i jest to fatalne, że  te cząsteczki mają wielkość nano. To znaczy, że uszkadzają one te wszystkie komórki, z którymi wejdą w kontakt. W porównaniu z innymi emulgatorami mówi się, że te wypalają dziury w komórkach. Jednak jest to bardzo pożądane przez producentów szczepionek ciesząc się z tego efektu ubocznego dodatkowych składników, ponieważ układ odpornościowy ostro na to reaguje. I medycyna konwencjonalna opiera się na konkretnych wynikach z krwi, które dla zezwolenia muszą udowodnić, że system odpornościowy wyprodukował wystarczającą ilość substancji we krwi i wtedy mówią, że szczepionka jest skuteczna, ale jest to całkowity nonsens.Posłużenie się znowu przykładem podłożenia ognia, gdzie dodatkowo jest tam jakiś materiał łatwopalny gdzieś w środku, tak jak jest to w przypadku substancji dodatkowych, rozmiar spustoszenia jest ogromny, zamiar podłożenia ognia okazał się skuteczny.  Jeżeli chodzi o rtęć to jest ona coraz bardziej redukowana, jednak np. w szczepionkach na tzw. świńską grypę, podczas „naszej pandemii”, wszystkie zawierały rtęć, a w ulotce pisało czy też pisze jeszcze dzisiaj, przy składnikach szczepionki, że ta szczepionka nie może być usuwana z normalnymi domowymi odpadami (śmieciami)ani też nie może być wpuszczana do kanalizacji. Tragiczne jest to, że taką szczepionką szczepi się kobiety w ciąży. Ta tzw. pandemia świńskiej grypy, która została wywołana w całkowicie samowolny sposób przez urzędy zdrowia na całym świecie, to doprowadziło teraz do tego, że od tego roku również kobiety w ciąży mają być szczepione na grypę.
Wracając znowu do układu odpornościowego to u każdej kobiety w ciąży układ odpornościowy jest całkowicie zmieniony. Dziecko w łonie matki składa się w połowie z obcych informacji, z obcych białek tatusia, i w normalnych warunkach układ odpornościowy zareagowałby tak jak przy transplantacji, próbowałby dziecko odrzucić. Dlatego podczas całego okresu ciąży, układ odpornościowy jest silnie zmieniony, w tym obszarze, który odróżnia własne białka od obcych. I właśnie ten obszar poprzez składniki szczepionki jest bardzo silnie stymulowany. I to doprowadziło do tego, że podczas pandemii świńskiej grypy, wiele kobiet w ciąży, które zostały zaszczepione, co nie było również zaskoczeniem, straciły swoje nienarodzone dzieci. Podobnie było w przypadku choroby niebieskiego języka, choroby zwierzęcej. Szczepienie miało ten sam efekt u ciężarnych krów, one również wielokrotnie traciły swoje płody. Dla immunologów jest to całkiem znany i logiczny proces. I pomimo tego rozstrzygnięto, aby w tym roku szczepienie przeciw grypie zalecić wszystkim kobietom w ciąży. Trzeba jasno powiedzieć, że jest to zwykłe przestępstwo ponieważ producenci szczepionek o tym wiedzą, a po mimo tego nawołują do szczepienia.  Coraz szersza propaganda szerzy się w szkołach wokół HPV wywierając presję na dorastających dziewczynkach, że muszą się one zaszczepić przeciwko rakowi szyjki macicy. Redaktor ze zdziwieniem zadaje pytanie nie rozumiejąc, czy nagle rak stał się zakaźną wirusową chorobą?
Na początek Angelika chce rozwiać wątpliwości o rzekomym powstawaniu raka wywołanym wirusem. Twierdzi, że rak nie jest wywołany żadnym wirusem, to jest wymysł, ta zależność jest wymyślona. I znowu powołuje się na swój przykład z pożarem, aby zobrazować ten przykład i ułatwić wyjaśnienie. „W przypadku pożaru zawsze bierze udział również straż pożarna. Tzn. u nas jest tak, że po upływie jakiegoś czasu wkracza do akcji straż pożarna, i to jest teraz tak, jak gdyby nagle szerzyło się wiadomość, że to ta straż pożarna jest winna powstania tego pożaru. Straż pożarna podkłada ogień, ponieważ zawsze pojawia się, gdy jest pożar. I tak właśnie jest w przypadku wirusów, które rzekomo wywołują raka. Istnieje jedynie taka zależność, że jeżeli coś można udowodnić to to, że w tym czasie określone patogeny rzeczywiście występują, jednak nie można wykluczyć, że te patogeny są, być może nawet korzystne, dlatego to się dzieje. Tak jak straż pożarna. Ale tak jest naturalnie. W medycynie konwencjonalnej rozpowszechnia się teorie, że to wirusy są przyczyną powstawania raka, więc mamy w międzyczasie tyle różnych chorób nowotworowych, których występowanie się nasila, a tym samym przemysł farmaceutyczny ma kolejne pole do popisu. Obok chorób nowotworowych mamy jeszcze dwie inne społeczne zarazy, są to choroby układu krążenia i choroby psychiczne. I w obydwu przypadkach producenci szczepionek są bardzo mocno zaangażowani w to, aby udowodnić, że czynnikiem je wywołującym są choroby zakaźne bądź wirusy. Publikowanych jest coraz więcej publikacji mówiących, że w przypadku chorób o podłożu psychicznym występuje zwiększona ilość konkretnych wirusów, i że powinno wyprodukować się szczepionkę, która chroniłaby przykładowo przed depresją.   Coraz większy nacisk (lub mobing) stosuje się wobec  ludzi, którzy się nie szczepią lub rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci.
Zdrowy ludzki rozsądek sprawia, że człowiek znowu i znowu się pyta, jeżeli w przedszkolu czy w szkole wybuchnie odra i wszyscy są tam zaszczepieni, jak może jedno nieszczepione dziecko stwarzać zagrożenie dla tych wszystkich, które są tak cudownie zaszczepione?Ten mobing szczepionkowy czy też bardziej ukryty przymus szczepienia, który jest praktykowany, pod względem prawnym jest co najmniej bezpodstawny. Argumentacja medyczna jest taka, że osoby niezaszczepione stwarzają niebezpieczeństwo szerząc patogeny tej choroby. Nie myśli się jednak o tym, że również osoby szczepione mogą szerzyć patogeny tej choroby. Patrząc czysto pod kątem medycznym, choć sama Angelika ma inne wyobrażenie o chorobach zakaźnych, to jednak doradza, że trzeba poruszać się w obszarze na poziomie medycyny konwencjonalnej, inaczej nikt nie przyzna nam racji w przypadku sprawy sądowej. Podkreśla, że sędziemu trzeba naprawdę jasno wykazać, że jest to również znane WHO, że szczepieni przez jakiś czas zarażają, nawet nie mając absolutnie żadnych objawów chorobowych, również dzieci, które już raz przechodziły odrę, ich organizm potrzebuje czasu, aby poradzić sobie z wirusem. I to jest znane również dla WHO, ta zależność, że nawet ludzie nie mający zupełnie żadnych objawów mogą zarażać i podczas pewnej światowej konferencji było to zdefiniowane jako cel, jeden z czterech głównych celów, żeby jednak zintensyfikować badania z najwyższym priorytetem w poszczególnych krajach, nad tym jaką rolę odgrywają ci ludzie, całkowicie pozbawieni objawów choroby w szerzeniu się epidemii. W rzeczywistości zarażeni są wszyscy tylko każdy przechodzi to w inny sposób w zależności od kondycji swojego układu odpornościowego.
W przypadku odry jest dokładnie tak samo, i mamy jakby nie było konstytucję, która zakazuje takich samowolnych metod leczenia. Tzn. te szkolne wymysły stanowią złamanie niemieckiej konstytucji ponieważ osoby szczepione i nieszczepione są samowolnie i niejednakowo traktowane. Angelika upubliczniła swoje wyniki badań w „kent-depesche”. Wcześniej zamieszczenie wyników tych badań proponowała jednemu z większych wydawców czasopism, które zajmuje się tematyką naukową, jednak nie wykazali oni żadnego zainteresowania. Jeden z czytelników „kent-depesche” lekarz medycyny naturalnej z Badebergu, przesłał te wyniki badań Instytutowi Roberta Kocha chcąc poznać jego zdanie na ten temat. Instytut odpowiedział pisemnie zarzucając pani Angelice niekompetencję, argumentując, że dane są źle wyliczone, i że w żadnym z tych przypadków wyliczenia te nie mają żadnych podstaw, i z fachowej perspektywy było to grubo nie na miejscu, co zrobiła. I w tej chwili pracują nad wynikami, które mają to obalić.Pani Angelika wysłała zapytanie do Instytutu Robert Kocha, czy pismo pochodziło z ich Instytutu i kiedy zostaną opublikowane ich „fachowe” wyniki badań. W odpowiedzi otrzymała wiadomość, że wyniki mają się ukazać w pierwszej połowie 2010 roku, a do tej pory nic się nie ukazało (stan na październik).
Instytut oficjalnie wie, że artykuł pani Angeliki został upubliczniony i do tej pory nie ma z ich strony żadnej reakcji na artykuł w temacie zależności zdrowia dzieci ze szczepieniami zalecanymi w karcie szczepień.  Jeżeli chodzi o temat unikania szczepień, to nie jest to tylko tak, że tylko nieszczepione dzieci i ich rodzice są ofiarami mobingu, lecz również dorośli w życiu zawodowym muszą mieć pełny status szczepień. W pewnych zawodach nie ma możliwości pracy, jeżeli nie ma się pełnego statusu szczepień. W dzisiejszych czasach jest to rzeczywisty przymus i tak jak w przypadku dzieci jest to całkowicie nie w porządku, ale praktykowane, co w czasach wysokiego bezrobocia jest podwójnie fatalne.Angelika podkreśla, że życzyłaby sobie porządnego nakazu szczepienia. Brzmi to może teraz bardzo dziwnie, ale ułatwiłoby im to zadanie, stwierdzając: „Jeżeli ja, życzyłabym sobie prawnego obowiązku szczepienia zawartego w prawie, wtedy zainwestowalibyśmy pieniądze (ze składek) na adwokatów i zrobili z tego wielką sprawę w sądzie, gdzie ten temat zostałby raz na wszystkie czasy porządnie wyjaśniony.” Jest to rewolucyjny pomysł, ale zanim jednak do tego dojdzie jest ważne, abyśmy apelowali do każdego, kto może coś ruszyć w tej sprawie.  I tym jest każdy z nas. Jest to przypadek, który potrzebuje, aby każdy z nas coś robił.   Angelika: „Życzyłabym sobie w tym przypadku precedensu, jeżeli ktoś stał się ofiarą przymusu, w szkole czy w pracy, my czekamy, mamy też adwokatów, którzy nas wspierają i wspierać będą, i czekamy na wzorcowe przykłady, którymi byśmy mogli się porządnie prawnie zająć a potem upublicznić jako przepis „jak to się robi””. Niestety jest tak , że wielu rodziców, jak również osób, które są czynne zawodowo pod wpływem nacisku ustępują, ewentualnie szukają prywatnie potwierdzenia swoich problemów, przedstawiając np. zaświadczenia o alergii, co z kolei niczemu nie służy. W tej chwili przyszedł czas, abyśmy tak jak w Stuttgarcie, powstali i powiedzieli, że my nie jesteśmy byle kim, jest nas wystarczająco…
W Niemczech jest co najmniej 100 tysięcy kompletnie nieszczepionych dzieci i młodzieży.  Tzn. nie liczy się tu nieszczepionych jeszcze niemowląt, lecz dzieci po 1-szym roku życia. 100 tysięcy dzieci wraz z ich rodzicami, które są kompletnie nieszczepione, z dobrego powodu.  I słyszy się o wiele za mało o tych 100 tysiącach.  I powstaje pytanie: tylu wie, a gdzie jest sprzeciw?"





Pojawiają się też artykuły (niżej przytaczam) kompletnie przeinaczające fakty oczywiście z tak wiarygodnych źródeł jak
http://wolnemedia.net/zdrowie/dzieci-nieszczepione-sa-zdrowsze-niz-szczepione/
http://astromaria.wordpress.com/

Tutaj kilka słów o autorce (astromarii)
http://www.krytykapolityczna.pl/Wywiady/BartJestemslugusemjaszczurowzkonstelacjiSmoka/menuid-1.html

Nie wiadomo dlaczego ludzie to robią, coś ich jednak popycha do kompromitowania ludzie sceptycznych szczepieniom poprzez rozsiewanie informacji tak podanych (mieszanka faktów, sensownych postulatów z okropnymi błędami, nadużyciami, mitami, bzdurami) jak w cytacie niżej:
"Dzieci nieszczepione są zdrowsze niż szczepione

Tę prawdę należy przekazywać wszystkim napotkanym rodzicom i osobom planującym rodzicielstwo. Dość zatruwania naszych dzieci toksynami pod pretekstem dbałości o ich zdrowie. Szczepienia nie chronią przed chorobami, nie dają odporności, a co gorsze rujnują zdrowie. To już jest pewne i potwierdzone. Czas przestać chować głowę w piasek i czas przestać wierzyć (sprzedajnym) autorytetom. Jeśli chcesz postępować prawdziwie RACJONALNIE trzymaj swoje dzieci jak najdalej od “służby zdrowia” i strzykawek.


Instytut Roberta Kocha bardzo dokładnie (naprawdę bardzo rzetelnie i z zachowaniem wszelkich wymogów naukowości) przebadał w Niemczech reprezentatywną grupę 18 tysięcy dzieci i młodzieży, uzyskano 1500 danych od każdego dziecka, dzięki czemu uzyskano obiektywny obraz stanu ich zdrowia. Badania objęły również tematykę szczepień, ale oficjalne wyniki nie uwzględniały powiązań między zdrowiem a szczepieniami. Do tej pory „suche” (nieprzetworzone) dane nie były podawane do wiadomości publicznej, ale tym razem można je było kupić za 90 euro. Kupiła je informatyczka Angelika Kögel-Schauz i sama dokonała obliczeń. Porównała stan zdrowia dzieci szczepionych i nieszczepionych i zauważyła wielkie różnice w podatności na alergie, nieznaczne jeśli idzie o zaburzenia neurologiczne i bardzo znaczące przy problemach z mową. Dzieci nieszczepione dużo rzadziej potrzebują okularów i rzadziej cierpią na skoliozę (mój syn, który miał bardzo poważny, zagrażający życiu NOP miał problemy ze wzrokiem i skoliozę; pozostali dwaj nie mieli tych problemów). Dzieci nieszczepione nie mają skoliozy, natomiast 5% szczepionych ma bardzo poważne problemy z kręgosłupem, nawet wymagające gorsetu i gipsu. Różnice w zachorowalności za zapalenie ucha były wręcz drastyczne (oczywiście na niekorzyść szczepionych). Im więcej szczepień u dziecka w danym roku, tym więcej infekcji różnego rodzaju: przeziębień, problemów żołądkowo-jelitowych itp.


Szczepienie jest zabiegiem medycznym i jednocześnie naruszeniem ciała (również nietykalności cielesnej). Aby lekarz nie był pociągnięty do odpowiedzialności karnej pacjent musi wyrazić skuteczną zgodę na szczepienie, a to oznacza, że lekarz ma obowiązek poinformować go bardzo dokładnie i szczegółowo o wszelkich możliwych skutkach ubocznych włącznie z rzadko występującymi i upewnić się, że pacjent dobrze to rozumie. Lekarzowi nie płaci się za czas poświęcony na wyjaśnienia, on dostaje premię za skuteczne doprowadzenie do zaszczepienia. Jeśli dobrze poinformowany pacjent powiedziałby „nie”, wtedy lekarz nie dostałby ani centa.


W najgorszej sytuacji są wcześniaki, które muszą pozostawać dłużej w szpitalu. Rodziców nie tylko nikt nie pyta, ale nawet nie informuje o tym, że dostały one komplet przeróżnych szczepień. Nie dość, że dziecko ma trudny strat w życie, to jeszcze zostaje obciążone masą szczepień. Dostają „6w1” oraz szczepionki na rotawirusy. A potem stają się „klientami” służby zdrowia do końca życia, głównie z chorobami autoimmunologicznymi, cukrzycą typu 1 i rosnącą ilością chorób przewlekłych.

Szczepionki najpierw są zatwierdzane, a potem prowadzi się badania. Tym sposobem nasze dzieci są królikami doświadczalnymi dla przemysłu farmaceutycznego.

Co znajduje się w szczepionkach? Wiemy nie od dziś, że rtęć, formaldehyd, adjuwanty, emulgatory itp. Jeśli to Cię nie przeraża, to może zrobi na Tobie wrażenie informacja, że niezużytych szczepionek nie wolno wylewać do kanalizacji ani wyrzucać do śmieci, właśnie ze względu na obawę spowodowania skażenia środowiska. Ale substancje te wolno wstrzykiwać kobietom w ciąży, a nawet noworodkom. Układ odpornościowy kobiety w ciąży jest całkowicie przeprogramowany, gdyż w przeciwnym wypadku odrzuciłby płód jako obce białko (podobnie, jak organizm odrzuca przeszczep). Podawanie szczepionek w takim momencie może spowodować nieprzewidywalne skutki! Właśnie z tego powodu masowe szczepienia na świńską grypę spowodowały „epidemię” poronień i martwych urodzeń. Mimo to szczepienia przeciw grypie są obecnie bardzo zalecane dla kobiet w ciąży. TO JEST PRZESTĘPSTWO I ZŁAMANIE ZASAD KONSTYTUCJI!

Jeśli chodzi o szczepienia dziewcząt przeciwko wirusowi HPV to nie ma żadnych dowodów na to, że powoduje on raka. Producenci szczepionek wmawiają ludziom, że wirusy powodują choroby, w tym również nowotwory, choroby układu krążenia i choroby psychiczne, więc i na to potrzebna jest szczepionka.


Lekarzy kształcą uczelnie sponsorowane przez firmy farmaceutyczne, więc większość lekarzy jest nauczona, żeby działać jako „sprzedawcy” ich wyrobów i nawet nie myślą o tym, że coś jest nie tak. Lekarze raczej nie chcą szkodzić pacjentom, oni wierzą, że robią dobrze i niosą pomoc. Nie kojarzą choroby przewlekłej ze szczepionkami.

Szczepienia zaburzają naturalny rozwój systemu odpornościowego, który powinien przechodzić etapy rozwoju, a szczepienia zadają gwałt temu porządkowi.

Dzieci nie potrzebują szczepień, lecz zdrowej, naturalnej żywności, dostarczającej witamin i soli mineralnych. Dzięki temu ich odporność jest wystarczająca.


Jest jeszcze jeden, bardzo zły skutek szczepień: lekarze nie znają objawów chorób, które kiedyś przechodziły wszystkie dzieci. Z tego powodu nie potrafią zdiagnozować odry i leczą ją lekami na alergię lub podają antybiotyki przeciwko szkarlatynie. A potem, kiedy pojawią się poważne komplikacje, twierdzą, że odra jest niebezpieczną, a nawet śmiertelną chorobą. Ale to nie odra była przyczyną śmierci, lecz niewłaściwe leczenie. Kolejnym, bardzo poważnym błędem współczesnych lekarzy jest zbijanie gorączki. Dziecko musi gorączkować, to jest naturalna obrona organizmu, bo wysoka temperatura zabija mikroby. Natura jest naprawdę doskonała i nie potrzeba jej pomagać!


Na osoby nieszczepiące jest wywierany coraz silniejszy nacisk. Twierdzi się, że niezaszczepieni rozsiewają epidemię i stanowią zagrożenie dla… nie uwierzycie! Zaszczepionych! Tak! Ci cudownie uodpornieni, którym żadne wirusy ani bakterie miały być niestraszne mogą się zarazić tym, na co byli zaszczepieni. Że co proszę? Chyba ktoś robi z nas idiotów? Tak, robi, a co więcej podwójnie. Bo tak naprawdę to zaszczepieni rozsiewają wokół bakterie i wirusy, stanowiąc wielkie zagrożenie dla wszystkich. Poszukajcie sobie samodzielnie informacji o katastrofalnej i niespotykanej wcześniej epidemii polio, która wybuchła po podaniu dzieciom szczepionki Salka. Może to da wam do myślenia.

Autor: Maria Sobolewska "




Inne źródła na temat badań szczepionych i nieszczepionych grup dzieci cytuje z http://thoughtscapism.com/2015/04/10/myth-no-studies-compare-the-health-of-unvaccinated-and-vaccinated-people/


Do zweryfikowania:
Nieszczepione dzieci będą najzdrowsze wśród przyszłych pokoleń
Do takich wniosków doszedł serwis Family Health Freedom Network. Odmowa szczepienia dzieci przez znaczną liczbę rodziców na całym świecie spowodowała, że zaczęto poruszać kwestie zdrowia publicznego. Na oficjalnej stronie FDA (Food and Drug Administration) można znaleźć informacje na temat składu szczepionek, wśród którego znajdują się niebezpieczne substancje chemiczne prowadzące m.in. do zaburzeń odporności, niepłodności, mających często działanie rakotwórcze i neurotoksyczne.

Według dr Buchwald , "w przypadku wybuchu epidemii osoby szczepione są tak samo narażone na ryzyko zakażenia, jak i nieszczepione.” Jednak o tym fakcie nie wspomina się publicznie. "Nie widziałem autyzmu u Amiszów, są inne choroby, ale nie autyzm" wspomina Dr Frank Noonan, lekarz rodzinny w Lancaster County, Pennsylvania, który miał okazję zajmować się tą społecznością, która nie toleruje szczepień.
Pracownicy służby zdrowia, twierdzą, że rodzice nie szczepią, ponieważ są słabo wykształceni lub/i biedni. To błędne twierdzenie, ponieważ dużo badań wskazuje, że to właśnie "lepiej wykształceni rodzice są mniej skłonni szczepić” ponieważ są świadomi istnienia toksyn w szczepionkach.
Według wykresów historycznych i wykresów z oficjalnych statystyk, wiadomo, że szczepionki nie miały wpływu na zmniejszenie umieralności na choroby.

W Ameryce Północnej, Europie i na południowym Pacyfiku, duże spadki chorób zakaźnych zagrażających życiu wystąpiły historycznie, zanim wprowadzono szczepienia publiczne dla poszczególnych chorób . W 2011r. naukowcy z zakładu wirusologii z Erasmus Medical Center w Holandii opublikowali szokujące badania, które wykazały, że dzieci, którym regularnie podawano szczepionki przeciw grypie w rzeczywistości, miały duże trudności z walką z chorobami, ponieważ szczepionki zaburzyły ich układ odpornościowy. To badanie nie zostało przeprowadzone przez naukowców będących przeciwnikami szczepień. Przeciwnie, zostało przeprowadzone przez naukowców pro-szczepionkowych, którzy spędzili lata starań nad rozwojem lepszych szczepionek. Główny autor badań Rogier Bodewes poinformował publicznie, że szczepionki przeciw grypie "mają potencjalne wady, które wcześniej były znane i które są przedmiotem dyskusji." W badaniach chodziło o naukową ocenę układu odpornościowego. Badacze zbierali krew od 27 zdrowych, nieszczepionych dzieci o średniej wieku 6 lat i 14 oraz dzieci z mukowiscydozą, którzy otrzymali szczepionkę przeciw grypie. Nieszczepione dzieci okazały się mieć lepszą odpowiedź immunologiczną, co daje im większą ochronę przed tym, co może się pojawić w sezonie rzeczywistej pandemii grypy, w tym różne szczepy grypy.
Skład szczepionek przeciwko grypie dla grypowego sezonu 2011/2012. Można w nich znaleźć dokładnie ten sam poziom toksyczności jak w latach poprzednich:
** 2011/2012 SZCZEPIONKI ** .
1 Fluzone przez Sanofi Pasteur (FDA Link ) ** Toksyczne składniki ** Formaldehyd: Rakotwórcze Oktylofenol Etoksylowany: immunotoksyna Thimerosal:Neurotoxin .
2 FLUVIRIN Novartis ( FDA link ) ** Toksyczne składniki ** Beta-propiolakton: Rakotwórcze Nonylofenol Etoksylowany: immunotoksyna Neomycin: immunotoksyna Polimyksyna: Neurotoxin Thimerosal: Neurotoxin
3 FluMist przez MedImmune, LLC ( FDA Link ) ** toksyczne składniki Dizasadowy fosforan potasu: immunotoksyna Gentamicin Sulfate: nefrotoksyczny Jednozasadowy fosforan potasu: immunotoksyna Glutaminian sodu: Neurotoxin .
4 FLULAVAL przez GlaxoSmithKline ( FDA Link )

Według [2011 sierpień] Stan zdrowia nieszczepionych dzieci: Choroby u nieszczepionych dzieci, wyniki pokazują, że nieszczepione dzieci są znacznie mniej narażone na pospolite choroby: astma, katar sienny i neurodermia. Niemieckie badania przeprowadzone na liczbie 17 461 dzieci w wieku 0 - 17 lat ( KIGGS ) wykazały, że 4,7% z tych dzieci cierpi z powodu astmy, 10,7% tych dzieci z katarem siennym i 13,2% z Neurodermią (atopowa egzema). Ponad 40% dzieci w wieku od 3 do 17 lat jest uczulone na co najmniej jeden badany alergen (było testowanych 20 popularnych alergenów) i 22,9% miało chorobę alergiczną. Istnieją również przypadki autyzmu u nieszczepionych dzieci. Jednak stwierdzono w ponad 80%, że jest to tylko łagodna forma lub autyzm „wysokiej formy funkcjonowania”. Wśród wszystkich uczestników były 4 ciężkie przypadki autyzmu. Z tej 4 dzieci jeden badany miał bardzo wysokie stężenie metali we krwi (rtęć, aluminium, arsen). Badania wykazały także, że 12,8% dzieci w Niemczech miał opryszczkę, a 11% cierpi z powodu zapalenia ucha środkowego. Jeśli porównać to do nieszczepionych dzieci widać, że opryszczka wśród nieszczepionych dzieci jest bardzo rzadka (mniej niż 0,5%). Zauważono, że u pacjentów nieszczepionych układ odpornościowy zazwyczaj traktował wyzwania wobec choroby zakaźnej bardzo dobrze "(Incao wirusowe zapaleniu wątroby typu B Szczepienia Zeznanie). Badania wykazały, że u nieszczepionych dzieci ryzyko astmy jest, aż o pięć razy mniejsze niż u szczepionych, 2,5 razy mniej narażone na problemy skórne i 8 razy mniej prawdopodobne, aby być nadpobudliwymi (http://www.impf-report.de/).

Opracowano na podstawie: Unvaccinated Children Will Be Healthiest Among Future Generations, Studies and Surveys Predict, 24 May 2014 dostępny na http://www.fhfn.org/
http://ekotropiciel.pl/na-eko-tropie/newsy/item/322-nieszczepione-dzieci-beda-najzdrowsze-wsrod-przyszlych-pokolen





Savannah Baker: "Dziś przeprowadziłam moje własne badanie w kilku grupach matek, w których jestem. Poprosiłam o informacje na temat STATUSU SZCZEPIEŃ u ich dzieci, oraz o ilości przebytych INFEKCJI UCHA, jakie przeszli w swoim życiu. Wszystkie dzieci wliczone w tę ankietę są w wieku poniżej 15 lat. Wyniki zszokowały mnie o wiele więcej, niż się spodziewałem. Poniżej możecie zobaczyć te wykresy.

Otrzymałam w sumie 1913 odpowiedzi.

642 ze wszystkich odpowiedzi dotyczyło dzieci, które nigdy nie były szczepione. 523 z nich miało 0 infekcji, 113 miało między 1-3, a 6 miało 4 lub więcej infekcji.

341 zewszystkich odpowiedzi dotyczyło dzieci częściowo zaszczepionych (szczepione tylko do 1 roku życia lub krócej). 132 miało 0 infekcji. 202 miało między 1-2. 7 miało 4 lub więcej.

930 wszystkich odpowiedzi dotyczyło dzieci, które zostały zaszczepione. 395 miało 0 infekcji. 241 miało między 1-3. 294 miało 4 lub więcej."

[Publikacja za zgodą autorki wpisu, z grupy Vaccination Re-education Discussion]

https://www.facebook.com/NIEdlaszczepien/posts/1491191617574829



German study on lower rates of asthma among the vaccinated
http://www.jacionline.org/article/S0091-6749(13)01860-5/abstractAnother German study: prevalence of allergic diseases and non-specific infections in children and adolescents was not found to depend on vaccination status.http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3057555/
Philippine study on cognitive benefits from vaccines:http://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/00036846.2011.566203#.VM4Ni2TF8o
Pregnant women who are vaccinated have better birth outcomes compared to non-vaccinated mothers, three studies: http://www.cmaj.ca/content/186/4/E157.long,
http://www.bmj.com/content/346/bmj.f393.long
and http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20630123.
A 2013 meta-analysis finds the flu vaccine may lower the risk of heart attack http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=1758749
Comparing unvaccinated and vaccinated people who do catch the flu – vaccinated people are protected from the most serious effects: http://www.atsjournals.org/doi/abs/10.1164/rccm.201401-0066LE#.VSfg-ZSUcoa


Adding more studies as I find them:
“Vaccinated versus unvaccinated children: how they fare in first five years of life.” Nigerian study of 25 unvaccinated and 25 vaccinated children: one vaccinated child had a mild case of measles. Unvaccinated children: 3 dead, plus 11 non-fatal cases of measles. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2260220


Inne źródła
http://healthimpactnews.com/2014/studies-outside-the-u-s-show-unvaccinated-children-healthier-than-vaccinated-children/
http://healthimpactnews.com/2011/new-study-vaccinated-children-have-2-to-5-times-more-diseases-and-disorders-than-unvaccinated-children/
http://www.viewbix.com/v/Unvaccinated-Children-Healthier/a75dae69-a6e2-478b-a4ac-708545b36725
http://www.vaccineinjury.info/images/stories/ias1992study.pdf
http://vactruth.com/2014/02/26/unvaccinated-children-healthier/


The Results From the First Ever Study Comparing Vaccinated vs. Unvaccinated Children Are In and The Data is Frightening
http://doctorbeau.com/the-results-from-the-first-ever-study-comparing-vaccinated-vs-unvaccinated-children-are-in-and-the-data-is-frightening/




Maria Majewska 7 May 2017: 
Można podsumować zbiorczo te badania: masowe szczepienia zabijają i okaleczają dzieci, powodując poważne choroby chroniczne i upośledzenia fizyczne oraz neurologiczne.
Publikacja amerykańskich badaczy, ujawniająca, że dzieci szczepione są znacznie bardziej chorowite niż nieszczepione, która wcześniej ukazała się w innym piśmie naukowym, lecz szybko została zablokowana przez kartel farma-medyczny, wreszcie ukazała się ponownie w Journal of Translational Science 2017, v. 3(3) 1-12. Autorzy poddali badaniu sondażowemu (poprzez rodziców) 405 dzieci szczepionych i 261 nieszczepionych w wieku 6-12 lat i wykazali, że dzieci szczepione 4 razy częściej chorowały na zapalenie ucha środkowego i 6 razy częściej na zapalenie płuc, ale rzadziej na krztusiec, różyczkę czy ospę wietrzną (łagodne i łatwo uleczalne dziś choroby). Szczepione dzieci 30 razy częściej chorowały na alergiczne katary, 4 razy częściej na alergie, 4,2 razy częściej na ADHD i autyzm, 3 razy częściej na egzemy, 5 razy częściej były upośledzone umysłowo i miały trudności w nauce, 4 razy częściej cierpiały na choroby neurorozwojowe, i 2,5 razy częściej na inne chroniczne choroby niż dzieci nieszczepione.
Stopień poszczepiennych okaleczeń zależy od liczby otrzymanych szczepień. Chłopcy kilkakrotnie częściej są ofiarami tych poszczepiennych chorób i okaleczeń niż dziewczęta. Szczepione dzieci 22 razy częściej stosują leki na alergie, 2,4 razy częściej - antybiotyki, ok. 5 razy częściej leki przeciwgorączkowe, 4 razy częściej – leki p. padaczkowe, 3 razy częściej bywały u lekarzy z powodu poważnej choroby, 2 razy częściej były hospitalizowane.
Autorzy w sposób naturalny nie badali wpływu szczepień na śmiertelność dzieci. Takie badania są surowo zakazane w krajach rozwiniętych, ale przeprowadziła je wcześniej pośrednio australijska badaczka Viera Scheibner, która wykazała, że prawie wszystkie przypadki śmierci łóżeczkowej zdrowych dzieci miały miejsce w ciągu kilku godzin-dni po jakimś szczepieniu. Niedawno duńscy naukowcy wykazali, że w krajach afrykańskich niemowlęta, które otrzymały szczepionki DTP umierały 5 do 10 razy częściej niż nieszczepione.
Można podsumować zbiorczo te badania: masowe szczepienia zabijają i okaleczają dzieci, powodując poważne choroby chroniczne i upośledzenia fizyczne oraz neurologiczne, co jest zgodne z obserwacjami milionów rodziców i lekarzy. Są one dobrze naoliwioną maszyną do zamieniania zdrowych osób w chronicznie i ciężko chore, co generuje dla karteli farmaceutycznych setki miliardów dolarów zysków rocznie.
Dlatego zmuszanie rodziców do szczepienia ich dzieci przez urzędników medycznych i rządy należy uznać za zbrodnię dzieciobójstwa lub celowego okaleczania. Podobnie za zbrodnię należy uznać ukrywanie przed rodzicami prawdy o wielkiej szkodliwości szczepień. Zgodnie z Polską Konstytucją (i prawami UE) zbrodnie przeciw naszemu narodowi podlegają surowej karze. Zmieniony ( 08.05.2017. )
http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20194&Itemid=53
Niestety powyższe badanie nie są wiarygodne. Homeschooled unvaccinated kids vs vaccinated full time schooled kids. Normalne ze więcej zarazków w szkole niż w domu. Również zostało napisane ze to na podstawie parental survey czyli każda mama pisała ile dziecko było chore.