czwartek, 3 marca 2016

Kilka uwag odnośnie artykułu Izabeli Filc-Redlinskiej "Szczepienia: 5 ważnych faktów na temat NOP-ów"

Izabela Filc-Redlinska autorka "Szczepionki. Nie daj się zwariować" napisała artykuł pod tytułem "Szczepienia: 5 ważnych faktów na temat NOP-ów". Kilka uwag do niego niżej.
Na początek ogromny skrót artykułu. Otóż dowiadujemy się, że jednak NOPy istnieją oraz, że, nie dostaniemy odszkodowania gdy naszemu dziecku coś się stanie. Dowiadujemy się też, że dzięki szczepieniom co roku jednak umiera trochę dzieci - kilkanaścioro z wrodzonymi niedoborami stanie się ich ofiarami szczepionki BCG (tylko, że ona daje tyle korzyści, że podobno i tak się opłaca - tylko że jakich dokładnie to tajemnica i nie ma na ten temat danych?)
Dowiemy się też, że definicja NOP wcale nie musi być przestrzegana bo spora część objawów to norma oraz, że notujemy 10-20% wszystkich NOP. Ale w podsumowaniu jest, że i tak warto szczepić bo warto :) "

Kilka cytatów z artykułu:
"Nie każda reakcja na szczepienie to NOP"
"W jakich sytuacjach zgłoszenie jest odrzucane? Na przykład kiedy dziecko miało grudkę w miejscu wkłucia albo zaczerwienienie o średnicy 2 mm (kwalifikujemy NOP, kiedy średnica wynosi co najmniej 2 cm), płakało pół godziny (według definicji ciągły płacz powinien utrzymywać się co najmniej 3 godziny) lub miało temperaturę 37,5°C (o gorączce mówimy, gdy wynosi ona co najmniej 38ºC)."

Tylko, że wg. rozporządzenia Ministra Zdrowia definicja jest szersza: „Niepożądany odczyn poszczepienny — niepożądany objaw chorobowy pozostający w związku czasowym z wykonanym szczepieniem ochronnym.”
http://szczepienie.blogspot.com/2015/12/czy-statystyki-nop-sa-rzetelne-czyli-o.html - o rzetelności statystyk, warto przeczytać.

"Niektórzy eksperci szacują, że wyłapujemy w Polsce zaledwie 10-20 proc. wszystkich przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych. Dowód? Treść ChPL-u (Charakterystyki Produktu Leczniczego), dokumentu, który jest rozbudowaną wersją ulotki informacyjnej dołączonej do preparatu."
"Ale nawet nakładając tę poprawkę, NOP-y nie są zjawiskiem masowym, jak próbują przekonywać przeciwnicy szczepień. Zakładając, że rocznie może być w Polsce maksymalnie 23 tys. przypadków, to stosunkowo niedużo w porównaniu z liczbą wszystkich dawek szczepionek, jakie w tym czasie otrzymują dzieci (ok. 8 mln)."
"Większość zarejestrowanych przypadków NOP (94 proc. w 2014 roku) jest łagodna. Ciężkie przypadki to m.in. wystąpienie u dziecka drgawek niegorączkowych, wstrząsu anafilaktycznego, znacznie obniżonego napięcia mięśniowego czy uporczywych wymiotów. Skutki tych zdarzeń są zwykle odwracalne. Choć w pojedynczych przypadkach finał może być tragiczny. Na przykład wtedy, kiedy dziecko z wrodzonym ciężkim deficytem odporności otrzyma w pierwszej dobie życia szczepionkę przeciwko gruźlicy. "
" Ale w Polsce rodzi się rocznie kilkanaścioro dzieci z ciężkim deficytem odporności (nie mamy badań diagnostycznym pod tym kątem, o chorobie może świadczyć historia rodzinna – zgony małych dzieci). Za to aż 6,7 tys. osób co roku zapada na gruźlicę (najczęściej płuc), a 500 z powodu tej choroby umiera. Głównie są to osoby starsze, powyżej 65. roku życia. Dlaczego? Z jednej strony wygasła u nich odporność (szczepionka chroni ok. 15-20 lat), z drugiej szczepienie w ograniczony sposób chroni przed gruźlicą płuc. Ale zapobiega najgroźniejszym postaciom tej choroby: prosówce (gruźlica rozsiana, atakująca kilka narządów) i gruźliczemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych. A to właśnie ich wystąpienia najbardziej boimy się u małych dzieci."
Dlatego pytałem tutaj https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/980702865310539/
"Ile noworodków umierało na gruźlice poza płucną (te inne groźne formy gruźlicy) przed rozpoczęciem szczepień w pierwszej dobie czyli przed 1996 rokiem?"
Niestety do takich danych się nie dokopałem, do tego co się dokopałem jest na http://szczepienie.blogspot.com/p/gruzlica-szczepionka-bcg-10.html


"Inny przykład: jak wynika z danych amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, po podaniu szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce może dojść do zapalenia mózgu w jednym przypadku na milion. Dla porównania, takie powikłanie występuje u jednej osoby na 2 tys. chorych na odrę i nieodwracalnie prowadzi do śmierci. 
Chyba autorka pomyliła zapalenie mózgu z SSPE, które jednak występuję znacznie rzadziej i jakieś leczenie jednak jest możliwe, cytuje prof. dr. hab. med. Jerzy Kulczycki Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie:
 "podawanie interferonu alfa do układu komorowego mózgu. Ten sposób leczenia został wprowadzony na początku lat 80. XX wieku w kilku krajach, między innymi w Polsce (w Instytucie Psychiatrii i Neurologii), i okazał się skuteczny "

Do tego "SSPE występuje z częstością 2-10 przypadków na milion osób chorych na odrę. Także większa szansa na to, że zostaniemy trafieni meteorytem (poważnie, tak to statystycznie wygląda)
Ponieważ i antywackom, i prowackom zdarza się mylić powikłania po odrze oraz ich częstość, przypominamy, że:występujące po przebyciu choroby u średnio 1:1000 pacjentów ostre zapalenie mózgu to NIE TO SAMO, co podostre stwardniające zapalenie mózgu.
To drugie jest poważną (i prawie zawsze śmiertelną) chorobą neurodegeneracyjną ośrodkowego układu nerwowego na skutek przetrwałego zakażenia wirusem odry, a wystąpić może po średnio 7 latach od zachorowania na odrę (notowano przypadki od miesiąca do 27 lat). Występuje z częstością 2-10 przypadków na milion osób (niektóre źródła podają, że raczej na 100 tysięcy) chorych na odrę np. w USA (w niektórych krajach częściej - np. 20 przypadków na milion w Indiach). Szacowanie ryzyka jest trudne, dlatego też szacunki różnią się między sobą. Szczepienia w znaczący sposób obniżyły liczbę przypadków tego powikłania.(Źródło: CDC: http://www.cdc.gov/vaccines/pubs/pinkbook/meas.htmloraz: http://www.encephalitis.info/fi…/5413/4012/7902/FS_004V1.pdf)



Powyższe informacje pochodzą z
http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/sspe-odra-ryzyko-powikan-szczepienia.html


"Brakuje w Polsce funduszu odszkodowawczego dla dzieci poszkodowanych przez NOP-y."
"Większość NOP-ów nie wynika z błędu człowieka, lecz z indywidualnej, nieprawidłowej reakcji na szczepienie, a tego nigdy nie można w stu procentach przewidzieć"
Dla takich właśnie sytuacji powstały ubezpieczenia!:> Fundusze odszkodowawcze itd.


"W przypadku poważnych powikłań dziecko może wymagać codziennej rehabilitacji. Opieka zdrowotna jest w Polsce bezpłatna tylko w teorii, w praktyce rodzic musi zapłacić za tę kosztowną procedurę z własnej kieszeni. Pieniądze są potrzebne tu i teraz, a walka o odszkodowanie na drodze sądowej może zająć lata. Stąd potrzeba stworzenia funduszu. Mają go niektóre państwa Europy, m.in. w Niemcy, Francja, Węgry. W Stanach Zjednoczonych nosi nazwę The Vaccine Injury Compensation Program. W ciągu 27 lat istnienia (1988–2015) wpłynęło do niego ponad 14 tys. roszczeń – 9,9 tys. oddalono, a w przypadku 4,5 tys. wypłacono odszkodowania na łączną sumę 3,2 mld dolarów."
Co do tego to chyba się wszyscy zgodzimy.

"Podsumowując, NOPy są nieodłączną częścią szczepień. Podobnie jak działania niepożądane w przypadku leków."
Niewątpliwie jednak ryzyko istnieje.

"Nie ma racjonalnych podstaw, by całkowicie z nich zrezygnować. Tym bardziej, że ryzyko wystąpienia NOP jest dzisiaj niskie."
Czyli ryzyko nie jest racjonalne bo jest niewielkie?
Ryzyko wielu chorób, a tym bardziej zgonów i ciężkich powikłań po nich też... nawet bywa niższe...
Przykładowo w Polsce z powodu krztuśca, tężca, odry, polio, błonicy, eboli itd to od dekad 0, słownie 0. W niektórych przypadkach to już ponad ćwierć wieku (krztusiec, polio itd)
Zgony z powodu różyczki, świnki, IchM, IchP, ospy, rotawirusów, kzm, grypy, wzw-b, rsv, gruźlicy, HiB, cholery to albo pojedyncze przypadki czasem występujące nawet co parę lat, albo  mniej niż 20 rocznie, rzadko więcej z pewnością więcej ludzi w Polsce 6 w totka wygrywa.
[W dodatku totek dotyczy WSZYSTKICH co grają w równym stopniu, a zgony z powodu tych rzadkich chorób nie są losowe dla wszystkich chorych a dotyczą konkretnych grup ryzyka, dzieci osłabionych, z chorobami przewlekłymi, wcześniaki, patologie, rodzice palący, po antybiotykoterapiach itd etc.]

http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html


"A dokonując pewnych zmian w systemie szczepień (np. zastępując szczepionkę pełnokomórkową przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi szczepionką bezkomórkową) można je jeszcze bardziej obniżyć."
Zamienił stryjek... Nowoczesne szczepionki też nie są pozbawione wad niestety.
http://szczepienie.blogspot.ru/2015/04/szczepionki-skojarzone-vs-monowalentne.html
http://szczepienie.blogspot.com/2015/11/adjuwanty-i-aluminium-glin-szkodliwosc.html



Źródło cytatów to artykuł z
http://www.crazynauka.pl/szczepienia-5-waznych-faktow-temat-nopow/



Warto dodać, że w książce Izabeli Filc-Redlinskiej poza proszczepiennym treściami sporo co ważniejszych informacji z tego co jest nahttps://faktyoszczepieniach.wordpress.com/http://szczepienie.blogspot.com/ znalazło potwierdzenie jak np. kwestie opisane tutaj
np.
Izabela Filc-Redlinska o szczepionce DTaP:
"zapobiega zachorowaniu na krztusiec, ale nie nosicielstwu. Oznacza to, że zaszczepiony człowiek może dalej roznosić bakterię, a to z kolei sprzyja jej mutowaniu się – a więc utrudnia z nią walkę w przyszłości. Tego problemu (nosicielstwa i roznoszenia bakterii) [..]"
Co ze źródłami opisane jest tu
http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/szczepienie-dtap-krztusiec-zgon-dziecka.html

Izabela Filc-Redlińska szczepieniach, które nie powodują autyzmu ale jednocześnie dodaje, że szczepionka może być czynnikiem zapalnym dla autyzmu gdy jest "ten potencjał w genach" 
Co ze źródłami opisane jest tu
http://szczepienie.blogspot.com/p/encefalopatia-autyzm-mmr-szczepienia.html

Izabela Filc-Redlinska o zarażaniu wirusami ze szczepionek od świeżo zaszczepionych dzieci:
"u dziecka i osób z jego bliskiego otoczenia istnieje ryzyko wystąpienia porażenia związanego ze szczepieniem„. Szczepionka w zastrzyku (IPV) nie zapobiega nosicielstwu. „W przypadku zakażenia osoba zaszczepiona nie zachoruje, ale w jej przewodzie pokarmowym może dochodzić do namnażania się dzikiego wirusa, a w konsekwencji do roznoszenia go dalej"
Co ze źródłami opisane jest tu

itd. etc. Więcej na temat tej książki oraz  poglądów Izabeli Filc-Redlinska było na

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Proszę podawać źródła informacji. Chcę aby dyskusja była merytoryczna, krytyka mile widziana, ale spokojna i konstruktywna.
Przekleństwa, spam, atakowanie innych osób - takie posty będą usuwane.