czwartek, 16 lutego 2017

Nieszczepione dziecko mordercą noworodków? Czy aby na pewno rzekoma lekarka wie co pisze?

Kilka słów krytyki odnośnie artykułu babyonline czy mamadu "Chore dziecko jest chodzącym mordercą noworodków". List lekarki, która przestała leczyć nieszczepione dzieci"
"rzadko jednak zabierają głos lekarze, dlatego każdy odważny głos fachowca, jest w tej dyskusji na miarę złota"
Dlatego mamadu wrzuca jakiś anonimowy tekst latający po internecie od lat (co najmniej od lutego 2015 roku) jako głos fachowca? Jeszcze daleko do prima aprilis.

"to w poczekalni w mojej praktyce usiadły koło siebie z córkami dwie mamy - dwuletniej Oli (mama podjęła decyzję o jej nieszczepieniu zaraz po urodzeniu) oraz trzytygodniowa Zuza [..] po prostu usiadła w poczekalni. Zuza przyszła na swoją pierwszą wizytę w mojej praktyce."
Ciąganie zdrowych noworodków po przychodniach pełnych chorych dzieci to głupota. W dodatku brak osobnych korytarzy, gabinetów, lekarzy dla dzieci zdrowych i chorych to skandal.
http://szczepienie.blogspot.com/2016/01/nieszczepione-zagrozeniem-dla.html
Swoją drogą skąd lekarka wie, kto przy kim siedzi i dlaczego jak to zauważyła nie zwróciła im uwagi?

"Od tego czasu sukcesywnie wycofuję ze swojej bazy pacjentów, których rodzice podjęli decyzję o NIE szczepieniu. "
Zamiast poprawić organizację w placówce, zastanowić się nad sensem wzywania zdrowych noworodków do miejsc pełnych chorych dzieci... Lekarka wykombinowała, żę jedynym problemem są nieszczepieni? i Wystarczy ten problem wyeliminować aby było bezpiecznie?
Czy aby na pewno?
Co na ten temat mówią badania, eksperci?

Polecam zapoznać się z http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/szczepienie-dtap-krztusiec-zgon-dziecka.html

W krajach w których szczepi się masowo DTaP większe jest prawdopodobieństwo, że krztuścem zarazi zaszczepione dziecko niż nieszczepione. To fakt, którego potwierdzenie nie stanowi większego problemu. Przede wszystkim jest tak dlatego, ze większość dzieci jest zaszczepiona, a tak się składa, że szczepionka umożliwia roznoszenie bakterii krztuśca i zarażanie mimo braku objawów u osoby zarażającej.

Kilka cytatów:
"szczepionka bezkomórkowa, którą w Polsce stosuje się u 60 proc. osób, w tym u dzieci starszych, umożliwia krążenie bakterii bez objawów choroby wśród osób zaszczepionych. Tym samym mogą one ją przenosić i doprowadzać do jej rozprzestrzeniania – wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń."
"problemem są mutacje pałeczki krztuśca, która zmienia się w ciągu ostatnich 20 lat. Szczepionki tracą skuteczność. Bakterie powodujące krztusiec zaczynają być odporne na szczepienia"
http://szczepienie.blogspot.com/2017/01/krztusiec-wraca-czyja-to-wina-czy.html

Powyższe informacje potwierdza także opowiadająca się za szczepieniami książka "Szczepionki. Nie daj się zwariować" Izabela Filc-Redlinskiej, cytuje:
"zapobiega zachorowaniu na krztusiec, ale nie nosicielstwu. Oznacza to, że zaszczepiony człowiek może dalej roznosić bakterię, a to z kolei sprzyja jej mutowaniu się – a więc utrudnia z nią walkę w przyszłości. Tego problemu (nosicielstwa i roznoszenia bakterii) [..]"
http://szczepienie.blogspot.com/2016/03/izabela-filc-redlinska-szczepionki-nie.html
z
http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/szczepienie-dtap-krztusiec-zgon-dziecka.html - są tu przedstawione dziesiątki badań na temat zarażania mimo zaszczepienia przeciwko krztuścowi.

Czy krztusiec wraca? Czy może jednak był już od dawna?
http://szczepienie.blogspot.com/2017/01/krztusiec-wraca-czyja-to-wina-czy.html


Zdanie podsumowujące z mamadu potrzebuje drobnej poprawki tzn.
"Decyzja o nieszczepieniu"
 i szczepieniu w świetle faktów...  i dalej można zacytować resztę zdania:
"owszem zależy od rodziców, ale nie mają oni bladego pojęcia, że ich chore dziecko jest chodzącym mordercą noworodków, dzieci przewlekle leczonych immunosupresyjnie, urodzonych z niedoborami odporności i wielu innych. "

Odnośnie pojawiających się pod tekstem pomysłów aby nieszczepionym dzieciom odmówić opieki zdrowotnej (nie będę już cytować tych komentarzy) to polecam zastanowić się czy alkoholików, narkomanów, ludzi otyłych itd. to za państwowe trzeba leczyć?
Rozumiem, że wszystkie choroby związane z niewłaściwą dietą, brakiem ruchu, również powinny być leczone w prywatnych placówkach? Jak ktoś zachoruje na rzeżączkę to też - przecież miał świadomość czym grozi nieodpowiedzialny seks.
Długo można się tak rozwodzić ale to jak kopanie leżącego;) W każdym razie brawa za ten pomysł.

Pewnie trudno w to uwierzyć, ale naprawdę nieszczepione dzieci to nie jest główne zagrożenie w Polsce. Poniżej link z informacjami na ten temat (ogromna lista groźnych chorób przeciwko którym nie ma szczepień). Czyli dlaczego zdrowe nieszczepione dziecko niczym nie zarazi, oraz dlaczego tolerujemy chorych ludzi w pracy, chore dzieci w przedszkolach, organizacje przychodni w której dzieci zdrowe mogą się zarazić itd. itp.
http://szczepienie.blogspot.com/2016/01/nieszczepione-zagrozeniem-dla.html
z http://szczepienie.blogspot.com/2016/08/kilka-uwag-do-35-najbardziej.html



Artykuł mimo, że ma lata jest odgrzewany co jakiś czas.  Z pewnością nie jest to najlepszy sposób pokazywania cudowności szczepień - raczej głupoty rodziców, organizacji poczekalni, mieszanie dzieci zdrowych i chorych etc sensu w ogóle przychodzenia ze zdrowym tak małym dzieckiem na "kontrolą", która tak naprawdę stanowi ogromne zagrożenie.
http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/szczepienie-dtap-krztusiec-zgon-dziecka.html

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą:
"1.W ambulatoriach wydziela się pomieszczenia, w których są udzielane świadczenia zdrowotne dorosłym, dzieciom chorym i dzieciom zdrowym. Dopuszcza się wspólne pomieszczenia dla wszystkich grup pacjentów, z zachowaniem rozdziału czasowego przyjęć dzieci zdrowych."

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20120000739

Równie dobrze można by zrobić historię o tym jak nieszczepiony lekarz zaraził to dziecko, np. stetoskopem...
Lekarskie stetoskopy siedliskiem groźnych bakterii - m.in. gronkowca złocistego - Zdrowie http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/lekarskie-stetoskopy-siedliskiem-groznych-bakterii-m-in-gronkowca-zlocistego/tdz47
http://wyborcza.pl/1,75400,15540882,Lekarskie_stetoskopy_zrodlem_groznych_zakazen.html
http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/stetoskopy-moga-wywolywac-powazne-infekcje-u-pacjentow
Znaczenie higieny - mycie rąk
http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/mycie-rak-szczepienia-grypa-wieksze.html
Jak namówić lekarzy do mycia rąk http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,17903105,Jak_namowic_lekarzy_do_mycia_rak.html


Komentarz innej anonimowej lekarki w odpowiedzi na list innej "lekarki" dotyczący zarażania krztuścem przez nieszczepione dziecko na pewnym portalu dla rodziców:
"A po co było chodzić z takim maleństwem do tej wylęgarni chorób. Czyżby na szczepienie na krztuśca? No to już wiemy dlaczego dziecko wylądowało w szpitalu. A to drugie dziecko nie? Dziwne. Nieszczepione takie odporne, że samo zwalczyło krztusiec? (bo rozumiem, że wykonano od niego wymaz i sprawdzono zawartość, gardła), jeśli nie to skąd wiadomo, że to akurat to dziecko zaraziło malucha a nie np. Pani pediatra (ta to dopiero jest bombą zegarową). A tak w ogóle, ładna bajeczka, ale trudno się na nią nabrać, bo brzmi całkiem nieprofesjonalnie i nieprawdopodobnie. Prawda akurat jest przeciwna: to szczepione dzieci są rezerwuarem groźnych zarazków. Nie wierzy Pani, to zapraszam do poradni pediatrycznej - skąd tam taki tłok? Aż tyle dzieci się nie zaszczepiło? Czy to szczepione czekają na kolejny antybiotyk? Tak, proszę Pani, dokładnie tak - szczepione. Następnie można wpaść na neurologię i zapytać ile wśród leżących tam aktualnie dzieci z zapaleniem mózgu było nieszczepionych. Powiem Pani - Zero. natomiast 100% to dzieci szczepione, mogą się nawet zdarzyć takie, które zachorowały po szczepieniu. A CAŁA TA BABLANINA TYLKO PO TO ŻEBY ZROBIĆ SZUM NA SWOIM FACEBOOKU, wstyd! Bo lekarz się na to nie nabierze, ale młode, niedoświadczone matki tak i na Panią spadnie odpowiedzialność za krzywdę wyrządzoną przez szczepienia ich dzieciom."z https://www.facebook.com/justynasochastopnop/posts/1698311900433175?hc_location=ufi
http://stopnop.com.pl/lekarze-niszczeni-za-wiernosc-zasadom-etycznym/

Dla odmiany inne słowa równie anonimowej lekarki:
"Ważne słowa, które powinny trafić do każdego rodzica:
"PROFILAKTYKA MA BYĆ BEZPIECZNA a nie obwarowana wieloma powikłaniami!
1) lekarze są uzależnieni od NFZ
2) lekarz w każdej chwili może utracić miejsce pracy
3) praca w szpitalu - może stabilniejsza, ale tam się (nie wiem, ale raczej nie szczepi, poza porodówkami)
4) każde powikłanie musi udowodnić sam pacjent w sądzie
5) nikt nie przechowuje tzw. materiału szczepionkowego jako ewidentnego dowodu na zły produkt farmaceutyczny winny za to powikłanie
6) lekarz nie podpisuje nigdzie "klauzuli odpowiedzialności" za złą "Kwalifikacje do szczepienia"... bo nie jest duchem świętym i nie może odpowiadać za całkowicie indywidualne reakcji dziecka na wprowadzony do ciała interwencją medyczną każdy alergen zawarty w szczepionce i to w każdej nieoczekiwanej chwili życia dziecka!
7) we krwi związki zawarte w szczepionce znajdują różne środowisko; raz jest więcej we krwi: tłuszczyku (łatwo wchłaniają się zw. lipofilne), a drugim razem więcej białka (one są np. nośnikami leków)
8) zachodzą tzw. interakcje ze wszystkim... czym się da szczególnie sztucznym związkiem łatwo rozpuszczalnym; a takie muszą być każde leki, aby chciały działać w komórkach!
9) "wybieg" wszystkich instytucji i ich ustaw jest celowo przemyślaną wolnością w dokonywaniu wyboru co do wszystkich działań medycznych... zaczynając od łykania leków a na zabiegach skończywszy.
Odpowiedzialność spada na obywatela! To "wy róbta co chceta"! To powinno dotyczyć też dzieci i szczepionek... ale bez zaciemniania sytuacji nazwą "obowiązek szczepień".
10) zastraszeni lekarze przez izby lekarskie odbieraniem prawa wykonywania zawodu (bezprawnie) i zastraszeni rodzice karami administracyjnymi (bezprawnymi) są niedoinformowani!
11) Ustawa o chorobach zakaźnych (nieczytana przez ludzi) mówi, że przymus szczepień czy hospitalizacji dotyczy w wypadku:
a) ogłoszenia epidemii
b) chorego pacjenta lub z udowodnionego kontaktu.
A wiec cóż za straszydło... ale kto to czyta lub rozumie?
12) otaczają nas choroby z naszej wyłącznie WINY, wiec i leczenie spada na nasze barki (w obecnych ustawach... a i słusznie!
Trzeba brać się do roboty... zastanawiać czym budujemy organizm = budujemy choroby lub zdrowie i odporność. Brać odpowiedzialność za zdrowie swoje i swojego dziecka!"

https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/photos/a.306097859417649.88682.206336526060450/1206493296044763/?type=3&theater


Źródło artykułu mamadu, cytatów i argumentów:
http://mamadu.pl/125181,chore-dziecko-jest-chodzacym-morderca-noworodkow-list-lekarki-ktora-przestala-leczyc-nieszczepione-dzieci
http://babyonline.pl/list-lekarki-nieszczepione-dziecko-jest-chodzacym-morderca,aktualnosci-artykul,22335,r1.html

http://podaj.to/post/1020,1,lekarka-nie-wytrzymaa-i-napisaa-co-myli-na-temat-szczepionek-mocne.html
https://www.facebook.com/podaj.to/posts/1422259121149238
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1250802258300597/?comment_id=1251377678243055&ref=notif&notif_t=group_comment_follow&notif_id=1487265392886874
http://szczepienie.blogspot.com/p/wirusy-nie-istnieja-czyli-nowa.html

1 komentarz:

  1. Ciekawi mnie jedno zjawisko: pokrzywdzone przez szczepienia dzieci, relacje rodziców itp nie są wiarygodnymi źródłami. Ci co szczepią lub popierają szczepienia wołają wiarygodnych badań, źródeł itp. A tekst od lekarki, która nie ma odwagi się przedstawić, może nieistniejącej, możę napisany na zlecenie itd. biorą za wiarygodny opis narażania dzieci na choroby. Gdzie tu logika :/ Mam wrażenie, że ludzie przestali używać mózgów

    OdpowiedzUsuń

Proszę podawać źródła informacji. Chcę aby dyskusja była merytoryczna, krytyka mile widziana, ale spokojna i konstruktywna.
Przekleństwa, spam, atakowanie innych osób - takie posty będą usuwane.